» Kult » Świat bez bohaterów

Świat bez bohaterów


wersja do druku

Przerażająca rzeczywistość Kultu

Autor: Redakcja: 11186

"Out of the darkness of future past
The magician longs to see...
One chance between two worlds
Fire, walk with me."


W pomieszczeniu unosił się duszący zapach morskiego odświeżacza. Był na tyle gęsty, że palił w oczy, a na języku można było wyczuć jego chemiczny, sztuczny smak. Światło świetlówki rzucało nieśmiałą poświatę na kanciaste meble, ostatni trend wśród dekoratorów wnętrz. Oparta o jedną z szafek siedziała młoda dziewczyna, ubrana w pobrudzone jeansy i obcisłą koszulkę. Była brudna. Ciemnoczerwone plamy na jej ubraniu, niczym rozlane wino, pobłyskiwały w jasnoniebieskim świetle. Jej oczy szkliły się nostalgią, rozmarzeniem, a włosy delikatnie opadały na podłogę. Cała jej uwaga była skupiona na nożu, którym prawą ręką wycinała napis na panelach. Nóż również był brudny. Pokrywające go czerwone krople połyskiwały co jakiś czas. Energicznymi ruchami kreśliła kolejne litery: M I Ł O Ś… Kreśląc zarys ostatniego znaku kierowane przez nią ostrze trafiło na przeszkodę, na dłoń jej kochanka, osoby, która ją opuściła. Krzyczała, ale nie słuchał. Zdradził ją, nie słuchał. Teraz również... Leżał bezwładnie na podłodze z rozwartymi powiekami, wpatrzony w sufit. Z kącików ust, uszu i innych ran które mu zadała, spływała krew. Miłość potrafi być okrutna.


W naszym otoczeniu jest wiele opuszczonych ulic, krętych korytarzy, ciemnych piwnic. Wiele jest słów, których znaczenia nie chcielibyśmy poznać. Ludzi, których towarzystwa sobie nie życzymy. Jesteśmy sami pośród ulicznego gwaru i wyjących silników samochodów, odgłosów naszego życia. Już dawno minęły czasy spokoju i sielankowej egzystencji. Walka o przetrwanie jest wpisana w każdą dziedzinę życia.

Oczywiście są inni, lepsi od nas, ale to fakt, o którym nie powinno się rozmawiać. To oni rządzą światem. W swoich szklanych kaplicach spaczeni biznesmeni planują kolejne katastrofy, mające spaść na ludzi plagi kraju egipskiego. Czasami nazywa się ich ludźmi sukcesu, czasami demonami. Kto wie ile w tym prawdy... Jedno jest wiadome – Anioły nie istnieją, a przynajmniej w takiej formie jakbyśmy tego chcieli...

Nasz świat jest pełen tajemnic. Skomplikowanych przekazów podprogowych nadawanych w BBC. Graffiti na murach metra, kryjących okultystyczne klucze do poznania tajników życia i śmierci. Morderców, widzących w kolejnych ofiarach drogę do katharsis. Informatyków ukrywających w kodach źródłowych programów tajemnice dawno zapomnianej kabały. Dzieci, których rysunki przedstawiają to, co one same naprawdę widzą.

Wszyscy żyjemy w olbrzymim labiryncie. W miejscu, gdzie opuszczona klatka schodowa czy podziemne przejście może zaprowadzić nas prosto do piekła, wprost w ręce naszych ciemiężycieli. Żyjemy w czasach, kiedy nic nie jest już tym, czym się wydaje. Przydrożny las okazuje się być cmentarzyskiem, najbliższe osoby stają się potworami, nasze życie okazuje się być pustą egzystencją. Teraz za dnia śnimy nasz najgorszy koszmar.

Wiara w ideały przerodziła się w czczenie tyranów. Ideał miłości przybrał formę wytwórni filmów porno, a słodkie słówka zmieniły się w krzyki gwałconej kobiety. Teraz trudno natknąć się na kulturalne kluby, gdzie można posłuchać muzyki. Łatwiej znaleźć się w miejscu, gdzie pedofile napawają się ciałem dwunastolatki w rytmie wesołych dźwięków.

Oczywiście są miejsca normalne i nieskażone perwersją i zepsuciem. Podobno…

Egzystujemy w świecie, gdzie sny i koszmary mają moc kreacji, a poza granicą światła i ciemności, ziemskiego bytu i śmierci, znajduje się miejsce niezrozumiałe dla naszych zmysłów. Rzeczywistość jest jedynie kruchą osłoną, która niczym średniowieczny mur osypuje się regularnie, ukazując obrazy wyjęte z naszych najstraszniejszych wyobrażeń.

Ludzkość jest sierotą… Dzieckiem opuszczonym przez swojego Ojca, przerzucanym teraz z rąk do rąk przez upiornych opiekunów. Nieświadomi niczego ludzie biorą udział w kukiełkowym teatrzyku, poruszanym rękoma bytów, których natury nie możemy zrozumieć. Nasz opiekun prawdopodobnie nigdy nie wróci. Możliwym jest, że już od dawna nie żyje.

