string(15) ""
» Blog » Suikoden 2
26-02-2012 11:07

Suikoden 2

Odsłony: 23

Suikoden 2

INFO:

Gatunek:RPG 2D

Firma:Konami

Rok Produkcji:1998 r. (PAL:1999 r.)

Platforma:PSX

Liczba graczy:1

Muzyka : 10/10

Grafika : 7/10

Długość gry : 8/10

Grywalność (miód) : 10/10

Klimat : 10/10

Fabuła : 10/10

Filmiki FMV (ilość/jakość) : 6/7/10

Bajery (sekrety,mini gierki itp.) : 10/10

Rozbudowanie : 10/10

Poziom trudności : 7/10

Ocena:10+/10

Miejsce na liście:2

GŁÓWNE POSTACIE:

Bohater, Jowy Atreides, Nanami, Flik, Viktor, Luca Blight

 

 

Recenzja:

 

             Pierwszy Suikoden, jak wiadomo, rozpoczął RPG-owy podbój PSX-a. A okazał się on takim sukcesem, iż od razu spodziewać się mogło jego kontynuacji. I około po 3 latach pojawił się Suikoden 2-wg. mnie (wraz z FF7) najwspanialszy RPG jaki miałem zaszczyt poznać i gra, która oczarowała i zamurowała miłośników tegoż gatunku.


Ale zacznijmy od samego początku, gdyż tym razem gra wita nas przecudownym filmikiem początkowym, ukazującym główne postacie tejże części, a także ogólny zarys fabularny. I nie tylko intro wyszło również genialnie, a jest o niebo lepsze od poprzednika głównie za sprawą cudnej, Suikodenowskiej muzyki (genialny churek!) oraz pięknej, bajkowej grafiki, które nas po prostu wsysają w nowy świat Suikodena! Warto tu dodać, iż samą muzykę z  intra nagrała (uwaga!) Warszawska Orkiestra Symfoniczna, co napawa mnie straszną dumą! :)


Przejdźmy do fabuły. Jak wiadomo z części pierwszej Scarlet Moon Empire upadło, a na jego miejscu powstała nowa republika Toran (czyli nasze kochane Gregminster). Ale to nie o niej będzie, lecz o dwóch sąsiadujących i walczących ze sobą królestwach: State oraz Highland. A sama historia rozpoczyna się 2 lata po wydarzeniach z części pierwszej, a konkretnie od poznania głównych bohaterów. A są nimi Hero (czyli po raz kolejny bezimienna glówna postać, ktorą nazywamy na początku. Docelowo „Hero”), oraz Jowy. Obydwaj ci młodzieńcy są rekrutami armii Highland i właśnie przebywają na polu namiotowym wraz ze swoją armią i kapitanem Rowdem, w celu podpisania traktatu pokojowego ze State. Lecz podczas nocy wojsko zostaje zaatakowane, a nasi bohaterowie muszą uciekać! Szczególnie gdy sami odkrywają iż na obóz napadł sam Książe Highland: Luca, a wszystko to jest tylko prowokacją, aby zwalić wine na niewinne State, gdyż Luca pragnie wojny! Hero i Jowy tym bardziej muszą uciekać, gdyż zostają zauważeni i osądzeni jako zdrajcy, a i cudem unikają śmierci skacząc w głąb wodospadu…Nasz bohater szybko zostaje odnaleziony przez znaną nam dwójkę: Flika i Viktora (!) i zaprowadzony do ich fortecy jako niewolnik. Wydarzenia od tej chwili bardzo szybko się potoczą i wkrótce nasz bohater, jego siostra Nanami oraz Jowy staną na czele Armii State walczącą ze złowrogą Armią Highland i samym Lucą Blightem. Także Hero i Jowy posiądą wkrótce prawdziwe, legendarne, zwalczające się nawzajem runy: Bright Shield (Hero), oraz Black Sword (Jowy), co zaowocuje potężną siłą, a także niestety przykrymi konsekwencjami…Pojawi się tu także nasz rzekomo zabity, złowrogi wampir Neclord, z którym Viktor wyrówna stare rachunki, tak więc nawiązań do poprzednika tu pod dostatkiem. Sam Luca natomiast nie jest wcale oczywistym głównym Bossem gry, gdyż sporo tu zwrotów akcji i zaskoczeń! Jak widać fabuła i tym razem przedstawia się strasznie porywająco i atrakcyjnie i wypada ona bardziej skomplikowanie i rozbudowanie. Wiele mamy tu wątków, questów pobocznych i po prostu mnóstwo akcji, zwrotów, wzruszeń i motywów z najwyższej półki! 


