string(15) ""
» Blog » Sto książek w rok, #98
23-02-2013 10:32

Sto książek w rok, #98

W działach: roger zelazny, fantasy, książki | Odsłony: 14

#98

 

"Dziewięciu Książąt Amberu". 

 

No i o tych dziewięciu książętach tak naprawdę nie mogę powiedzieć nic, bo serce mnie zakłuło jak bardzo krótka jest ta książka. Gdzież są te niegdysiejsze knigi, opasłe tomiszcza dzięki którym człowiek odpływał na godziny i dni? Co to ma byc, panie dziejku?! No nic, pomijając.

 

To chyba byłoby głupie, recenzować Dziewięciu Książąt Amberu zwłaszcza, że jakoś nie chce mi się ruszać następnej książki - znowu mi przerwie w połowie, zakpi ze mnie, wyszydzi. Kocham cię książko za rodzeństwo, które używa kart jak facebooka z możliwością "zaczep", kocham ich za ich irlandzkie imiona i za ojca o takim imieniu, kocham cię książko za motyw wyrzynającego się w walce o władzę rodzeństwa, ponieważ od kinslayer tylko jeden krok do kingslayer.

 

Kocham za Amber i Rembę, kocham za fantastycznego Corwina i niezrozumiałe jeszcze dla mnie do końca Cienie. I za przebiegłego, zmieniającego strony braciszka o imieniu Random, dzięki czemu wyobraźnia nazewnicza mojego chłopaka stanęła o szczebel wyżej (nazwał żółwia "Żółw").

 

Podobało mi się. Tylko za krótkie!

Komentarze


lemon
   
Ocena:
+8
Gdzież są te niegdysiejsze knigi, opasłe tomiszcza

Co jak co, ale niegdysiejsza fantastyka to była zwarta w formie, za to treści w niej było więcej niż dzisiaj. Bo co dostajemy teraz? Tomiszcza po 800 stron literackiej waty i tylko chodzą, w tę i we w tę.
23-02-2013 11:03
devvra
   
Ocena:
0
Inaczej: chyba powinnam o niegdysiejszej fantastyce myśleć w kategoriach "ten i następne dziesięć tomów" ;)
23-02-2013 11:06
Melanto
   
Ocena:
0
Względnie nabyć/pożyczyć opaślejsze niedawne wydanie zbiorowe - kilka części w jednym tomie i życ, nie umierać.
23-02-2013 11:58
baczko
   
Ocena:
0
I właśnie dlatego mam na półce dwa zbiorcze wydania Zysku z dziwnymi okładkami, po pięć tomów każde :)
23-02-2013 12:31
Bo-Lesław
   
Ocena:
0
Okładki tego wydania zbiorowego są faktycznie osobliwie szkaradne. Nie zmienia to jednak faktu, że wydanie zbiorcze jest wygodne i skompletowanie dwóch książek po pięć tomów jest łatwiejszym zadaniem niż polowanie na poszczególne tomy w księgarniach/bibliotekach/allegro/B ógjedenwiegdzie.
23-02-2013 13:05
earl
   
Ocena:
0
Devvra - mogłaś jednak napisać o tej książce.

A co do objętości - mam niejakie wrażenie, że autorzy lecą już na ilość a nie na jakość. Nie wszyscy, oczywiście, ale ich spora grupa.
23-02-2013 14:09
Wiron
   
Ocena:
0
Dziewięciu Książąt Amberu jest takie krótkie bo autor najwyraźniej zapomniał napisać czegoś pomiędzy wstępem a zakończaniem. Z wprowadzenia do świata przechodzi od razu do finałowej bitwy.
23-02-2013 15:38
chimera
   
Ocena:
+5
Nie narzekać na "Amber"! Tak pisze autor, który ma coś konkretnego do przekazania i wie, jak to zrobić. Nie jakieś rozwlekłe głupoty nastawione na dojenie kasy, w których akcja toczy się w tempie ślimaka bez dopalaczy. Wiecie, o czym mówię, zaraz wychodzi trzeci sezon adaptacji telewizyjnej...

Wszystkie dziesięć tomów z Iskier dumnie stoi na półce. Jeden z moich najlepszych zakupów.
23-02-2013 17:50
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Devvra okropnie mi się podobają twoje wpisy. Nie myślałaś czasem, żeby wrzucać od razu uwagi co do kilku książek, najlepiej ze screenami okładek?
23-02-2013 23:22
mr_mond
   
Ocena:
0
Zwięzłość FTW! Ogromnie mi się podobała w "Elryku z Melnibone", po Amber sięgnę teraz tym chętniej.
24-02-2013 09:56

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.