string(15) ""
» Blog » Subiektywny słowniczek wypaczeń RPGowych
23-04-2012 09:08

Subiektywny słowniczek wypaczeń RPGowych

W działach: Różne | Odsłony: 41

Subiektywny słowniczek wypaczeń RPGowych
Zbiór dziesięciu wybranych abstrakcyjnych przykładów, pisany z lekkim przymrużeniem oka, czyli subiektywny słowniczek wypaczeń RPGowych, zgodnie z tradycją niealfabetycznie.

Źródło: Allgemeine Festung

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Kotka za pomocą młotka. Obserwacje trafne, ale konkluzje bardzo subiektywne. Co dla jednego jest lekarstwem, dla innego jest trucizną.
Podales tu mnowstwo przylkadiw "pozytywnych graczy", a potem zjechałes, że szkodliwe.
Choc z drugiej strony - nie ma sie co dziwic, w koncu jaz dawno zostalo ustalone, ze gramy w zupelnie inne RPG.
23-04-2012 09:19
Nuriel
   
Ocena:
+2
Na razie nie zaglądałem do notki, ale jeśli wśród tych wypaczeń będzie "optymalizator" czy inszy "mechanik" pouczający innych, że bez używania kości i/lub mechaniki to w co grają nie jest "prawdziwym" RPG tylko jakimś "role play'em" to dostajesz ogromną polecankę i duże piwo za autoironię.

EDIT: Meh, tak jak się spodziewałem. Jak ktoś wbrew woli współgraczy narzuca "fluffowy" sposób rozwiązania konfliktu zamiast "mechanicznego" - źle. Jak ktoś domaga się "mechaniki" ponad "fluffem" (kosztem innych graczy) - ani słowem. Rzeczywiście, bardzo subiektywny przegląd tych wypaczeń :)

EDIT 2: Kontyunuacja byłaby dobra, bo oprócz niezauważenia belki we własnym oku to notkę czyta się przyjemnie i obserwacje są całkiem trafne (chociaż mam wrażenie, że większość z tego gdzies już czytałem). W każdym razie, powodzenia w tworzeniu dalszej części :)
23-04-2012 09:24
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Nuriel
Tych przykładów nie ma głównie dlatego, ponieważ 10 opisanych propozycji to i tak dużo - notka wyszła długa, nie chciałem jej jeszcze bardziej przeciągać. Zastanawiam się nad napisaniem kontynuacji - na razie mam jeden pomysł plus twoją sugestię.
23-04-2012 09:28
Zireael
   
Ocena:
+2
Notka świetnie napisana. Potrafię zrozumieć, że pojawiają się wszystkie z tych typów poza jednym: Klient. Jakim cudem ktoś może tak podchodzić do RPG?
23-04-2012 09:41
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
A "Mistrz gry MA zawsze rację" to dość logiczne rozwiązanie, nie wiem gdzie tu widzisz problem?. Chyba że dla kogoś kłócenie się o zasady W TRAKCIE SESJI jest kwintesencją RPG. Wtedy "MG ma zawsze rację" moze przeszkadzac takiemu graczowi. Biedny gracz.
23-04-2012 09:45
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Zireael
Zdarzają się, jak w wielu innych grach, rozrywkach czy zabawach. "Syndrom wchodzenia na gotowe".

Zresztą, co najmniej raz spotkałem się z tym przypadkiem - prowadzącym grę.
23-04-2012 09:53
Madalena
   
Ocena:
+1
Wolę określenie "Bogini-Cesarzowa RPG":)
A co do notki, pierwsza od dłuższego czasu jaką przeczytałam z przyjemnościa i zaciekawieniem. Gratuluję:)
23-04-2012 10:01
MiszczPodziemi
   
Ocena:
+4
Mnie koszmarnie mierzi gdy gracze kłócą się o zasady na sesji. Jeśli po sesji ktoś mi udowodni, że byłem w błędzie to przepraszam i tyle, nie znoszę zaś przerywania gry by przejrzeć rulebook w poszukiwaniu jakiejś durnej zasady.
23-04-2012 10:09
Drachu
   
Ocena:
+4
No zigzaku, po raz pierwszy od dawna nie mogę się z Tobą zgodzić.

Co mi z wygrania sporu po sesji, jeśli nie zmieni to faktu, że moja postac została na sesji zgwałcona, poćwiartowana, wskrzeszona, znów zgwałcona i zaciągnięt a do sekty (gdzie znów zgwałcona) i teraz chodzi po mieście i rozdaje ludziom ulotki, bo MG uznał, że "Tak, albowiem bo tak!".

Bycie potraktowanym niesprawiedliwie na sesji psuje zabawę, a kłócenie się o reguły później nic mi już nie daje. Zresztą... to kwestia wzajemnego szacunku. Jasne, czasami dochodzi do impasu i wtedy trzeba podjąć decyzję, ale jako MG wolę dyskutować niż decydować.

