string(15) ""
» Blog » Sapkowski pokazuje co potrafi
03-09-2016 00:25

Sapkowski pokazuje co potrafi

W działach: fantasy, wredni ludzie | Odsłony: 460

Istnieją tacy ludzie, po których stronie nie warto się opowiadać, nawet, jeśli mają rację, bowiem, jak tylko usta otworzą człowiek się za nich wstydzi. Do tego grona należy między innymi osobnik, którego część osób uważa za asa polskiej fantastyki, a część innych: za jej pierwszego buca (choć IMHO tytuł ten powinien przypaść jednak Konradowi T. Lewandowskiemu): Andrzej Sapkowski.

Wydarzenie miało miejsce podczas tegorocznego Polconu, podczas spotkania autorskiego, które można obejrzeć pod linkiem:

Sprawa jest ogólnie znana i w zasadzie nie mam nic nowego w niej do powiedzenia. Jednak, jako, że kilka dni temu pisałem pozytywny tekst o Sapkowskim wypadałoby jakoś się ustosunkować.

Podczas rozmowy jeden z uczestników zadał pytanie o grę Wiedźmin z 1997 roku (tzw. Wiedźmin 0). Sapkowski odpowiedział natomiast:

 Nie mam pojęcia, jak to wyglądało. Jak CD Projekt "zaszczycił mnie" ofiarowaniem egzemplarzy gry, tak od Chmielarza nie dostałem nic, nawet "pocałuj mnie w dupę" nie usłyszałem... już nie mówię o pieniądzach...

Co nawiasem mówiąc mijało się trochę z prawdą, bowiem gra ta nigdy nie wyszła. Tak więc co miał dostać?

A potem się rozkręcił:

Zaczęły się szerzyć (plotki -dop.), nie wiem, kto je szerzył, pewnie sam CD Projekt, że gdyby nie gra, to ja bym nie zobaczył przekładu w zachodniej Europie. G**** prawda. (...) To gra wykorzystała moją popularność, a nie ja wykorzystałem popularność gry. Druga sprawa - gra narobiła mnóstwo smrodu i g****a. Przez to, że zaczęli mi zagraniczni wydawcy używać grafiki z gry na okładkach. Ludzie odrzucali książkę, mówiąc, że to nie jest nowe, że jest game-related. Typu: książka napisana do gry, czego, w fantasy zwłaszcza, mamy mnóstwo (...) fani w Europie zaczęli mi książkę odrzucać. Musiałem toczyć tęgą wojnę, żeby udowadniać, kto był pierwszy. Gra mnóstwo napsuła koniunktury, mnóstwo.

Niektórzy miłośnicy Sapkowskiego twierdzą, że mówiąc to ironizował. Wszak jest znany z zamiłowania do sarkazmu.

Inni twierdzą, że znany jest też niestety jako człowiek zarozumiały, cham, burak i kawał pijaka.

Wszystkie moje przekłady były dużo wcześniej niż gra, wszystkie. I to gra wykorzystała moją popularność, a nie ja wykorzystałem popularność gry.

Co można sprawdzić np. na Wikipedii:

  • Wydanie amerykańskie: 2008
  • Wydanie bułgarskie: 2008
  • Wydanie serbskie: 2008
  • Wydanie fińskie: 2010
  • Wydanie włoskie: 2010
  • Wydanie szwedzkie: 2010
  • Wydanie holenderskie: 2011
  • Wydanie estońskie: 2011
  • Wydanie tajwańskie: 2011
  • Wydanie węgierskie: 2011
  • Wydanie brazylijskie: 2011
  • Wydanie chińskie: 2015

Czyli jednak nie wszystkie przekłady miały miejsce przed wydaniem Wiedźmina 1 w 2007 roku.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

3
Notka polecana przez: Bakcyl, Kaj, Kaworu92
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Kaj
   
Ocena:
0

Przez Ciebie zamiast spać siedzę i słucham gadania Sapkowskiego. :D

03-09-2016 03:15
earl
   
Ocena:
+1

Ja dlatego Sapka nie słucham tylko go czytam. Podobnie jak Lewandowskiego.

03-09-2016 07:11
Kanibal77
   
Ocena:
0

A podobno nie gryzie się ręki, która dokarmia.

Bo zakładam, że stan konta pana Sapkowskiego znacznie wyładniał od tego 2007. Ludzie w Novie w przeciwieństwie do ASa zachowali jako taki kontakt z rzeczywistością i walnęli gębę Geralta z giercy na okładki książek, co robi sens. Sam bym tak zrobił na ich miejscu. Rezultaty zresztą widać na wykresie. 

Nie wiem w czym pan AS widzi problem, ale może to mieć jakiś związek z tym, że dzięki wzrostowi sprzedaży jego sztandarowego dzieła okazało się nagle, że stać go na dowolną ilość dżoniego łokera. 

03-09-2016 08:32
earl
   
Ocena:
0

Raczej jest tu przykład symbiozy: twórcy gry skorzystali z pomysłów Sapkowskiego i stworzyli nowy produkt, dzięki któremu i pisarz, i wytwórcy zarobili ładne pieniądze.

03-09-2016 09:45
Kaj
   
Ocena:
0

Mnie strasznie zabolał fragment o tym, że gra, film ani nic innego nie może być kontynuacją książki, bo bardzo podoba mi się, jak uniwersum jest rozwijane jednocześnie poprzez różne formy, a mimo to trzyma się kupy. A Endrju widzi tam jakieś krowy i drzewa.

03-09-2016 11:31
   
Ocena:
0

Jest teza, że zarządał jednorazowej zapłaty i teraz pluje sobie w brodę za to.

03-09-2016 12:56
Kaworu92
   
Ocena:
0

Tekst o inteligentnych ludziach i grach rozbija system xD

03-09-2016 14:58
Bakcyl
   
Ocena:
+1

Po co słuchać gderania zgryźliwego tetryka? Lepiej przeczytać książkę.

03-09-2016 16:52
earl
   
Ocena:
0

Dobrze gada, polać mu!!!

03-09-2016 17:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.