» Świat Mroku » Almanach » Telefon

Telefon


wersja do druku

Fabularyzowany poradnik łowcy wampirów

Autor: Redakcja: -1
Ilustracje: alkanna

Telefon
Witaj. Nie jest dla ciebie ważne jak się nazywam. Ważne jest to, że dzwonię do ciebie, bo wiem co robisz. Tak, doskonale się orientuje, że wierzysz w istnienie wampirów i ich szukasz. Skąd się dowiedziałem? Wiem gdzie szukać. Ot, choćby książki, które ostatnio wypożyczyłeś, częstsze wizyty w kościele, czy cały ten nieprofesjonalny sprzęt, który kupiłeś. Nie przejmuj się, także poluję na wampiry, jesteśmy po tej samej stronie barykady. Przez ten telefon możemy bezpiecznie rozmawiać. To właśnie dlatego mój głos jest zniekształcony.

Przejdźmy do konkretów, bo nie chcę za długo mówić. Mimo wszystko, oni też czuwają. Tak jak my szukamy ich, tak oni szukają nas. Wiedz, że nie jest to równe starcie. Niemniej w tym przypadku, ukrycia się, na szczęście mamy przewagę.

Wampiry, mimo że są mistrzami udawania ludzi lub zwłok, mają swoje słabości. Słabości, które możemy - nie, musimy - wykorzystać, aby wygrać w tej walce dobra ze złem. Poznasz teraz podstawowe sposoby wykrywania wampirów. Jest kilka metod, żadna z nich nie jest niestety całkowicie pewna, ani bezpieczna.

Moim zdaniem, najlepszą metodą jest coś, co nazwałem selekcją. To żmudny i czasochłonny proces, jednak ma podstawową zaletę - pozwala pozostać w ukryciu. Metoda polega na tym, że szukasz tropu w prasie, wśród miejskich legend lub przekazywanych plotek, wśród informacji policji, dziwnych przestępstw, lub jeśli masz możliwość - śledzisz co nagrały miejskie kamery. Szukasz punktu zaczepienia - informacji o dziwnym mieszkańcu jednego z bloków, nietypowej serii napaści, lokalu z którego ludzie wracają często bardziej zmęczeni niż z innych, opowieści o wampirach energetycznych - słowem, wszystkiego co może kojarzyć ci się z działaniami wampira. Wtedy zwracasz uwagę na taką sprawę i zaczynasz się przyglądać, kto tam był. I kolejno dowiadujesz się o każdym z obecnych tyle informacji ile potrzeba, żeby skreślić go z listy. Jest to dość proste - jeśli ktoś był widziany w dzień, to go skreślasz. Podobnie, jeśli widziano jego odbicie w lustrze, lub jesteś pewien, że coś zjadł. Zaczął niedawno palić papierosy, czy lubi siadać przy ognisku? Również skreśl, albowiem wampiry boją się ognia. Najczęściej dość szybko skreślisz wszystkie osoby, wiesz wtedy, że dana sprawa nie jest najpewniej działalnością wampira. I zaczynasz szukać kolejnego tropu. Tak zakończy się zdecydowana większość spraw, którymi będziesz się zajmował.

Czasem jednak pozostanie ci ktoś na liście, wtedy musisz przyjrzeć mu się bardziej drobiazgowo. Wypytać się sąsiadów, zobaczyć z czego żyje, kiedy wyrobił sobie dokumenty, co o nim wiadomo. Kolejne ważne wskazówki to 'jak się trzyma', bowiem wampiry się nie starzeją, oraz to, czy ostatnio podróżował, albowiem to kolejna słabość tych pasożytów. Przejrzyj kosz na śmieci - to dość nieprzyjemne zajęcie pozwoli ci szybko ustalić, czy Twój cel żyje - jeśli nie znajdziesz żadnych odpadków pożywienia, ani nic podobnego, możesz w to poważnie powątpiewać. Możesz również spróbować innej metody - wymusić na nim pojawienie się za dnia, jeśli masz takie możliwości. Wezwanie na komisariat, odebranie paczki w godzinach 10-18, czy pukanie do mieszkania w południe, to dobre sposoby. Zwykły człowiek zirytuje się i zadziała, żeby mieć spokój. Wampir będzie próbował w każdym z tych przypadków jakoś to ominąć i sprawę załatwić wtedy, kiedy może działać - nocą. Dość szybko powinieneś być w stanie rozstrzygnąć, czy dana osoba jest wampirem, czy nim nie jest. A wtedy albo zrezygnujesz, albo przejdziesz do bardziej zdecydowanych działań.

