» Wampir: Requiem » Linie krwi » Solfagos

Solfagos

Solfagos
Dlaczego polowałeś na moim stepie? Jesteś głodny, mieszczuchu? Naucz się karmić tak jak my. Czystym cierpieniem. Zostaniesz tak przywiązany aż do następnego zmierzchu. Nie krzycz, bo rozerwę ci gardło. Płoszysz zwierzęta.

Spokrewnieni to z natury istoty społeczne, lubujące się w intrygach i politykowaniu. Za swe królestwa uznają miasta, pełne bydła na którym mogą się żywić, centra kultury i cywilizacji, spragnione władzy i wielkiej polityki. Niewielu decyduje się na życie poza ich murami. Najlepiej wśród nich radzi sobie klan Gangrel, który łatwo odnajduje się w miejscach gdzie trudno o pożywienie, poza wielkimi miastami. Ale nawet Gangrele mają problemy, gdy krew w ich nieumarłych żyłach staje się coraz gęstsza i nie mogą już polować na zwierzęta a śmiertelnicy znajdują się poza ich zasięgiem.
Wampirzymi władcami terenów bezludnych, gdzie nawet upolowanie zwierzęcej ofiary stanowi trudność, są Solfagos - tajemnicza linia kwi Gangreli, której korzenie giną w mrokach historii. Być może wywodzą się oni jeszcze z czasów, gdy ośrodki miejskie były na tyle rozproszone, by Samotnicy dominowali wampirze społeczeństwo i bezkarnie grasowali po rozległej, pradawnej dziczy.
W dzisiejszych czasach Solfagos to outsiderzy, którzy bardzo często już od momentu przemiany żyją w dziczy - tak, jak uczą ich Rodziciele. Ci Spokrewnieni często nie znająy zwyczajów panujących w wampirzym społeczeństwie, albo nawet nie zdają sobie sprawy z istnienia innych wampirów. Niektórzy sami decydują się na odosobnienie i uciekają ze społeczeństw, w których funkcjonowali, rzadziej - zostają wygnani. Ich motywacje mogą być różne. Zwykle jest to próba ucieczki od Dance Macabre i rozpoczęcie "normalnego" życia z dala od innych Spokrewnionych. Zdarza się to zwłaszcza neonatom nie pogodzonym do końca z losem, jaki zgotowali im Rodziciele. Często do ucieczki dochodzi po traumatycznym wydarzeniu, jak zabicie pierwszego śmiertelnika na głodzie lub wstrząsający letarg.

Klan pochodzenia: Gangrel

Przydomki: Samotnicy, Chwasty (pogardliwie)

Przymierza: Samotnicy stronią od wampirzej polityki, dlatego też Carthianie czy Invictus rzadko kiedy goszczą ich w swoich szeregach. Lancea Sanctum z kolei zrzesza Samotników, którzy wywodzą się od pustelników i ascetów. Tego typu członkowie Lancy podążają za ideologią przymierza lecz, nie należą tak naprawdę do jego struktur organizacyjnych. Do Wiedźmiego Kręgu należą zwykle małe koterie, tworzące sabaty na odludziu i rzadko kontaktujące się z innymi grupami Kręgu. Z kolei Ordo Dracul jest raczej zafascynowany Samotnikami, a dokładniej ich niesamowitą dyscypliną, która pozwala wykorzystać największą słabość Spokrewnionych i obrócić ją na korzyść wampira. Dlatego też niektórzy samotnicy stają się swego rodzaju guru dla innych Smoków, starających się zgłębić sekrety Mutilatus.

Wygląd: Solfagos to abnegaci. Nie liczy się dla nich, jak postrzegają ich inni, zresztą na tyle rzadko wybierają się w pobliże schronień ludzkich, iż trudno im znaleźć nowe ubrania. Często są zarośnięci, brudni - dokładnie tak jak w momencie, gdy otrzymali Pocałunek.

Schronienie: Mieszkając w dziczy, Solfagos osiedlają się w dość dziwnych miejscach. Zwykle decydują się na spartańskie warunki - chowając się w jamach, norach, jaskiniach lub innych naturalnych kryjówkach, bądź używając mocy Protean do skrycia się w ziemi lub skale. Siła tych schronień opiera się na ich sekretnej lokalizacji - rzadko kiedy posiadają bowiem jakieś realne zabezpieczenia. Nieco inaczej jest w przypadku kryjówek wybudowanych ludzką ręką, jak farmy na odludziu, świątynie i inne tego rodzaju samotnie. Zwykle są one bardzo niezwykle wystrojone wewnątrz, oddające osobowość i dziwactwo Samotnika - mogą być np. wypełnione symbolami religijnymi lub pełne broni i atrybutów białej, konfederackiej Ameryki.

Tło: Samotnikami stają się najczęściej ludzie, którzy od lat mieszkali na odludziu, jak różni dziwacy czy pustelnicy, ale również survivalowcy, myśliwi i leśnicy. Niekiedy Solfagos czynią swym potomstwem ludzi, którzy zagubili się w dziczy i są na skraju wyczerpania - tym samym oferując im jakiś rodzaj ratunku i namiastki dalszego życia.

Tworzenie postaci: Samotnicy to istoty żyjące w dziczy, a więc ceniące sobie najbardziej atrybuty fizyczne. W drugiej kolejności są atrybuty umysłowe, choć - jak to u Gangreli - pojmowane raczej w kategoriach zwierzęcego sprytu niż naukowej przenikliwości. Umiejętności umożliwiające funkcjonowanie na bezludziu, takie jak Przetrwanie czy Zwierzęta są również bardzo istotne. Prędzej czy później Samotnicy specjalizują się w dyscyplinie Resilience i Mutilatus, by osiągnąć niezależność od niepewnych źródeł pokarmu. Idealną Cnotą dla Samotnika jest Wytrwałość lub Wiara. Z kolei popularnymi Skazami - Gniew bądź Lenistwo.

