string(15) ""
» Blog » Spirala
08-04-2012 15:12

Spirala

W działach: Zakazane Bractwo, Religia | Odsłony: 108

Spirala
Wierzenia elfickie są bardzo specyficzne i oryginalne; ich obcość powoduje jednak, że ze względu na religię rasa ta jest silnie zwalczana zwłaszcza przez Świątynię Ithiriona. Warto w tym miejscu przybliżyć, na czym ich religia i filozofia się opiera.
 
Wszechświat to Spirala – obiekt bez początku ani końca. Spiralę określają nieskończone wymiary – tak długość, wysokość i szerokość, jak również czas – bo trzeba zaznaczyć, że nie jest to obiekt statyczny, wręcz przeciwnie, wykazuje ciągłe zmiany w czasie. Składa się on z niezliczonych mniejszych form – a są to Ogniwa Spirali. Rzeczone Ogniwa z kolei zbudowane są z Wirów. Każde Ogniwo to zespół Wirów, które uformowały się w podobny sposób i w swym kształcie i właściwościach są w jakiś sposób ze sobą związane. Wiry zbudowane są z jednego z dwóch fizycznych składników Wszechświata – materii bądź ciemnej materii, stanowią ich zagęszczenie, które wykazuje pewne określone cechy. Są to twory obdarzone czymś na wzór pierwotnej świadomości, przedwiecznego „instynktu”, pozwalającego im na używanie energii i drugiego jej rodzaju – ciemnej energii – do tworzenia. „Dziełem” Wirów są światy materialne. Każdy jednak świat nosi piętno więcej niż jednego Wiru – a więc nie tylko swojego „stwórcy”, lecz także Wirów zdolnych oddziaływać na dany świat – a dzieje się to poprzez „rzucanie Cienia”. Cień to aura Wiru i jej pole oddziaływania.
 
Wiry mogą oddziaływać również bezpośrednio na siebie, wzajemnie – ich materia może swobodnie przepływać między jej skupiskami i mieszać się, tak jak mieszają się dwa barwniki, wpuszczone do misy z wodą.
 
Bywa, że Wiry giną; dzieje się to bądź poprzez eksplozję, bądź implozję. W pierwszym wypadku skutki mogą być katastrofalne – rozrywany jest cały układ Ogniwa, a wiele sąsiednich Wirów ulega zniszczeniu. Z kolei gdy dojdzie do implozji – Wir zapada się w sobie, tworząc Czarną Dziurę, miejsce Pustki, które stopniowo pożera wszystkie byty wokół.
 
Upadłe Wiry pozostawiają po sobie Echo. Echo jest to ślad, wspomnienie Wiru i jego „dzieł”, wytworów jego energii. Wiąże się z tym sfera niematerialna Wszechświata, zwana Odbiciem Spirali. Echo ma tą właściwość, że potrafi przemieszczać się zupełnie dowolnie w czasie i przestrzeni, a także rzucać Cień – tenże jednak różni się znacząco od Cienia Wiru istniejącego; jego natura jest tajemnicza i bliżej niepoznana. Znane są jednak przypadki, kiedy umarły, przesuwający się wstecz w czasie Wir za pośrednictwem swego Echa rzucił Cień na utworzony wcześniej przez siebie świat. Jest to najgorszy ze znanych omenów – znak niechybnej zagłady.
 
Wiele pytań pada o to, czy jest coś poza Spiralą? Niektóre kręgi wierzeń postulują istnienie Poruszyciela Spirali. Byłby to byt najwyższego rzędu, Wszechistota i Wszechwiekuistość. Być może jednak jest to tylko pomysł istot, które pragnęłyby widzieć Przyczynę – wszak sama Spirala jest jej pozbawiona. Dowodem na faktyczne funkcjonowanie i stałą ingerencję Poruszyciela miałby być fakt, że mimo współwystępującej w danym momencie niezliczonej liczby upadków Wirów i rozrywania łańcucha Spirali, Spirala nieprzerwanie kontynuuje swoją drogę Znikąd Donikąd i nie wykazuje oznak załamania swej formy ani spoistości. Może jednak to po prostu działanie czystej energii i sił wewnętrznych, które utrzymują Spiralę w nienaruszonej postaci.
 
Ciekawym, a istotnym zagadnieniem są Wieczni Wędrowcy. Niepoznana zostaje ich natura. Wiemy jednak, że są to byty, zdolne odbywać podróże po Spirali. Nie ma dla nich znaczenia czas ani przestrzeń; potrafią oni z łatwością poruszać się tak naprzód w czasie, jak i wstecz. Są jednocześnie synonimem obcości i niezrozumienia dla większości istot na światach Spirali. Możliwe jednak, że to po prostu jedna z nieskończonych ras, która w bliżej nieznanych warunkach osiągnęła wysoki poziom rozwoju, pozwalający im przekraczać wszelkie bariery.
 
