» Recenzje » Przysięga Mieczy - David Weber

Przysięga Mieczy - David Weber


wersja do druku
Autor:
Przysięga Mieczy - David Weber
Podszedłem do tej książki dość sceptycznie. 478 stron na pojedynczy tom fantasy to sporo. Cena także jest spora, a czy przyjemność płynąca z lektury spełni moje oczekiwania ?

David Weber jest stosunkowo nie znanym pisarzem na polskim rynku, choć na zachodzie wydał już kilkanaście książek. Przysięga mieczy jest pierwszym z dwóch tomów sagi o Bahzellu z rodu koniokradów.

Po przeczytaniu tekstu na tylnej okładce od razu zraziłem się do tej książki. Chodzi o postać głównego bohatera, a raczej stereotyp jaki zrodził się w mej głowie, gdy poznałem specyfikę rasy z jakiej pochodzi. Wydał mi się typowym siekaczem z wielkim mieczem, a mnie jako fana intryg perspektywa sieczki mocno odrzuciła. Jednak doczytałem do końca ten mały spoiler, a słowa takie jak "polityczne intrygi", "skrytobójcy" powiedziały daj tej książce szansę.

Usiadłem, gdy na dworze tylko zaczęło się ściemniać. Otworzyłem książkę gdzie po wstępie i standardowych tytułowych stronach zobaczyłem coś na wzór słownika objaśniającego pojęcia, których znajomość z pewnością przyda się przy lekturze. Następne strony to mapki ilustrujące pole zmagań bohaterów książki. Z tyłu kolejny dodatek opis bóstw Norfressy.

Największą wadą tej książki jest to, że po prostu nie wciąga. Pamiętam pozycje, które intrygowały mnie od pierwszych stron i nie wiedziałem kiedy wciągnęło mnie na tyle, że przerwy robiłem jedynie na najistotniejsze czynności. Pierwsze strony Przysięgi Mieczy były dla mnie mordęgą. Później szło trochę lepiej jednak mnogość niezbyt wyszukanych dialogów strasznie spowalnia akcję. Przeżyłbym gdyby dialogi coś wnosiły jednak, gdy są one jedynie sprzeczką w którą stronę mają iść bohaterowie to stanowią naprawdę dużą przeszkodę w czerpaniu przyjemności z lektury. Sądzę, że gdyby książka schudła (jak już pisałem 478 stron to sporo) byłaby dużo przyjemniejsza w odbiorze.

Ponadto brak w niej nowatorstwa i czytając ją miałem wrażenie, że to wszystko już gdzieś było. Choć trzeba przyznać, że główny bohater zaprzecza obrazowi typowego paladyna. Im dalej posuwamy się w czytaniu książki, tym lektura jest przyjemniejsza co zawdzięczamy przyśpieszeniu akcji.

Podsumowując książka nie jest zła, ale też nie zachwyca co w połączeniu z jej ceną, zmusza do poważnego zastanowienia się przed zakupem.
5.5
Ocena recenzenta
2
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Przysięga Mieczy (Oath of Swords)
Cykl: Przygody Bahzella Bahnaksona
Tom: 1
Autor: David Weber
Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Wydawca: ISA
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2001
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka
Format: 115 x 175 mm
ISBN-10: 83-88916-16-5
Cena: 32,00 zł



Czytaj również

Wezwanie do walki
Dawno temu w przyszłości
- recenzja
Wezwanie do broni
Początki legendy
- recenzja
Początki
Coś się zaczyna
- recenzja
Fundamenty wiary
Siła po(d)stępu
- recenzja
Czas ognia
Młodzieżowa powieść science fiction z treecatami
- recenzja
Piękna przyjaźń
Sagę o treecatach czas zacząć
- recenzja

Komentarze


bjorn
   
Ocena:
0
bardzo fajna recenzja- to po pierwsze.. a po drugie -Matko Salatko, kto odpowiada za okladki ksiazek fantasy..?! przeciez one sa okrrropnie kiczowate! Bleh.. i jeszcze ten pomaranczowawy tytul.. forma odrzuca mnie do tego stopnia, ze nie probowalbym nawet przeczytac notki na tylniej okladce i od razu przeszedlbym do innej pozycji..
21-03-2003 21:15

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.