string(15) ""
» Blog » Rekwizyty: listy i notatki, cz. I
13-09-2011 22:29

Rekwizyty: listy i notatki, cz. I

W działach: Rekwizyty | Odsłony: 337

Rekwizyty: listy i notatki, cz. I

Przyjemnym urozmaiceniem sesji RPG są ciekawe i dobrze przygotowane rekwizyty związane z fabułą i klimatem rozgrywki. Postanowiłem więc stworzyć mały dział, w którym będę umieszczał małe tutki i triki odnośnie ich przygotowywania. W myśl zanikającego stylu majsterkowania a'la Adam Słodowy - tworzenie na podstawie tego, co można znaleźć w każdym domu lub kupić za grosze - będę się starał, aby tworzenie przedstawionych tu rekwizytów nie wymagało zamówienia gotowych, drogich specyfików i części za fortunę i złożenia tego w całość.

 

Najprostszym i najczęściej używanym przez Mistrzów rekwizytem użytkowym są listy, notatki, manuskrypty, etc. Wiadomo, często trzeba Graczom przekazać jakąś notatkę, zagadkę, list, czy coś w tym stylu, a jeśli jest to zrobione w ładnej formie, to świetnie się wpasowuje w klimat.

Oczywiście niektóre realia (np. czasy współczesne) często nie wymagają jakoś specjalnie preparowanych dokumentów, wystarczy wydrukować dany tekst, wydrukować na nim pieczątkę, napisać notatkę na kartce z notesu. Jednak gdy przychodzi nam grać w realiach fantasy, czy historycznych listy już niemal zawsze wymagają odpowiedniego przygotowania (chyba, że mamy to gdzieś i wolimy dać Graczom średniowieczny manuskrypt nabazgrany na kartce w kratce wyrwanej z zeszytu:) ). Co za tym idzie - odpowiedniej kaligrafii. Co jednak zrobić, gdy na kaligrafii ni w ząb się nie znamy, a jedynym przyrządem piśmienniczym jaki posiadamy jest długopis za dwa złote? Jest pewien fajny trick, którym chciałem się z Wami podzielić.

 

Pióro +10 do kaligrafii

Musimy przygotować odpowiednie pióro. W kaligrafii używa się różnych rodzajów piór, jednak najprostszym, a dającym najfajniejsze efekty dla początkujących jest pióro ze ściętą stalówką. Możemy coś takiego kupić w większości sklepów plastycznych pod nazwą "stalówki redisówki" albo coś w tym stylu, jednak można też samemu wykonać takie cudo, na czym się teraz skupię.

Będziemy potrzebować: starego pióra wiecznego (może być takie za pięć złotych, nie potrzebujemy tu żadnych cudów), papieru ściernego o gradacji ok. 1000 lub osełki do noży i kombinerek lub szczypiec. Stalówkę pióra bardzo delikatnie ucinamy prostopadle do osi pióra, mniej więcej 1,5 mm od jej końcówki (tak, aby nie uciąć tego czarnego czegoś pod stalówką, ani nie ciąć tuż przy tym). Możemy pozostałość bardzo delikatnie przygiąć ku górze. Następnie wygładzamy cięcie papierem ściernym lub ostrzałką i lekko zaokrąglamy powstałe brzegi i ostre kąty. Sprawdzamy, czy pióro sunie po kartce bez skrobania jej (proponuję w tym celu rysować okręgi - wycinek okręgu, na którym stalówka skrobie należy następnie kilkunastokrotnie "narysować" na papierze ściernym/ostrzałce). Gdy pozbędziemy się skrobania pióro jest gotowe do użytku - można się bawić pisząc w różnych stylach, dzięki niemu wszystkie notatki, zwłaszcza pisane kursywą będą wyglądały klimatyczniej i ładniej. Jeśli nie mieliśmy pecha, to pióro powinno zachować swoje właściwości wiecznego pióra i pisać "z naboja". W przeciwnym wypadku można go używać jak zwykłego pióra "maczanego" w kałamarzu.

