string(15) ""
» Blog » Swaróg - Mamuny
01-06-2013 17:29

Swaróg - Mamuny

W działach: rpg, science fiction, SF, światotworzenie, Swaróg | Odsłony: 59

Wreszcie w grafomańskich mękach narodził się tekst o mamunach – gatunku obcych z kształtującego się ciągle settingu Swaróg (o którym więcej można przeczytać we wcześniejszych notkach). Zapraszam do lektury i komentowania :).

 

JAK SZPAKI...

 

Nie potrafił oddychać w tych ciemnościach. Powietrze było duszne, ciężkie i lepkie od odoru wypełniającego tę wilgotną norę – kwaśnego smrodu moczu, kału i padliny. Nie wiedział, jak długo spał na posłaniu, które bardziej przypominało kompostownik. Mimo że nie związano go, a jedyny cios jaki otrzymał pałką trafił dokładnie w potylicę, był cały obolały. Każdy mięsień wrzeszczał przy najmniejszym ruchu. Wstał powoli podpierając się i skrzywił, gdy dłoń pośliznęła się na warstewce mazi, a ciało zaprotestowało ogniem. Rozkasłał się i po omacku zaczął badać kształt pomieszczenia. Zewsząd dobiegał do jego uszu chlupot wody – jak wszystkie podobne, nora znajdowała się pod powierzchnią otoczonego bagnami jeziora.

 

Dopiero teraz zaczęło do niego powoli docierać w jakim położeniu się znalazł. Panika rozszerzyła źrenice, przyspieszyła oddech, przeszył go chłód mimo otaczającego go gorąca. Począł mamrotać do siebie ciągle macając ściany zbudowane z korzeni i ziemi w poszukiwaniu jakiegoś wyjścia. Musiało gdzieś być, musiał stąd uciec. Inaczej one...

 

Plusk wody za plecami. Obejrzał się gwałtownie i przymrużył rażone żółtozielonym światłem oczy. Owad unoszący się na wysokości jego głowy był wielkości pięści i przypominał przerośniętego świetlika – bił od niego blask oświetlający sam środek pomieszczenia, którym była ta dziura w ziemi. Strach wydusił powietrze z jego płuc – leżały wkoło, niektóre całkiem białe, inne pożółkłe lub nieobgryzione jeszcze całkiem z mięsa. Ludzkie kości, na niewielkim stosie. Niektóre były całkiem małe, bez wątpienia należały do dzieci, te właśnie w szczególności były połamane, aby można było wyssać z nich szpik.

Jak długo tu były i obserwowały jego rozpaczliwe próby odnalezienia drogi na zewnątrz, nim wypuściły swój błędny ognik? Teraz dopiero je dostrzegł: trzy pary żółtopomarańczowych, lśniących w ciemnych kątach nory, drapieżnych ślepi. Nieruchomych i obojętnych, jakby czekających na coś.

 

- Bła-błagam. Nie musicie mnie zabijać. My trzymamy się z daleka. Nie zapuszczamy się tu... Nie zapuszczamy się na wasze bagna! - niemal krzyczał, głos mu się załamał..

 

Ten najwyższy i najchudszy przyglądał mu się długo to otwierając, to zamykając usta-żuwaczki. Jego długie, wieloczłonowe palce to zaciskały się w pięść, to rozluźniały, chude, czarne w półmroku nogi oraz dwie pary rąk także uginały się i prostowały, niby w dziwacznie powolnym tańcu albo ćwiczeniu. Mamun przekrzywił głowę, wreszcie poddając się wrodzonej ciekawości. Wydał z siebie modulowane, kilkusekundowe jęknięcie-zaśpiew, a pozostałe mamuny cofnęły się głębiej w ciemność

 

