» Artykuły » Inne artykuły » Szef działu poleca: wrzesień '09

Szef działu poleca: wrzesień '09

Zmieniamy nieco formułę naszych polecanek, widocznych w boksie powyżej, i od dzisiaj ruszamy z cyklem artykulików: Szef działu poleca. Co miesiąc prezentować będę cztery, moim zdaniem, najbardziej godne uwagi pozycje, swój wybór uzasadniając z pomocą polskich i zagranicznych recenzji, a także odwołując się do poprzednich dzieł danego autora.

W tym miesiącu moją uwagę przykuły: Xawras Wyżryn i inne fikcje narodowe Dukaja, The Windup Girl Bacigalupiego, a także Listy z Hadesu. Punktown Thomasa i Legendy cyberkatakumb Lewandowskiego.

Każdego miesiąca ukazuje się tyle pozycji fantastycznych, że czasami trudno zdecydować się na jakąś konkretną. Budżet ograniczony, czasu też mało, a na recenzje trzeba trochę poczekać. Co więc robić? Jak wybrać tę książkę, na którą wydamy swoje ciężko zarobione pieniądze?

Idealnej odpowiedzi nie ma, ale zawsze można zajrzeć do działu książkowego naszego serwisu! Co miesiąc znajdziecie tutaj wybór kolejnych czterech pozycji, które – według wszelkich znaków na niebie i ziemi – będą wartymi wydanych na nie pieniędzy. Czy był to słuszny wybór – będzie to można weryfikować na bieżąco, śledząc pojawiające się w dziale recenzje.

Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe – Jacek Dukaj (24 września)


Jacka Dukaja przedstawiać chyba nie muszę? Zajdli, które dostał, nie chce mi się liczyć, wspomnę więc tylko o ogromnym sukcesie Lodu (przerastającym nawet jego rozmiary), który zdobywał laury zarówno wśród fantastów (Nagroda im. Jerzego Żuławskiego), jak i poza „gettem” (Nagroda Kościelskich). Jak wie każdy, kto czytał felieton Pisarz jak bóg mojego autorstwa, nie jestem specjalistą od prozy autora Innych pieśni. Dukaja znam przede wszystkim jako wyśmienitego felietonistę, człowieka niesłychanie oczytanego i elokwentnego.

Mój redakcyjny kolega, Bartosz 'Zicocu' Szczyżański, o zbiorze W kraju niewiernych napisał: "jest jednym z najlepszych polskich zbiorów opowiadań fantastycznych. Każdy, kto tytułuje się fanem science-fiction, powinien go znać – jest to kolejna duża porcja tego, co prawdziwe tygrysy lubią najbardziej". Ponieważ trudno o większego fana SF ode mnie, powziąłem mocne postanowienie poprawy i nadrobienie dukatowych zaległości. Xavras… powinien być dobry, jak na początek.

The Windup Girl – Paolo Bacigalupi (15 września)


Nie znacie? A może czytaliście opowiadanie Hazardzista (Nowa Fantastyka 07/2009)? Nieważne, ten tekst i tak jest mało reprezentatywny dla prozy Amerykanina. Moja miłość do prozy Bacigalupiego zaczęła się od antologii Wastelands, do której trafiło opowiadanie The People of Sand and Slag. Na tle postapokaliptycznych pustynnych krajobrazów autor opowiedział przejmującą, poruszającą aż do trzewi opowieść o postludziach i bezpańskim psie. Podobnie jak w swoich innych tekstach, zebranych w genialnym zbiorze Pump Six and Other Stories, Bacigalupi wszystko podporządkowuje zawartemu w opowiadaniu przesłaniu. W niepublikowanym jeszcze artykule, Eco-SF, ująłem to tak:
"W swoich opowiadaniach Bacigalupi wyekstrahowuje z science fiction to, co najlepsze. Korzysta ze wszystkich dobrodziejstw gatunku, z oferowanej przez niego swobody kreacji, odrzucając jednocześnie jego przywary. Udowadnia w ten sposób, że fantastyka służyć może czemuś więcej, niźli tylko prezentacji nowych gadżetów, że ewoluuje. Jego eco-SF to nie tylko literatura najwyższych lotów, ale przede wszystkim ukierunkowane na nowoczesnego odbiorcę medium."