 

Gotowe pióro: 

Gotowe pióro 

 

Samego zagadnienia kaligrafii przybliżał nie będę - jest o tym tysiące stron na necie. Osobiście w każdym razie zazwyczaj po prostu szukam w googlach przykładów jakiegoś ładnie napisanego tekstu i staram się odwzorować kształty liter na kartce, żadnej filozofii w tym nie ma, a jeśli ma się odrobinę cierpliwości, to szybko można się nauczyć preparować bardzo ładne i stylowe teksty. Nie jest dobrze zniechęcać się "bo strasznie bazgrzę w zeszytach i nic nie wiem o kaligrafii" - aby przygotować proste listy i notatki żadnej wielkiej wiedzy ni talentu nie trzeba, jedynie odrobiny czasu.

Co daje taki kształt stalówki?

Tekst pisany taką stalówką ma nieregularną grubość linii, co daje ładny, "kaligraficzny" efekt nawet przy zwyczajnym pisaniu, bez większych zdolności manualnych. Przykład tekstu nabazgranego przeze mnie owym piórem (tekst pisany "jak leci", bez żadnego dodatkowego pogrubiania i poprawiania linii):

 

 

 

 

Możliwość pisania grubych i cienkich linii jednym piórem również jest bardzo pomocne w tworzeniu imitacji gotyku, znaków japońskich, różnych fantastycznych alfabetów - wszelakie pogrubienia możemy robić łatwo i płynnie, bez męczenia kartki wielokrotnym powielaniem i pogrubianiem danej linii.

 

Można też eksperymentować na różne sposoby. Przykładowo kiedyś bawiąc się tengwarem (tolkienowski alfabet elficki) napisałem tengwy (litery) czarnym długopisem, a tehty (kreski, kropki, etc., którymi w tengwarze oznacza się samogłoski) czerwonym cienkopisem. Później farbując jakieś kartki wrzuciłem przy okazji tą notatkę - jak się okazało, ku mojemu zaskoczeniu, czerwone tehty rozmyły się, tworząc bardzo ciekawy efekt "płomiennych" znaków. 

Komentarze


Blanche
   
Ocena:
+2
Z jednej strony: fajna, konkretna notka. Z drugiej natomiast, zakup redisów na allergo (nie jeden, a kilku tego rodzaju stalówek) to wydatek rzędu kilku złotych, więc mam wrażenie z proponowanego przez Ciebie majsterkowania będzie więcej straty czasu niż pożytku. Szczególnie, jeśli nie ma sie jakichś wyjątkowo ywsokich wymagan względem nabywanego sprzętu. Nawiasem, warto również zapytać rodziców/ babcię, czy coś takiego gdzieś nie poniewiera się na strychu/ w piwnicy. ;)
13-09-2011 22:42
Tregimtar
   
Ocena:
+3
Blanche - co kto lubi i jak komu wygodniej:) Ja na przykład tworząc to pióro nie miałem za bardzo dostępu do allegro, za to mając kilka starych piór w szufladzie w dwadzieścia minut zrobiłem sobie przyjemne piórko, którego używam do dzisiaj, mimo iż mam już mały komplecik redisówek:) Nie trzeba zamaczać, równomiernie podaje atrament i jest wygodne.

Co do redisówek, to fajną rzeczą są też stalówki "miękkie", "flexy", w których grubość linii zależy od siły nacisku na stalówkę. Co prawda ciężko dostać dobre, ale można ciekawe efekty osiągać:)
13-09-2011 23:01
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Warto też się zastanowic, jak dobrym jest się kaligrafem :)

Paza tym, taniej wypatroszyc z piór geś (są w sklepach mśliwskich i czasem wedkarskich)
Efekt tym bardziej realistyczny :)

A jak zrobic pióro gesie, jak je pociąc, to znajdziecie sobie latwo w internecie. Nawet jak bedzie niedokladne, to nie ma znaczenia, bo i tak pewnie wiekszosc ludzi nie potrafi kaligrafowac :)

Ja zaś polecam fotoszopa, troche czcionek w nim, i wydruk na wysokiej jakości/zwykłym papierze. jak juz jest dobrej jakosci, z fakturą, to fajnie, jak zwykla kartka - troche ją namoczyc w herbacie, pisalem o tym kiedyś. A najlepiej najpierw zrobic ksero (albo wydruk laserowy) to się nie rozmyje.