Dla istot ze znanego nam świata ważne są też pojęcia rozwoju i ewolucji. Trzeba jednak rozdzielić te sformułowania. Ewolucja następuje wtedy, gdy nastąpi zmiana formy, tym samym zmianie ulec musi sama materia, główny składnik każdej istoty. Będzie to więc miało miejsce wtedy, kiedy jeden Wir w zetknięciu z innym przekaże nieco swojej materii, a następnie składnik ten się przyjmie i wejdzie do wewnętrznego obiegu w Wirze. Sam zaś postęp związany jest wyłącznie z Cieniem Wirów – jeśli na istoty stworzone przez Wir A padnie Cień Wiru B i jego oddziaływanie będzie dopasowane do odbiorców, to istoty te nabędą pewne cechy. Tym samym widoczne staje się rozróżnienie pomiędzy zmianą wrodzoną – a więc w samej istocie Wiru – a nabytą – przejętą jedynie przez „dzieła” tegoż Wiru.
 
Specyficzne są elfickie miejsca kultu, związane ze Spiralą; elfy wierzą, że znajdują się na naszym świecie – jak i zapewne na innych – strefy bezpośredniego połączenia z Wirem, przez które dociera do nas ukierunkowana materia i energia. Takie miejsca wymagają szczególnej opieki i ochrony przed postronnymi; byłby to łakomy kąsek dla ambitnych i pozbawionych skrupułów magów, toteż elfy nie zwykły dzielić się z nikim informacjami, gdzie dokładnie takie strefy występują. Są one jednak dyskretnie oznaczone, by współplemieńcy potrafili je rozpoznać. Elfy zwykły w nich medytować i zestrajać się z melodią Wiru, tam też szczególnie silnie działa magia wróżb i zdolny elficki czarodziej jest w stanie uzyskać wiele intensywnych, odczuwalnych całym jestestwem wizji. Co ciekawe jednak, inne rasy nie są w stanie osiągnąć takich efektów – a przynajmniej nie przy pierwszych próbach.
 
Powiedziano już, że wszelkie istoty są efektem ukierunkowanych działań Wirów – składają się tym samym dokładnie z tego, z czego składa się dany Wir i stanowią jego część. Wiele ras rozbudowało do granic możliwości swe postrzeganie życia po śmierci; elfy jednak twierdzą, że jako takiego życia po śmierci nie ma. Po śmierci materia wraca po prostu do swego źródła – do Wiru. Dopóki Wir egzystuje, dopóty trwa obieg materii między Wirem a światem – i ciągłe tworzenie nowych istot. Ciekawe jest to, jak doświadczenia istoty, która przeżyła życie, trafiają do Wiru – czy zostają przez niego przyswojone? Czy Wir dysponuje tym samym jakąś świadomością i zdolnością do nauki? Wreszcie, czy kolejne istoty w cyklu zbudowane są z tej samej materii, z której niegdyś zbudowany był ktoś inny – i czy to rzutuje na ich życie i wrodzony bagaż doświadczeń oraz wspomnień? Łatwo pomyśleć, jak w wyniku odwiecznego przenikania Wirów jakiś składnik przebywa niezmierzoną drogę i po upływie niezliczonego czasu staje się budulcem kolejnej istoty – a jest przecież składnikiem tak obcym, że wręcz nie da się tej obcości pojąć rozumem.
 
Dotykamy tutaj wreszcie ostatniej, a ważkiej kwestii – strony duchowej każdej istoty żywej. Niezaprzeczalne jest, że żadna istota nie jest jedynie jałowym zlepkiem materii. Nie można przecież powiedzieć, że materia buduje ducha – co więc go buduje? Na ten temat nie ma pewnej opinii. Najpopularniejsze podanie mówi, że duch to forma, która powstaje z Odbicia Spirali – jest to więc pewien obraz świata materialnego w tworzywie, które tej materii jest pozbawione. Sfera niematerialna, sfera Odbicia Spirali to rzeczywistość tak tajemnicza i skomplikowana, że wątpliwe jest, by udało się ją pojąć zwykłym umysłem. Dość powiedzieć, że częścią Odbicia są Echa Wirów i wszelkie ślady upadłych światów – jest to więc sfera mroczna, zbudowana z upadku, zniszczenia, smutku i strachu. To tym samym determinuje każdą istotę żywą; bo nie da się przecież ukryć, że najlepsza nawet i najjaśniejsza istota skrywa w swym duchu cień – a byłby to tym samym odwieczny Cień Wszechrzeczy. Można sobie wyobrazić, do jak wysokiego poziomu świadomości doszedłby ten, kto nauczyłby się rozumieć swojego ducha i prowadzić z nim dialog. Czy jednak istnieje ktoś, kto by temu podołał?

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Skuteczność spiral dopochwowych to mit.
08-04-2012 21:36
Nuriel
   
Ocena:
+2
Świetny pomysł. Możliwość odwołania się do współczesnych koncepcji fizycznych takich jak teoria superstrun, wszechświatów równoległych, wprowadzenie wątków posthumanistycznych (Wieczni Wędrowcy czy nawet sama Spirala)... W tym jest naprawdę spory potencjał, bardzo mi się podoba.
08-04-2012 22:00
lintu
   
Ocena:
+1
@Nuriel
Dzięki ;) Jestem zafascynowany kosmosem i najnowszymi osiągnięciami naukowymi w dziedzinie astrofizyki, więc przemycę do fantasy sporo takich treści. I wierzę, że potencjał uda się wykorzystać w pełni.
09-04-2012 13:35
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1
Wypada życzyć cierpliwości i powiedzieć GJ
09-04-2012 23:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.