string(15) ""
» Blog » Spotkajmy się na Zombie Walk
01-06-2007 13:21

Spotkajmy się na Zombie Walk

W działach: Małe Radości | Odsłony: 2

Zombie Walk poster

Warszawa, 23 czerwca 2007, park przy Metrze Centrum

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


bukins
   
Ocena:
0
Nie boicie się reakcji zwykłych ludzi i ewentualnych problemów z policją?

Bo inicjatywa strasznie fajna :)
01-06-2007 13:49
rincewind bpm
   
Ocena:
0
Ale głupie.

Ale poryte.

Ale fajne :)

23 czerwca? Nie wiem, czy data mi pasuje, ale wchodzę w to.
01-06-2007 14:50
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"Rozprosuj"? Mam nadzieję, że nie rozlepiliście jeszcze? :/
01-06-2007 15:12
vanderus
   
Ocena:
0
Ja nie rozumiem tylko czemu tak wczesnie - gdyby to sie odbywalo dajmy na to w pazdzierniku lub listopadzie, o 18 to bylaby rewelacja, gdyby tlumy zombiakow oblepialy autobusy przejedzajace kolo np Ogrod Krasinskich. Schiza :-) A tak, w swietle dnia - lipa...
01-06-2007 15:46
Claygirl
   
Ocena:
0
Wbrew temu co myślicie, nie jestem orgiem Zombie Walku, stąd pytania kierowane powinny być nie do mnie ;) Ja po prostu będę powłóczyła nogami oblana sztuczną krwią 23 czerwca :)
02-06-2007 08:10
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Kurcze....
[walczy ze sobą]
...
Nie no, jako wielki maniak filmów o zombie chyba się skuszę.
Skąd bieżesz sztuczną krew, Clay? :D
Trzeba będzie się ubrać w lumpeksie, porobić dziury po kulach i wio na miasto!
Móóóóóóozg....

Vand, gdyby akcja była w nocy to jeszcze ktoś naprawdę by się wystraszył.
05-06-2007 00:22
Prozac
    .
Ocena:
0
Za-je-bi-ste. Jadę.
05-06-2007 01:42
~Haludek

Użytkownik niezarejestrowany
    Ale jaja!
Ocena:
0
Dżizas, ludzie - normalnie byłam dziś naocznym i zupełnie nieprzygotowanym na to świadkiem. Wyskoczyło to wszystko w jednej chwili gdzież zza węgła i poszło Nowym Światem - co najdziwniejsze ludzie się nie obrażali, dzieci nie płakały i wszyscy byli generalnie zachwyceni :D. Tylko jedna pani sprzedająca lody się trochę zdziwiła, jak jej się 2 śmiałków zaczęło dekompozytować na chłodziarce :D. No i ten nieustający ryk, ten odgłos paszczowy zombie zalegający nad okolicą - bardzo autentycznie wyszedł. Kurde, dlaczego dziś nie miałam ze sobą aparatu, WHYYYYYYY?!?!? :D
23-06-2007 22:11

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.