string(15) ""
» Blog » Szowinistyczne Dark Heresy! Powiedz NIE w imię równości!
08-07-2011 13:53

Szowinistyczne Dark Heresy! Powiedz NIE w imię równości!

W działach: Dark Heresy, równość | Odsłony: 179

Szowinistyczne Dark Heresy! Powiedz NIE w imię równości!

Ostatnimi dni przeglądam sobie kipiący testosteronem podręcznik do obrzydliwego Dark Heresy i wściekłość istna mnie bierze gdy widzę te obrzydliwe ilustracje,  jakie albo propagują kobiety w stereotypach, albo w pełni zdominowane jarzmem męskiej ignorancji!

 

Ponieważ nie mam pod ręką żadnej graczki, z którą mógłbym zanalizować pełen kontent i ogrom podręcznika do Dark Heresy (usadowionego w uniwersum Warhammera 40k! – jak wiadomo najmroczniejszego i najpodlejszego uniwersum w ogóle w dziejach RPGowych a na pewno najbardziej represyjnych) za partnera w rozmowie posłuży mi mój żółw Stefan.

 

Zaczynamy od okładki od Dark Heresy rulebooka, która już na pierwszym planie wskazuje nam kto tu tak naprawde rządzi – szowinistyczny prosiaczek płci męskiej, zajmujący blisko 60% planu, a w dodatku po jednej ze stron znajduje się inny mężczyzna zajmujący drugie 60%, zatem skoro jeden zajmuje 60 i drugi 60, pani na okładce zostało zatem istne pozdro 600.

 

Obserwacje: Kobieta jest zmarginalizowana, w dodatku otrzymała znacznie gorsze uzbrojenie oraz opancerzenie, jakby to miało być wskazanie dyskryminacji mechanicznej. Pewnie Autorzy pomyśleli sobie, że nie jest w stanie unieść nic więcej niż śmieszny mieczyk i podkreślający kształty czerwony lateks służący za pretekst do nazwania tego zbroją.

W dodatku spójrzcie na tą twarz, jest po prostu nijaka, nie przedstawia jej w zadumie czy jakiejkolwiek refleksji intelektualnej. Znaczy bezmyślna posłuszna wojowniczka.

Koment mój: Straszne…

Koment żółwia Stefana:

 

Na stronie 21 podręcznika, znajdujemy postać łysej kobiety, matki. Wygląda licho i cherlawo, jakby podkreślając jej słabą naturę i niemożność ruszenia na szlaki mrocznego 41’szego milenium.

Str. 50 – Postać jednej z klas, Arbitrator, tutaj widzimy srogą panią strzegącą prawa. Zbroję seksistowsko podkreślającą kobiece atrybuty, oraz brzydotę klasycznie anty-feministycznego wyobrażenia kobiety-wojowniczki. (To jedyna z garstki klas przedstawiona w postaci kobiecej! Jak widać ogromne niedopatrzenie)

Koment mój: Słodki Jezu…

Koment żółwia Stefana:

 

Str. 148 – mała ilustracja opatrzonej w lateks łysej zabójczyni z nożem w dłoni – znaczy zaszyfrowana sugestia settingu KUCHENEGO! Męskie świnie! Ale wy to sprytnie zrobiliście!

Koment mój: O zgrozo…

Koment żółwia Stefana: *wcina sałatę*

 

Str. 181 – wielka ilustracja przedstawiająca ponownie wojowniczkę, zakonnicę Adeptas Sororitas – instytucji walczących dziewic, które wstrzymują swą seksualność w imię oddania wierze w męskie mega-bóstwo, symbolizujące wszak zniewolenie całej ludzkości! Kiełbazyliardy planet pod jarzmem jednej szowinistycznej ultra-prawicowej-konserwatywnej świni! (w dodatku martwej… tylko nie całkiem… bo żywej… ale w maszynie)

 

Str. 223 – kolejna lateksowa zabójczyni, będąca seksistowskim wyobrażeniem podświadomych łaknących Sado-Masochistyznych uciech zakompleksionych mężczyzn. A w dodatku wąż symbolizuje jakoby piętno neo-katolików, wskazujące mityczne-źródła grzesznej natury kobiety, co jest absolutną dyskryminacją! Wysyłamy ze Stefanem notę do Brukseli, żeby coś z tym zrobili.

