» Recenzje » Spyrium

Spyrium


wersja do druku

Rewolucja przemysłowa w zupełnie innym wydaniu

Autor: Redakcja: BeeRee, TheProdigy, balint, Fleschu, PowerMilk

Spyrium
„W wiktoriańskiej Anglii odkryto Spyrium, minerał o wysokiej wydajności energetycznej i niesamowitych wręcz właściwościach. Nowe odkrycie rewolucjonizuje właśnie przemysł… (…) Stań na czele przemysłowego konglomeratu! (…) Wykorzystaj lepiej od swych rywali możliwości, jakie otworzyły się przed biznesmenami tego kraju.”

Z czym kojarzy się wyrażenie "gra strategiczno-ekonomiczna"? Pewnie z wysyłaniem robotników - meepli, planowaniem czynności, zarabianiem kartonowych pieniędzy. Wszystkie skojarzenia pasują do gry Spyrium. A jakie tytuły przychodzą na myśl, gdy wypowiadamy słowa "gra ekonomiczno-strategiczna"? Może Agricola, Cywilizacja: Poprzez wieki, Wysokie Napięcie, Caverna? Spyrium wydaje się być łatwiejsze do opanowania od wymienionych pozycji, jednak prostota zasad gry nie wyklucza głębi strategicznej.

Wszystko dla królowej Wiktorii!

Zanim przejdziemy do poznawania mechanizmów recenzowanej pozycji, zobaczmy, co znajduje się w pudełku Spyrium. W opakowaniu rozmiaru znanego z Race for the Galaxy czy Nowej Ery znajdziemy drewniane meeple i dyski w pięciu kolorach, plastikowe kryształki Spyrium, monety i żetony z grubej tektury oraz niewielką planszę z tego samego materiału. Jednak sercem gry są karty. Zostały one wykonane z giętkiej tektury średniej grubości, zaś ich powierzchnię pokryto specjalną warstwą, która chroni je przed uszkodzeniem. Dopełnieniem zawartości pudełka są dwie instrukcje: kolorowa angielska i czarno-biała w języku polskim.

Jakość komponentów jest na wysokim poziomie, choć warto mimo wszystko zabezpieczyć karty koszulkami. W sferze wizualnej trudno cokolwiek zarzucić Spyrium – ilustracje są estetyczne, a ich wygląd dobrze oddaje czasy, w których toczy się akcja gry. Zgodnie z opisem w instrukcji akcja gry toczy się w wiktoriańskiej Anglii, dlatego wygląd budynków i ubiór postaci odpowiada tamtym czasom. Dzięki temu można nawet powiedzieć, że gra jest klimatyczna – na epokę panowania królowej Wiktorii stylizowane są wszystkie grafiki. Oprócz ilustracji, warto zwrócić uwagę na symbole na kartach – są one proste i intuicyjne (jedynie Technologie wymagają posiłkowania się instrukcją).

Patentuj wszystko, co się da!

W Spyrium gracze kierują przemysłowymi konglomeratami, wznoszą budynki, patentują technologie, zatrudniają robotników. Te właśnie czynności dostarczają punktów zwycięstwa, a ten, kto będzie miał ich najwięcej – wygra. Rozgrywka trwa przez 6 rund, z których każda dzieli się na dwie fazy: Alokacji i Aktywacji. Na początku rundy gracze otrzymują dochód (jego wielkość zależy od pozycji dysku gracza na torze statusu). Później uczestnicy zabawy odkrywają bieżące Wydarzenie (robi się to w taki sposób, aby pokazać Wydarzenie, które będzie aktualne w następnej rundzie). Kolejnym krokiem jest uzupełnienie rynku. Polega to na wyłożeniu dziewięciu kart w taki sposób, aby tworzyły one prostokąt 3x3 i na zostawieniu między nimi przestrzeni. Później następuje właściwa rozgrywka. W fazie Alokacji gracze mogą wykonywać następujące akcje:

  1. wysłanie robotnika do pracy (polega to na umieszczeniu robotnika między dwoma sąsiadującymi kartami),
  2. skorzystanie z bieżącego Wydarzenia (z tej akcji można korzystać także w fazie Aktywacji, ale każdy gracz może zrobić to tylko raz na rundę),
  3. rozpoczęcie fazy Aktywacji (polega to na przesunięciu swego dysku na stronę Aktywacji na planszy i wykonaniu natychmiast jednej z akcji przypisanej do tej fazy; po przejściu do Aktywacji nie można już wykonywać akcji związanych z fazą Alokacji).

