» Książki i komiksy » Forgotten Realms » Śmierć Smoka - Ed Greenwood, Troy Denning

Śmierć Smoka - Ed Greenwood, Troy Denning

W Śmierci Smoka jesteśmy świadkami spełnienia się przepowiedni mędrca Alaundo. Siedem straszliwych plag zostało wyzwolonych, a królestwu Cormyru grozi zagłada. Łaknąca jedynie zemsty, smoczyca Nalavarauthatoryl Czerwona wiedzie hordy orków do walki z oddziałami króla Azouna IV. W całym kraju rozgorzał chaos i anarchia, zaś członkowie rodziny królewskiej oraz mag Vangerdahast próbują za wszelką cenę ocalić Cormyr od całkowitego upadku. Lecz, czy cena nie okaże się za wysoka?

Śmierć Smoka to trzecia i na szczęście już ostatnia część Sagi Cormyru. A dlaczego na szczęście? Otóż dlatego, że Troy Denning do spółki z Edem Greenwoodem zarżnął tak wspaniale rozpoczęty cykl. Śmierć Smoka jest, co prawda, o niebo lepsza od Poza Wysoką Drogą, lecz obaj autorzy z godnym podziwu uporem stosują co i rusz te same błędy, które pojawiają się w ich pozostałych powieściach. Ed nadal wprowadza strasznie chaotyczną atmosferę, a opisom Troya tradycyjnie brakuje plastyczności. I o ile w scenach, gdzie liczba osób nie przekracza tuzina, autorzy jakoś sobie radzą z utrzymaniem klimatu, o tyle w wielkich scenach batalistycznych kompletnie się gubią. W opisach walk dominują zwykle odżynane członki i fruwające w powietrzu flaki, w czym na milę widać rękę Denninga. Dodatkowym mankamentem jest nagromadzenie zbyt dużej ilości postaci, które w większości giną w chwilę po pojawieniu się w powieści, co generalnie jest domeną Greenwooda. Również tłumaczowi należy się solidna reprymenda za niekonsekwentne tłumaczenie nazw własnych miejsc (choćby Goblinie Marchie, które w Poza Wysoką Drogą właśnie takie miano nosiły, natomiast w Śmierci Smoka zwały się już Goblińskimi Marchiami). To bardzo przykre, że tak ciekawy temat został opisany w tak, aż chciałoby się rzec, mizerny sposób. Ale, podobnie, jak to miało miejsce w mojej recenzji Poza Wysoką Drogą, mogę dodać na pocieszenie, że okładka jest bardzo ładna i doprawdy imponująca, dlatego też wspaniale się prezentuje na półce. Szkoda tylko, że nie mogę napisać tego samego o treści tej książki. Na sam koniec nasuwa mi się jeszcze jedna refleksja. Czy warto było męczyć się z Poza Wysoką Drogą, by czytając Śmierć Smoka doznać tak sromotnego rozczarowania? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami, jeśli starczy Wam sił, by przebrnąć przez całą Sagę Cormyru.

Tytuł: Śmierć Smoka (Death of The Dragon)
Autorzy: Ed Greenwood, Troy Denning
Tłumaczenie: Olga Zawadzka
Korekta: Tomasz Zrąbkowski
Wydawca: ISA
Rok wydania: 2002
Liczba stron: 448
ISBN: 83-88916-25-4
Cena: 31 zł

Śmierć Smoka




Czytaj również

Komentarze


~Prub

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Płakałem jak dziecko :)
06-12-2003 10:09
~Teh

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ta książka jest świetna!! Omało się nie popłakałem gdy ją skończyłem czytać, i mówie: Jest świetna!
08-05-2004 20:06
~Hellnahr

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Popieram zdanie Pruba,choć nie do końca(ja nie płacze)
Poza tym książka ciekawa z nowatorskimi pomysłami,ale z jedną wadą:180 metrowa smoczyca,która...nie powinienem jednak zdradzać fabuły...
30-10-2005 19:13
~Hellnahr

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ps
Przydatne jest wcześniejsze przeczytanie Cormyru,by wiedzieć kto to np. Iliphar
30-10-2005 19:14
~FIDEIS

Użytkownik niezarejestrowany
    trutka
Ocena:
0
a chciaem poczytać sobie na odtrutkę liczyem na spójną akcję mniejszą ilość walk a tu chaos i flaki latają po polu bitwy
23-01-2006 11:23
~IWD2

Użytkownik niezarejestrowany
    Swietna
Ocena:
0
Bardzo podobała mi sie cała saga a w po 3 tomie poprostu powiem szczerze - płakałem koniec mnie tak wzruszył ze masakra. Polecam ta ksiazke z czystym sumieniem ale po przeczytaniu Cormyru i Poza wysoką droga :)
04-11-2006 02:40

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.