Str. 228! – ZNOWU kobiety w lateksie! Z nożami! Gdzie są przykłady będące inspiracją dla żon i matek? Czemu nie można zaprezentować w grze jakiś klas postaci poza kobietami co osiągają wszystko przez rozlew krwi?! W Dark Heresy powinna pojawić się Klasa Postaci – Kobieta Sukcesu, z drogami awansu na: kierowniczkę działu sprzedaży, prawniczkę, specjalistkę od public relations, dyrektorkę prestiżowej sieci imperialnych sklepów!

 

Koment mój: Matko świnto…

Koment żółwia Stefana:

 

 

 

Str. 260 – kobieta w wojsku, w mrocznym i w ogóle zbyt męskim mundurze – wskazanie, że dla pań w tym świecie jedyna kariera to popłuczyny po patriarchacie!

 

Str. 268 – przedstawicielka inkwizycji Ordo Xenos, dama w pięknej zbroi podkreślającej jej kształty, przedstawienie ciągot seksualnych obrażającą naturę każdej potencjalnej graczki. I ma biust! Znaczy, że ladacznica, albo coś w ten deseń…

 

Str. 280 – kobiety wojowniczki na usługach mężczyzny na głównym planie – jak nic postacie zmarginalizowane i zepchnięte na drugi plan. Ba! Do tego mają biust! Znaczy, że całość odwołuje się do symboli niedojrzałego dziecinego erotyzmu.

Str. 283 – tym razem widzimy imperialną świętą, anielicę z biustem, kolejną pseudo-erotyczną kpiną ze zdrowego rozsądku. Kto im w ogóle te biusty daje, to ja nie wiem, przecież to infantylny seksualizm na poziomie 14-latka!

 

Str. 304 – postać królowej na dole strony, w takiej ilości szat, że te zakrywają jej piersi i nie pozwalają na wydobycie wdzięków ciała – można posądzić twórców tylko o dyskryminację i chęć przedstawienia kobiety zniewolonej, na której to odzienie symbolizuje tabu okrywające grzeszne ciało. Co za machinacja…

Koment mój: To się nie godzi…

Koment żółwia Stefana:

 

Str. 319 – kolejna ilustracja kobiety, tym razem w zbroi w pełni maskującej jej seksualnośc, w dodatku przedstawiającej samą aparycję jako stereotyp feministki/lesbijki, która wedle stereotypów męskich prosiąt musi być brzydka i w ogóle nie może mieć piersi! Skandal! To swołocz i reakcjonizm!

 

Str. 321 – Obraz damy uwikłanej w szlacheckie obyczaje i z ubraniem mającym przypadać do gustu męskim odbiorcom!

 

Str. 336 – Następna Arbitratorka z tarczą i psem, stoi na straży prawa, w dodatku jest łysa, znaczy stanowi karygodne naśmiewanie się z kobiet o silnym charakterze, jakby o kimś kto musi grać rolę stereotypu brutalki nie dbającej o siebie by coś osiągnąć.

 

Str. 351 – Demonetty…

Koment mój:

Koment żółwia Stefana: It’s a Trap!

 

Str. 359 – Święta Anielica z piersiami – czy facetom nie nudzi się ten przaśny erotyzm?! Skończcie z tym! To dziecinne!

 

 

Uff na razie to wszystko, może wezmę się za dodatki do tej szowinistycznej gry!

 

A na podsumowanie, jeśli sądzisz, że ta notka jest pisana na poważnie, weź się walnij w łeb ;)

Szkoda, że być może panie nie tak znowu często są prezentowane na ilustracjach… szkoda… tylko pytanie komu szkoda i czy większość graczek tak bardzo obchodziły ilustracyjki mające nadawać klimatu a nie łatać komuś niedopieszczone ego. Może kilku, tym z którymi gram to nie przeszkadza. – „To w końcu ilustracje podręcznikowe” – mówią – „mają robić klimat pod przygodę jak zajawki kinowe, nie stanowić wzorce i cholera wie co jeszcze! Grajmy a nie marudzimy o pierdołach…”

No właśnie.

 

Ale żeby prawić zarzuty i kipieć goryczą do konkretnego systemu/świata o swoich naturalnych zasadach za to, że jest pełen represji i niesprawiedliwości? Albo dziejowych obostrzeń narzucanych na płeć? Polecam: inną grę sobie znaleźć.