Pozostał jednak jego brat – Książę Ciemności, który prowadzi swoje dzieci pośród nas samych i chce zaopiekować się ludzkim pomiotem. Zbłąkane anioły i diabły, zrzucone ze swych boskich tronów, widzą w nas sprzymierzeńców lub niewolników. Trwa wojna, w której nie liczą się żadne ofiary, a my jesteśmy trofeum do wzięcia. To wojna pozorów i namiętności, religii i ateizmu, prawdy i kłamstwa…

Kult to horror końca XX wieku, horror wielkich miast i osobistych tragedii. To świat ludzi uwikłanych w koszmary świata – rasizm, ksenofobię, nietolerancję i wiele innych codziennie spotykanych zjawisk. Ludzi, tracących swój indywidualizm pośród morza anonimowości współczesnych miast. Jednostek, na których umysły wpływa prawdziwa, niewidoczna rzeczywistość, a najbardziej skrywane instynkty doprowadzają do szaleństwa.
Tagi: Kult | wstęp



Czytaj również

artykuł wprowadzający
Kult: Divinity Lost - The Black Madonna
Burzliwe lata 90. w świecie Kultu
- recenzja
Kult: Divinity Lost
Powrót do Metropolis
- recenzja
Baniak Baniaka #13
Wstęp do sesji grozy

Komentarze


~Sarakael

Użytkownik niezarejestrowany
    to chyba opinia... jest
Ocena:
0
hmm... w moim osobistym odczuciu, gdyby pokazać ten artykuł jakiemuś szaremu człowieczkowi, to byłby święcie przekonany, że to wycinek z jakiejś gazety na temat "ciemnej" strony obecnego świata... nom a ja w części takim Kultowym laikiem jestem...

Lecz wracając do meritum, tekst bardzo ciekawie napisany (szczególnie zdanie o pedofilach i wesołych dzwiękach;p). W pewnej chwili miałem wrażenie, że autor wcielił się w gorliwego, niegdyś, wyznawcę (ex-kapłana?), który, rozgoryczony brakiem reakcji Boga, wytyka zło świata. (a może to ten upał wespół z piwem takie skojarzenia budzi...) No cóż, autor daje wyraźnie do zrozumienia, iż Kult to nie zabawa dla osób nie w pełni ukształtowanych psychicznie i emocjonalnie. Lecz zwraca również uwagę, jak ciekawe jest jego uniwersum.

Ogólnie to tekst bardzo interesujący, ciekawym językiem pisany. Jak dla mnie to ten artykuł na jakąś kampanię reklamową się nadaje [sic!] ;p
16-06-2006 00:52
Tao_Silver
   
Ocena:
0
Mocne uderzenie, na poczatek! Dla mnie porywające! Do gry oczywiście. Choc przyznam, że dla kogoś kto odwiedza to miejsce po raz pierwszy bardzo niezrozumiałe i może zniechęcic. Ale cóż, na górze z lewej jest odpowiednia notka redakcji, więc tekst jest w odpowiednim miejscu i formie..
17-06-2006 16:22
Furiath
    Zwięzły art
Ocena:
0
ukazujący wizję autora na Kult, streszczający ten system dla laika od strony konwencji horroru.

18-06-2006 09:51
sskellen
    Tekscik spoko
Ocena:
0
Tekścik spoko, ale denerwująca jest maniera wstawiania angielskojęzycznych tekstów, moim zdaniem autor powienien uszanować tych, który ponad język albionu przekładają jezyk Goethego lub Puszkina.

Poza tym tytuł artu jakoś nijak się ma do tresci mam wrażenie:)

Na koniec powiem, że tekst się czyta przyjemnie i daje pożywkę dla wyobraźni.
21-06-2006 12:59
laza
    Mocne
Ocena:
0
trochę w krzywym zwierciadle pisane przez kogoś, kto stoi z boku lub też bardzo dawno temu pogodził się z prawdami, które wygłasza. Wywarło na mnie dobre wrażnie hcoć można było napisać więcej. Wciąga :)
31-07-2006 20:06
Denethor
    Ciekawa...
Ocena:
0
pesymistyczna, intrygująca a nawet lekko kontrowersyjna wizja rzeczywistości. Mimo to, jednak tak bliska i realna dla naszego świata.
Ciekawe czy już nadszedł czy dopiero nadejdzie taki świat?
24-09-2006 14:35
~Moritz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Denethor był, jest i będzie tyle, że inny niż przedstawiony w grze fabularnej, choć nieukrywam, że jestem zdziwiony, że ta gra przedstawia drugi świat tak bliski prawdziwemu drugiemu światowi. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej, warto zaznajomić się z trylogią Roberta Monroe.
02-05-2007 14:33
~Paweł

Użytkownik niezarejestrowany
    nn
Ocena:
0
Wiele elementow zywcem przeniesionych z wstepu do 1st Edition KULT ( 4-6 strona ). Ale za to doskonale tlumaczenie ( bez ironii ) gratuluje
21-03-2008 23:43
~de99ial

Użytkownik niezarejestrowany
    doskonałe wprowadzenie...
Ocena:
0
...dla kogoś kto zapyta "a o czym jest ta gra?"
04-07-2008 12:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.