Systemowo gra przedstawia się niemal identycznie jak część pierwsza. Nadal mamy taki sam sposób przedstawienia akcji, ten sam system walki, oraz wiele innych rozwiązań typu np. Hero-niemowa, którym będziemy mogli wybierać co powie. Nie raz wpływa to na fabułe, a nawet możemy przez to doprowadzić do śmierci niektórych bohaterów! 


Powraca tu także największy bajer znany z części pierwszej, a mianowicie nasza kochana 108 Stars of Destiny! Co lepsze zestaw ten bije na głowę poprzednika swoją różnorodnością, atrakcyjnością oraz samymi pomysłami i rozwiązaniami. Postacie są tu naprawdę cudowne, strasznie rajcujące i niesamowicie „dopakowane”! Mamy tu więc jak wiemy kosmiczny ich zestaw: mnóstwo nowych, świeżych twarzy, a także co ciekawe sporo postaci z jedynki powraca, i to w wielkim stylu! Są to wspomniani już Flik i Viktor, czy też inni znajomi typu Apple, Kasumi, Viki, Jeane, czy choćby Futh i Lorelai. Pełno tu tego, a każdy z nich prezentuje się tu w o wiele lepszym, mniej archaicznym wydaniu. Każda z postaci ma tu też swoją własną historię, co udowadnia niesamowite rozbudowanie fabularne gry. Rekrutacja ich wszystkich rozwiązana jest podobnie, czyli trzeba wiedzieć gdzie i jak, a i tym razem jest to dość skomplikowane i jeszcze bardziej rozszerzone. Nie będzie się to zatem opierać tylko na pojedynczych rozmowach, lecz nie raz trzeba będzie danej postaci coś przynieść (Connell, Tetsu, Lebrante…), kogoś przyprowadzić (Gabocha, Sasuke, Sid…), a nawet zrobić coś bardziej skomplikowanego (Gordon!). Mamy tu również (wspomniane już) dodatkowe, nieobowiązkowe questy po wykonaniu których zaangażowana w nie postać przyłączy się do nas w ramach wdzięczności (Futh, Humphrey, Hix, Tengaar…). Same postacie potrafią nas nie raz zadziwić, gdyż będziemy mogli mieć w swoich szeregach nie tylko zwykłe postacie, ale także np. zwierzęta zabierające aż 2 miejsca w naszym „party”, czy inne wynalazki! Ponadto można tu zdobyć dodatkowe postacie, nie wliczające się do 108-emki (wiewiórki!), które strasznie urozmaicają cały zestaw. 

Teraz troszke o samej walce, a więc znów 6-składowe party, oraz walka turowa na osobnym polu. I mimo iż rozwiązania mamy podobne, to jednak wygląda ona tutaj o wiele fajniej i atrakcyjniej. Mamy tu więc znane już komendy Attack, Run, Bribe (przekupienie przeciwnika), oraz Auto (czyli automatyczne atakowanie wszystkimi postaciami w jednej kolejce, co strasznie ułatwia mniej brawurowe, zwykłe walki). Nasze postacie mogą więc atakować, używać Runów oraz przedmiotów.