Bła-błagasz. Nie musimy cię zabijać. Wy trzymacie się z daleka. Nie zapuszczacie się tu... Nie zapuszczacie się na... bagna. - głos drapieżcy brzmiał identycznie jak jego własny, ton, melodyka wypowiedzi, nawet zawarte w niej emocje pozostały takie same. Mimo to były nieludzkie – żadna z pokrywających jego płaską twarz płytek egzoszkieletu nawet nie drgnęła. Oczy pozostały nieruchome, w skupieniu wpatrywały się w ofiarę

 

 - Proszę cię. Wypuść mnie, muszę wrócić do kolonii, proszę! - bełkotał osuwając się na kolana w miękką, organiczną maź. - Wy nic nie rozumiecie. Jak szpaki, jak papugi.

 

- Prosisz nas. Wypuszczę cię, musisz wrócić do kolonii. My rozumiemy.

 

Młody kolonista, ledwie nastolatek, wyprostował się słysząc co mówi obcy. Po jego ciele, od wnętrzności do mózgu rozlało się ciepło nadziei i ulgi. Powoli podniósł się znów na nogi, otrzepał spodnie z błota i śluzu, spojrzał na Mamuna z radością w oczach. Ten przechylił łeb w drugą stronę, a usta-żuwaczki wykrzywiły mu się w parodii ludzkiego uśmiechu ukazując żółtobrązowe, jednokształtne i ostre niczym skalpele zęby.

 

- My rozumiemy. - Powtórzył mamun – Jak szpaki, jak papugi. - Ciągle uśmiechał się, kiedy chłopak ponownie opadł na ziemię, oszołomiony. - Chcemy być jak wy.

 

Pozostały dwa wychyliły się z ciemności i wymieniły ze sobą kilka upiornych dźwięków. Były tak szybkie, że nawet nie zauważył kiedy go dopadły. Nie przejmowały się uśmiercaniem go – był cały rozmiękły, jakby już spuszczono z niego krew i całe życie. Wgryzały się z kończyny i wnętrzności celowo oszczędzając główne arterie, tak by żył jak najdłużej, by jak najdłużej ich ofiara dostarczała im rozrywki cierpiąc. Lecz jego nie było już w ciele. Obserwował z perspektywy unoszącego się ponad sceną błędnego ognika, jak szczęki wyrywały z niego kawały ciała i miażdżyły kości. Widział spazmatyczne podrygiwanie resztek kończyn, widział jak krztusi się krwią, jak wypływają z niego płyny innych barw. Wreszcie zasnął, nora utonęła w ciemności, a potem utonął w niej on.



FRAGMENT RAPORTU KSENOBIOLOGICZNEJ EKSPEDYCJI BADAWCZEJ

PIERWSZA NAUKOWA CHARAKTERYTYSKA MAMUNÓW


10 października 2364 roku


Gatunek nr. 20011

Nazwa łacińska: Mamun palus

Lokalizacja odkrycia: planety 2/ET8, 2/ET10, 2/ET11, ślady bytowania na księżycach 2/GGT1a i 2/GGT1b

Środowisko: Bagna, lasy namorzynowe.

Data odkrycia: 10 października 2364 roku

Ekspedycja: 00064/2

Biochemia: Nośnikiem materiału genetycznego podobnie jak w przypadku innych gatunków w okręgu jest PNA, nieliczne rybozymy biorą jednak udział w replikacji i syntezie białek. GTP jest głównym nośnikiem energii, woda zaś stanowi środowisko dla większości procesów. Oddychanie komórkowe mimo braku organelli w nim wyspecjalizowanych dzięki nietypowym peptydom zachodzi wyjątkowo efektywnie. Metabolizm potrafi bez zaburzenia funkcjonować w warunkach beztlenowych do około trzech godzin. Całkowicie oparte na l-aminokwasach, d-węglowodanach i lipidach stosunkowo podobnych do występujących u ziemskich zwierząt.

