string(15) ""
» Blog » Tajemnica postaci drugoplanowych
13-07-2015 00:41

Tajemnica postaci drugoplanowych

W działach: książki, pisanina | Odsłony: 269

Być może zauważyliście czytając książki, oglądając filmy lub konsumując inne dzieła kultury, że nierzadko bohaterowie drugoplanowi oraz to, co dzieje się między nimi są ciekawsi niż postacie pierwszoplanowe. Wpis ten poświęcę rozważaniu nad przyczyną takiej sytuacji.

Prawda objawiona:

Powody, które sprawiają, że sytuacja wygląda jak wygląda (tzn. że bohaterowie drugoplanowi nierzadko są ciekawsi od głównego bohatera) są dość proste: wbrew pozorom to właśnie oni dają więcej pola do popisu autorowi niż bohater wydawałoby się główny.

Wynika to w dużej mierze z samych prawideł narracji. Otóż: duża część książek, gier czy filmów (piszę „duża”, bo są różne dzieła kultury i style narracji) opiera się na opowiadaniu jakiegoś rodzaju historii. I to właśnie ta historia jest w nich najważniejsza, a niekoniecznie bohaterowie, będący bądź co bądź tylko biorącymi w niej udział aktorami, ich czyny czy też relacje między nimi. Bohaterowie w takich przypadkach są tylko narzędziami stworzonymi na potrzeby opowieści.

Szczególnie dotkliwie zjawisko to dotyczy bohaterów pierwszoplanowych, którzy często istnieją tylko po to, by ciągnąć fabułę do przodu. Nie zamyka to jednak problemu.

Cechy obowiązkowe Głównego Bohatera

Pierwszym powodem z którego postacie drugoplanowe często wypadają lepiej, jest fakt istnienia kilku cech psychologicznych, które u postaci Głównego Bohatera są więcej niż pożądane. Do grupy tej należą: odwaga, upór, dobre serce, altruizm, wiara w sprawiedliwość lub przynajmniej ponadprzeciętna mściwość lub chciwość. Niekoniecznie najbardziej pożądanymi cechami są natomiast wysoka inteligencja, egoizm, instynkt samozachowawczy, tchóżostwo i zdrowy rozsądek. Po prostu: bohater, który pójdzie do jaskini smoka dlatego, że poprosiła go o to nieznajoma staruszka / ma chrapkę na jego złoto / chce pomścić brutalnie zjedzoną owieczkę jest atrakcyjniejszy (a przynajmniej wygodniejszy dla pisarza, bo niekoniecznie dla czytelnika) od takiego, który tego nie zrobi, bowiem ten pierwszy będzie pchał fabułę do przodu samym swoim głupkowatym zachowaniem.

Jednocześnie taką osobę trudniej jest lubić, bowiem często posiada dość płytką osobowość, która dodatkowo pochłonięta jest misją ratowania świata lub czymś w tym rodzaju.

Bohaterowie drugoplanowi, na barkach których nie leży odpowiedzialność za fabułę mają natomiast większe pole do popisu i większą swobodę manewru. Mogą podejmować odważniejsze (lub bardziej tchórzliwe) decyzje oraz reprezentować szerszą gamę emocji i postaw, niż postacie pierwszoplanowe.

Postać vs. Archetyp:

Pierwszym zagadnieniem, które należy wziąć pod uwagę to metodę tworzenia bohaterów występujących w danym dziele. Ja osobiście dziele ich na trzy kategorie, które zapewne nie mają nic wspólnego z prawdziwym literaturoznastwem. Są to: postacie, archetypy i statyści. Tak więc:

  • Postacie: to bohaterowie z krwi i kości, którzy zostali zbudowani tylko dla tej jednej opowieści i są unikalne. Mają własną konstrukcje psychiczną, własne przekonania, własne podejście do życia, zwyczaje etc. Są unikalne, bowiem autor wymyślił je od podstaw, a następnie sprawił, że zachowywały się tak, jak wynikałoby to z ich osobowości. W innych dziełach trudno szukać dla nich odpowiednik. Przykładem postaci może być np. wiedźmin Geralt, Atos, Portos i Aramis etc.
  • Archetypy: to z kolei bohaterowie, których zadaniem jest a) albo oddawać obecne w kulturze popularnej wyobrażenie o grupie ludzkiej (np. „Chciwy Żyd”) b) albo obrazować jakieś zjawisko występujące w społeczności tudzież jakąś cechę (np. „Kujon” lub „Marzyciel”) albo też c) wpisywać się w jakiś popularny wzorzec bohatera obecny w kulturze (np. „Superkomandos”, „Wojowniczka w żelaznym bikini”, „Czarny Lord”, „Chandlerowski Detektyw”). Archetypy często są wtórne do postaci. Tzn. jakiś twórca wymyśla postać, która zdobywa popularność i jest naśladowana przez innych twórców.
  • Statyści: trzecia kategoria to statyści, czyli postacie tak naprawdę dla fabuły nieistotne, ale tworzące atmosferę niektórych scen. Do takiej grupy zaliczyć można takie kreacje, jak „kelnerka, która sprzedaje bohaterowi kawę”, „policjant, który wypisuje mu mandat” czy „goblin nr. 4”. Z punktu widzenia tego posta są nieistotne i wymieniam je tylko dla porządku.

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym:

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.