Ale wracając do notki - zastanawia mnie na ile to Twoje własne obserwacje Lav, a na ile powielenie jakichś tam stereotypów krążących w środowisku.

Z wnioskami się czasami zgadzam, a czasami nie. Wiadomo, subiektywna ocena.

23-04-2012 10:16
Obca
   
Ocena:
+6
Brakuje mi Inkwizytor RPG.. ale ja poprostu lubie tą nazwę, I-N-K-W-I-Z-Y-T-O-R.
Wow 10 przykładów i żadnego pozytywnego przykładu gracza, to smutne że w najbardziej pozytywnym przypadku mozesz być jedynie biernikiem.

No ale może druga część słownika to uwzględni.
23-04-2012 10:19
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
Dziękuję za komentarze! :) Mam już inspiracje na cztery kolejne Wypaczenia (w tym Inkwizytora oraz "kostkarza"), być może w nieodległym czasie pojawi się kontynuacja.

Możliwie, że napiszę także "słowniczek" odwrotnie tematyczny - o typach osób szczególnie przydatnych w RPG.
23-04-2012 10:26
Aesandill
   
Ocena:
0
Powiem szczerze że o ile notka jest ok, to raczej średnio trafna.

Np. uparcie stawiasz znak równości między mechaniką a zasadami, operując tymi słowami jak by były tożsame.
Nie są.


Resztę zrzucam na karb subiektywności.

Pozdrawiam
Aes
23-04-2012 11:45
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Drachu, kwestia "preferencji" i "zaufania". Jeśli MG odstawia takie hece (oczywiście rozumiem że przesada celowa) to się mu dziękuje za grę - można się kopać z koniem, tylko po co?
Oczywiście z mojego punktu widzenia.
23-04-2012 11:53
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Aesandill

Znów nie doczytujesz w 100% (podobnie jak przykład z wilkiem w poprzedniej notce - kluczowe jest, że "poluje").

Stawiam równość pomiędzy "mechaniką" a "zasadami gry".
23-04-2012 11:59
Aesandill
   
Ocena:
+1
" Stawiam równość pomiędzy "mechaniką" a "zasadami gry"."

No własnie. Nawet powtarzasz. A równości nie ma. Słowo zasady jest szersze i nie tożsame z mechaniką. Mało tego, zasady mogą nawet otwarcie mówić o tym ze mechanika jest elastyczna lub ignorowana.
Mogą...

Pozdrawiam
23-04-2012 12:13
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Aesandill

W każdym razie, jeśli zasady okazują się tak nieścisłe, IMHO przestają być "zasadami gry", a stają się "zasadami rozgrywki", "zasadami zabawy" albo wręcz "zasadami spotkania towarzystkiego". Zgodzisz się chyba, że wymienione pojęcia róznią się. :-)
23-04-2012 12:17
Rysia777
   
Ocena:
0
Fajny słowniczek, można się wiele dowiedzieć i nauczyć. Bardzo, bardzo przydatny, podoba mi się. :)
23-04-2012 12:58
Aesandill
   
Ocena:
+3
@ LdN
Nie w kontekście RPG.
Nie ważne czy powiesz że to zabawa fabularna czy gra czy rozgrywka nadal jest to RPG.

Zasady moga być ścisłe "gramy ze złotą zasadą". Wszystko jasne, wszystko ściśle. Nadal RPG.

Oczywiście możemy wracać do gadki że to "gra" itd. ale nadal powszechnie przyjęte że np. storyteling też jest RPG więc nie am po co strzępić klawiatury.

Dobra, zaczynamy bełkot więz EOT
Pozdrawiam
Aes
23-04-2012 13:16
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Aesandill

Dlaczego RPG ma być wyjątkiem? "Game" to "game".

Jeśli nie odróżniasz (w kontekście RPG) pojęcia "gry" od "zabawy", nie ma o czym rozmawiać.

Zresztą, i tak błędnie pojmujesz sformułowanie "storytelling" - jest to opowiadanie historyjek i gawęd. Zupełnie inny rodzaj rozrywki, są nawet festiwale gawędziarstwa. To o czym wspomniałeś, odnośnie RPG, jest bliższe pojęciu "drama" (zabawa w odgrywanie, klimat z fabularnym tłem). A "storytelling w RPG" nie wyklucza stosowania reguł gry - wręcz może istnieć storytelling (rozumiany jako pojęcie właściwe) wraz ze stosowaniem mechaniki. Jedne mechaniki to wspierają, inne nie lub wręcz przeszkadzają.
23-04-2012 13:24
Drachu
   
Ocena:
0
No nie, Lav dramy już lepiej w to nie mieszaj, poważka.
To trochę inny świat niż erpeg. Warsztaty dramy, terapia przez dramę i tak dalej - to zupełnie inna kwestia. W poprzedniej robocie organizowaliśmy takie rzeczy, prowadzone przez instruktorów dramy - to ma tylko trochę wspólnego z RPGiem nawet bezkostkowym.
Nie idź tą drogą :)
23-04-2012 13:36

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.