Druga popularna metoda to rozpoznanie bezpośrednie. Gdy natrafisz na trop, udajesz się tam osobiście i zamiast delikatnie badać sprawę przeprowadzasz obserwację. Łowcy, którzy tą metodę wybierają, najczęściej posiłkują się wyspecjalizowanym sprzętem i muszą odznaczać się wysoką spostrzegawczością. Niewielkie ukryte lusterka (oraz uważna obserwacja wszystkich lustrzanych powierzchni) pozwolą ci wykryć potwora poprzez zauważenie jego rozmytego obrazu. Podobnie możesz wykorzystać kamerę - starannie ukryta przed lokalem, o odwiedzanie którego podejrzewasz wampira, wskaże ci jego osobę. Inną metodą jest wykorzystanie jeszcze droższego sprzętu - kamera termowizyjna pozwoli ci bezbłędnie namierzyć potwora, nawet w tłumie, ponieważ pozostaje zimny niczym trup.

Ostatnia metoda jest najbardziej ryzykowna. To uczynienie z siebie, lub kogoś, kto z Tobą współpracuje (świadomie lub nie), przynęty dla wampira. Jeśli wiesz, gdzie poluje, lub jaki typ ofiar preferuje, będziesz w stanie dobrać przynętę. Musisz tylko liczyć, że się na nią złapie. Pamiętaj jednak, że ta metoda to igranie z ogniem, łowca który ją wybiera, musi mieć świadomość, że prawdopodobnie skończy jako kolejna ofiara potwora.

Czasami zdarzy się tak, że cały żmudny etap śledztwa można pominąć. Taka sytuacja zdarza się, kiedy jakiś nieostrożny wampir zostawi pozbawioną krwi ofiarę, czy zamieni się wśród ludzi w chmurę mgły. To znak od Boga. Wtedy wiesz, że jesteś na dobrym tropie i pozostaje ci tylko określić, jak wygląda potwór i jak go możesz dopaść.

Pamiętaj jednak o jednym. Wampiry, które uda ci się odnaleźć na jeden z tych sposobów będą tymi najkrócej istniejącymi lub najmniej sprytnymi. Żeby dopaść prawdziwe potwory, długowieczne i mające wprawę w ukrywaniu się, często trzeba posłużyć się innym wampirem. Jeśli zdecydujesz się na takie ryzyko to stoisz przed wyborem. Możesz cierpliwie śledzić odnalezionego wampira, żeby doprowadził cię w końcu do innych ze swojego rodzaju. Albo możesz zdecydować się na coś innego - porwać go i zmusić do wyjawienia ci wszystkiego co wie. Pamiętaj, że te potwory też mogą odczuć strach i ból, zwłaszcza, jeśli użyjesz ognia lub wystawisz je na słońce. Jednocześnie oszukuj je, mówiąc, że nie poszukujesz jego, a chcesz z przyczyn osobistych dopaść jego zwierzchnika, który zamordował Twojego przyjaciela. Że darujesz mu jego plugawe istnienie, jeśli cię na niego naprowadzi. Jest szansa, że ogłupiony strachem potwór, wyda ci tego, który go stworzył. Wtedy go zniszcz i przygotuj się do znacznie poważniejszego starcia.

Zbyt długo już rozmawiamy, niedługo zadzwonię do ciebie ponownie.