Wydatek mniejszy, nie zapaskudzicie strony i wygląda lepiej.

A gracze i tak sie nie przejmą "realizmem" i beda na tym rozsypywac paluszki i naczosy.
13-09-2011 23:09
Tregimtar
   
Ocena:
+3
Sam moczę w kawie rozpuszczalnej, standardowa kawka z półtorej łyżeczki daje bardzo ładny, jasny efekt. Jeśli uda się w miarę ją później wyprostować, to można nawet spróbować drukować na niej, robiłem tak z powodzeniem, i to w kiepskiej drukarce:)

No cóż, podświadomie zdaję sobie sprawę z tego, że moje kombinacje z rekwizytami służą chyba tylko mojej satysfakcji, ale trzymajmy się wersji, że jest to bardzo wartościowy element sesji pomagający się wczuć w klimat, czy cośtam:P
13-09-2011 23:21
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Polecam blog hobibita, tam tez bylo cos o robieniu pergaminow. I chyba gdzies tam cos wrzucalem o tym.
14-09-2011 07:37
Albiorix
   
Ocena:
+3
Łatwiej jest prowadzić cyberpunka i wszystko pokazywać graczom na lapku :)
14-09-2011 09:28
Aesandill
   
Ocena:
0
Z moczeniem kartek proponuje najpierw moczenie w herbacie, następnie suszenie i prasowanie żelazkiem. Kartka jest jak nowa ( ;) ), można nawet drukować na niej.
Pozdrawiam
Aes
14-09-2011 11:25
Krzyś
   
Ocena:
0
Też sugeruję herbatę- nie robi tak wyraźnych, brzydkich zacieków. I dobre jest też suszenie na sznurku, kartką przypiętą spinaczami biurowymi, ładnie się wtedy prostuje, a herbata równomiernie obcieka. Jeśli komuś rozrywa się mokry papier przy przypinaniu, można zastosować inną metodę- malowanie pędzelkiem na już przypiętej kartce, łatwo kontrolujemy wtedy stopień zabarwienia kartki.
14-09-2011 11:32
Eri
   
Ocena:
0
bohomaz - popieram, Eadui rządzi! :D A ogólnie to polecam www.google.com/webfonts
14-09-2011 11:35
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
dobra jest też parzona kawa, taka zmielona - gotuje się ją w garnku z herbatą i wrzuca do tego kilka kartek zmiętych w kulkę - polecam najpierw skserowac na tych kartkach przynajmniej obrys tego, co ma byc.

Kawa daje efekt "muszych kupek" - po osuszeniu po prostu się ją strzepuje, i zostają konstelacje kropek.

Dobrym pomysłem jest też wrzucenie do mixu herbaty i kawy trochę kurkumy - papier zyskuje piekny, żóltawy odcień.

Na koniec - po załatwieniu wszystkiego, rysunków itd - pomalowac kartkę olejem roślinnym, a następnie wycisnąc przez kilka bibuł nadmiar oleju - otrzymujemy piękny, przezroczysty pergamin. :)
14-09-2011 11:50
Krzyś
   
Ocena:
+1
Um, wykonałem pióro podaną w notce metodą i mam dwie uwagi:
-zauważyłem, że będą się do tego nadawać raczej pióra o szerokiej stalówce, wtedy efekt jest głębszy
-niestety, takie pióro nie redukuje efektu brzydkiego pisma, jakkolwiek klimatowo ono nie wygląda :(
I sprostowanie do skomplikowanego opisu 'cięcia'- chodzi po prostu o pozbycie się tej "kulki" na końcu stalówki.
14-09-2011 11:59
nerv0
   
Ocena:
+2
Ostatecznie można też po prostu druknąć tekst napisany taką fajną czcionką, a kartkę później spreparować.

Tak, czy inaczej notka jest fajna. Zawsze lepiej wiedzieć, że taka opcja istnieje. :)
14-09-2011 12:32
Ninetongues
   
Ocena:
+4
Pamiętam, jak byłem młody i jaraliśmy się takimi rzeczami... Jak suszyłem poplamiony specjalną mieszanką herbaty i kawy papier w piekarniku. Fajne to było.

