» Klub Wiktora » Sylwetka » Sylwetka Wiktora Żwikiewicza

Sylwetka Wiktora Żwikiewicza


wersja do druku

Sylwetka Wiktora Żwikiewicza
Urodził się 19 marca 1950 roku w Bydgoszczy. Z wykształcenia technik geodeta, w zawodzie pracował przez pięć lat. Później był plastykiem zakładowym, aktorem i reżyserem sztuk w teatrze studenckim, tragarzem, drwalem w Bieszczadach i pomocnikiem archeologów. Przede wszystkim jednak był pisarzem. Pierwszą opowieść napisał jeszcze w szkole podstawowej - o ekspedycji na Księżyc, o plazmie, która poznaje świat przez dotyk, oblekając sobą rozbite statki, owijając w kokony ludzi, by się ich nauczyć. Później napisał kilkadziesiąt opowiadań i cztery powieści. Oto jego dorobek:

Powieści: Druga jesień (1982), Imago (1985), Ballada o przekleństwie (1986), Delirium w Tharsys (1987). Zbiory opowiadań: Podpalacze nieba (1976), Happening w oliwnym gaju (1977), Sindbad na RQM-57 (1978), Kajomars i inne opowiadania (2005).

Potem przyszły niepowodzenia w życiu zawodowym i osobistym. Wiktor stracił wiarę w sens pisania, rozstał się z rodziną i domem, jego udziałem stał się los współczesnego pustelnika, poważnie chorował. Jednak przyjaciele i wielbiciele jego twórczości nie dali mu zginąć, wyciągając pomocną rękę w trudnych chwilach. Obecnie Wiktor zamieszkuje komunalny lokal, dysponuje zasiłkiem społecznym w wysokości stu kilku złotych miesięcznie, a przyjaciele opłacają rachunki za prąd. Ma też obiecany dostęp do internetu. A więc jest lepiej niż było.

Dziś Wiktor pragnie wrócić do swoich dawnych czytelników, a także pozyskać nowych. Trudno jednak być jednocześnie pustelnikiem i pisarzem. My wszyscy możemy mu pomóc w nowym otwarciu. Zadanie ułatwi zamieszczona poniżej wizytówka. Utwory i dane osobowe publikujemy za zgodą Wiktora Żwikiewicza.

Źródła:
Wiktor Żwikiewicz story
Wikipedia
Informacja własna Marka Żelkowskiego

Wizytówka
Adres: 85-739 Bydgoszcz, ul. Fordońska 114/12
Telefon: 0048 781 303 227
Numer konta: 81 1140 2004 0000 3102 7320 4594




Czytaj również

Pogawędki z Wiktorem (4)
Pył na Księżycu
Pogawędki z Wiktorem (3)
Dlaczego czasami warto zgubić maszynopis?

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.