 

Są otóż ludzie, którzy sięgną po Warhammera Fantasy Roleplay, a nie po DDka, czy inne quasi-średniowieczne-fantasy, właśnie dlatego, że ten brud Warhammerowski i w miare realistyczne dziejowe odtworzenie relacji społecznych im się podoba, robi ten klimat i nie mamy wrażenia, że podróżujemy w kalkę naszej epoki gdzie wszystkim dla hecy kazano się przebrać w dziejowe kostiumy i dano do ręki miecz, ale gdzie ta immersja jest j daje się ją odczuć, ze wszystkim co podłe. Pod tym względem Warhammer określił się do jakiego mierzy użytkownika i trzyma się świetnie. Swoje tyrady radzę zanieść w inny kącik z innymi grami.

 

PS. Do analiz psychologicznych uprawnia mnie profesjonalne wyszkolenie zawodowe zdobyte w Wyższej Szkole Wędliniarsko Muzycznej w Płocku.

 

 

JUŻ WKRÓTCE! - Recenzja Warhammer Fantasy Role Play i tragicznej dyskryminacji łysych względem włochatych i brodaczy! (czy wiesz jak mało jest ilustracji ludzi bez włosów?, jak twórcy nie dbają o ułatwienie zobrazowania sobie świata łysych? Czy łysi dotrzymają się parytetów na ilustracjach? Jak bardzo dyskryminowani są chorujący na białaczkę oraz osoby niepełnosprawne? Ani jeden elf nie został przedstawiony na wózku inwalidzkim! PRzyjżymy się temu wkrótce!)

 

 

"..."
 

 

Komentarze


Scobin
   
Ocena:
0
No, to nie bardzo rozumiem, po co była pierwsza połowa wpisu, ale OK, jedziemy dalej. :) Tutaj, tutaj i w wielu innych miejscach znajdziesz krótkie recenzje książki, która pokazuje, w jaki sposób żyło się kobietom w realnym średniowieczu. To tyle, jeśli chodzi o historyczność Warhammera. ;)

EDIT

Ale jeśli o DH chodzi, to skromny kawałek taki [...] o tym jak ludzkość upadła do cna w ciemność, nadeszła apokalipsa, wszyscy cofnęli się do stadium plemion i na nowo zdobywają kosmos z religijną czcią podbijając i druzgocząc wszystko co się nie zgadza z ich światopoglądem bez ani krzty empatii ^^ ach

Fajnie, ale co to ma wspólnego z pozycją kobiet w świecie? :)

Generalnie nie sądzę, że w systemach RPG było coś historycznego poza rekwizytami (poza nielicznymi wyjątkami). Gry fabularne mają z reguły tyle wspólnego z prawdziwą historią, co polskie koleje z japońskimi. ;)

@Malaggar

Jeśli znajdę chwilę, chętnie. :) Mówisz o blogu polterowym?
08-07-2011 15:49
Repek
   
Ocena:
+1
Mógłbyś się do tego odnieść na serio?

To dopiero mogłoby być zabawne. :D

Pozdro
08-07-2011 15:50
Malaggar
   
Ocena:
+1
@Petro: Ja się odniosę na serio, ale na podstawie nie szeroko zakrojonych badań nad kobiecą psychiką, wpływem ilustracji na postaci i tak dalej, ale na podstawie mojego doświadczenia w RPG.

Nie spotkałem graczki, dla któej brak ilustracji kobiet stanowiłby problem. Co więcej, jedna słusznie (moim zdaniem) zauważyła, że "po co mi ilustracje, skoro jestem w stanie sama sobie wymyślić kim chcę grać i co robić?".

Dla mnie samego ten problem też jest wydumany i na zasadzie "nie wiem do czego się przyczepić, to dowalę się do obrazków".

@Staszek: Tak, polterowym. W ciągu paru dni pojawi się wpis o kobietach i nie tylko u mnie na sesjach DH.
08-07-2011 15:54
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No wlasnie - ktos sie zastanwial kiedys dlaczego tak jest w 40tce?
Ja mam teorie. Pracujac niegdys w tej firmie rowniez mnie zastanawialy te kwestie. Odpowiedzia chyba jest infantylne podejscie wyspiarskic nerdow do kobiet ( predzej zakocha sie w bohaterce komiksu/animki niz w zywej kobiecie), oraz wyjatkowa szpetota tamtejszych pan. Lacznie daje to potrzebe fantazjowania nt pieknych kobiet, polaczona z bogata wyobraznia i dziecinnym podejsciem do spraw rownouprawnienia, kobiet i ich atrybutow.
Ciekawym jest fakt ze dobrych pare lat temu wycofali wszystkie figurki z golymi cyckami (sutkami) albo z golym boberkiem/pupa.
Zeby sie mamy nie gorszyly.
08-07-2011 16:00
YuriPRIME
   
