string(15) ""
» Blog » RPG na makiecie w praktyce
29-01-2014 13:34

RPG na makiecie w praktyce

Odsłony: 281

Tak się kończy sytuacja, w której nerd-pseudomodelarz wraca do gry dzieciństwa (tak jakby mentalnie ono się kiedykolwiek skończyło... ;) ). Nawet grę RPG w wersji papierowej sobie kupiłem ("Mechwarrior" - 11,99 plus wysyłka). Wystarczyło jedno zdanie typu "fajnie by było, jakby te elementy na planszy nie były żetonami..." rzucone przez kolegę wprowadzającego do gry, a rozbuchana wyobraźnia połączona z wieczną chęcią zadowolenia wszystkich dookoła skutkuje nie tylko modelami i planszą, ale - a jakżeby inaczej - całym dodatkiem w postaci planety i kampanii. Wynika to chyba z tego, że nie mogę słuchać siebie i innych sobie podobnych pseudoerudytów udających "realtime'owy" generator przekładów opisów przyrody Tolkiena - zwłaszcza w wersji ze zmanierowanym głosem z założenia naśladującym chyba Krystynę Czubównę dorabiającą w sekstelefonie. No nie daję rady - wolę pokazać na makiecie i ew. dopowiedzieć co jest co. 

O samym projekcie nie będę się rozpisywał, bo to w zasadzie cała pisana od nowa i testowana kampania do gry Mechwarrior RPG (w zasadzie teraz to chyba A Time Of War, ale i tak mechaniki RPG jest w niej niewiele). Jak skończę to jakoś to ładnie zepnę i zawieszę, pewnie pod osobnym linkiem bo nie da się tego wrzucić w bloga. 

Przykładowe zdjęcia z sesji. Skala całości to 1:300. W tej skali człowiek ma około 6mm wysokości. Większość figurek kupowana (raczej po taniości), większość struktur budowana lub kupowana (niektóre budynki).

 

 

Ostatni obrazek pokazuje jedną z BG. 

Komentarze


postapokaliptyk
   
Ocena:
+1

zajekurdebiste :)

29-01-2014 14:53
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Dzięki za słowo uznania. Niestety, im większy projekt tym więcej wychodzi niedoróbek na szczegółach. Nie wiem, czy to uniwersalna zasada, ale u mnie zawsze się sprawdza. 

Najlepiej wychodzi mi rzeźbienie pojedynczego heksa dniami, np, targowiska. Konieczność zabudowania połowy planszy to już sporo uproszczeń (np. nie ma wiszących pomiędzy budynkami kabli i sznurów na bieliznę, nie ma reklam itp.).

29-01-2014 15:02
postapokaliptyk
   
Ocena:
0

możesz coś więcej napisać (np: w kolejnej notce :) ) o samym procesie tworzenia makiety - z jakich materiałów korzystasz, czym malujesz, itp?

29-01-2014 15:23
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

Jasne. 

29-01-2014 15:35
johnybluecaterpillar
   
Ocena:
+1

Fantastyczne

30-01-2014 09:58

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.