string(15) ""
» Blog » Psychonauts czyli nadrabianie zaległości w grach
28-05-2013 14:43

Psychonauts czyli nadrabianie zaległości w grach

W działach: gry | Odsłony: 33

Psychonauts czyli nadrabianie zaległości w grach


Dla wielu z was, to o czym piszę to niemal podróż w czasie - gra została wydana w 2005 roku, a do Polski trafiła trzy lata później. Od tamtej pory musiałam być w dziwnym letargu nie pozwalającym mi odnaleźć jej pośród setek innych. A nie odnalezienie tej gry to wielka strata dla gracza, dlatego pomimo tego, że gra ma już swoje lata - mam zamiar spróbować zachęcić do niej tych, którym tak jak mi umknęła. Odnalazłam ją po latach na płycie CD-ACTION (01/2009) - i aż trudno mi uwierzyć, że skupiłam się na demie Drakensanga, który jest moim prywatnym ceerpegowym potworkiem. Sami Psychonauci odrzucili mnie nieco oprawą graficzną - obawiałam się infantylnej gry dla dzieci. Myliłam się.



Sterujemy dziesięcioletnim akrobatą, pewnym siebie chłopaczkiem imieniem Razputin. Chłopak ucieka z cyrku w którym się wychowywał i trafia do obozu psychonautów. Jego marzeniem jest wyszkolić się na jednego z nich, ale wie, że ojciec nigdy mu na to nie pozwoli. W związku z tym Raz ma tylko kilka dni na nauczenie się wszystkich potrzebnych umiejętności - zanim przyjedzie po niego ojciec i zabierze go z powrotem.

Psychonauci to specjaliści od umysłów - potrafią wejść w czyjąś psychikę i robią tam porządek, walcząc z prywatnymi demonami danej osoby. Raz uczy się więc telekinezy, podpalania na odległość, lewitacji i kilku innych przydatnych sztuczek, które umożliwią mu zostanie psychonautą - a nam przejście gry. Fabuła jest prosta i nie zaskakuje jakoś mocno, za to charaktery przedstawionych postaci są po prostu rewelacyjne, a ich historia ciekawa i wkręcająca. Mały bohater ze względu na swoją historię świetnie skacze, wspina się po różnych przedmiotach, chodzi (a nawet biega po linie). Ma jednak pewne...problemy związane z wodą, ale proponuję sprawdzić to samemu :)

Jako, że recenzja gry jest już na Polterze, nie będę wdawać się w szczegóły, choć uprzedzam, że są w niej spojlery - i to takie, które mogą zepsuć zabawę. W przeciwieństwie do autora recenzji nie miałam najmniejszych problemów z zainstalowaniem ani włączeniem gry, ale wiadomo - przez cały ten czas wiele się mogło zmienić. Gra jest płynna, nie widać w niej błędów, momentami jest humorystyczna. Rozsądnie rozdysponowane chekpointy, możliwość zapisania gry, brak możliwości ostatecznej śmierci - bardzo pozytywne elementy gry. Wprawdzie mamy "życia", ale może nas co najwyżej odrobinę cofnąć - zazwyczaj do ostatniego istotnego momentu, lub wyrzucić z czyjegoś umysłu. Większość bossów pokonujemy sposobem, więc odradzam systematyczne powtarzanie tych samych sposobów walki - to nie zawsze przejdzie. Jedyny moment, w którym spotkałam się z gwałtownym skokiem poziomu trudności to dwa ostatnie etapy gry - tam musimy wykazać się dużą zręcznością, kombinowaniem i determinacją - były momenty, które naprawdę trudno było przejść i nawet zerkałam do solucji czy aby nie ma na to "sposobu". Niemniej - warto. Zakończenie jest naprawdę nienajgorsze, choć oczywiście zawsze może być lepiej. Uczucie niedosytu - duże. Tym większe, że druga część nie wyjdzie, a w założeniu miała powstać.

Naprawdę nie lubię zręcznościówek. Naprawdę. Naprawdę polecam tę grę. Każdemu.

Warto też dodać, że gra była w języku angielskim - i była pierwszą grą, do której brak spolszczenia mnie nie odrzucił - słownictwo łatwe i przyjemne dla każdego z jakimikolwiek podstawami.



