string(15) ""
» Blog » Starcraft 2
24-07-2012 14:58

Starcraft 2

W działach: gry, PC | Odsłony: 38

Starcraft 2
Nie będzie to w żadnym wypadku recenzja, a takie krótkie przybliżenie gry, które być może zachęci tych, co Starcrafta nie lubią, chociaż nie grali ;).

Starcraft 2 to RTS, który przez pomyłkę został wydany 10 lat później. Dlaczego to piszę? Ano dlatego, że gra gameplayowo wygląda jak szpil z góra 2000 roku. Jest szybko, dynamicznie, bez udziwnień. Tu nie ma czegoś takiego jak pasek morale, automatycznie ustawianie w szykach wojska, uproszczeń w swerze ekonomicznej, czy innych wynalazków, jakie pojawiały się na przestrzeni ostatnich lat w grach RTS. Blizzard zamknął oczy na wszystko, co działo się w gatunku RTS i chwała im za to. Dlaczego pytasz? Ano dlatego, że dinozaury są piękne!

W grze są dostępne całe 3 rasy, którymi można grać. Mało nie? Mało, ale za to różnice między nimi nazwałbym ekstremalnymi.
Zarg - kosmiczne robaczki. Chyba myślą, że są termitami, bo wznoszą jakieś kopce i mają królową, która miota jajami. Niestety - kopiowanie termitów średnio im idzie, bowiem Królowa jest tak wielka, że nie ma nawet mowy, żeby się zmieściła w kopcu :/
Terran - strasznie staromodny szczep ludzi. Niby przemieszczają się między planetami, ale wciąż podstawową bronią są kałachy, czołgi i rakiety
Protoss - Ufoki. Niby moce psioniczne, niby zaawansowana technologia, a wcale nie są groźniejsi od innych. Widać lata pracy jajogowych poszły na marne.

Grać można 1na1, 2na2, 3na3, 4na4 lub w kilka osób każdy na każdego. Głównym trybem jest ewidentnie 1na1, gra jest wtedy nieprzypadkowa, a zwycięstwo zależy tylko od znajomości gry, zdolności podemowania właściwych decyzji i umiejętności gracza.

Sama gra polega - klasycznie - na wydobywaniu surowców, zakładaniu kolejnych baz w celu zwiększenia wydobycia, stwiania pokaźnej ilości budynków i pompowania jednostek i kolejnych upgradeów. No i oczywiście nie brakuje szerokiego repertuału możliwości dręczenia wroga - bowiem to właśnie o to chodzi, żeby przeciwnika rozwalić - tym, czy innym sposobem.

Jak się trochę poogarnia grę, to na samym starcie wypada wybrać sobie strategię pokonania przeciwnika. Jako, że przeciwnik zwykle nie czeka, aż go pobiją, tylko stara się nam pokrzyżować plany, to w praktyce może nic z tego nie wyjść, ale postaram się pokrótce pokazać jak może wyglądać chociażby ta startowa strategia, którą można starać się zrealizować.

Rush - szybki atak w celu zadania zniszczeń zaskoczonemu przeciwnikowi lub zmuszenie go do zainwestowania w obronę, co ma go opóźnić ekonomicznie.

All-in - rysykowne strategie, które polegają na przygotowaniu jednego, mocnego ataku na którego idzie cała para. Oznacza to, że gracz rezygnuje z rozwijania technologii czy zakładania nowych baz tylko po to, by móc wyprodukować odrobinę więcej jednostek, którymi zamierza ów atak wykonać. Oznacza to, że w razie niepowodzenia ataku, jest mocno do tyłu i - w zasadzie - już przegrał, przeciwnik powiem technologicznie i/lub ekonomicznie jest do przodu. O ile oczywiście grał w miarę standardowo.