Cytologia: Poliploidalne jądrowce (nawet do 50n, trudno wskazać rolę powielenia materiału genetycznego, prawdopodobnie wina niedoskonałości podziałów komórek opartych na PNA.). Podwójna błona komórkowa zbudowana z nietypowych fosfolipidów, wewnętrzna silnie pofałdowana, brak organelli w przestrzeniach międzybłonowych. Procesy oddychania zachodzą przez wewnętrzną błonę. Typowa siateczka śródplazmatyczna, wyjątkowo rozbudowana. Brak organelli autotroficznych. Większość komórek względnie niewielka.

Anatomia: Trójwarstwowce, nie prześledzono dokładnie embriogenezy, możliwość występowania większej liczby listków zarodkowych. Układ oddechowy w postaci siatkowatych płuc prawdopodobnie wywodzących się z organów podobnych do tchawek – same tchawki również występują. Układ krwionośny otwarty, nie transportuje gazów. Ograniczona różnorodność krwinek – występują w zasadzie tylko te pełniące funkcje odpornościowe. Układ pokarmowy prosty i przystosowany do spożywania pokarmu o dużej zawartości białek. Układ nerwowy o wysokim stopniu centralizacji – mózgowie w słabo zaznaczonej części głowowej (niewystępujące u innych okazów miejscowej fauny) oraz kilka dużych węzłów w pobliżu ważnych narządów. Wyjątkowo dobrze rozwinięty zmysł słuchu i wzroku. Dobry węch, innych receptorów chemicznych nie stwierdzono. Trzy pary kończyn – pierwsza chwytna, druga karłowata i pełniąca prawdopodobnie jedynie funkcje płciowe, trzecia kroczna. Egzoszkielet z chitozanu oraz białek stanowi oparcie dla wyjątkowo efektywnych mięśni. Sylwetka wyprostowana robiąca wrażenie kruchej, lecz niezwykle wytrzymała dzięki szkieletowi. Prawdopodobnie jajożyworodne.

Behawior: Żyją w niewielkich grupach rodzinnych, prawdopodobnie posługują się prostą formą języka opartego na ciągłych dźwiękach. Polują ścigając ofiarę na lądzie lub z zasadzki w wodzie. Silny terytorializm i agresja wobec ludzi. Cechują się znaczącą inteligencją. Zaleca się zwrócić na ten gatunek uwagę podczas dalszych badań.

UWAGI: Nie odnaleziono gatunków mogących stanowić ewolucyjnych przodków Mamun palus. Badania genomu wskazują na obecność licznych sekwencji satelitarnych, które mogły stanowić dawniej markery sztucznych modyfikacji. Zalecane wykopaliska w pobliżu większych siedlisk gatunku.



CZĘŚĆ WYMIANY WIADOMOŚCI POMIĘDZY PROFESOREM KSENOBIOLOGII I ETNOLOGII BARTŁOMIEJEM KORNICZEM A URZĘDEM EKSPLORACJI PLANETARNEJ NA MOKOSZY – ÓSMEJ PLANECIE TYPU ZIEMSKIEGO OD SWAROGA


15-23 stycznia 2423 roku


From: [email protected]

To: [email protected]

Topic: Re: Środki finansowe na badania


Przykro mi, ale po raz kolejny jestem zmuszony panu odmówić. Kolektyw nie może sobie pozwolić na wydatki w tak niepraktycznej dziedzinie badań. Nawet gdybym dysponował środkami o jakie pan prosi nie udzieliłbym ich. Pomijając fakt, że badania nad szczepionkami przeciw patogenom Mokoszy są znacznie bardziej palące, biorąc pod uwagę śmiertelność pośród kolonistów, to Mamuny nie stanowią już nawet ułamka zagrożenia sprzed lat. Przewidujemy, że w ciągu najbliższych lat większość ich populacji wyginie, albo wycofa się na niezaludnione tereny.


