string(15) ""
» Blog » RPG, gra dla ubogich?
17-06-2012 21:04

RPG, gra dla ubogich?

W działach: RPG, cRPG | Odsłony: 28

W ostatni wtorek spotkała mnie dość ciekawa sytuacja, którą pragnę się z wami podzielić.

Na wstępie dla wyjaśnienia powiem, że jeżdżąc do pracy komunikacją miejska (30min w jedną stronę) tradycyjnie czytam jakieś książki, o ile uda mi się usiąść (chodź regułę tę w przypadku bardzo dobrej i wciągającej książki zdarza mi się łamać).
I tak w zeszły wtorek wyciągnąłem z plecaka książkę. Ponieważ tego samego dnia miałem zaplanowana sesje w Evernighta to korzystając z okazji chciałem, po raz kolejny, przejrzeć zaplanowany na ten dzień fragment kampanii, więc z plecaka (jak wszyscy się domyślają) wyciągnąłem podręcznik do tegoż systemu.
Traf chciał, że szukając jeszcze czegoś w plecaku położyłem ww. podręcznik na kolanach, tak że było widać okładkę. I w tym momencie zagadnął mnie siedzący obok mnie młody człowiek.
- To książka na podstawie gry?
Raczej nie często bywam zaczepiany w podobnych sytuacjach, więc z uśmiech na twarzy zacząłem tłumaczyć, że to nie jakaś powieść, ale podręcznik do RPGa.
- Ja gram w RPGi, ale na komputerze. - z zaskoczoną dość miną opowiedział mój rozmówca.
A ja swoje, że tutaj sam kreuje jako MG świat itd. itp.
Mój rozmówca nie do końca chyba zrozumiał o czym ja mowię, więc po zdawkowym „aha” wrócił do znanego sobie tematu cRPGów. Że teraz to gra w Dragon Age i że w „dwójce” grafa jest gorsza od tej w „jedynce”, za to grał też w Witchera i tam w dwójce grafa była o niebo lepsza od jedynki.
- Bo ogólnie to lubię gry gdzie można rozwijać postaci a nie głupie strzelani. - padło stwierdzenie.
Więc ja wracam na swojej tory, że rozwoju postaci jest kwintesencją papierowych RPGów itd. itp.
I tu ze strony mojego rozmówcy padł tekst, po którym zbierałem szczękę z podłogi.
- Fajnie, że powstają takie gry dla ubogich. - na mój zaskoczony wyraz twarzy dodał - no że jak kogoś nie stać na gry komputerowe, to może sobie pograć w coś takiego - stwierdził wskazując na mój podręcznik Evernighta.
Po zebraniu szczęki z podłogi odparłem, że w obecne gry cRPG to pograsz najwyżej kilka tygodni, a ja w to (wskazałem na podręcznik) gram ze znajomymi już dwa lata.

Niestety na tym się nasza rozmowa skończyła, bo koleś musiał wysiąść.
Osobiście nie uważam, że gram w „gry dla ubogich”. Przede wszystkim dlatego, że patrząc na cenny podręczników to nie jest wbrew pozorom tanie hobby ;-). Poza tym mimo, że sam lubię grać w cRPGi to uważam je za (właśnie) ubogą namiastek papierowych rpgów.
Inny wniosek jaki się nasuwa, że cRPGowci (zapewne nie wszyscy, ale jednak) nie mają bladego pojęcia o korzeniach swoich „newerwinterow”, „djablów”, czy innych „baldursów”.

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
@Tom

Większość znanych mi erpegowców to ludzie ubodzy w wyobraźnię (ale przy tym nadęcie przekonanych że zaposiadają jej w nadmiarze), ograniczeni czasowo, upośledzeni społecznie w kontaktach z ludźmi o podobnych pasjach i zainteresowaniach oraz upośledzeni społecznie w kontaktach z ludźmi o odmiennych pasjach i zainteresowaniach.
19-06-2012 01:30
~Hejtująca-Tylda

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Prawdę powiedziawszy, gość wydawał mi się mówić zupełnie szczerze i od serca, także w ogóle nie pojmuję po co niektórzy pieniacze wylewają swoją frustrację, spowodowaną różnymi czynnikami, na jego wypowiedź. Także o co chodzi, że tak powiem?
19-06-2012 10:26
Glukdor
   
Ocena:
0
Jak dla mnie koleś miał trochę racji ;)
Chociaż ja powiedziałbym, że "papierowe" RPG jest dla "skner" (jeśli będziemy rozpatrywać to na moim przykładzie).