Fast Expand - strategia polegająca na szybkim zajęciu dodatkowej bazy w celu zapewnienia sobie szybkiego dostępu do surowców. O ile przeciwnik nie gra tego samego, stawia automatycznie gracza w pozycji defensywnej, gdyż założenie dodatkowej bazy wymaga inwestycji, co ogranicza dostępną początkowo ilość jenostek.

Późny atak z upgradeami do ataku/obrony - każda jednostka posiada swoją wartość ataku i pancerza. Strategia ta polega na szybkim dojściu do jakiś określonych wartości wartości obrony i ataku szybciej niż przeciwnik i zaatakowaniu

Czekanie na limit - taktyka zakłada, że bronimy się póki nie osiągniemy maksymalnego limitu jednostek. Strategia zakłada pewien opracowany optymalny limit, lub szybkie jego osiągnięcie podstawowymi jednostkami, żeby po prostu zalać wroga masą.

Push - strategie z tej grupy zakładają zrobienie jakiejś grupy uderzeniowej i zaatakowanie. Czas wykonania pusha i jednostki wchodzące w jego skład są tak dobrane, aby odparcie ataku było możliwie trudne.

Dropy. - Istnieje mnóstwo strategii, które zakładają atak na tyły wroga, przy użyciu jednostek pełniących rolę transportowców. Może to wyglądać różnie - od zwykłej próby odstrzeleniu kilku robotników wydobywających surowce i szybkiej ucieczce, po bardziej masowe ataki z wykorzystaniem większej liczby wojska, jednoczesne dropy z 2 stron, na 2 osobne bazy wroga, robienie dropu na rozporszenie uwagi przeciwnika i następujący zaraz potem atak od frontu.

Fast tech - strategie zakładające szybkie uzyskania zaawansowanych technologicznie jednostek w celu zaskoczenia nimi wroga. Tutaj ma się nadzieję, że przeciwnik nie będzie jeszcze przygotowany na odparcie ataku tych jednostek, na które się zdecydowaliśmy.

Wszystko co opisałem powyżej to próba selekcji pewnych grup strategii, i podzielania ich na jakieś typy. Oczywiście, w obrębie każdego typu w grze funkcjonują różnorodne rozwiązania. Przykładowo Zerg może zagrać all-ina grając "Baneling Bust" (bardzo szybkie atak banelingi + zerglingi z jednej bazy), "Eco Baneling Bust" (mniejwięcej to samo, ale później, z większą ilością jednostek z 2 baz) lub "The Big Bust" (atak przygotowywany z trzech baz, z zerglingami, banelingami i roachami). Te 3 przykłady nie wyczerpują rzecz jasna możliwości all-inów, jakie da się zagrać Zergiem.

Starałem się pokazać, że Starcraft 2 to strategia, którą można się bawić i grać w nią zgodnie z własnym stylem gry. Jak komuś odpowiada frontaly atak na pozycje wroga - może tak grać. Jak ktoś woli walkę podjazdową - ataki na tyły wroga i szybkie odwroty - to także działa. Jeśli ktoś preferuje bardziej agresywny styl gry - odnajdzie się w Starcrafcie. Jak ktoś wolki grać defensywnie i czekać, aż uzbiera pokaźną armię przed wyruszeniem w bój - nie ma problemu. Nawet jeśli ktoś nie zamierza korzystać z bogactwa opcji jakie daje ta gra i opracować sobie, powiedzmy 3 strategie i się ich trzymać, wciąż gra się ciekawie, dzięki temu, że trafia się na przeciwników różnie grających, co zmusza do tego, żeby być elastycznym i różnie reagować na to, co się dzieje.

Jeśli jeszcze ktoś nie próbował swoich sił w Starcrafcie 2, a nie ma alergii na RTSy, to namawiam do spróbowania.

Komentarze


von Mansfeld
   
Ocena:
+2
Jeśli jeszcze ktoś nie próbował swoich sił w Starcrafcie 2, a nie ma alergii na RTSy, to namawiam do spróbowania.

Chyba "Jak ktoś nie ma alergii na taktyczne zręcznościówki udającej RTSy".