Komentarze


Kamulec
   
Ocena:
+1
Końcówka jest taka, jak w kolejnym słowie, więc "tą grą", ale "tę grę". Trololo, ale sam przez lata długo nie mogłem tego ogarnąć, więc daję znać.
28-05-2013 16:03
dzemeuksis
   
Ocena:
+4
Końcówka jest taka, jak w kolejnym słowie

"Tę ładną książkę" jest prawidłowo a wbrew tej "regule". W takim przypadku należy zdaje się uzgadniać zaimek z rzeczownikiem, którego dotyczy.
28-05-2013 16:08
   
Ocena:
+1
Obaj nie macie racji, więc odsyłam do słownika.
28-05-2013 16:36
Siman
    @Milos
Ocena:
0
Oczywiście, że dzemeukis ma rację. Natomiast słownik zazwyczaj dopuszcza formę "tą grę" w mowie potocznej.

Źródło:
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?i d=2227
28-05-2013 17:10
KFC
   
Ocena:
0
Poletzam bo Pzykonauc.
28-05-2013 18:11
Asthariel
   
Ocena:
0
Mam w Steamowej bibliotece, czeka na swą kolej.
28-05-2013 21:05
Agrafka
   
Ocena:
0
Tę,niby wiem,ale jeszcze czasem się zdarza.staram się dbać o poprawną pisownię,więc dzięki za cynk,jutro poprawię.swoją drogą uwielbiam was-na sześć komentarzy cztery dotyczą jednego słowa. :-)
29-05-2013 01:14
Kamulec
   
Ocena:
0
@milos
Definicji słownikowych się nie zapamiętuje, ale że pisałem tamte słowa od doby nie śpiąc, to napisałem nieprecyzyjnie i na szczęście dzemeuksis mnie poprawił.

@Agrafka
Nie ma jakiejś aplikacji, dodającej spację po każdym przecinku?
29-05-2013 09:53
Agrafka
   
Ocena:
0
Kamulec, jak piszę z kompa to nie mam tego problemu - gorzej jak z telefonu, po drugiej kąpieli zaczął robić naprawdę dziwne rzeczy, więc ciesz się, że w ogóle rozumiesz co napisałam.
29-05-2013 11:04
de99ial
   
Ocena:
0
mam te płytke gdzieś na półce - poszukam. Wygodniej grać w to na padzie czy klawiaturze?
29-05-2013 11:55
Agrafka
   
Ocena:
0
Na padzie nie grałam, ale obstawiam, że będzie lepszy. Przy klawiaturze musiałam się przyzwyczaić i ze dwa razy zmienić konfigurację klawiszy zanim odnalazłam odpowiednie połączenie. No i w połowie przechodzenia gry drugi raz już palce odpadają.
29-05-2013 15:12
Kamulec
   
Ocena:
0
@Agrafka
Szczególnie po 37 godzinach grania cięgiem?
29-05-2013 16:10
de99ial
   
Ocena:
0
Dobrze, że mam dobrego pada i wybór sprowadza sie tylko do decyzji :)
29-05-2013 16:11
Agrafka
   
Ocena:
0
Jestem za stara na 37h grania ciągiem, ale w ciągu czterech dni grę bez problemu przeszłam grę na szybko i w dużej części drugi raz-tym razem dokładnie.nie widzę w tym nic niezwykłego.
29-05-2013 17:07
Kamulec
   
Ocena:
0
32 - STOP
30 - STOP
32 - STOP

94 + 2 = 96

Do ilu lat grałaś po 37 godzin cięgiem?
30-05-2013 00:29
Agrafka
   
Ocena:
+1
Widzę, że ci się nudzi. Ciągiem może nie, ale pamiętam czasy Baldur's Gate II, kiedy to pół roku nie chodziłam do szkoły i odrywałam się od komputera tylko, żeby załatwiać podstawowe potrzeby fizjologiczne. Od tamtej pory nie jestem normalna i potrafię agresywnie reagować na zaczepki dotyczące czasu siedzenia przed komputerem.
30-05-2013 08:33
Kamulec
   
Ocena:
0
Chociaż dużo razy Baldura przeszłaś.
30-05-2013 19:34
Agrafka
   
Ocena:
0
Trochę tego było.
31-05-2013 07:55
Kamulec
   
Ocena:
0
40 i 4
31-05-2013 16:55
Agrafka
   
Ocena:
+1
uśmiałam się. serio.
31-05-2013 18:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.