W fazie Aktywacji możemy:

  1. zebrać fundusze (gracz wybiera jednego ze swoich robotników i kartę, przy której on stoi, a potem pobiera z banku po jednej monecie za każdego robotnika stojącego obok niej, jest to rekompensata za nie używanie tej karty),
  2. aktywować kartę (korzystamy z usług postaci, albo wznosimy Budynek, albo patentujemy Technologię. Musimy zapłacić koszt widniejący na karcie oraz dopłacić po jednej monecie za każdego robotnika stojącego przy tym Budynku czy Technologii. W przypadku wznoszenia Budynku dodatkowo zabieramy kartę z rynku i kładziemy z prawej strony karty startowej gracza. Czynność wiąże się z kupnem miejsca na Budynek. Jeśli zaś patentujemy Technologię, to po zapłaceniu kosztu, umieszczamy ją po lewej stronie karty startowej. Nie musimy jednak płacić za miejsce),
  3. użyć funkcji jednego ze swoich Budynków (po wykonaniu tej czynności należy obrócić o 90 stopni kartę Budynku),
  4. skorzystać z bieżącego Wydarzenia (jeśli nie korzystaliśmy z tej możliwości w fazie Alokacji),
  5. spasować.

Chwała odważnym przemysłowcom!

Spyrium jest tytułem, w którym występuje tzw. syndrom krótkiej kołderki: w określonym czasie gracze mają różne opcje działań do wykonania, jednak wybór jest ograniczony pewnymi czynnikami, głównie ilością pieniędzy i liczbą robotników. Dlatego tak ważny jest mechanizm pozyskiwania funduszy za rezygnację z użycia karty, obok której stoi nasz robotnik. Mechanizm ten wydaje się świeżym pomysłem. Właściwie interakcja między graczami (w tym przypadku - pośrednia) ogranicza się tylko do pobierania monety za każdego robotnika, jaki stoi przy karcie, z której skorzystania zrezygnowaliśmy. Warto też zwrócić uwagę na ciekawy podział rundy na fazy Alokacji i Aktywacji oraz możliwość swobodnego przejścia do drugiej fazy. Daje to sposobność do zakupu upatrzonej karty kosztem nie wysłania części robotników do pracy (to działanie opłaca się zwłaszcza w przypadku pozyskiwania Technologii). Pozostałe rozwiązania mechaniczne nie są może oryginalne, jednak wszystkie tworzą spójną całość.

Mechanika nie jest jedynym plusem recenzowanej pozycji, mocnym punktem gry to też jakość komponentów (w pudełku dominuje drewno). Zaskakujące jest to, że w tytule ekonomiczno-strategicznym, możemy mówić o klimacie. Działania w Spyrium dzieją się w wiktoriańskiej Anglii, więc wygląd budynków i ubiór postaci odpowiada realiom epoki, a więc otoczka fabularna gry i jej oprawa graficzna dobrze współgrają. Do zalet recenzowanej pozycji należy też dodać fakt, że Spyrium dobrze skaluje się przy każdej liczbie graczy, jak została podana na pudełku. Większość gier ma pewne wady i Spyrium nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Mankament recenzowanej pozycji łączy się z koniecznością optymalizacji działań, a pociąga skutek w postaci długiego oczekiwania na swoja kolejkę, zwłaszcza w końcowych rundach. Wnikliwe przemyśliwanie nad ruchem ma oczywiście wpływ na długość rozgrywki, która często przekracza pudełkowe 30-90 minut. Ze względu na małą losowość właściwą tytułom strategiczno-ekonomicznym niektórzy miłośnicy planszówek mogą obawiać się o regrywalność recenzowanej pozycji, jednak obawy są bezpodstawne. Spyrium nie jest tytułem, w który gra się kilka partii pod rząd, więc gra nie nudzi się zbyt szybko, a mała doza losowości wystarcza, aby rozgrywki różniły się między sobą.

Spyrium jest ciekawą i solidną grą, która najbardziej spodoba się miłośnikom tytułów ekonomicznych i strategicznych. Pozostałym graczom polecam rozegranie partii gry przed jej kupnem.

Plusy:

  • ciekawy mechanizm rezygnacji z działania w zamian za pieniądze
  • możliwości przejścia do fazy Aktywacji w dowolnym momencie
  • solidne, estetyczne komponenty
  • oprawa graficzna oddająca klimat czasów wiktoriańskich

Minusy:

  • długie oczekiwanie na swoją kolejkę (związane z konieczności optymalizacji działań)
  • rozgrywka przekracza często pudełkowe 30-90 minut

Dziękujemy sklepowi REBEL.pl za udostępnienie gry do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Spyrium
Typ gry: ekonomiczna
Projektant: William Attia
Ilustracje: Arnaud Demaegd, Neriac
Wydawca oryginału: Ystari Games
Data wydania oryginału: 2013
Liczba graczy: od 2 do 5 osób
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: ok. 75 min.
Cena: 109,95 zł



Czytaj również

Sherlock Holmes: Detektyw doradczy – wersja demonstracyjna
Elementarne mówisz?
- pierwsze wrażenia
Caylus
Ekonomia sukcesu
- recenzja
KeyForge: Zew Archontów
Nie ma dwóch takich samych wojowników
- recenzja
Troyes
Magia kości?
- recenzja
Pokój 25
Uciekaj i nie oglądaj się za siebie
- recenzja
7 Cudów Świata: Babel
Fotounboxing #11

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.