The Windup Girl to pierwsza powieść tego autora, której akcja osadzona jest w realiach świata znanego z opowiadań Yellow Card Man i The Calorie Man. Stworzone przez człowieka wirusy i drobnoustroje prawie całkowicie wyniszczyły uprawy roślin – przetrwały tylko te modyfikowane genetycznie, których ziarna jednak nie są w stanie wykiełkować. Konsekwencją tego była całkowita degeneracja rolnictwa i skupienie dystrybucji zapasów żywnościowych w rękach firm-molochów.

Proza Bacigalupiego nie jest lekka i przyjemna w czytaniu. Po lekturze pozostaje gorycz, ale i refleksja nad cywilizacją, nad tym, do czego zmierzamy. Jego słowa na długo zapadają w pamięć. I właśnie dlatego jestem ogromnym fanem jego talentu.

Listy z Hadesu. Punktown – Jeffrey Thomas (2 października)


W przypadku tej książki chyba wystarczyłoby, gdybym napisał, że jest to kolejna odsłona "magowskiej" Uczty Wyobraźni. Seria ta w bardzo krótkim czasie zyskała miano prestiżowej, a przede wszystkim – dzięki takim perełkom, jak Viriconium, Accelerando czy wreszcie głośne Ślepowidzenie – zaskarbiła sobie zaufanie czytelników. Oczywiście pociąga to za sobą również bardzo wysokie oczekiwania względem kolejnych pozycji, ale jak do tej pory redaktorom udaje się sprostać zadaniu.

Sądząc z opisów, powieść Listy z Hadesu pod wieloma względami jest podobna do wydanych niedawno Podziemi Veniss VanderMeera. I tutaj główny bohater uda się w pełną dziwów i fantasmagorycznych obrazów podróż przez Piekło, a w tle przewijać się będzie wątek miłosny. Inaczej jednak ujęty niż u autora Miasta szaleńców i świętych, bo bardziej romantyczny.
"Zaludniona uwięzionymi duszami, demonami, a nawet włóczącymi się aniołami z Nieba, które zeszły na dół, by dla sportu polować na potępionych; ciężko wyobrazić sobie, że Thomas zdołał dodać do tej opowieści odrobinę piękna, ale historia ta opowiedziana jest z taką szczerością i tak wciągająca, że wydaje się to całkiem łatwe" – tak o Punktown pisze recenzent z reallyscary.com

Co ciekawe, oprócz tej powieści na polskie wydanie składać się będą również opowiadania z Punktown, tak opisywanego na łamach Rambles:
"Punktown, kolokwialna nazwa miasta formalnie zwanego Paxton, zlokalizowanego na odległej planecie, gdzie ludzie są zaledwie jednym z gatunkiem wśród całej gamy obcych istot (…) Mroczniejsze niż większość dzieł SF, ale nie pozbawione pomysłowych, ironicznych wtrętów w postaci horrorowej makabry, opowiadania te podejmują znane w science fiction tematy: klonowanie, wpływ technologii na sztukę, kwestia przestępstw i kar w przyszłości, na styku obcych kultur, wreszcie wyzwania jakie napotykają ludzie…".

Zapowiada się literacka uczta.

Legendy cyberkatakumb – Konrad T. Lewandowski (3 września)


Autor ten w swoim dorobku ma takie dzieła, jak Noteka 2015 czy Most nad Otchłanią, i chociaż jego najnowsza powieść, Bursztynowe Królestwo, na kolana nie powala, zawsze warto mieć oko na jego nowe dzieła.