Nie ma pan choćby najsłabszych dowodów na poparcie swoich szalonych teorii. Radzę panu poważnie zastanowić się nad swoim stosunkiem do mamunów. Rozumiem, że można ich nie lubić, ale posądzanie ich o porwania dzieci do jakichś makabrycznych eksperymentów przekracza granice zdrowego rozsądku. Co do domniemanych zdolności do niezwykle szybkiej mimikry – na podstawie pańskiej próby badawczej nie można rzec nic pewnego. Równie dobrze może być to naturalna cecha ewolucji na Mokoszy – do tej pory odkrywane są nowe gatunki, które pozornie niczym nie różnią się od innych zajmujących tę samą nisze ekologiczną.


Mam nadzieję, że nie będzie pan dłużej utrudniał pracy urzędowi. W przeciwnym wypadku administracja Kolektywu będzie zmuszona podjąć kroki zapobiegawcze.


Z wyrazami uszanowania

Siergiej Jakuzin

Ministerstwo Eksploracji Planetarnej i Ksenobiologii


From: [email protected]

To: [email protected]

Topic: Re: Re: Środki finansowe na badania


Rozumiem, uważnie przeczytałem pana wiadomość, podobnie jak wszystkie poprzednie. Tak, świetnie rozumiem, że jest pan niedorozwinięty umysłowo. Podobnie jak cała reszta tych imbecyli z Kolektywu. Zniknięcia dzieci z osad na pograniczu waszych kolonii na pierwszym kontynencie są faktem. Odnaleziono niektóre szkielety, noszą ślady zębów pasujące do tych, które posiadają mamuny. Nawet jednak te ślady się ZMIENIAJĄ. Nie upodabniają się do miejscowej fauny (jedynie kilka procent poznanych gatunków na Mokoszy w ogóle posiada ich namiastkę) jak to sugerujecie. Upodabniają się do nas. Rozwija się różnozębność typowa dla ssaków wszystkożernych – i to ledwie przez 50 lat obserwacji! Przesłałem zdjęcia, czy w ogóle je pan oglądał?


Nigdy więcej nie chcę mieć styczności z wasza kurewską biurokracją. Nie liczcie na więcej wiadomości i informacji. Znalazłem już sponsora. Są jeszcze ludzie, którzy potrafią docenić realne zagrożenie.


Zdechnij marnie

Bartłomiej Kornicz



RAPORT PLACÓWKI TERENOWEJ NA 2/GGT1A (KOTARBIŃSKI)

DLA UNII OBŁOKU WOLSZCZANA


3 marca 2423 roku



Sygnatura: EJ/000122/r

Obserwowana populacja mamunów wydaje się odbiegać od fenotypu dobrze poznanych populacji Mokoszy. Przede wszystkim nie prowadzą na wpół wodnego trybu życia ze względu na brak odpowiednich nisz ekologicznych na księżycu. Zamiast tego podróżują w niewielkich grupach po kanionach całej północnej półkuli. Nie odkryto reguł kierujących tymi wędrówkami. Ze względu na promieniowanie bijące od Peruna trudno nam stosować satelity, a mamuny same pozbywają się zakładanych im pluskiew. Wykształciły się u nich długie kończyny dolne, podczas gdy para karłowata zaniknęła zupełnie. Zmieniała się budowa kończyn, pojawił się dodatkowy staw prawdopodobnie w jakiś sposób ułatwiający lokomocję w trudnym terenie. Nie preferują pozycji wyprostowanej, większość czasu spędzając na czterech odnóżach. Żuwaczki całkowicie zastąpiły drugi aparat gębowy, zaniknęły zęby. Ich kultura jest o wiele prymitywniejsza. Nie zaobserwowano przejawów sztuki czy abstrakcyjnego myślenia. Język o wiele uboższy, przez co łatwiejszy do rozszyfrowania (prace trwają). Brak jakichkolwiek praktyk religijnych. To wszystko sugerowałoby, że mamy do czynienia z odmiennym gatunkiem lub jego formą prymitywną, jednak badania genetyczny temu zaprzeczają. Jedynym co uległo zmianie są sekwencje satelitarne prawdopodobnie mające wpływ na ekspresję nieczynnych na Mokoszy genów. Czy spowodował to dobór naturalny czy też inny czynnik? Trudno określić, warto jednak zaznaczyć, że mamuny na Kotarbińskim wydają się odpowiadać historycznym opisom tego gatunku z pierwszych relacji kolonistów, a populacja ta ma jedynie znikomy kontakt z ludźmi. Możliwe, że tendencja ta dotyczy także populacji na innych światach. Prosimy o przyznanie środków finansowych na rozbudowę infrastruktury. Szczegóły w załączniku.