To znowu ja. Obserwowałem cię i widzę, że udało ci się namierzyć wampira. Patrząc na jego poczynania i ilość śladów, które pozostawił, to niedługo istniejący i nierozsądny osobnik. Teraz możesz przejść do przygotowania ataku. Powiem ci o paru podstawowych sposobach dopadnięcia i zniszczenia wampira.

Musisz bardzo uważać na dwie rzeczy - po pierwsze, wampiry podobnie sprawnie jak udają żywych udają zwłoki. Naprawdę zniszczone rozpadają się w większości przypadków w pył. Więc jeśli po Twoim ataku wampir padnie, to albo tylko go 'pozbawiłeś przytomności' albo udaje, chcąc żebyś się zbliżył. Dobicie z dystansu jest najlepszym rozwiązaniem. Druga sprawa to nadludzkie cechy wampirów. Wampir może otrzymać postrzał i iść dalej. Wampir potrafi przemienić się w mgłę i ci umknąć. Wampir potrafi przejąć kontrolę nad Twoimi myślami, jeśli spojrzy ci w oczy, lub nawet z Tobą porozmawia. Pamiętaj, jeśli walczysz z wampirem, nie możesz mu dać szansy na reakcję.

Teraz o tym, jak można je zniszczyć. Wampira możesz zniszczyć na trzy sposoby. Pierwszy to spalić go, czy to klasycznie ogniem, czy wystawiając na światło słoneczne. Drugi to przebić mu serce osinowym kołkiem i następnie coś uczynić z jego ciałem - wrzucenie obciążonego do rzeki jest dobrym rozwiązaniem i nie zostawia śladów. Trzeci to pozbawić go głowy, niekoniecznie musisz ją obciąć. Odstrzelenie mu jej przy pomocy pocisku kalibru .303 w zupełności powinno wystarczyć.

Jak do tego doprowadzić? Przede wszystkim musisz dobrze zaplanować atak i wykorzystać wszystkie przewagi jakimi dysponujesz. Atakuj z zaskoczenia by nie dać mu szansy na ucieczkę, ani uczynienie ci krzywdy. Atakuj z dystansu, gdyż wtedy nie będzie mógł cię dopaść. Atakuj, jeśli możesz, przy wykorzystaniu wspólników którzy odwrócą jego uwagę i zwiększą Twoje szanse. Nawet zapłacenie paru czarnym kryminalistom, żeby pomogli ci pobić lub zastrzelić "tego bogatego białasa" jest dobrym rozwiązaniem. Kilka kul pistoletowych spowolni wampira i da ci czas, żeby go zniszczyć. A jeśli wampir zacznie się bronić, są duże szanse że zabije któregoś, lub nawet kilku z nich, zamiast ciebie.

Popularna na filmach kusza z kołkiem czy wchodzenie z kołkiem do domu wampira by odnaleźć jego trumnę to pewne samobójstwo. Przy użyciu kuszy przestrzelenie wampirowi serca graniczy z niemożliwością, jeśli nie jesteś wprawnym strzelcem. Dodatkowo kuszę trudno ukryć i taki atak zwróci na pewno dużo uwagi, zwłaszcza innych wampirów. Wejście do domu sprawi tyle, że wampir przebudzi się i postara się ciebie zabić. Walcząc w jego kryjówce masz naprawdę niewielkie szanse.

Najskuteczniej zniszczyć wampira na dwa sposoby - dopadając go na ulicy lub atakując jego kryjówkę w dzień. Pierwsza metoda jest łatwa do wykonania, wystarczy że weźmiesz strzelbę myśliwską i usiądziesz na jakimś dachu lub w oknie. Strzał w głowę wampira, lub kilka, jeśli masz możliwość, i na ulicy powinna pozostać kupa popiołu. Ewentualnie, jeśli chcesz zaryzykować, shotgun i kilkukrotne strzelenie w jakiejś ciemnej uliczce z bliskiej odległości, również powinny załatwić sprawę. Taka ilość ołowiu, jaką w niego wpakujesz, rozwali mu nie tylko głowę, ale przerobi go całego na mielonkę.