Tym bardziej, że według Esensji wspomniana wyżej Noteka… to jedno z największych polskich zwycięstw w popkulturze, a Krzysztof Więckowski z Paradoksu pisze o niej następująco:
"Nagroda im. Janusza Zajdla i Sfinks dla tytułowego opowiadania Noteka 2015, nominacje do Zajdla dla Pacykarza i Półmiska świadczą, że zawartość tomiku łatwo może stać się – i bodaj już się stała – klasyką fandomu. KTL, znany nade wszystko z cyklu o człowieku-kocie (Saga o kotołaku) i kilku innych powieści fantasy, zebrał tym razem jedenaście historii o przygodach redaktora Tomaszewskiego i proponuje czytelnikom zbiorek tyleż błyskotliwy, co rubaszny. Rubaszny, jako że dowcip jest tu swawolny, a niekiedy wręcz – bezczelny. Błyskotliwy, gdyż autor dba o to, aby prócz rozrywki nie zabrakło i strawy dla ducha".



Czytaj również

The Windup Girl - Paolo Bacigalupi
Spełnione oczekiwania
- recenzja
Listy z Hadesu. Punktown - Jeffrey Thomas
Dwa w jednym na najwyższym poziomie
- recenzja
Legendy cyberkatakumb - Konrad T. Lewandowski
Wirtualne niebo i prawdziwe piekło
- recenzja

Komentarze


gelaZz
   
Ocena:
+2
dzięki malakh, świetną robotę wykonujesz
31-08-2009 20:51
malakh
   
Ocena:
0
Fajnie, że ktoś docenia;)
31-08-2009 21:21
Nyx Ro
   
Ocena:
0
się zgadzam się :D. Przydatne i miłe w lekturze.:)
(a co do książek, to na Crowleya jak zawsze się skusze.. do tego oczywiście Uczta Wyobraźni jak zwykle znajdzie się na mojej półce. A co do reszty to może kiedy indziej, bo w tej chwili mam wstręt do opowiadań. Potrzebuję czegoś dłuższego)
31-08-2009 21:25
27383
   
Ocena:
+1
Artykuł bardzo fajny, a nazwa też niczego sobie :)
31-08-2009 21:46
malakh
   
Ocena:
0
Ja zapewne zgarnę wszystkie (tak, moi mili, dobrze być redaktorem Poltera;D), ale będą musiały stoczyć zażarty bój o moją uwagę z książeczkami zza granicy.

"Listy z Hadesu. Punktown" zapewne przeczytam od razu. Podobnie zbiór Willis. Crowley, niestety na bank poczeka - "Samotnie" stają na półce nieprzeczytane;(
31-08-2009 21:52
malakh
   
Ocena:
0
O, WL właśnie podało datę wznowienia "Xavrasa..." Dukaja. 24 września.
31-08-2009 22:09
Nyx Ro
   
Ocena:
0
tia... zapewne w bardzo poręcznym wielkim tomiszczu w twardej, ciężkiej oprawie i śnieżnobiałym papierem, który daje po oczach, za wygórowaną cenę... zdecydowanie nie lubię takich wznowień...
01-09-2009 00:04
Canela
   
Ocena:
0
"Listy z Hadesu. Punktown" niezmiernie mnie zainteresowały.
Przyłączę się do pochwał dziękczynnych za ten artykuł :D Dodałabym tylko daty wydania po każdej pozycji, ograniczy to liczbę zbędnych kliknięć do minimum ;)
01-09-2009 09:35
malakh
   
Ocena:
0
Sugestia przyjęta;) Zaraz poprawię...
01-09-2009 10:07
~Przewodas

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
To największa bzdura jaką kiedykolwiek napisano o mojej książce! Konsekwencji nie wyciągnę. Krytyk sam zapadnie się pod ziemię ze wstydu.
03-09-2009 22:37
malakh
   
Ocena:
0
Ten z Paradoksu?
03-09-2009 22:55
malakh
   
Ocena:
0
Kolejne przesunięcie - Thomas spada na sam początek października.
16-09-2009 18:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.