string(15) ""
» Blog » Solidarność z katolikami
03-08-2010 13:40

Solidarność z katolikami

Odsłony: 17

Jako kapłan i osoba starająca się zrozumieć duchowosć chcę wyrazić solidarność z katolikami w Polsce i przesłać im wyrazy współczucia z powodu profanacji ich religii oraz symboli przez politycznych awanturników.
Obrona krzyża odbywa się w sercach harcerzy i duchowieństwa katolickiego, którzy mieli zamiar uhonorować symbol swej wiary w godny i własciwy sposób. Bardzo mi przykro, że ludzie, nazywający sie ich "braćmi w wierze" napluli im w twarz.

Komentarze


Scobin
   
Ocena:
0
Nie można. ;) Ale zajrzyj do "Trudnych dyskusji" na forum, przekopiowałem tam część komentarzy.
07-08-2010 15:03
Szept
   
Ocena:
0
Wiem, ale jeśli by się właściciel zgodził t nie można zamknąć jego konta tak by nie zniknęły wpisy i nie było możliwości dodawania nowych komentów? Jak zniknie konto to link do forum tez :)
Ok moja odpowiedź dla tych co odnosili się do mnie (i nie tylko) na forum i tutaj będzie na wypadek gdyby zniknęło :)
07-08-2010 18:13
Szept
   
Ocena:
0
@ Kamulec
"Księża w szpitalu mogą być - ale jeżeli katolicy ich chcą niech dadzą pieniądze bezpośrednio kościołowi. Państwo nie musi płacić księdzu. Starczy, że nie będzie mu przeszkadzało."

Tak i nie. Jeśli taka rozmowa pomaga pacjentowi (lepsze samopoczucie etc.) to powinna być stosowana. Kto ma za to płacić to inna sprawa. Gdyby państwo nas nie zmuszało do płacenia na ubezpieczenie zdrowotne to za taką usługę każdy musiałby sobie sam płacić (prywatnie rozliczać się z KK). Skoro jednak pobiera haracz to jego psim obowiązkiem jest zapewnić właściwą opiekę medyczną.

"Jestem pewien, że jest to lepsze, niż wychowywanie przez jednego rodzica i o wiele lepsze, niż dom dziecka. Ostatnio czytałem wypowiedź psycholog (chyba profesor, ale nie jestem pewien), z której wynikało, że rodzicami będą nie gorszymi od zwykłej pary, a jedyny problem może stanowić otoczenie."

Twoja pewność to jednak za mało by mnie przekonać. Z badań psychologicznych wynika, że najlepsze wychowanie zapewniają oboje rodzice, wychowanie przez samotną osobę jest gorsze (co nie znaczy oczywiście, że generuje od razu patologie). Wychowanie w układach homo lub les nie było analizowane w tych badaniach.
Oczywiście nieoficjalnie są i takie sytuacje gdzie nieoficjalnie pary homo wychowują dzieci. Badania tak wychowanych dzieci mogłyby dopiero dać jakąś odpowiedź. To chyba jedyne rozwiązanie by nie ryzykować życiem dziecka.
Na marginesie przypomniał mi się przypadek sprzed paru lat ze zidiociałego kraju jakim jest Szwecja. Para lesbijek zrobiła sobie dziecko (bank spermy itd.) a potem się rozwiodła. Wiesz kto ma płacić alimenty na dziecko? Dawca spermy.

"Odnośnie równouprawnienia - teraz są specjalne prawa dla heteroseksualnych (śluby). "
Zawierając ślub nie musisz ujawniać preferencji seksualnych, homo mogą, brali i biorą śluby z osobami przeciwnej płci.

"Co do wielożeństwa - nie analizowałem tego zagadnienia na tyle, by się wypowiedzieć."
Rozumiem, że związki partnerskie analizowałeś wystarczająco, nie są to tylko slogany powtarzane za niektórymi mediami :)

@ Banracy

"Nie można pozwolić na małżeństwa poligamiczne bo prowadziłoby to do przekrętów na niebywałą wręcz skalę. Jeden człowiek mógłby zapewnić Polskie obywatelstwo nieograniczonej liczbie osób."

W państwach dopuszczających wielożeństwo tak się nie dzieje.

"Co do umów w gospodarstwie to jest to dobry pomysł pod warunkiem, że obejmuje wyłącznie 2 osoby, z powodów wymienionych powyżej."
Też jak wyżej. Poza tym umowa jako taka czyli łatwa do rozwiązania, nie zapewniałaby obywatelstwa. To nie miałaby być kopia małżeństwa.

"Dlaczego bardzo dobrze? Co złego mogłoby ci zrobić państwo całkiem świeckie?"
To znaczy jaką ideologię by takie państwo promowało?
Z ideologiami jest tak, że nie ma stanu zerowego. Jeśli zabraniasz wieszać symbol religijny to przyznajesz punkt ideologii, która jest danej religii przeciwna.
Państwo laickie to po prostu jeszcze jedna filozofia życia. Dla ateistów powinno być to dość jasne, ale powszechnie promowane (przez jednych z nie przemyślenia, przez innych z wyrachowania) jest stanowisko, że filozofie świeckie to coś innego, a religijne coś innego.

@ Sugai
"W Łęcznej na przykład. Przed 6 rano natomiast kantyczki."
I tłuka się wam dzwonami? Zgłaszał ktoś ten problem w Łęcznej?