Sorry, postawienie SC/SC2 obok RTSów jak serie Hearts of Iron, Europa Universalis, Age of Empires, to obraza dla wymienionych gier. Aż dziw, że Blizzard nie zrobił SC 2 pod PS3, XBox 360, Wii czy Nintendo.
24-07-2012 15:23
Dagobert
   
Ocena:
0
@ up idz hejtować gdzie indziej
To, że SC2 wymaga szybkiego podejmowania decyzji i szybkiego wcielania ich w życie, nie oznacza, że to zręcznościówka. Element zręcznościowy nie zapewnia zwycięstwa w żadnym wypadku (ale jak ktoś nie grał, to pewnie w to nie wierzy).

Co do notki – fajna, ale raczej nie zachęci niezdecydowanych wymiana kilku możliwych strategii w grze;)
Mniejsza o drobne błędy, ale na Aiur! Baneling Bust, nie boost!
24-07-2012 15:37
Wiron
   
Ocena:
0
Dla takich koneserów jak Laveris mają zrobić wersję na Kinecta ;)

http://www.youtube.com/watch?v=2I1 08qr5MOE
24-07-2012 15:38
Kamulec
   
Ocena:
0
Jeżeli masz problem z tłumaczeniem, polecam Wikisłownik i Tłumacz Google.
24-07-2012 15:54
~gracz Starcrafta

Użytkownik niezarejestrowany
    @Dagobert
Ocena:
+2
http://en.wikipedia.org/wiki/Actio ns_per_minute

Micro w Starcrafcie wymaga dużej zręczności, twierzenie, że tak nie jest, wskazuje na nieznajomość tematu.
24-07-2012 16:01
Kamulec
   
Ocena:
0
@von Mansfeld
Jedno i drugie jest strategią czasu rzeczywistego. Możesz spróbować upowszechnić inną klasyfikację, na razie obowiązuje ta.
24-07-2012 16:14
Alkioneus
   
Ocena:
0
@von Mansfeld wrote:
Sorry, postawienie SC/SC2 obok RTSów jak serie TW, Hearts of Iron, Europa Universalis, Age of Empires, to obraza dla wymienionych gier.

W Twojej wypowiedzi nie ma wcale sugerowania Jedynego Prawdziwego Stylu Gry(dla odmiany w strategie). Ty po prostu prezentujesz inny punkt widzenia, tak?

I żeby nie było, jestem diehard hexwargamerem a nie zwolennikiem RTSów.

Tak na marginesie Twoich wypowiedzi też Ci mogę powiedzieć, że w kwestii strategii turowych też ślizgasz się po powierzchni tematu
24-07-2012 16:18
Dagobert
   
Ocena:
0
@ graczu
W sumie to miło usłyszeć, że grając w SC2 mam dużą zręczność, a nie podejrzałem siebie o to :)

Twierdzenie, że SC2 to zręcznościówka, a nie RTS jest niesłuszne. Zręczność pomaga w grze, ale z tezą, że jest to wymóg by zasiąść do SC2, się nie zgadzam.
24-07-2012 16:19
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Alkioneus
Wyraziłem tylko swój pogląd, co jest grą strategiczną (komputerową), w tym przypadku - w odmianie RTS. Na pewno - dla mnie - gra nie jest typowym przedstawicielem gry strategicznej, jeśli w danej grze zręczność jest bardzo ważnym elementem do osiągnięcia zwycięstwa (nie tyle kluczowym dla samego grania, co koniecznym do "wymasterowania").
24-07-2012 16:24
Alkioneus
   
Ocena:
0
@von Mansfeld

Czyli TW nie jest grą strategiczną.
24-07-2012 16:26
FireFrost
   
Ocena:
0
Granie na wysokim poziomie wymaga i "szybkich paluchów" i generalnego ogarniania gry/ reagowania na to co się dzieje, zastosowania odpowiedniej strategii. Jeśli ktoś ma same "szybkie paluchy" to po prostu zostanie wymanwrowany w pole, straci armię przez zły jej skład lub podjęcie walki nie w tym miejscu co trzeba (teren często ma duże znaczenie, choć na początku wydaje się, że wcale tak nie jest). Z drugiej strony, jak ktoś ogarnia, ale nie jest w stanie wystarczająco szybko wydawać rozkazów, to też nic z tego nie będzie - będzie wiedział, co trzeba zrobić, zeby wygrać, ale nie będzie w stanie tego dokonać.