UKŁADOWY LIST GOŃCZY

KOLEKTYWU ZJEDNOCZONYCH PLANET


4 marca 2423 roku


Poszukiwany/a: Bartłomiej Brunon Kornicz

Przestępstwa: Podwójne morderstwo, atak na przedstawiciela władzy Kolektywu Zjednoczonych Planet, kradzież poufnych informacji.

Nagroda: 150000 kredytów

Uwagi: Dostarczyć żywego. Możliwa premia za pojmanie współpracowników.

nr ref: 00002809394



FRAGMENT ARTYKUŁU GAZETY NOWOPRASKIEJ


ASYMILACJA MAMUNÓW?

Tomas Janovic


11 lipca 2426 roku


(...)


Jan Hus jest jednym z pierwszych światów skolonizowanych na Pograniczu i pierwszym na którym koloniści napotkali prawdziwych aborygenów Swaroga – Mamuny. To tutaj dwa różne gatunki, które narodziły się w miejscach tak odległych w przestrzeni poznały się najlepiej. Podczas gdy heretycy z Kolektywu, Unii i cała reszta badają je jak zwierzęta i prowadza na nich bestialskie eksperymenty my zawsze dążyliśmy do ich zrozumienia, w myśl zasad Nowej Ewangelii i miłości Jezusa Chrystusa. Od pięćdziesięciu lat Bracia i Siostry Kielicha prowadzą regularny handel towarami i dobrami kultury z Mamunami, co pogłębia współpracę przy zachowaniu niezależności naszego świata od zewnętrznych potęg. Ludzie i Obcy, pobożni Bracia Czescy i Mamuny stanowią już dziś jedno ciało, jeden organizm o wspólnych celach i ambicjach. Większość z nich przyjęła komunię pod obiema postaciami i z dala od naszych miast praktykuje te samą wiarę.


(…)


Ostatnimi czasy wielkie kontrowersje w życiu publicznym wzbudza kwestia asymilacji mamunów w ośrodkach miejskich. Ich fizyczna odmienność i nietypowe dla ludzi zachowania budzą lęk pośród prostych braci i sióstr. Czy nadszedł już dzień, w którym zamieszkamy razem, pod jednym dachem, a nikt już nie odważy się twierdzić, że Obcych winno się przesiedlić i pozamykać w rezerwatach, jak to uczynili zbrodniarze z Trygława i za co spotkała ich boska kara? Być może jeszcze za wcześnie o tym pisać, lecz nasza świadomość winna się zmieniać. Kto wie? Może za dziesięć, dwadzieścia lat słowo „mamun” i „człowiek” staną się synonimami?



Mamuny żrą dzieci!!!


Obcy Kielich bezczeszczą!

Krew ludzką w norach chłepczą!


JANOWIC I HETMAN CHŁEPCĄ WARY MAMUNKOM


- NAPISY NA MURACH NOWEJ PRAGI, STOLICY JANA HUSA


Pozdrawiam

B.”A.”D.


Ps: Jeśli ktoś chciałbym dorabiać ilustrację dot ego rodzaju tekstów – proszę uprzejmie o kontakt ;).