Jeśli mam wydać 100 złotych na gre komputerową, w którą pogram parę godzin, a później już będę odtwarzał te wydarzenia ponownie i to kilka razy, to dla mnie nie ma sensu.
To nie stare RPGie typu Planescape Torment, czy Baldurki, gdzie gra pochłaniała bardzo dużo czasu, a obejrzenie całego świata zjadało multum godzin. Fabuła miała jeszcze coś takiego, że chciało się wrócić i preżyć to jeszcze raz, co do nowszych tworów nie ma takich uczuć. Pewnie odezwą się teraz obrońcy nowszych gier typu Dragon Age, czy coś w tym stylu. OK Dragon Age był dobry mocno rozbudowany i w ogóle, ale to tylko jeden z niewielu wyjątków.
Nie jestem na bierząco z rynkiem gier komputerowych, ale zauważyłem, że jest duża tendencja do ułatwiania rozgrywki, co mi się strasznie nie podoba. Wole już pobiegać moją wyimaginowaną postacią, stworzoną na bazie poręcznika za kilkadziesiąt złotych, niż kupować kolejne niwypały rynku komputerowego :(
19-06-2012 13:29
Ninetongues
   
Ocena:
0
@ Ario... tfu, tylda
Większość znanych mi erpegowców to ludzie ubodzy w wyobraźnię (ale przy tym nadęcie przekonanych że zaposiadają jej w nadmiarze)

Oczywiście Ty jesteś wyjątkiem. Masz super wyobraźnię i "zaposiadasz" mega skilla społecznego.

Zmień środowisko. Wyłącz skype'a. Wyjdź z domu czasem. Zbadaj sobie IQ i rozwiej nadzieję, żeś geniuszem. Nie nadymaj się.
I ogólnie GNP. :)

___________________________________ ____

A scenka fajna. Trzeba mu było powiedzieć, że komputerówki są oparte na tej książce, to by się bardziej zainteresował. Albo i nie. Tak czy siak, pogratulować kolesiowi wiedzy i nieświadomej bezczelności. ;)
19-06-2012 16:24
Kamulec
   
Ocena:
+1
@Glukdor
Stare gry też tylko okazjonalnie były dobre, o złych tytułach po prostu się szybko zapomina.
19-06-2012 17:28
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Co wam przeszkadza że są niedorozwinięci niech sobie dalej grają w te swoje gry komputerowe.
19-06-2012 17:56
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja się nie zgadzam z przedtyldą, to erpegowcy są w większości niedorozwinięci. Wystarczy popaczyć po tym temacie i wyświetlić kto komu plusował.
19-06-2012 18:02
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja się natomiast zgadzam z przedtyldą, erpegowcy to szczyt niedorozwoju. Powinni ich wysłać do obozu na Madagaskar.
19-06-2012 18:07
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Wiecie, niektórzy łączą gry komputerowe z RPG, np. taki Laveris.
19-06-2012 18:19
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Ubóstwo do kwadratu.
19-06-2012 18:20
Garrecisko
   
Ocena:
+3
Gzik, czyli pyry z twarogiem też były dla ubogich, a są wyśmienite. Więc po co się przejmować?
20-06-2012 11:21
~dziejaszek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Co jest złego w ubóstwie, że wszyscy tak się spinają?
20-06-2012 12:35
Xaric
   
Ocena:
0
Na zamieszczone tu dywagacje, pozwolę sobie odpowiedzieć jedynym chyba stosownym w tej sytuacji pytaniem: Kto jest fajniejszy, krasnoludowie czy elfy? :) :P
20-06-2012 16:04
Kamulec
   
Ocena:
0
@~
Sugestia, że gry fabularne są tańszym substytutem gier komputerowych.
20-06-2012 16:53
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
AMDIR SAM JESTEŚ UBOGI
20-06-2012 17:23
pneu
    O, zgrozo!
Ocena:
+1
A tak z ciekawości. W jakim wieku był ten cRPGowiec? Jestem prawdę mówiąc w lekkim szoku. Mam wrażenie, że RPG schodzi do coraz większej niszy. Jeszcze parę lat temu (kiedy byłem piękny i młody ;) ) młodzież z grubsza wiedziała o co chodzi nawet jeśli nie grała RPGi. Szczególnie dotyczyło to środowiska grającego w gry komputerowe. Teraz może trudniej jest zainteresować młodzież taką z pozoru "lamerską" rozrywką skoro na kompie mają super grafę i nie muszą się wysilać w wymyślanie jakichś tam postaci czy scenariuszy. Panie i panowie! Wymieramy! ;)
21-06-2012 11:04
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
gdzie masz kurwa super grafę wytrzyj monitor i załóż okulary
21-06-2012 14:30
pneu
    @~
Ocena:
0
Skąd ta wrogość?
21-06-2012 18:41
Kamulec
   
Ocena:
+2
@pneu
Onegdaj RPG były albo bardziej złożone (Planescape), albo wymagały nieco więcej kombinowania (Baldur's Gate). Jeżeli obecnie "ambitną" grą jest wulgarny, do bólu liniowy i bardzo prosty Wiedźmin, to sporo mówi o osobach grających dziś w cRPG.

Sądzę, że to nie RPG jest mniej popularne, lecz cRPG bardziej.
21-06-2012 21:39
pneu
    Kamulec
Ocena:
0
Obyś miał rację. :-)
21-06-2012 22:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.