» Recenzje » Siły rynku

Siły rynku

Siły rynku
Trudno mieć wątpliwości co do tego, że wysyp wydań książek Richarda Morgana jest wywołany przede wszystkim przez Netflixowy Modyfikowany węgiel, który swego czasu – na początku 2018 – ogłaszany był jako najdroższa streamingowego giganta. W najmniejszym stopniu nie zmienia to jednak faktu, że brytyjski autor od lat uznawany jest za klasyka cyberpunku. Wydane w 2004 Siły rynku potwierdzają jego prawa do tego tytułu.

Chris Faulkner żyje w prostym świecie rządzonym przez jedno prawo: zabij albo daj się zabić. Czy jest żołnierzem? Najemnikiem? Płatnym mordercą, terrorystą? Nie - dyrektorem, specjalistą od zarządzania. Nieustanna konkurencja na rynku pracy doprowadziła jednak do tego, że sukces odnieść mogą tylko ci, którzy gotowi są do całkowitej bezwzględności. A wielkie pieniądze i władza potrafią wydobyć z człowieka wszystko – zarówno cechy najlepsze, jak i najgorsze. Rozpoczęcie pracy w nowej korporacji okaże się dla Chrisa kolejnym poważnym sprawdzianem moralnej wytrzymałości.

Z dzisiejszej perspektywy Siły rynku mogą być jeszcze ciekawsze niż piętnaście lat temu, kiedy po raz pierwszy się ukazały. Wtedy, wyobrażam sobie, miały być mocno przeestetyzowaną krytyką wyścigu szczurów, który dopiero stawał się codziennością w dynamicznie formującej się kulturze korporacyjnej. Dziś trudniej o tak jednoznaczną, ostrą i wyraźną ocenę życia podporządkowanego całkowicie pracy w międzynarodowej, wielkiej firmie – bo nie jest już ono czymś prostym do wyizolowania, konkretnym przypadkiem, laboratoryjnym eksperymentem, a codziennością ogromnej części współczesnych odbiorców kultury. Dzisiaj starcie o zawodową pozycję na trasie śmiertelnego wyścigu rodem z Trasy widokowej Harlana Ellisona nie wydaje się absurdalną i brutalną wizją, a całkiem eleganckim i klarownym zastępstwem dla toczonych po cichu korporacyjnych wojenek.

Co poza tym ma do zaoferowania powieść Morgana? Przede wszystkim doskonale zaplanowaną, zręcznie skrojoną fabułę. Podczas lektury nie sposób się nudzić – uwagę najmocniej przykuwa atmosfera ciągłego zagrożenia, niepewności, które definiują życie walczącego bez przerwy o posadę Chrisa. Trudno zarazem oprzeć się pierwotnemu urokowi wyścigów, w których częściej niż zawodową przyszłość na szali stawia się własne przetrwanie – za ich sprawą Siły rynku są niezwykle dynamiczne. Autor uniknął jednocześnie popadania w zbyt prosty schemat – to nie tak, że jego powieść to tylko przeplatające się wyścigi i chwile wytchnienia; na początku może się tak wydawać, ale szybko okazuje się, że te ostatnie potrafią być jeszcze groźniejsze niż drogowe starcia, bo zdegenerowany świat nie pozostawia miejsca na odpoczynek.

W całym tym wyścigowo-korporacyjnym chaosie Morgan zapomina jednak nieco o szczegółach. Wizyty Chrisa w dzielnicach biedoty są bardzo miałkie – może gdyby mniej więcej czterdzieści lat wcześniej nie powstała Mechaniczna pomarańcza to Siły rynku byłyby w stanie kogoś zszokować. Wyjątkowo banalny jest także wątek rewolucyjny, którego naiwność wyraźnie kłóci się z głęboką nieufnością wobec korporacyjnego świata, jaka przepełnia główną oś fabuły. Rozczarowuje w końcu zupełny brak ciekawych postaci kobiecych. Te okazują się wyjątkowo jednowymiarowe: albo są intrygantkami, albo paniami domu, albo gwiazdami porno. Nic pomiędzy, żadnej głębi.

Siły rynku, mimo kilku większych czy mniejszych wad, to dobra powieść, która kilka ładnych miesięcy przed wydaniem Cyberpunku 2077 może być atrakcyjną wycieczką do świata dzielonej przez te dwa teksty kultury estetyki. Literatura Richarda Morgana właściwie się nie zestarzała, a zyskała na aktualności – czy można obdarzyć książkę większym komplementem?

8.0
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Siły rynku
Autor: Richard Morgan
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Wydawca: Mag
Data wydania: kwiecień 2019
Liczba stron: 544
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-66065-37-6
Cena: 44,90 zł



Czytaj również

Siły Rynku - Richard Morgan
Kapitalizm do kwadratu
- recenzja
Modyfikowany węgiel
Marlowe przyszłości?
- recenzja
Stal nie przemija - Richard Morgan
Wyważając otwarte drzwi
- recenzja
Upadłe Anioły - Richard Morgan
Proza wysokich lotów
- recenzja
Modyfikowany węgiel - Richard Morgan
Doskonała modyfikacja
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.