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Jedyny fragment który jest rzeczywiście grafomański i nadaje się do zmiany to ten - "Każdy mięsień wrzeszczał przy najmniejszym ruchu. Wstał powoli podpierając się i skrzywił, gdy dłoń pośliznęła się na warstewce mazi, a ciało zaprotestowało ogniem. " Wrzeszczące mięśnie i ogniste protesty aż rażą sileniem się na oryginalność. Całą resztę natomiast czyta się bardzo dobrze.

A wracając do tematu nazwy, bez tej kreski nad o brzmiałoby znacznie lepiej. Ja wiem, że polski język i w ogóle, ale z drugiej strony samo bóstwo pochodzi z terenów słowian wschodnich, czyli niepolskich i może chociażby dla względu klimatu warto by było wykorzystać bardziej wschodnią, niespolszczoną wersję.

Setting oczywiście Twój i możesz robić co chcesz, ale rozważałeś może jakąś ankietę?
01-06-2013 22:26
Aravial Nalambar
   
Ocena:
+1
Ankietę? Nie, nie myślałem nad tym. Na czym miałaby polegać?

Bardzo prawdopodobne, że o ile powstanie następna wersja tekstu wskazany przez ciebie fragment zostanie przeredagowany.

Zmianę nazwy rozważę. Swarog faktycznie brzmi nieco lepiej.

Dzięki bardzo ;)

PS: Omg, omg! Tylda, która nie trolluje :O.
01-06-2013 22:32
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@~

Głupoty pleciesz. Swaróg jest jednym z najstarszych słowiańskich bóstw. Był przez nich czczony jeszcze przed przybyciem do Europy.
01-06-2013 22:44
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Z nazwą jest tyle interesująca sprawa, że posiada wiele ciekawych tropów językowych, więc można ją zapisać na wiele sposobów

Ogólnie rzecz biorąc, pomijając przytoczoną właśnie kwestię o/ó, pojawia się jeszcze kwestia transkrypcji w/v, a biorąc pod uwagę budowę fleksyjną sugerującą pochodzenie nazwy z sanskrytu, można się jeszcze pokusić na transkrypcję która zamiast "a", przewiduje "á" czytane w tym przypadku jako nieco wydłużone a.

Ankieta mogła by pomóc wybadać jakie są gusta potencjalnych odbiorców. Moim zdaniem oprócz typowego, polskiego "Swaróg" (które jest na prawdę nieprzyjemne fonetycznie, pomijając już głupawe skojarzenia niektórych osób) jako kandydaci pojawiają się również "Swarog", "Svarog" i "Svárog".

Wersja SVÁROG jest o tyle fajna, że nadaje się do designerskiego logo i brzmi egzotycznie, potencjalnie jest bardziej "cool". W tekście było by z tym różnie, ale oczywiście w tekście można by było akut pominąć i uznać że jest tylko takim dodatkiem do projektu wizualnego.

Problem jest taki, że "v" kojarzy się już bardzo z amerykańską transkrypcją cyrylicy, co niekoniecznie dla "słowiańskiego SF" jest fajne.

Dlatego też wydaje mi się że "Swarog" jest najbardziej sensownym wyborem. Zachowuje obecny sposób odmiany Swaróg-Swaroga, pozostaje naturalny wizualnie dla polskiego odbiorcy, nadaje odrobinę bardziej wschodni feel, pomijając jednocześnie częściowo obce dla nazwy "ó".

No ale to tylko takie tam moje rozważania, ankieta dała by Ci sensowną opinię co sądzą o tym ludzie i która wersja ich bardziej przekonuje. Nie lubię się niedemokratycznie narzucać z moimi opiniami, więc to dlatego.

A nietrolujące tyldy ostatnio się aktywizują, zajrzyj do Planetourista chociażby. To chyba jakiś nowy ruch kontrkulturowy tutaj.