System magii opiera się także na podobnej zasadzie, czyli kupując w sklepach z Runami odpowiednie czary, możemy wyłącznie w takich miejscach je wkładać i zależy to oczywiście od dostępnych slotów na czary. Każda postać bowiem posiada maksymalnie 3 takie sloty (Head, Left/Right Hand) i zależeć to będzie od doświadczenia postaci, oraz od samych ich predyspozycji. Np. Viktor czaruje słabo (ale jest silny), więc raczej na wszystkie możliwe sloty (czy wyższe poziomy magii!) nie może raczej liczyć. Runy także posiadają swoje poziomy, a na nich odpowiednie ilości pojedynczych czarów do użycia podczas walk, aż do regeneracji postaci (czyli standardowy sen, odpoczynek czy inne). Dana postać będzie zdobywała zatem indywidualne poziomy czarów do wykorzystania i również zależy to od levelu doświadczenia i możliwości bohaterów. Same Runy natomiast to istne cuda i prezentują się znakomicie! Wszelkiego rodzaju ognie, błyskawice i inne wykonane są nadwyraz widowiskowo i wprowadzają sporo atrakcyjności jak ostatnio, a i wygląda to już znacznie lepiej. A najwyższe czary z danego Runu to już kompletne, widowiskowe mistrzostwo świata. Mamy tu też pewną nowość, a mianowicie możliwość łączenia najwyższych czarów dwóch postaci! Np. Fire + Wind czy też Earth + Lightning, które robią kompletną rozpierduchę! I mimo iż odbierają sporo magii, to są szalenie opłacalne na bossów. A teraz uwaga, gdyż wraz z widowiskowością najwyższych czarów niektóre z nich uraczą nas nawet krótką, wspaniałą wstawką FMV! Wykonane jest to iście rewelacyjnie i porywająco! Same Bright Shield i Black Sword naszych bohaterów to także niezłe rzeźniki, a ich ostatnie poziomy wbijają po prostu w ziemię! Tyle o samej magii. Ale to jeszcze nie wszystko z możliwości postaci, gdyż powracają tu także znane nam Unite’y, czyli ataki łączone poszczególnych bohaterów. Polega to i tym razem na specjalnej opcji „Unite” podczas walki. I nie jest to takie proste, bo trzeba wiedzieć kto z kim posiada dany atak. Jest ich także o wiele więcej jak ostatnio i są jeszcze bardziej „odpicowane”! Ponadto nasz bohater stoczy nie raz walkę 1 na 1 na podobnych zasadach, co w części pierwszej. 


Sam system broni i uzbrojenia to również powielenie jedynki. Każda postać więc posiada swoją broń, która ma swój osobny level doświadczenia i który będziemy mogli podnosić u kowali w miastach. Kowale posiadają także swoje maksymalne levele, o które mogą podnieść broń i kosztuje to znowu kupę szmalu! Ponadto w toku kucia w grze, same nazwy naszych broni ulegna zmianie (np. Twin Fang naszego Hero zamieni się w Twin Heaven Fang), co podkreśla awans i prestiż wyższych poziomów uzbrojenia. Zbroje kupujemy już standardowo w sklepach i przyodziewamy nimi kogo chcemy (no chyba że dana postać nie może czegoś tam posiadać). Podobnie z przeróżnymi akcesoriami wspomagającymi, a tego pełno! Ponadto ciekawym rozwiązaniem jest tu sam system itemów, gdyż nie możemy ich używać jak chcemy podczas walki niczym w FF, lecz każda postać może wyekwipować tylko zaledwie 3 przedmioty do użytku! Jest to spore utrudnienie i wprowadza nieco taktyki do walki. Przedmioty natomiast to znowu wszelkiego rodzaju Mediciny, Antidoty, czy też jednorazowe czary w postaci itemów. 


Bestiariusz w grze prezentuje się bardzo różnorodnie. Pełno tu potworków, żołnierzy Highland, a także oczywiście Bossów, którzy są strasznie fajni i zazwyczaj wymagają cięższej artylerii.

Przejdźmy więc do lokacji w grze, gdyż jest ich znacznie więcej niż ostatnio. Mnóstwo tu miast, labiryntów, wiosek i innych miejsc, co wypada tu strasznie rozbudowanie. Wszędzie idzie coś ciekawego znaleźć, kogoś zrekrutować i po prostu pozwiedzać! Miasta są nieraz dość spore, wioski skromne i obskurne, a labirynty nieźle skomplikowane i zakręcone. Jakieś jaskinie, podziemia, przełęcze…Cudo! Odbędzie się tu nawet sentymentalny powrót do Gregminster (który nie odgrywa już żadnej roli w fabule notabene), więc niespodzianek i nawiązań także tu pod dostatkiem.