Ocena:
0
@Petra Bootmann
Ilustracjii jest całkiem sporo, niemal co stronę lub dwie, te 18 to wszystko co znalazłem i było to dość proste... Spodziewałem się liczenia i skrupulatnego spisywania z jakiś 40 ilustracji minimum. A tu tylko garstka, a i tak to baza artworkowa Games Worskhopa, którą wykorzystują gdzie się da :P

A moim ulubionym stereotypem jest z kolei kobieta wojowniczka, je uważam za najatrakcyjniejsze biorąc w ogóle mój fetysz kobiet wysokich :P

Ten teskt, to wiadomy przytyk do pewnej noty blogowej, którą tu znalazłem i która mnie poraziła, że można coś takiego zrobić na poważnie i przy tym ile się ja tam nie naczytałem o tak dziwnej symbolice a la: Jak kobieta ma piersi, to źle bo to dziecinny erotyzm, jak nie ma to źle bo naigrywanie się z feministek/lesbijek XD Jak jest smukła i jest kapłanką - źle bo jest słaba i robi kariere w kościele, jak jest silna i z mieczem to źle bo zmusza graczki do gry stereotypem nieoheblowanego kloca, etc.
08-07-2011 16:00
Malaggar
   
Ocena:
+2
I dlatego Sisters of Battle to ideał kobiety:P

Jasnowłosa kapłanko-wojowniczka w powergorsecie który jednak nie jest obciachowy :)
08-07-2011 16:05
Vindreal
   
Ocena:
0
Malaggar, ująłeś mnie tym powergorsetem ;)
Choć z drugiej strony SoB to prawie zakonnice ;p Tylko że "pingwinki" raczej rzadko biegają z miotaczem ognia i mieczem łańcuchowym... :P


A tak btw: czy boyz w WAAAGH! też mają takie kłopoty? :P
08-07-2011 16:15
Malaggar
   
Ocena:
0
Dla pani z 96 strony Blood of Martyrs przebolałbym nawet fakt, że jest zakonnicą:P
08-07-2011 16:21
Vindreal
   
Ocena:
0
Nie kuś, Malaggar, nie kuś ;)
08-07-2011 16:39
YuriPRIME
   
Ocena:
+1
No żesz kurrr... zżarło mi koment który pisałem przez kilka minut...


Edit
@Scobi
No, to nie bardzo rozumiem, po co była pierwsza połowa wpisu, ale OK
Było czytać dalej by się dowiedział.

W każdym razie przez to, że wiadomość nie chciała mi przetrawić linku URL gdy pisałem ostatni koment i wszystko trafiło szlag, już oszczędzę sobie dawania linków, rozwlekłości i napiszę w skrócie.
1)Polecam ci poczytać sobie jednak coś więcej o kobietach w nie tyle średniowieczu, ale już renesansie, i nie o wyjątkach i znanych osobistościach w wielkich pałacach i dworach, o królowej która pojawiła się raz na dynastię królów, bo śmiecham z tego niewąsko, jak na wspomnienie takiej pewniej Włoskiej pisarki 'historyczki' zajmującej się antykiem, co na historii znała się jak bum cyk cyk, ale za to na wyciąganiu wniosków jak niemowlę na obsłudze snopowiązałki. Streszczę tylko, i sparafrazuję wniosek jaki dało się z tej książki wyciągnąć: "Kobiety były najważniejszymi osobami w Antyku, bo Kleopatra."
Sam zaś polecam poczytać co nieco o kulturze Cesarstwa Niemieckiego, szczególnie u dołów, chłopstwa, mieszczaństwa, etc.

