» Artykuły » Inne artykuły » Redaktorzy oceniają - lipiec 2011

Redaktorzy oceniają - lipiec 2011


wersja do druku
Redaktorzy oceniają - lipiec 2011
W okresie od 1 do 31 lipca 2011 roku w Dziale Książkowym opublikowanych zostało 37 recenzji, których średnia ocena wyniosła 7,40. Najwyższą ocenę − 10 – otrzymały antologia Rakietowe szlaki. Tom 1 i Miasto złudzeń Ursuli K. Le Guin, podczas gdy najniżej ocenione zostały Czarny Wygon. Słoneczna Dolina Stefana Dardy i Szepty Dzieci Mgły Trudi Canavan - 4:

Czytać:




"Na pierwszy rzut oka widać, że pierwszy tom Rakietowych szlaków roi się od wielkich nazwisk, których młodsi czytelnicy mogą nie znać: Aldiss, Sheckley, Sturgeon czy Zelazny to absolutni mistrzowie, a wydawcy trochę o nich zapominają. Trzeba jednak zagłębić się w lekturę, aby dostrzec coś dużo cenniejszego – mnogość doskonałych idei. Każdy tekst to niezwykły pomysł.

Drugą wielką zaletą zbioru jest olbrzymia różnorodność tematyczna. Wyświechtany banał jest tego idealnym opisem: każdy znajdzie tu coś dla siebie. Podróże w czasie? Proszę bardzo: Aldiss pisze o Człowieku ze swoim czasem, Varley porywa ludzi z przeszłości, Watson w Powolnych ptakach głowi się nad tym, jak przyszłość może zmieniać przeszłość. Obcy? Ależ oczywiście: Sturgeon odnajduje ich dzięki Skalpelowi Occama, Tenn handluje światami w Bernie'em Fauście, White szyje dla kosmitów ubrania. Oprócz tego, że w Rakietowych szlakach czytelnik odnajdzie właściwie wszystkie typowe dla fantastyki naukowej tematy, to otrzyma jeszcze mnogość perspektyw, z jakich patrzą na dany motyw różni autorzy.

Lektura tej książki jest obowiązkiem każdego fana fantastyki: młodsi (wiekiem lub czytelniczym stażem) zapoznają się z jednymi z najlepszych tekstów, starsi zaś przypomną sobie nieco zapomnianych autorów. Polecam!"

Bartosz 'Zicocu' Szczyżański



"Pisarka po raz kolejny opowiada historię, w której główny bohater musi określić samego siebie, znaleźć sposób na odnalezienie definicji własnego jestestwa – to powieść drogi. To także jeden z wielu utworów pisarki rozważających tematy uniwersalne – miłość, tolerancję, przyjaźń, wiarę, religię, dobro i zło, uciekający od jednoznacznego wyznaczania podziału między nimi.

Autorka uwodzi w Mieście Złudzeń liryzmem, sposobem w jaki podaje czytelnikowi kolejne tematy i wątki, czy to w formie rozmyślań bohaterów, czy jako dialogi. Stosowany przez nią język jest piękny, poważny i nadaje odpowiednią wagę wypowiadanym słowom. Jednak, paradoksalnie, atmosfera powieści nie staje się ciężka – momentami wzniosła, owszem, ale nie ciężka. Sama zaś lektura, dzięki literackim umiejętnościom Le Guin, płynie szybko i jest intelektualną przyjemnością.

Miasto Złudzeń to niesamowita lektura. Niejednoznaczna, pełna przemyśleń i metafor, sprawia, że doznania podczas jej czytania wykraczają poza te znane z rozrywkowej literatury. Książka ta, jak i większość utworów Le Guin, jest opowieścią, która będzie zachwycać każdorazowo, dostosowując się wręcz do czytelnika – bo wraz ze zmianami w jego życiu, zmieni się też sposób odczytywania tego utworu. "

Bartłomiej 'baczko' Łopatka



"Anne Rice to pisarka kojarzona w głównej mierze z bestsellerowym cyklem Kroniki wampirów. Wydana w 1982 roku powieść Krzyk w niebiosa to odskocznia od tej serii - za sprawą osadzenia akcji w osiemnastowiecznych Włoszech, w środowisku, podziwianych wówczas, śpiewających kastratów.

Rice skupia się w niej na losach dwójki bohaterów pozornie różniących się od siebie. Pierwszą z postaci jest Guido Maffeo – neapolitańczyk, sprzedany w wieku sześciu lat do konserwatorium z racji swych zdolności wokalnych Zostanie jednym z rzezańców pozwoliło mu wyrwać się z biedy i wieść szczęśliwe życie wypełnione śpiewem, któremu oddawał się z pasją do osiemnastego roku życia. Wtedy to los sprawił, że młody Guido stracił głos i, w konsekwencji, targnął się na własne życie, szczęśliwie, z marnym skutkiem. Uporawszy się ze swymi demonami, Guido rusza w podróż po Italii w poszukiwaniu talentu, do którego mógłby komponować.