I można by tu przejść bezpośrednio do grafiki, bo prezentuje się ona o niebo lepiej niż w pierwowzorze. Co prawda styl graficzny pozostał niezmieniony, jednak o wiele więcej tu szczegółów czy kolorów. Po prostu wszystko tu jest o wiele bardziej piękne i już nie takie archaiczne i gumowe. Ludki wyglądaja o wiele ładniej, poruszają się bardzo płynnie i posiadaja więcej „klatek”. Lokacje to także graficzne istne cudo! Miasta są piekne, kolorowe i żywe! Labirynty mroczne i szarobure, nadające niesamowity nastrój. Same detale w poszczególnych miejscach podkreślają szczegółowość, którą dopracowano do bólu! Efekty Runów i Unite’ów podczas walki także są strasznie efekciarskie i widowiskowe. Grafika w grze jest tu więc po prostu kapitalna i niemal na najwyższym poziomie w kategorii RPG-ów 2D na PSX-a.


Kolejną petardą i istnym zjawiskiem jest tu soundtrack! Pamiętając przecudowne kawałki w jedynce wszyscy liczyli na coś podobnego. A dostaliśmy za to OST wcale jej nie dorównujący, a wręcz zmiatający ją (jak i wszystkie inne gry świata!) w pył swoim niesamowitym, przecudownym i po prostu mistrzowskim wykonaniem i brzmieniem! Tego po prostu nie da się opisać, a i dorównuje Suikodenowi 2 w tej dziedzinie tylko i wyłącznie Final 7! Serio! Wszystkie lokacje dzięki temu mają zatem swój indywidualny klimat, walki przepełniają dynamiczne kawałki, a te z walk z Lucą i Neclordem po prostu zadziwiają swoją dynamiką, atrakcyjnością oraz niesamowitym nowatorstwem! Pełno tu także kawałków typowo nastrojowych, wzruszających, smutnych i radosnych. Zestaw ten jest tak bogaty i tak różnorodny jak nigdzie indziej! A wszystko to idealnie wkomponowane w gre i w jej wydarzenia. Power nie z tej ziemi!


Ale zejdźmy już właśnie na tą ziemię, gdyż wiele atrakcji dopiero przed nami. Chodzi tu mianowicie o pewien charakterystyczny dla Suikodena szczegół, a mianowicie zamek! I już po około parunastu godzinach grania dostajemy po raz kolejny swoja własną siedzibę. I podobnie jak ostatnio gromadzić będziemy tu nasze zdobyte postaci. Sam zamek przedstawia się także bardziej „zamkowo” i jest po prostu super! I również tu poprzez rekrutacje postaci oraz poprzez postęp w grze będzie się on nam rozrastał o nowe piętra, zakamarki i wszelkiego rodzaju atrakcje. Nie wszystkie postacie bowiem służą tu do walki, a większość z nich służy właśnie do rozbudowywania wszelkiego rodzaju bajerów. Ten element został tu dopracowany wręcz do perfekcji i sam zamek imponuje nam swoim ogromem i kosmicznym rozbudowaniem! A więc co my tu mamy: Przede wszystkim zdobędziemy tu wszelkiego rodzaju sklepy (Hans, Jeane) oraz kuźnie, gdzie będziemy mogli donosić znalezione młoty (Tessai). Ale to dopiero początek, gdyż będziemy mogli mieć własną kuchnię (Hai Yo), gdzie będziemy mogli przynosić recepty i przyrządzać własne dania! Zdobędziemy także łaźnie (Tetsu), gdzie każda postać będzie mogła się „wymoczyć”, a także można tu będzie wyozdobić ściany w obraz czy postawić urne! Mamy tu również bibliotekę (Emilia), do której będziemy przynosić specjalne, znalezione książki, które będziemy mogli czytać! A ułatwiają nam one zrozumienie niektórych szczegółów dotyczących gry. Będzie tu też scena na której będziemy mogli uczyć się tańczyć (Karen!), czy też będziemy mieli możliwość ulepienia jednej z rzeźb, która pieknie przyozdobi nam zamek i za którą dostaniemy nagrodę (Jude)! Części do rzeźby trzeba będzie rzecz jasna znaleść samemu. Zdobędziemy nawet zagrodę, do której możemy przynosić znalezione zwierzęta (Yuzu), a pewien rolnik (Tony) będzie prowadził pole uprawne, gdzie przynosić mu będziemy nasiona! Tu Suikoden szaleje na całego i aż nie idzie wyjść z podziwu patrząc na te tak kolosalnych rozmiarów rozbudowania! 