Druga metoda jest moim zdaniem skuteczniejsza. Musisz odkryć, gdzie wampir ukrywa się za dnia. Najczęściej będzie to jakiś opuszczony dom czy magazyn, mieszkanie w budynku, domek jednorodzinny, jakaś piwnica lub w skrajnym przypadku apartament. W takim przypadku najlepiej użyć innych i zmusić wampira do opuszczenia schronienia w dzień. Telefon na policję o podłożeniu bomby spowoduje, że wampir będzie musiał kombinować, jak pozostać podczas ewakuacji budynku. Jeszcze skuteczniej zadziała rzeczywisty zamach bombowy, ale powinieneś uważać, żeby nie skrzywdzić zbyt wielu przypadkowych ludzi. No i wykonanie bomby nastręcza pewnych problemów.

Podpalenie wydaje się najlepszym rozwiązaniem - ogień stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla wampira i powinien go ogłupić. Możliwe nawet, że sam wybiegnie na światło uciekając przed nim. Nastąpi ewakuacja budynku, stanowiąca kolejny problem dla potwora. Jeśli dobrze się przygotujesz, nie będzie mógł pozostać w kryjówce, ponieważ groziło mu to będzie spaleniem. Nawet, jeśli przeżyje atak, to będzie musiał szukać innej kryjówki. A wtedy będziesz go mógł łatwiej zlikwidować.

Jeśli wampir śpi gdzieś, udając bezdomnego, lub ukrywa się w kanałach, sprawa ma się inaczej. W pierwszym przypadku, o ile go namierzysz, możesz bez problemu zniszczyć go podczas snu. W drugim przypadku, odradzałbym zapuszczanie się samotnie w ciemne kanały. Nawet w dzień wampir może być tam niebezpieczny. Lepiej wtedy zaczaić się na niego na powierzchni. Muszę kończyć, zadzwonię do ciebie niedługo. Mam nadzieję, że sobie poradzisz.





Cóż, pierwsze udane łowy za Tobą. Zanim jednak wpadniesz w euforię, pamiętaj o tym, że pozostałe wampiry to zauważą. A ponieważ nie ukryłeś dobrze śladów, mogą po nich do ciebie trafić. Poza tym, oni zawsze szukają takich jak my, nie możesz dopuścić do tego, żeby uśpili Twoją czujność i żebyś popełnił błąd, który pozwoli im cię dopaść. Powiem ci teraz trochę o błędach, które najłatwiej popełnić.

Najczęstszym jest zlekceważenie organów ścigania. Jeśli wampir dobrze udawał człowieka, to jego śmierć lub zniknięcie nie pozostanie niezauważona. Zwłaszcza, jeśli zastrzeliłeś go na środku ulicy. Nawet jeśli uciekniesz z miejsca ataku, wszczęte zostanie śledztwo i policja spróbuje cię dopaść. Lub jeszcze gorzej - wampiry wykorzystają swoje kontakty w policji, żeby się o Tobie dowiedzieć czego tylko będą w stanie i dopadną cię dużo wcześniej.

Pamiętaj też, żeby nie zostawiać podstawowych śladów. Broń której używasz nie może być na ciebie zarejestrowana, chyba że masz pewność że zwłok nikt nie znajdzie, lub masz czas by usunąć kulę. Noś rękawiczki, zasłaniaj twarz, nie pokazuj się kamerom, nie zachowuj nietypowo - póki możesz, korzystaj z tłumu i anonimowości jaką ci daje. Jeśli zaczną cię szukać, to szanse że im się uda, jeśli nie będą o Tobie nic wiedzieć, są niewielkie. Ma to jeszcze tą zaletę, iż wampiry często lekceważą zagrożenie jakie dla nich stanowisz. Jeśli będą świadome, iż poluje na nie doświadczony łowca, będą mieć się na baczności.