2)Fajnie, ale co to ma wspólnego z pozycją kobiet w świecie? :)
A no to, że oba światy nasz i tamten były kreowane od niczego :P kiedyś to nic miało miejsce, i wyszło to co mamy.
Ot powstały sobie Ateny, gdzie kobiety miały znacznie mniej do powiedzenia i były marginalizowane, niż w Egipcie, i ot powstała sobie Japonia, gdzie kobiety były marginalizowane bardziej niż u Azteków.
Ot tak się ułożyło i już.
A w Warhammerze, twórcy nałożyli taką konwencję i koniec. I temu cała ta notka, że za śmieszne uznaję biadolenie nad podręcznikiem, jaki jest babu i w ogóle bo świat jest tak zmaskulizowany. Zamiast siedzieć, biadolić i meczeć, może skoro to nie odpowiada, pójść w drugą stronę, znaleźć jakiś system, grę czy co tam, co akurat pozytywnie nas zaspokaja pod względem ideologicznym, czy bóg wie jakim jeszcze i jego się trzymać i jego się wspierać i jego promować.
3)Za najśmieszniejsze uznaję jednak gadkę o 'mało kobiecych' lub 'za męskich' rpgach XD
Są RPGi i już, sęk w tym, że facetów łatwo dość zadowolić bo cieszą nas pewne rzeczy wspólne... wybuchy, walka, epickość. Pewnie, że znajdzie się jakiś co powie: Łeee, mnie to nie pociąga, wolę coś subtelniejszego. No i tego wtedy wskażą palcami i powiedzą, że ten nie gra w męskie gry :P A choćby spośród tych graczek, które młócą w warhammera, szczególnie jedna, którą można usłyszeć w naszym podcaście sesyjnym z WFRP ma bardzo zdrowe podejście: Coś się podoba - gra. Wali kaszaną - nie gra. Sama mistrzuje jeszcze od Wampira po Neuro i jakoś z tym problemów nie ma.
A jeśli jakaś pani ma problem z obrazkami, nie oznacza to, że gra jest mało kobieca... tylko, że pani ma problem z obrazkami, finito.


Generalnie nie sądzę, że w systemach RPG było coś historycznego poza rekwizytami
Ba, powiem więcej, nie mają NIC wspólnego. Gdyby miały być ultra realistyczne, musieliby wypuścić istną encyklikę z najmniejszymi pierdułami od tego co chłopi jedzą po powrocie z pola, aż do obyczajów szczegółowego opisu święta przerzucaczy gnoju w Korytach Wielkich. Twórcy dają grę z konwencją, zarysem... i rolą Mg i graczy jest to wypełnić by mieć tą przyjemność z immersji i wczucia w świat. Jedne gry rysują konwencję luźno(D&D) inne ciaśniej i bardziej szczegółowo(Warhammer) ale oczywiście bez ekscesów.
Nie widziałem też klas dla osób na wózkach inwalidzkich, a skoro tak lajtowo to traktujemy, to co tam ;)

Swoją drogą, Dark Heresy i Wh40k bardzo wspiera osoby niepełnosprawne! Dzięki tamtejszemu pomysłowi na wszczepy i cybernetyczne ramiona czy nogi, można znowu się poruszać, a nawet widzieć i słyszeć dzięki odpowiednim implantom oczu na ten przykład :P
Ha!


BTW. Polecam też książkę o współczesnym kolarstwie, z której można wywnioskować, że żeby wygrać Tour De France trzeba być facetem bez jojec.
08-07-2011 16:51
Malaggar
   
Ocena:
0
Blokada antyszowinistyczna, którą zaimplementowałem pare minut temu widać działa!
08-07-2011 17:00
Vindreal
   
Ocena:
0
Back to the kitchen!
Nope, I can still do it ;p
08-07-2011 17:14
Czarna Owca
   
Ocena:
0
"Jako posiadacz żółwia stepowego muszę zaprotestować! Sałata, wbrew obiegowej opinii jest niewskazana dla żółwi. Dlatego kategorycznie żądam zmiany diety Stefana!"
Popieram, nie karm gada sałatą.

A notka zabawna ;)
08-07-2011 17:35
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
wszyskie kobity w tym podreczniku majom kolosalne penis enwy
08-07-2011 17:45
Scobin
   
Ocena:
+4
@YuriPRIME

Znikający komentarz: dammit! ;/ Po tym, jak i mnie to spotkało, staram się wykształcić w sobie odruch (we wszelkich miejscach, gdzie piszę dłuższe wypowiedzi) klikania CTRL-A i CTRL-C przed naciśnięciem na "Wyślij". Czasem zapominam, ale poza tym chyba mi to pomaga. :)

1. OK, jeśli dobrze rozumiem, to pierwsza i druga połowa Twojego wpisu dotyczą nieco innych rzeczy. Nie widzę w tym nic złego [nie ma zasady, która by zabraniała poruszać w notce więcej niż jeden temat :-)], tyle tylko, że to trochę utrudnia odbiór.

Nevermind, niech to nam nie przeszkadza w dalszej dyskusji.