Nie koniec to jednak, gdyż gra posiada jeszcze jeden porywający element, czyli mini gierki. A jest tu ich takie stężenie, że po prostu szok! A zatem dzięki niektórym postaciom będziemy mogli grać, bawić się i po prostu zapominać o samej grze skupiając się właśnie na nich! Podobnie jak w części pierwszej zagramy znów w kości (Shilo). Można będzie tu wspinać się po linie (cenne nagrody!), stukać krety u Tony’ego (3D!), a nawet łowić ryby u Yam Koo, które potem możemy przynosić Hai Yo i je przyrządzać! Pytania? :) Wszystkie te gierki są strasznie fajne i wciągają na amen. Największym bajerem jest tu natomiast możliwość uczestniczenia w konkursach kucharskich, które odbędą się w zamku. Nie raz jakiś niezbyt miły kucharz wyzwie tego „naszego” na pojedynek kulinarny i nasz Hero weźmie się za gotowanie! Sam konkurs wygląda przekomicznie, infantylnie i po prostu niesamowicie zabawnie. Możemy tu więc konstruować przeróżne dania dodając odpowiednie składniki, a czwórka postaci z naszego zamku zawsze to wszystko oceni przyznając punkty. No wypada to po prostu wspaniale i niesamowicie nowatorsko. Jak więc widać tego typu smaczków i drobiazgów jest tu pod dostatkiem i właśnie te drobiazgi powodują, iż ta gra jest jeszcze bardziej wyjątkowa! W związku z konkursami warto dodać, iż gra posiada mnóstwo humoru i śmiesznych rozwiązań (np. relacje Hero z jego wybuchową siorką Nanami), co fajnie urozmaica poważnie opowiedzianą fabułę.


Na koniec troche o jeszcze jednym szczególe, gdyż gra posiada także rozwiązania typowo strategiczne, gdyż nie raz stoczymy tego typu walkę. Rozwiązane jest to w systemie turowym i sami musimy sterować indywidualnymi jednostkami atakując czy czarując. Trzeba przyznać iż same starcia wyglądają także przekomicznie. Strategia ta zatem wypada strasznie grywalnie i wyjątkowo. Sama długość gry wypada w sumie nieźle. Nie jest co prawda tak długa jak „fajnale”, ale jest znacznie dłuższa niż poprzednik, co jest ogromnym plusem. Na koniec jeszcze tylko mały bajer, gdyż mamy tu możliwość wgrania końcowego save’a z jedynki, co daje nam kilka korzyści. Głównie chodzi o to, iż postacie obecne w części pierwszej będą tu na nieco wyższych levelach. Lecz naprawdę istotną korzyścią jest tu możliwość zrekrutowania głównego bohatera pierwszego Suikodena-McDohla, który wraz z tutejszym Hero posiada nie lada Unite’a! Niesamowite! 


I to by było tyle o Suikodenie 2. Napisze tu tylko to, iż wraz z Finalem 7 jest to RPG rozkładający na łopatki wszystkie inne i jedna z moich ulubionych, ukochanych gier, którą ukończyłem już nie raz! Suikoden 2 jest grą niesamowicie rozbudowaną, miodną i po prostu grywalną do bólu! Ten cały świat, postacie, wspaniała fabuła, klimat, muzyka, rozwiązania i inne szczególiki typu zamek, mini gierki, czy specyficzna grafika sprawiają, iż jest to po prostu gra magiczna, wyjątkowa i wręcz idealna! I LOVE IT!!