PS. Proponuję do loga wcisnąć jako "o" Kołowrót Swaroga.
01-06-2013 23:01
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
@tylda z wątpliwościami

Dokładnie, czczony przez Słowian Wschodnich na terenach głównie Rosji, Ukrainy i Białorusi. W Polsce mieliśmy początkowo Słowian Zachodnich, które bóstwo przejęły w okresie późniejszym.

Najwcześniejsze dostępne źródło pochodzi z rosyjskiego Latopisu Ipatijewskiego z piętnastego wieku, w którym to kreatywny rus tłumacząc grecki tekst zmienił nazwy bóstw solarnych na bardziej swojskie i nie ma tam żadnego "ó".


Tak więc koleżance tyldzie przed oskarżeniem o plecenie głupot radzę czytać ze zrozumieniem. Plemion słowiańskich było wiele, a w moim poście pojawiła się informacja, że pochodzi raczej z terenów wschodnich, niźli polskich. Nie widzę żadnych sprzeczności czy rozmijania się z prawdą w moim komentarzu ;) Pozdrawiam serdecznie.
01-06-2013 23:15
Aesandill
   
Ocena:
+1
Wygląda fajnie. Stylizowana fabularna wstawka jest całkiem ok, choc nie wiem czy do RPGa. Bo włąścwie... fabularyzowane wątki jak tutaj nadaja sie na opowiadanie, cąłkiem niezłe opowiadanie. Ale w podręczniku nie chciał bym takiego czegoś widzieć.

W kazdym bądź razie, fajny tekst. A Swarog wygląda ciekawiej niz na początku.

Pozdrawiam
02-06-2013 00:24
Aravial Nalambar
   
Ocena:
+1
Przyznam, że nie wiem jak powinien wyglądać dobry podręcznik. Chciałbym jednak w nim osobiście zobaczyć sporo fabularnych wstawek. Oczywiście jesli pdoręcznik się pojawi, to poza tym pojawi się całkiem zwykły, leksykalny tekst. Fajnie byłoby stworzyć coś pisanego w kompozycji takiej jak De Profundis.

I cieszę się, że się podoba.
02-06-2013 00:56
Aesandill
   
Ocena:
+2

@ AN
Osobiście (czyli będę zamęczał Cie mojszyzmem :) )
uważam podręcznik RPG za miejsce gdzie należy unikać fabularyzowania.
Z kliku powodów:

1. Zmniejsza to użytkowość - chce szybko znaleźć przykładowo opis mamuna, nie bedę przebijał się przez ścianę tekstu. Nawet jeśli to oznacza jedynie przekładanie jednej kartki by znaleźć opis ładnie wyeksponowany na kolejnej.

2. Zmniejsza atrakcyjność podręcznika - zaglądam do niego by zdecydować czy mi się podoba, nie przeczytam wtedy opowiadania.

3. Marnuje miejsce - nawet w najlepszym opowiadaniu zmieścisz mniej fajnych inspiracji niż w tekście użytkowym.

4.Stawia ryzyko grafomanii - no cóż, nie każdy może być dobrym prozaikiem. Nie każdy jest też dobrym twórca systemu, ale łatwiej wyspecjalizować się w jednym zagadnieniu.

5. Jest już idealne miejsce na to - opowiadania, powieści, zbiory opowiadań. Tam dostajesz to czego szukasz, kiedy szukasz fajnych...opowiadań.

----

Nie twierdze że to co piszesz nie może sprawić fajnego RPGa. Może. Ma prawo się podobać, mało tego, podoba mi się. Ale ostrzegam tylko przed pułapkami (w moim Mojszym pojęciu). Czasami takie krótkie wstawki mogą stworzyć klimat podręcznika, co niewątpliwie też ma swoje zalety.

Z drugiej strony, wygląda to na naprawdę syta propozycje przemyślanego systemu. Ciekawa zabawa słowiańską koncepcją, fajne SF. Wygląda na razie lepiej niż pewne systemy tworzone przez pasjonatów w celu wydania. Jak potrzebujesz jakiejś pomocy – jestem do dyspozycji. Tematy wschodnio europejskie to mój drugi konik po ewolucjonizmie, a przed mechaniką :).