Teraz już od dawna tego nie robię. Po pierwsze - szkoda czasu. Po drugie - język na naszych sesjach jest współczesny. Nagła stylizacja wywołałaby tylko śmiech.

Szkoda mi tego klimatu, bo to fajne było całkiem. Ale wydaje mi się, że mamy taki własnie luzacki styl grania... Nawet gdybym grał z super ekipą "wczuwków" też raczej nie używałbym takich "rekwizytów".

Jeśli gracze dostają list, w którym zaszyfrowana jest wiadomość, to dostają go wirtualnie. Potem parę testów, sprawdzamy, czy zauważyli szyfr. Kolejnych parę testów, może pomoc ze strony BNa/biblioteki/magii/techniki i kod zostaje złamany. Na sesji - max 15 minut. Warto przygotowywać coś godzinami dla 15 minut efektu? Moim zdaniem, już nie.

Pamiętam, jak w MiMie był artykuł o przygotowywaniu takich rzeczy. Ech, stare dzieje...
14-09-2011 14:01
Carramba
   
Ocena:
+1
Ja robiłem trochę na odwrót. Takie "klimatyczne" mapki do warha najpierw drukowałem na zwykłej kartce. Spokojnie można użyć najzwyklejszych, bez żadnej faktury itp. Później taki wydruk moczyłem w esencji herbacianej. Kolor zależy od mocy. Ja lubię bardziej wyrazisty, więc herbata była odpowiednio mocna. Kiedy kartka już naciągnęła koloru, suszyłem ją na rozgrzanej patelni na kuchence gazowej. Daje to świetny efekt. Kartka marszczy się delikatnie, a w miejscach przyciśnięcia do patelni nabiera innej faktury i koloru. No i można w ten sposób stworzyć na niej kontrolowane przypalenia bez ryzyka zniszczenia całości dzieła.
Dodatkowo w tak spreparowaną kartkę zupełnie inaczej wsiąka atrament, umożliwiając robienie krwawych plam zwykłym czerwonym tuszem.
14-09-2011 16:13
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
dokładnie - najpierw wydruk, potem preparacja. Zresztą odwrotnie wyglądałoby głupio - kto przy zdrowych zmysłach pisałby nowy list na starej, popalonej i pomiętej kartce?
:)
Zróbcie tak, by kartka z napisem była "nowa", a potem ją postarzyc. Gorzej jak ktoś chce zrobic świeżo pisany pergamin - wtedy metoda Albiego jest dobra

ojej, Storytell sie zmienil mocą zlego czaru w Tregitmara - trzeba bedzie edytowac wszystkie notki i komcie dla potomnych! :D
14-09-2011 16:23
Tregimtar
   
Ocena:
+2
@Albiorix - pokazywanie na lapku też można różnie wykonać:) Generalnie laptop jest bardzo fajną rzeczą w sesjach s-f czy innych cyberpunkach. Ostatnio właśnie tworzę kampanię w settingu międzyplanetarnego frachtowca w nieodległej przyszłości. Jako, że lubię czasem się pobawić informatycznie, a przygotowywanie bajerków na sesje sprawia mi sporą frajdę, piszę w bashu prosty program, imitację "komputera pokładowego" statku.:) Ale to temat na dłuższą notkę.

@zigzak - świetny motyw z olejem roślinnym, jak tylko znajdę chwilkę czasu to biorę się za testowanie:)

Też świetnym motywem są drukowane na postarzanych kartkach rozkazy, korespondencja wojskowa, teczki różnych osób, itd. - czcionka maszynowa wydrukowana na takim papierze, z dorzuceniem czarno-białych zdjęć przypiętych spinaczem, ew. odciśniętego kubka, wszystko wrzucone do dużej, szarej koperty - prezentuje się znakomicie.

@zigzak
Tak, nastąpiła zmiana nicka, okazało się, że głupio zapomniałem przed założeniem bloga sprawdzić, czy nie ma w internecie innych Storytellerów:) Znalazłszy jednego postanowiłem zmienić nick, aby uniknąć krępujących sytuacji i nieporozumień. Przy następnej notce wrzucę oficjalne info że ja to ja:)
15-09-2011 18:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.