» Teksty » Artykuły » Thorgal #03: Trzej starcy z kraju Aran

Thorgal #03: Trzej starcy z kraju Aran

Thorgal #03: Trzej starcy z kraju Aran
Pierwsze dwa tomy Thorgala (czyli Zdradzona czarodziejka i Wyspa lodowych mórz) mogą być traktowane jako dość gwałtowne wyjaśnienie prawdziwego pochodzenia tytułowego bohatera, a także zdradzenie powodów, dla których postanowił wyruszyć w podróż w poszukiwaniu miejsca, gdzie będzie mógł w spokoju osiedlić się ze swoją świeżo poślubioną żoną, Aaricią. Podobnie jak wspomniane wyżej dwa albumy, również Trzej starcy z kraju Aran w pewien sposób różnią się od tego, co czeka czytelnika w dalszych częściach sagi. Ale tym razem w całkiem pozytywny sposób.

Akcja komiksu rozgrywa się w tytułowej krainie Aran (trzeba jednak przyznać, że bardziej pasowałoby tu określenie "wioska”, bo tak naprawdę to mały obszar składający się kilkunastu domostw i zamku stojącego pośrodku jeziora), w której Thorgal wraz z żoną zostają zaczepieni przez tajemniczego karła. Bohaterowie bardzo szybko wpadają w tarapaty przez próżność kobiety, która odkrywa rozwiązanie zagadki postawionej dawno temu przez tajemniczych Życzliwych. Chodzi o zerwanie naszyjnika zawieszonego na czterech sznurach za pomocą jednej strzały. Dalej akcja toczy się niczym w ponurej baśni rodem z opracowań braci Grimm.

Nazwisko dwóch niemieckich uczonych pada nieprzypadkowo. Trzej starcy z kraju Aran przypominają swoim schematem fabularnym to, co doskonale znamy z baśni: rozwikłanie rzekomo niemożliwej do rozwiązania łamigłówki, zamek pośrodku jeziora, na który zostaje przewieziona nowa królowa, czy wreszcie próby, jakim poddani zostaną kandydaci do jej ręki. Szczególnie ten ostatni przykład stanowi o baśniowości trzeciej części przygód Thorgala. To dość częsty motyw przy swataniu księżniczek, by postawić przed pretendentami zadania, którym sprostać mogą tylko najbardziej godni tego zaszczytu. Oczywiście, trzeba też brać poprawkę na realia sagi. Co prawda Trzej starcy… nie pokazują jeszcze jej brutalności w pełnym spektrum, ale i sama fabuła nie jest grzeczna – krew leje się często, a odrąbane członki latają w powietrzu z równie dużą częstotliwością.

Trzej starcy z kraju Aran są raczej historią hermetyczną. Niewiele (jeśli w ogóle) odniesień do tego epizodu znajdzie się w przyszłości, co cechuje zresztą większość późniejszych odsłon przygód Thorgala. Jednak od tej reguły jest jeden drobny wyjątek: postać Strażniczki Kluczy, która jeszcze kilkukrotnie pojawi się na drodze wychowanka wikingów, a także jednego z konkurentów protagonisty, z którym przyjdzie mu się powtórnie zmierzyć w przyszłości. Poza tym, niestety, Trzej starcy… nie mają większego udziału w budowaniu całej epopei.

Trzej starcy z kraju Aran to tak naprawdę "otwarcie” właściwej opowieści o losach Thorgala. Tutaj rozpoczyna się jego długa podróż, która trwać będzie jeszcze kilkadziesiąt lat. Z pierwszego zetknięcia z tajemniczymi siłami rządzącymi wszechświatem wychodzi zwycięsko, jednak to, co przygotowali twórcy w trzecim tomie Thorgala stanowi zaledwie niewielki wycinek tego, co znajdzie się w kolejnych odsłonach przygód wikinga. Baśniowość tego tomu wynagradza jednak jego hermetyczność, bo nawiązań do klasycznych baśni jest tu naprawdę dużo, a najważniejszym z nich są tradycyjne zawody, w których wygraną jest władza i ręka księżniczki. A sam ten schemat, podany w brutalnej i mrocznej otoczce świata Thorgala, jest warty uwagi.

Galeria


7.5
Ocena recenzenta
8.71
Ocena użytkowników
Średnia z 7 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Thorgal #03: Trzej starcy z kraju Aran (twarda oprawa)
Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunki: Grzegorz Rosiński
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: czerwiec 2008
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Liczba stron: 48
Format: A4
Oprawa: twarda, kolorowa
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Cena: 29,90 zł
Wydawca oryginału: Lombard



Czytaj również

Thorgal #08: Alinoe
Prawie jak survival horror
- recenzja
Thorgal #07: Gwiezdne dziecko
Bajkowo po raz kolejny
- recenzja
Thorgal #06: Upadek Brek Zarith
Udane zwieńczenie mini-cyklu
- recenzja
Thorgal #05: Ponad krainą cieni
Fantasmagoria
- recenzja
Thorgal #04: Czarna Galera
Nie może być za łatwo
- recenzja
Thorgal #02: Wyspa lodowych mórz
Frankofoński Space Viking
- recenzja

Komentarze


duch91
    No i widzisz...
Ocena:
0

...warto było się przyczepić. Ta recenzja jest dużo fajniejsza, niż poprzednia. Props:)

09-05-2014 13:47
Fenris
   
Ocena:
0

@duch91, no nie wiem, bo recenzja "Trzech starców..." powstała jeszcze na dłuższą chwilę przed publikacją "Zdradzonej czarodziejki", którą skrytykowałeś. :P

09-05-2014 14:21
duch91
   
Ocena:
0

Tym lepiej. Znać, że Ci się przytrafił wypadek przy pracy;]

09-05-2014 18:47
Drachu
   
Ocena:
0

Mój pierwszy Thorgal :)

10-05-2014 09:31

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.