Pozdrawiam
02-06-2013 08:56
Aravial Nalambar
   
Ocena:
+1
Myślę, że udałoby się to pomieszać w rozsądnych i wygodnych dla wszystkich proporcjach. Opowiadanie mogłoby byc wstępem do rozdziału, niektóre fragmenty mogłyby całkiem wylecieć a inne znaleźć się w ramkach. Zdaję sobie sprawę, że fragmenty fabularyzowane nie powinny stanowić rdzenia tekstu. Niemniej zawsze bardzo je lubiłem.

Pomoc zawsze chętnie przyjmę, samemu trudno nad czymś takim pracować, trudniej o entuzjazm. Jaka pomoc masz na mysli? W pracy koncepcyjnej? Czy też pisaniu tekstów? Szczerze mówiąc przydałoby mi się i to i to.

Z kolei mechanika to mój największy problem - mam pomysł, chyba niezły, na mechanikę, która jest zarówno grywalna jak i oryginalna. Problem w tym, że nie wiem jak ugryźć opracowywanie jej.

Pozdrawiam
02-06-2013 14:02
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Możesz też rozważyć rozdzielenie materiału na podręcznik dla graczy i dla prowadzącego.

W tym pierwszym obok podstaw mechaniki i procesu tworzenia postaci nic nie stoi na przeszkodzie aby resztę informacji zastąpić głównie tekstami. Gracze zazwyczaj są tymi którzy powinni czuć feel, a MG powinien mieć dostęp do konkretów.

Sytuacja na pewno była by ciekawsza jeśli gracze zamiast rzetelnego, skrótowego opisu rasy ze statystykami czy czegokolwiek innego mieli by dostęp do paru stron różnych tekstów źródłowych nie przesądzających ostatecznie niczego.

Pomogło by to w budowaniu pewnego rodzaju nastroju niepewności który próbujesz osiągnąć. Takie rozwiązanie przynajmniej częściowo zlikwidowałoby potencjalny problem graczy przenoszących na postacie zbyt wiele własnej wiedzy. No i zostawiasz wtedy możliwości ostatecznej interpretacji w rękach mistrza gry.
02-06-2013 15:26
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ AN
Chętnie pomoge wszelako. Od mechaniki, przez cokolwiek, po cokolwiek. W zakresie mojego czasu, czyli średnio :D.

Opowiadania na początku rozdziału to zło :D.

Odezwe się na privie za jakis czas.
02-06-2013 15:51
jesykh
   
Ocena:
0
coraz fajniej wygląda ten Swaróg. Fabularne wstawki są mocą bo nadają klimat stosowane w odpowiednich proporcjach. Kwestia rozsądku, a widzę że tym zdajesz się dysponować.

powodzenia w dalszym tworzeniu Swaroga
04-06-2013 10:46
Aesandill
   
Ocena:
0
Odezwałem się na skype
04-06-2013 11:18
nerv0
   
Ocena:
0
Dobra, a teraz gadaj jakiego kodowania użyłeś żeby zrobić sensowne tytuły (duże i nie robiące problemów z akapitami), bo ja próbowałem wszystkiego co znam (i nawet trochę rzeczy, których nie znałem) i dalej nic z tego nie wychodzi. Wyskakuj z BBCodów! :)
04-06-2013 12:12
Aravial Nalambar
   
Ocena:
0
To nic trudnego nerv0 :>. Formatujesz w edytorze tekstu (ja mam openoffice), kopiujesz cały tekst i wklejasz do polteredytora :P.
04-06-2013 15:31
nerv0
   
Ocena:
0
I... i to działa?
04-06-2013 15:44
Aravial Nalambar
   
Ocena:
0
Jak widać ;).
04-06-2013 15:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.