string(15) ""
» Blog » Równość w USA!
26-06-2015 16:21

Równość w USA!

W działach: LGBT | Odsłony: 926

Supreme Court uznał, że bany na małzeństwa jednopłciowe w USA są sprzeczne z 14 poprawką do konstytucji Stanów Zjednoczonych! Równość małżeńska zawitała do wszystkich stanów USA!

Bardzo mnie to cieszy, cały świat patrzy na United States i to wielki krok naprzód w zakresie równości osób LGBT :D

2
Notka polecana przez: mr_mond, oddtail
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Adeptus
   
Ocena:
0

To po co zabierasz głos w dyskusji, skoro nie zależy Ci, żeby Twoje stanowisko było zrozumiałe dla drugiej strony? I czemu ja mam zamieniać coś w swojej wypowiedzi? Ja napisałem to, co chciałem napisać. Gdybym chciał napisać coś innego, to bym tak właśnie napisał. Brak zrozumienia wynika z tego, że Ty nie doprecyzowałeś swoich wypowiedzi, co sam przyznałeś pisząc

Myślałem, że nie muszę aż tak precyzować o co chodzi.

więc w celu doprecyzowania o co TOBIE chodzi, to TY powinieneś doprecyzować TWOJE posty, a nie ja powinienem zmieniać swoje. Tak mi się wydaje.

A zwrotu "prawa konsumenta" użyłem, bo napisałeś

Hej, trochę odleciałeś, bo gadamy o prawach konsumenta, a przykład z gejem to tylko... przykład (wstaw zamiast niego kogokolwiek). Prawa konsumenta i zagadnienia z tym związane są starsze niż zachodnia moda na lewackość i gender.

A zatem:

1. Stwierdzasz, żebym nie zbaczał z tematu, bo Ty piszesz o prawach konsumenta, nie o lewackości.

2. Ja i earl odpisujemy Ci na temat praw konsumenta.

3. Stwierdzasz, że "myślałeś, że nie musisz aż tak precyzować, o co chodzi".

4. Stwierdzasz, że w swoich postach powinienem pisać o lewackości, nie o prawach konsumenta.

Wniosek: "Ja nie piszę o lewackości, tylko o prawach konsumenta. Przy czym jak piszę "prawa konsumenta" to tak naprawdę mam na myśli "lewackość".

 

28-06-2015 11:44
Nuriel
   
Ocena:
+1

A zatem konstytucyjne założenie, że małżeństwo to tylko i wyłącznie związek kobiety i mężczyzny jest niesłuszne... Ale katolicyzm nie powinien mieć pozycji uprzywilejowanej, bo to niezgodne z Konstytucją, a przecież zapis Konstytucji jest rozstrzygający?

Gówno prawda. Art. 18 Konstytucji stanowi jednoznacznie: "Małżeństwo JAKO związek kobiety i mężczyzny", nie zaś "Małżeństwo to TYLKO i WYŁĄCZNIE związek kobiety i mężczyzny". 

Pożal się boże wannabe-prawników zapraszam do artykułu Ewy Łętowskiej i Jana Woleńskiego "Instytucjonalizacja związków partnerskich a Konstytucja RP z 1997 r.". Państwo i Prawo 06/2013. 

28-06-2015 14:19
L. Norec
   
Ocena:
0

Sofistyka to też gówno prawda.

28-06-2015 14:28
Adeptus
   
Ocena:
+4

Pożal się boże wannabe-prawników zapraszam do artykułu Ewy Łętowskiej i Jana Woleńskiego "Instytucjonalizacja związków partnerskich a Konstytucja RP z 1997 r.". Państwo i Prawo 06/2013. 

Prawdziwy, profesjonalny prawnik przeczytałby sobie jeden artykuł w Państwie i Prawie i wiedziałby, że sprawa jest rozstrzygnięta. Natomiast ja, jak ten debil, oparłem się na stanowisku, które dominuje w doktrynie i orzecznictwie.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 listopada 2010 r. SK 10/08

W doktrynie prawa konstytucyjnego wskazuje się nadto, że jedyny element normatywny, dający się odkodować z art. 18 Konstytucji, to ustalenie zasady heteroseksualności małżeństwa (L. Garlicki, Uwaga 5 do art. 18, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej..., s. 2-3).

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 maja 2011 r. SK 11/09

Art. 400 w związku z art. 410 § 1 k.p.c. zobowiązuje sąd do odrzucenia skargi o wznowienie postępowania od wyroku orzekającego rozwód w sytuacji, jeżeli choćby jedna ze stron zawarła po jego uprawomocnieniu się nowy związek małżeński. Intencją tego przepisu jest zapobiegnięcie sytuacji, w której ta sama osoba w tym samym czasie pozostawałaby w dwóch ważnych w świetle prawa małżeństwach. Tym samym przepis ten jest wyrazem realizacji zasady ochrony małżeństwa rozumianego jako związku kobiety i mężczyzny, a więc związku tworzącego więzi prawne jedynie między dwiema osobami różnej płci (art. 18 Konstytucji).

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 maja 2005 r. K 18/04

Polska Konstytucja określa bowiem małżeństwo jako związek wyłącznie kobiety i mężczyzny. A contrario nie dopuszcza więc związków jednopłciowych.