Fałszywe dokumenty są trudne do załatwienia, ale jeśli masz możliwość je zdobyć, to z niej skorzystaj. Staraj się nie korzystać z karty kredytowej, ani nie wypożyczać samochodu, gdy polujesz. Podobnie, uważaj jakie książki pożyczasz, z kim rozmawiasz, co piszesz w internecie. Pamiętaj - możesz trafić na osoby, które będą sprawiały wrażenie pokrewnych dusz, ale bądź wtedy bardzo ostrożny. Każdy taki człowiek może być wampirem, chcącym zlikwidować zagrożenie, jakie dla nich stanowimy.

Jeśli nie stanowi to dla ciebie dodatkowego zagrożenia, planuj swoje ataki tak, żeby łatwo było zarówno policji, jak i wampirom, znaleźć inne wytłumaczenie - morderstwo na tle rasowym, walki gangów, nawet zamach terrorystyczny - wszystkie są dla ciebie lepsze, niż ujawnienie prawdziwej motywacji.

Jeśli stanie się zbyt gorąco, po prostu zmień miasto. Wampiry mają awersję do podróży, zazwyczaj samo to wystarcza żeby się zabezpieczyć przed ich zemstą. Znajdź osoby które będą mogły przeprowadzić rozpoznanie za ciebie i przyjeżdżaj tylko w celu likwidacji plugastwa. W ten sposób, miejmy nadzieję, możesz pozostać poza ich zasięgiem.

Pamiętaj, zawsze prowadź notatki i przechowuj je w bezpiecznym miejscu. Jeśli Tobie coś się stanie, to Twoi następcy będą mogli skorzystać ze zgromadzonej wiedzy, tak jak Ty korzystasz z mojej. A przede wszystkim, nie daj się złapać żywcem. Śmierć jest lepsza od klątwy, którą może ci zgotować ich ugryzienie.

To wszystko, co chciałem ci dzisiaj przekazać. Otwórz paczkę, która leży na stole. W środku znajdziesz bilet lotniczy do Denver, oraz przygotowaną bombę. Wyjdź na korytarz i wyjrzyj przez okno. Tak, stoi tam samochód z dwoma ludźmi, którzy obserwują Twój budynek. To niewolnicy wampira i jego psy gończe. Czekają nocy, aż ich pan będzie mógł przyjść i rozprawić się z Tobą. Zostawiłeś za dużo śladów tym razem i myślą, że uda im się zemścić. Liczę, że jesteś wysportowany, bowiem musisz wyjść oknem, by cię nie zauważyli. Jednak wcześniej przymocuj linkę od bomby do drzwi. Zawsze istnieje szansa, że zabijesz kolejnego wampira. Liczę, że ci się uda i odbierzesz mój kolejny telefon, gdy tylko wysiądziesz z samolotu.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Shadows of Mexico
Niepozorny gigant
- recenzja
Chicago
- recenzja
Krocionogi Behego
Antagonista
Pierwsze miejsce w konkursie Ekwinocjum Wiosna 2009
Drugie miejsce w konkursie Ekwinocjum Wiosna 2009, cz.2

Komentarze


Johny
   
Ocena:
0
Jest jeszcze jeden sposob na wykrywanie wampirow, zaproponowalem go w dyskusji o lowcach w dziale starego WODu. Chodzi mianowicie o szkolenie psow. Wampiry pachna zupelnie inaczej niz ludzie - nie poca sie, przypominaja swierze trupy, najlepszy przyjaciel czlowieka latwo moze je znalezc.
Jesli w nWODzie po staremu truposze wzbudzaja niechec u zwierzat to sprawa jest jeszcze prostrza.