Inna sprawa, że nie trzeba krzesać ognia z klawiatury, żeby grać na naprawdę wysokim poziomie. Jest sporo graczy, którzy prezentując APM na poziomie około 100-120 są w stanie nawet odnosić jakieś turniejowe sukcesy. Przy czym ów pułap APM (wskaźnik mierzący szybkość plauchów) nie jest zbyt trudny do osiągnięcia i łatwo spotkać graczy z takim APM nawet w niskich ligach. Szybkość paluchów, a przełożenie tego na efektywność to jeszcze inna sprawa.
24-07-2012 16:39
Malaggar
   
Ocena:
+5
Nie lubię RTSów tego typu, którego przedstawicielem jest SC.

Jasne, wymaga pewnych specyficznych umiejętności, ale nie są to umiejętności, które chcę wykorzystywać w grach strategicznych.

Jestem zigzakiem, proszę zadawać pytania.

PS. Zerg, nie "zarg".
24-07-2012 16:43
FireFrost
    @von Mansfeld
Ocena:
+1
"Aż dziw, że Blizzard nie zrobił SC 2 pod PS3, XBox 360, Wii czy Nintendo. "

Po tej wypowiedzi wnioskuję, że w Starcrafta 2 nigdy nie grałeś (chyba dla wszystkich, którzy grali jest oczywiste, że nie da się w to grać na padzie). W związku z czym "twoje zdanie" ma dość komediowy charakter, nie sądzisz?
24-07-2012 16:47
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
@FireFrost
Laveris nie napisał "SC 2 na PS3(...)", lecz "SC 2 pod PS3(...)". Zatem w ramach wyrażania swojej opinii zasugerował, że zdziwienie wzbudza nieprzystosowanie SC 2 pod konsole w trakcie tworzenia gry, nie brak portów na konsole, do czego FireFroście się odniosłeś. Natomiast jego wypowiedź nie ma komediowego charakteru. Jest za to środkiem stylistycznym.
24-07-2012 17:18
Dagobert
FireFrost
   
Ocena:
0
A to sory.

http://www.youtube.com/watch?v=aoN MWORzPys&feature=player_embedded

Za pomocą dotykoweo ekranu też się da ;)
24-07-2012 17:36
Ezechiel
   
Ocena:
0
@ Alkioneus

"Tak na marginesie Twoich wypowiedzi też Ci mogę powiedzieć, że w kwestii strategii turowych też ślizgasz się po powierzchni tematu"

W zakresie strategii o zasięgu geopolitycznym, HoI i odmiany bije cokolwiek innego (turowego lub nie).

Ale chętnie się dowiem jakie znasz fajne turówki okołohistoryczne (Battle of Wesnoth odpada, TW również) na kompa.
24-07-2012 17:37
Malaggar
   
Ocena:
0
@Ezechiel: Panie, idź pan od razu w War Plan Orange ;)
24-07-2012 17:41
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"zerg", nie "zarg", "sfery", nie "swery".
24-07-2012 17:41
Ezechiel
   
Ocena:
0
Wiesz - WPO ma podobne wady co Panterki. Nadmiar dłubaniny nie przekłada się na wiarygodne wyniki bitew. Ale może rzeczywiście po to sięgnę (IMHO HoI i tak jest lepsze, bo nie kopiuje planszówki tylko korzysta z innego medium).

Myślałem też o Chain of Command, jako czymś nieco cięższym niż Generały.
24-07-2012 17:59

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.