 

 

ULUBIONE POSTACIE:

Bohater/Riou - Jest trochę podobny do mnie. :) Extra postać pod każdym względem! No i super broń! 

Jowy Atreides - Niezły koleś. Ma ciekawą, chaotyczną osobowość, a jego Black Sword po prostu rządzi!

Luca Blight - Niezły psychol i rzeźnik! Jest bezlitosny i potężny. Prawdziwe zło, a takich w grach mało!

Neclord - Powrót niezniszczalnego wampira! Wygląda tu znacznie lepiej niż w części 1-szej i znowu daje nam nieźle popalić!

Flik - Fajnie wygląda, doskonale walczy i odgrywa kluczową rolę w grze. Specjalista czaru Lightning. Stanowi niezły team z…

Viktor - Według niektórych wygląda jak niedźwiedź. Jest bardzo silny, ale nie umie zbytnio czarować. Ważna postać w grze.

Futch - Extra wygląd i charakter. Lanca też w miarę.

Shin - Sword-master. Małomówny i potężny koleś. Fajny ma turban i katane.

Genshu - Alter-ego Shina. Niezła szycha. Doskonale walczy mieczem!

Clive - Zakapturzony kozak. Nieźle wygląda i dobrze strzela z Shot-guna. Clive ma coś z Vincenta z FF7.

Bob - Wygląda jak mistrz Capoeiry. Niezły jest.

Sasuke - Prawdziwa ninja! Jakaś taka obrażona na cały świat.

Wakaba - Śmieszna uczennica karate.

Killey - Kolejny kozak. Niezły wygląd i ciemny charakter. Fajnie walczy dwoma mieczami.

Nanami - Wybuchowa siostrzyczka Bohatera. Potrafi być naprawdę upierdliwa!

Beast Rune - Boss gry. Extra wygląd i czary!

Rina, Leona, Jeanie, Kasumi, Sierra,Viki… - Która najpiękniejsza? :)

Lo Wen - Drobny plusik za extra broń!

 

TOP 15 OST:

1. Opening

2. Reminiscence

3. Village of Chirping Birds

4. Let’s Climb That Hill

5. If You Listen Carefully

6. We Love Our Master Fugue

7. Peacefull Time

8. Even Farther

9. The Golden Capital Shines Once More

10. In Praise of Peace

11. Hidden Hamlet of The Ninjas

12. The Chase

13. Gothic Neclord

14. Silver Wolf

15. We Will Always Be

 

PLUSY:

+ Rozbudowanie wszystkiego!!!

+ Super postacie! Nowe jak i te stare!!

+ Widowiskowe czary! Szczególnie te najsilniejsze!

+ Muzyka!! Jak to Suikoden

+ Wątki fabularne! Ilość i jakość!

+ Wuchta bajerów typu mini gry, łaźnia, czy konkursy kucharskie!! Czad!

+ Możliwość przyłączenia McDohla z jedynki!!

 

MINUSY:

- Szkoda że brakuje tu filmiku końcowego. Jak na gre takiego kalibru powinien być. A i też podczas gry nie są zbyt długie.

- Dłuższy od poprzednika, jednak niektórzy nadal narzekali na niezbyt długi czas gry, no niestety, Final to to nie jest (pod względem długości of kooz!)

- Drobny minus za wątek z McDohlem, którego możemy przyłączyć tylko idąc za każdym razem przez dłuuugi las do Gregminster…

 

SCREENY:

 

 

2
Notka polecana przez: slann, [...]
Poleć innym tę notkę

Komentarze


   
Ocena:
0
Polacy robili muzykę do tej gry.
26-02-2012 18:30
Kazuya86
   
Ocena:
0
To pytanie czy stwierdzenie? Bo jeżeli stwierdzenie to autorem jest Miki Higashino, a zatem jednak nie polacy :P Z tego co mi wiadomo to tylko Opening został nagrany przez "naszych" ;) Czy to nie i tak cudowne? :D
26-02-2012 22:53

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.