A artykul pierwsza klasa. Az mnie korci czy nie wrocic do prowadzenia swiata mroku.
30-05-2007 10:23
~soul31

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Super atrykuł tylko "Pamiętaj, zawsze prowadź notatki i przechowuj je w bezpiecznym miejscu. Jeśli Tobie coś się stanie, to Twoi następcy będą mogli skorzystać ze zgromadzonej wiedzy, tak jak Ty korzystasz z mojej". Pokazuje że dzwonił wampir i rodzina poprostu używa biednego śmiertelnika w swojej wielkiej grze. W denver czeka go pewnie śmierć , nowy "cel" , albo spokrewnienie. Naprawdę genialne
30-05-2007 12:10
Turel
   
Ocena:
0
Gdybym jeszcze tylko prowadził śmiertelniczego albo wampirzego woda... :]

Fantastyczny art, naprawdę. Nie wybaczyłbym ani tobie, ani Kastorowi gdyby nie pojawił się tutaj.
30-05-2007 12:14
Szczur
    Dziękuje za komentarze
Ocena:
0
@Borsuk - owszem, jest wiele sposobów na wykrycie i eliminacje wampira, starałem się w artykule umieścić tylko najpopularniejsze i kilka odrzuciłem, żeby nie wyszło za długie.

@soul31 - kto dzwonił i o co mu chodziło pozostaje na razie moją słodką tajemnicą, ale postaram się niedługo napisać o tym trochę więcej.

@Turel - zacznij zamiast narzekać ;)
30-05-2007 14:45
~Nivo

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jest ok.

"Pamiętaj jednak o jednym. Wampiry, które w uda ci się odnaleźć na jeden z tych" - 'w' do odstrzału
30-05-2007 15:13
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dzięki za czujność, poprawione.
30-05-2007 15:15
Gruszczy
   
Ocena:
0
Facet leci do Denver. To może oznaczać, że następna część cyklu będzie dotyczyć wilkołaków, bo Rockies to właśnie ich terytorium. To by dawało cykl o polowaniach na nadnaturali, następny bilet powinien być do Bostonu. To jednak nie tłumaczy, kim jest mentor.
30-05-2007 18:36
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Jak to kim? Czystym, będącym Egzarchą z VII ;-)

Doskonały artykuł, moim skromnym zdaniem :) Miło widzieć arty Szczura z powrotem na nWoDzie.

A teraz klimatyczna ilustracja Leaf... :>
30-05-2007 18:39
Gruszczy
    Ilustracja
Ocena:
0
No, telefon i jakas laska. Bedzie w sam raz :-P
30-05-2007 20:05
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Tylko, że obaj rozmówcy są facetami...
30-05-2007 21:24
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ale głos jest znieszktałcony ;)
30-05-2007 21:30
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
I lew. Musi byc lew... W grafice, of course.
30-05-2007 21:39
Gruszczy
   
Ocena:
0
No ja mogę zrezygnować z telefonu na rzecz lwa.
31-05-2007 00:42
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Uuuu, Gruszczy, wlasnie sobie u Leaf nagrabilismy :)
31-05-2007 09:02
Gruszczy
   
Ocena:
0
Ej no, dlaczego? Ona chyba lubi rysowac laski, a czy lwy to nie wiem. No ale telefon to taki z czapy jest, lew zas jest spoko ;-)
31-05-2007 09:25
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hm... powiedzmy, ze lwy nie tak bardzo... :)
31-05-2007 12:07
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Lew gadający przez telefon? Taki, 'passant' nad przewróconym starym 'porcelanowym' aparatem?

Kurde, wyobraźnia mnie ponosi, a usiłuje jeszcze wstawić gdzieś w ten obraz laskę i już w ogóle dramatycznie się robi :D
31-05-2007 12:25
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie musi gadac przez telefon, moze byc skora, na ktorej lezy laska gadajaca przez telefon.

Ok, teraz mnie ponosi :)
31-05-2007 13:05
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ale ta od lwa już leży na skórze, to teraz ma leżeć na skórze lwa, który przyglądał się jak leży na skórze? :D

Jeeej, intertekstualność, FTW! :P
(dobra, kończmy ten spam ;)
31-05-2007 13:25
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tak!!! I lew bedzie mial smutna mine, bo ona zyje a on juz nie :D A mialo byc tak pieknie :)

OK, koniec spamu.

Niech Lew of Steal rysuje jakas fajna laske :) Moze byc bez lwa :p
31-05-2007 14:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.