2. Polecam ci poczytać sobie jednak coś więcej o kobietach w nie tyle średniowieczu, ale już renesansie

Pisałeś w notce o Warhammerze FRP (i nie tylko) jako "quasi-średniowiecznym fantasy", więc odniosłem się do średniowiecza. Staram się nie poruszać nowych problemów, tylko komentować to, o czym dotąd była mowa.

3. i nie o wyjątkach i znanych osobistościach w wielkich pałacach i dworach

"Kobiety w czasach katedr" są nie tylko o nich.

Ale rozumiem, że problem historyczności erpegowych światów (o której, przypominam, pisałeś w notce) odkładamy na półkę jako bezprzedmiotowy. To pozwala nam pozostawić na boku rozmowę o kobietach w średniowieczu oraz innych epokach historycznych. Ustaliliśmy wspólny pogląd, na którym można budować dalej: "erpegi są ahistoryczne". :-) Skoncentruję się więc na czym innym.


4. A w Warhammerze, twórcy nałożyli taką konwencję i koniec.I temu cała ta notka, że za śmieszne uznaję biadolenie nad podręcznikiem, jaki jest babu i w ogóle bo świat jest tak zmaskulizowany.

Zgadzamy się, że to nie jest świat, w którym role mężczyzn i kobiet wynikałyby z jakiegoś poważniejszego namysłu nad historią czy społeczeństwem. To pozostawia nam trzy główne możliwości (uogólnię trochę, pisząc "światy erpegowe"):

a) światy erpegowe są zmaskulinizowane, ponieważ wydawcy chcą dostarczyć grającym atrakcyjnych (w odgrywaniu) postaci tej samej płci, a większość graczy stanowią faceci;
b) światy erpegowe są zmaskulinizowane, ponieważ wydawcy uważają, że graczom-facetom odpowiadają stereotypowe role kobiet;
c) światy erpegowe są zmaskulinizowane, ponieważ wydawcy sami ulegają stereotypowym poglądom na temat ról kobiet.

Osobiście sądzę, że w grę wchodzą wszystkie te trzy rzeczy naraz. I wcale nie jestem pewien, czy na dłuższą metę jest to dla nas, erpegowców-facetów, takie dobre. Nie chcecie, żeby było więcej potencjalnych [i aktualnych :-D] dziewczyn i żon, które też będą grały w erpegi? :)


@Malaggar i YuriPRIME

Ilustracje to tylko, hm, ilustracja zjawiska. ;) Generalnie RPG są przeznaczone przede wszystkim dla facetów – ilustracje mogą służyć zwróceniu na to uwagi i rozpoczęciu dyskusji [i chyba przyznacie, że się udało :-D], jednak przecież nie tylko o nie chodzi. Swoją rolę odgrywa także np. sama tematyka gier [o której pisał YuriPRIME: wybuchy, epickość itd. :-)].

A wszystko sprowadza się do jednego: chcemy więcej kobiet w RPG czy nie? Jeżeli tak, to cieszmy się z tego, że autorzy niektórych gier starają się je docenić – również za pośrednictwem ilustracji, ale one naprawdę nie są najistotniejsze. :)


Serdecznie pozdrawiam!
08-07-2011 18:16
Kumo
   
Ocena:
+1
Hm...
Czy tylko ja mam wrażenie, że w większości erpegowych podręczników dochodzi do rażącej dyskryminacji ŻÓŁWI? Może dlatego Stefan jest taki małomówny?
08-07-2011 19:36
Malaggar
   
Ocena:
+1
@Scobin: Czy chcę więcej kobiet w RPG? Jest mi to absolutnie obojętne, bo nie przełoży się na moją praktykę sesyjną.
A RPGowym interdrużynowcem nie jestem, nie iteresuje mnie, czy Piotrek z Krakowa ma dwie kobitki w drużynie, czy ani jednej.
08-07-2011 20:35
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
jo mom
08-07-2011 21:56
Kamulec
   
Ocena:
+2
Problem zwykle nie leży w tym, że kobiety nie mają przykładów w podręczniku, lecz w odmiennych preferencjach. To tak, jakby prowadzić narrację powergamerowi.

Zresztą nie tak dawno był już o tym bardziej adekwatny wpis, nie pamiętam na czyim blogu.

@Scobin
Kobiety w średniowieczu miały lepiej, aniżeli w antyku i renesansie, co nie znaczy, że były w prawach równe mężczyznom.
09-07-2011 02:42
Rodriguez
   
Ocena:
+2
"Dobry kawał mięcha :]"

Szkoda, że konserwa.
09-07-2011 11:59

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.