Skrzydło Wiesław, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. VII

Wobec sporów i kontrowersji, jakie pojawiły się w toku prac nad Konstytucją, a także w obliczu żądań mniejszości seksualnych domagających się uznania ich praw do zakładania rodziny i zawierania związków małżeńskich, Konstytucja jednoznacznie rozstrzyga tę kwestię, stanowiąc, iż tylko związek kobiety i mężczyzny jest prawnie uznawany przez państwo i tylko taki związek korzysta z ochrony i opieki Rzeczypospolitej.

Piasecki Kazimierz, Prawo małżeńskie.

Według art. 18 Konstytucji RP małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo oraz rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. (...)

Według prawa polskiego - prawa stanowionego przez państwo - małżeństwo jest swoistym, indywidualnym, naturalnym, duchowym i cielesnym związkiem społecznym, z założenia trwałym, między mężczyzną i kobietą.

Jak widać, wg Ciebie, Nurielu, sędziowie TK i autorzy komentarzy do Konstytucji to wannabe-prawnicy ;)

A tu masz link do tekstu, który w wprost odnosi się do wskazanego przez Ciebie artykułu i wskazuje, dlaczego stanowisko wyrażone przez Ewę Łętowską i Jana Woleńskiego jest błędne i pozostaje w absolutnej mniejszości. Co prawda, możesz się czepiać, że autorka jest zaledwie studentką - ale w swojej pracy zawarła tak wiele odniesień do literatury prawniczej, stojącej zdecydowanie na stanowisko, że Konstytucja zawiera definicję małżeństwa jako rozdzielnopłciowego, że ten zarzut byłby zdecydowanie nietrafiony.

http://sknp.umcs.pl/wp-content/24/Konstytucyjny%20model%20malzenstwa.pdf

 

 

28-06-2015 19:02
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+2

Dość już tej homopropagandy. Pogadajmy dla równowagi psychicznej o laskach i balonach! :)   

28-06-2015 19:31
earl
   
Ocena:
+1

@ Adeptus

Najwidoczniej według Nuriela prawdziwi prawnicy to tacy co podzielają jego punkt widzenia. Inni natomiast to wykształciuchy, którzy skończyli studia dzięki kumoterstwu.

29-06-2015 00:00
Adeptus
   
Ocena:
0

@ Earl

Niekoniecznie, to może być bardziej brak wiedzy, niż zadufanie w sobie. Wiele osób, które nie znają się na prawie, rozwiązuje problemy prawne na zasadzie "Przeczytałem jeden przepis/jeden artykuł prawniczy, więc wiem wszystko ne ten temat. Przecież tu tak pisze, więc tak jest", nie zwracając uwagi na to, że dany przepis może wprowadzać zasadę ogólną, od której jest tysiąc wyjątków, albo, że w danym artykule autor wyraża zdanie mniejszościowe, które we wszystkich innych publikacjach oraz w orzecznictwie zostało zmieszane z błotem (o ile w ogóle zostało dostrzeżone).

Powiedziałbym, że Nuriel zachował się jak typowy "wannabe-prawnik", ale najsmutniejsze jest to, że w ten sposób prowadzą swoje sprawy niektórzy zawodowi pełnomocnicy.

29-06-2015 19:56
Adeptus
   
Ocena:
0

No i stało się, ponieważ cukiernia nie ugięła się pod antydyksryminacyjnym, anthomofobicznym, antywolnościowym naciskiem, sąd ostatecznie nałożył na właścicieli grzywnę 135 tys. dolarów.

07-07-2015 12:29
earl
   
Ocena:
0

Ludzki sąd - a przecież gdyby to było w Chinach czy dawnym ZSRR to właściciele poszliby pod mur.

07-07-2015 12:40
Adeptus
   
Ocena:
0

W dawnym ZSRR poszliby pod mur za samo posiadanie cukierni ;)

Aczkolwiek, komuniści przynajmniej byli konsekwentni - ma być centralne planowanie, prywatny przedsiębiorca to pasożyt, którego trzeba tępić, jak nie ma równości, to się ją siłą wprowadzi itd.

W państwie "liberalno-demokratycznym" obywatelom gwarantuje się wolność prowadzenia działalności gospodarczej... Tzn. nie masz prawa decydować, że kogoś nie chcesz zatrudnić, awansować albo z kimś handlować. Ale jesteś wolny.

07-07-2015 12:47
earl
   
Ocena:
0

Aż tak źle nie było - prywatny biznes się kręcił, wprawdzie nielegalnie, ale pod dyskretną opieką prominentów. W końcu kacykowie też chcieli dobrze się ubrać i dobrze zjeść, a państwowe sklepy i restauracje nie oferowały luksusów, więc szli do prywaciarzy - szewców, krawców, kuśnierzy, załatwiali warzywa czy mięso w prywatnych gospodarstwach rolnych. Faktem jest, że jeśli taki prywaciarz jeden z drugim został zadenuncjowany do bezpieki (zwłaszcza w okresie stalinowskim) to żaden prominent nie pomógł a nieraz i sam stawał się oskarżonym o podważanie słuszności jedynej nakazowo-rozdzielczej gospodarki socjalistycznej.

07-07-2015 12:56
Kaworu92
   
Ocena:
0

Czyżby Adeptus miał spin dupci? :P

07-07-2015 14:57
Adeptus
   
Ocena:
0

Naprawdę potrzebowałeś aż tak dużo czasu, aby to zauważyć, czy po prostu znajdujesz przyjemność w stwierdzaniu oczywistości? No cóż, z dwojga złego, wolę żebyś szukał, khm, samorealizacji, w taki, a nie inny sposób.

07-07-2015 19:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.