@ Nuriel

"Primo, nie jestem pewien czy faktycznie jest to 'większość'. Fakt, mamy sporo katolików, ale większość z nich do kościoła co niedzielę nie chodzi. Sporo osób deklaruje się też jako "wierzących, ale po swojemu""

W tym przypadku to nie ma znaczenia, wszystkie te grupy mają jakiś wspólny przedział i obecność symboli religijnych do niego należy przynajmniej u większości. U jednych ma to postawę umiarkowanie radykalną (jak ci spod krzyża) u innych umiarkowaną (jak np. ci którzy traktują krzyż w tamtym miejscu jako element potrzebny wtedy ale już nie teraz). W sumie jednak można mówić o nich jako o większości.

"Secundo, żyjemy w państwie w którym istnieje konstytucyjny rozdział religii od państwa."
Na szczęście nie przestrzegany radykalnie, ale jak już pisałem miejscami mógłby być bardziej.

@M.S.

"Uważa tak, bo większość społeczeństwa nastawiona jest konformistycznie - zwyczajnie nie chce im się walczyć o idee. "

A to jakiś obowiązek jest? Może im to pasuje do ich własnej ideologii.


07-08-2010 19:02
M.S.
    @Majkosz
Ocena:
0
Wiara też nie zapewni nieśmiertelności :).

Mam dziwna pewność, że nawet jeżeli jest jakieś życie po śmierci (jakkolwiek idiotycznie to nie brzmi), to na pewno inne niż sobie wyobrażamy i nie od nas ono zależy.
07-08-2010 19:41
Szept
   
Ocena:
0
@ M.S.

"(...)Rosja, USA (religia jest tam bardzo silna, ale nie do pomyślenia jest tam, by jakakolwiek grupa wyznaniowa miała wpływ na rządy; laickość państwa jest tam tak silnie chroniona, że nawet jakiś czas temu była poważna afera o krzyż na rządowym terenie, upamiętniający zmarłych weteranów)."
Szczególnie cerkiew rosyjska nie ma wpływu na decyzje kremla kiedy chodzi o konflikty z Kościołem Katolickim.
A jeśli chodzi o brak odwołań religijnych na elementach rządowych/świeckich to widziałeś może kiedyś dolara amerykańskiego, co tam jest napisane :)
07-08-2010 22:52
M.S.
   
Ocena:
0
Rosja to szczególna sytuacja, a co do dolara USA - pozostałości po dawnych czasach. Anachronizm. Dzisiaj już by to nie przeszło, chyba że na fali populistycznej.
08-08-2010 10:55
Scobin
   
Ocena:
+1
Mam dziwna pewność, że nawet jeżeli jest jakieś życie po śmierci (jakkolwiek idiotycznie to nie brzmi), to na pewno inne niż sobie wyobrażamy i nie od nas ono zależy.

Ta myśl jest zaskakująco bliska teologii rzymskokatolickiej. :-) Główna różnica tkwiłaby w tym, że chociaż na zbawienie według tej ostatniej nie możemy zasłużyć, to jednak prawdopodobnie każdy z nas ma jeszcze szansę wszystko zepsuć. ;-)
08-08-2010 11:11
Szept
   
Ocena:
0
@ M.S.
Skoro Rosja to szczególny przypadek to po co ją przytaczałeś jako dowód?
Skoro odwołanie do Boga na walucie nie przeszkadza USA to nijak się to ma do potwierdzenia twoich teorii.
Dlaczego w podanych przykładach państw zabrakło Rosji sowieckiej, Korei Północnej, Chin? To tez państwa, w których instytucje świeckie zabrały się za zastępowanie instytucji religijnych. Nie pasują do twojej teorii sukcesów w takim zastępowaniu więc je pominąłeś?
08-08-2010 13:27
M.S.
   
Ocena:
0
Skoro Rosja to szczególny przypadek to po co ją przytaczałeś jako dowód?

Z rozpędu jako przykład państwa z większością ateistyczną. A cerkiew jest tam jako symbol siły wschodu, z którym prawosławie się kojarzy, a nie wiary.

Skoro odwołanie do Boga na walucie nie przeszkadza USA to nijak się to ma do potwierdzenia twoich teorii.

Amerykanie są bardzo konserwatywni i przywiązanie do symboli. Ciężko tam cokolwiek zmienić. Administracja miałaby problem, żeby nawet jedną chrześcijańska dewizę zmienić na inną - bo nie.

Dlaczego w podanych przykładach państw zabrakło Rosji sowieckiej, Korei Północnej, Chin?

Bo to są reżimy totalitarne - równie mi obce (a nawet bardziej) niż Kościół. Charakteryzują się, że wiarę w Boga zamieniły w wiarę w inne, nie mniej abstrakcyjne idee.
08-08-2010 14:28
Szept
   
Ocena:
0
@ MS
Czyli USA wypada z wyliczanki.

A jeśli warunkiem by w spisie tych państw się nie znaleźć jest wiara w abstrakcyjne idee to Francja i Szwecja też z niej wylatują.
08-08-2010 14:52
Repek
   
Ocena:
0
@Od modów
Prośba od moderacji, która dostaje zgłoszenia w tym temacie, o stonowanie wypowiedzi. Prosimy także u nieużywanie wyrazów wulgarnych. Przy recydywie będziemy je kasować bez ostrzeżenia i powiadomienia. Prosimy o szanowanie naszego czasu, nawet jeśli rozmowa jest gorąca.

W ramach prezentu rozładowującego napięcie:
http://img203.imageshack.us/img203 /7299/wgldwka.jpg

Pozdrawiamy
09-08-2010 18:04
Szept
   
Ocena:
0
E tu to już dawno ucichło :)
09-08-2010 19:30
Khaki
   
Ocena:
0
A ma to jakiś związek z rpg albo fantasy chociaż?
10-08-2010 13:28

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.