string(15) ""
» Blog » RPG, gra dla ubogich?
17-06-2012 21:04

RPG, gra dla ubogich?

W działach: RPG, cRPG | Odsłony: 29

W ostatni wtorek spotkała mnie dość ciekawa sytuacja, którą pragnę się z wami podzielić.

Na wstępie dla wyjaśnienia powiem, że jeżdżąc do pracy komunikacją miejska (30min w jedną stronę) tradycyjnie czytam jakieś książki, o ile uda mi się usiąść (chodź regułę tę w przypadku bardzo dobrej i wciągającej książki zdarza mi się łamać).
I tak w zeszły wtorek wyciągnąłem z plecaka książkę. Ponieważ tego samego dnia miałem zaplanowana sesje w Evernighta to korzystając z okazji chciałem, po raz kolejny, przejrzeć zaplanowany na ten dzień fragment kampanii, więc z plecaka (jak wszyscy się domyślają) wyciągnąłem podręcznik do tegoż systemu.
Traf chciał, że szukając jeszcze czegoś w plecaku położyłem ww. podręcznik na kolanach, tak że było widać okładkę. I w tym momencie zagadnął mnie siedzący obok mnie młody człowiek.
- To książka na podstawie gry?
Raczej nie często bywam zaczepiany w podobnych sytuacjach, więc z uśmiech na twarzy zacząłem tłumaczyć, że to nie jakaś powieść, ale podręcznik do RPGa.
- Ja gram w RPGi, ale na komputerze. - z zaskoczoną dość miną opowiedział mój rozmówca.
A ja swoje, że tutaj sam kreuje jako MG świat itd. itp.
Mój rozmówca nie do końca chyba zrozumiał o czym ja mowię, więc po zdawkowym „aha” wrócił do znanego sobie tematu cRPGów. Że teraz to gra w Dragon Age i że w „dwójce” grafa jest gorsza od tej w „jedynce”, za to grał też w Witchera i tam w dwójce grafa była o niebo lepsza od jedynki.
- Bo ogólnie to lubię gry gdzie można rozwijać postaci a nie głupie strzelani. - padło stwierdzenie.
Więc ja wracam na swojej tory, że rozwoju postaci jest kwintesencją papierowych RPGów itd. itp.
I tu ze strony mojego rozmówcy padł tekst, po którym zbierałem szczękę z podłogi.
- Fajnie, że powstają takie gry dla ubogich. - na mój zaskoczony wyraz twarzy dodał - no że jak kogoś nie stać na gry komputerowe, to może sobie pograć w coś takiego - stwierdził wskazując na mój podręcznik Evernighta.
Po zebraniu szczęki z podłogi odparłem, że w obecne gry cRPG to pograsz najwyżej kilka tygodni, a ja w to (wskazałem na podręcznik) gram ze znajomymi już dwa lata.

Niestety na tym się nasza rozmowa skończyła, bo koleś musiał wysiąść.
Osobiście nie uważam, że gram w „gry dla ubogich”. Przede wszystkim dlatego, że patrząc na cenny podręczników to nie jest wbrew pozorom tanie hobby ;-). Poza tym mimo, że sam lubię grać w cRPGi to uważam je za (właśnie) ubogą namiastek papierowych rpgów.
Inny wniosek jaki się nasuwa, że cRPGowci (zapewne nie wszyscy, ale jednak) nie mają bladego pojęcia o korzeniach swoich „newerwinterow”, „djablów”, czy innych „baldursów”.

Komentarze


Xesmin
   
Ocena:
0
Widać, że Twój rozmówca reprezentował wysoki poziom wiedzy o grach RPG. :]
21-06-2012 22:15
Amdir
   
Ocena:
0
@pneu
Tak na oko to był dwudziestoparolatek, i przypuszczalnie też jak ja wracał z pracy.
21-06-2012 22:28

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.