Umiejscowienie akcji w osiemnastowiecznych Włoszech wyszło doskonale autorce, która dysponuje dużą wiedzą historyczną, dzięki czemu barwnie opisuje poszczególne miasta i zwyczaje ludzi: od zabaw typowych dla członków najniższych klas, po spotkania patrycjuszy. Książka dostarcza wiele ciekawych informacji o tym, jacy naprawdę byli słynni włoscy śpiewacy i jaki wpływ miała kastracja na ich fizyczny wygląd oraz stan ducha.

Krzyk w niebiosa to bardzo ciekawa historia osadzona w równie interesujących realiach. Bez wątpienia warto po powieść tę sięgnąć i, wraz z bohaterami, zmierzyć się z porywającymi losami oraz przepełniającym ich ogromem emocji."

Sławomir 'Villmar' Jurusik

Unikać:




"Fabuła, wbrew licznym próbom autora, nie jest ani zbyt zawiła, ani też zaskakująca. Dziennikarz Adam Nowotny odczytuje zapiski swojego redakcyjnego kolegi Witolda Uchmanna, zaginionego na Roztoczu. Adam stara się odnaleźć zaginionego kolegę, a przy okazji napisać ciekawy artykuł. Razem z nim odkrywamy cały szereg ludzkich tajemnic i niewytłumaczalnych zjawisk, połączonych w zasadzie tylko jednym – miejscem. W miarę rozwoju akcji część tych tajemnic Nowotnemu udaje się poznać, inne wątpliwości pozostają nierozstrzygnięte, zapewne przyjdzie poczekać do drugiego tomu.

Nie można powiedzieć, że to powieść zła, której lektura będzie jedynie stratą czasu. Nie jest to jednak pozycja zapadająca w pamięć. Sytuuje się w gronie dzieł bardzo przeciętnych, a te nie żyją długo w świadomości odbiorców. Problem autora to brak własnego unikalnego stylu. Trudno też nie odnieść wrażenia, że pisarz ani nie był gotowy na tak dobre przyjęcie debiutu, ani też nie udźwignął ciężaru głosów krytycznych. Niestety, autorowi nie udało się uniknąć tego, co muzycy nazywają "syndromem drugiej płyty". Będzie mu bardzo ciężko odzyskać zaufanie rozczarowanych czytelników."


Krzysztof Dominik 'daft_count' Mroczko



"Trudi Canavan znana jest w Polsce głównie jako autorka Trylogii Czarnego Maga. Owo dzieło można nazwać fantasy w wersji light. Występuje w nim nieskomplikowana fabuła, wyidealizowana nastoletnia bohaterka, a także wątek romantyczny. Na kanwie popularności trylogii Galeria Książki postanowiła wydać też wcześniejsze opowiadania Australijki, w zbiorze zatytułowanym Szepty Dzieci Mgły.

Książka składa się z pięciu tekstów, liczących sobie łącznie dwieście stron. Nazwanie zbioru tytułem jednego z opowiadań sugeruje, że mamy do czynienia z najlepszym tekstem tego tomiku. Rzeczywistość okazuje się zgoła odmienna od oczekiwań: Szepty… nie wyróżniają się absolutnie niczym spośród reszty tekstów. Przedstawiona historia jest banalna, bohaterowie nudni, a akcja nie istnieje. Niestety, Szalony uczeń to jeszcze gorsze opowiadanie – od nielogiczności zachowań głównej bohaterki aż bolą zęby, a fabuła jest prosta i nudna.

Szepty Dzieci Mgły nie są książką, którą mógłbym polecić komukolwiek poza zagorzałymi fanami twórczości Canavan, a podejrzewam, że i oni będą kręcić nosami. Opowiadania są krótkie, fabuły głębokie jak kałuża, a w dialogach brakuje życia. Rozumiem, że teksty pochodzą z początków kariery pisarki – ale na jej miejscu wstydziłbym się je opublikować."

Tomasz 'Asthariel' Lisek



Czytaj również

Rakietowe szlaki. Tom 1
Literaturą do gwiazd
- recenzja
Miasto złudzeń - Ursula K. Le Guin
Ta niesamowita Le Guin
- recenzja
Krzyk w niebiosa - Anne Rice
Krzyk zachwytu
- recenzja
Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania - Trudi Canavan
Literackie koszmarki sprzed lat
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.