Dyscypliny: Resilience, Protean, Animalism, Mutilatus

Karmiąc się słońcem
Dyscyplina Mutilatus pozwala Spokrewnionym na czerpanie odżywczej energii wprost z niszczycielskiego słońca. Wampir wystawia się na działanie promieni słonecznych, sprawiając, że jego ciało zaczyna się spopielać; jednakże za pomocą Mutilatus, popiół natychmiast zamienia się w odżywczą Vitae, którą Wampir może wchłonąć.

Pula: Wytrzymałość + Przetrwanie + Mutilatus

Akcja: Natychmiastowa

Dramatyczna porażka: Tkanki Spokrewnionego natychmiast zamieniają się w popiół w przerażającej reakcji łańcuchowej. Wampir dodatkowo otrzymuje jedną ranę krytyczną od promieni słonecznych.
Porażka: Spokrewnionemu nie udaje się zamienić popiołu w krew.
Sukces: Spopielone ciało zamienia się w krew, którą wampir natychmiast wchłania. Otrzymuje on liczbę Vitae, równą liczbie obrażeń od słońca jakie otrzymał, +2. Krew ta traktowana jest tak, jak krew człowieka.
Wyjątkowy sukces: Jak wyżej, ale krew jest traktowana jak krew innego wampira, umożliwiając żywienie się Spokrewnionym z wyższą Potęgą Krwi. Spożycie tej krwi powoduje uzależnienie od Vitae.

Podstawowym ograniczeniem Mutilatus jest to, że wampir by pozyskać Vitae dosłownie igra z ogniem i może ulec zniszczeniu. Innym zagrożeniem jest niesamowity ból, który z czasem wykrzywia psychikę postaci. Prawie wszyscy posługujący się tą dyscypliną z czasem wykształcają jakieś zaburzenie, zazwyczaj polegające na samookaleczaniu niezależnie od tego, czy potrzebują Vitae, czy nie.

Słabość: Samotnicy dziedziczą słabość klanu Gangrel. Oprócz tego, ich aspołeczność sprawia, że nie przerzucają 10 w trakcie testów społecznych (oprócz Zastraszania) a każda 1 na kości kasuje im sukcesy (nie wpływa jednak na Dramatyczną Porażkę).

Organizacja: Solfagos nie tworzą zwartej organizacji, co oczywiście wynika z indywidualnego charakteru Samotników. W przypadku starszych, pojawia się problem wysokiej Potęgi Krwi. Nie zawsze Spokrewniony jest w stanie zapewnić sobie Vitae przy pomocy Mutilatus. W takiej sytuacji, członkowie koterii stają się naturalnymi ofiarami, gdyż bardzo często w okolicy nie ma żadnego innego wampira. Solfagos o wysokim Człowieczeństwie często nazywa się Cenobitami, ze względu na ich ascetyczne nie-życie i religijne oddanie.

Koncepty: Tajemniczy Indianin, prymitywny redneck, odludek ze strzelbą pod łóżkiem, religijny asceta, potwór o którym opowiadają wieśniacy, poszukiwacz Golcondy, survivalowiec, weteran z Wietnamu, król drapieżników, guru niewielkiej wampirzej sekty.


Ukryta prawda o Solfagos
Powyższa linia krwi powstała jako... prima aprilisowy żart. Zainspirowany popyrkonową głupawką redakcyjnych znajomych, postanowiłem podjąć się trudnego zadania, jakim było opisanie linii krwi wampirów, które żywią się za pomocą fotosyntezy. Celowo starałem się ubrać ten absurdalny pomysł w poważną formę i nadać jej pozory logiki. Mam nadzieję, że tekst wam się spodobał.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Tagi: WoD | Wampir | linia krwi



Czytaj również

Dracula: Historia nieznana
Nowa historia stara jak świat
- recenzja
Wampir
Fernand - Symfonia miłości
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Ezechiel
   
Ocena:
+1
Klasa. Od dzisiaj to moja ulubiona linia krwi.
01-04-2009 17:59
Kot
   
Ocena:
0
Naprawdę wam się nudzi...
01-04-2009 18:37
~melchior

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Czy istnieje możliwość zmiany tła i koloru czcionki artykułów do WODa? Po minucie czytania oczy mówią Stop!
01-04-2009 20:06
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Coraz trudniej o ciekawe linie krwi, a ta jest naprawdę dobra. Dotychczas nie przepadałam na Gangrelami, widać niesłusznie.
02-04-2009 07:28
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tylko że składowa sol- pochodzi bodaj z łaciny, a -f/phagos z greki. Może Heliophagos?
02-04-2009 09:41
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Owszem, ale Solfagos moim zdaniem lepiej brzmi, a jest przecież telewizor, czyli greckie tele i łacińskie visio :)
02-04-2009 10:01
Myrkull
   
Ocena:
0
Dyscyplina mi się nie podoba. Zbyt przesadzone.
02-04-2009 13:07
NoOne3
   
Ocena:
+5
Niezły tekst.
Ale idea fotowampirów od razu wydała mi się podejrzana. Nijak nie pasuje mi do Wampira.

Choć jako kawał ciekawe. Przypominają mi się czasy, kiedy zastanawialiśmy się z kumplami, czy wampir może czerpać Vitae z kaszanki...
06-04-2009 23:11
Got
   
Ocena:
+2
Ładne te grafiki, pochwały dla ilustratorki (ilustratora? Czy to słowo się odmienia?)
12-05-2009 18:05
Faviela
   
Ocena:
0
Ilustratorki, ilustratorki ;)
12-05-2009 18:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.