string(15) ""
» Blog » Przepraszam
27-06-2015 15:15

Przepraszam

Odsłony: 820

W związku z moją ostatnią notką blogową chciałbym bardzo przeprosić Zegarmistrza. 

2
Notka polecana przez: Adeptus, oddtail
Poleć innym tę notkę

Komentarze


L. Norec
   
Ocena:
+1

Jak rozumiem, PW nie działa czy też komentarze pod jego notką zostały zablokowane? 

27-06-2015 15:23
Agrafka
   
Ocena:
+1

Myślę, że przeprosiny są publiczne ze względu na to, że poprzednia notka też była widziana przez wiele osób.

27-06-2015 15:25
Adeptus
   
Ocena:
+4

Jak rozumiem, PW nie działa czy też komentarze pod jego notką zostały zablokowane? 

Publiczne przeprosiny mają większą wartość, są z reguły bardziej szczere. Jeśli ktoś przeprasza, ale po kryjomu, żeby broń B-że nikt nie wiedział, że przyznał się do błędu, to jest trochę podejrzane.

27-06-2015 16:00
L. Norec
   
Ocena:
0

Na tej samej zasadzie publiczne przeprosiny są podejrzane, bo śmierdzą egzaltacją... Żeby wszystkim wydawały się bardziej szczere, bo są publiczne.

27-06-2015 16:26
Adeptus
   
Ocena:
+3

Nawet jeśli ktoś przeprasza publicznie, żeby się "pokazać", to jest w tym strona pozytywna - bo to znaczy, że jest świadom, że w sytuacji, gdy kogoś obraził, właściwym zachowaniem jest przeproszenie.

Przeprosiny publiczne mogą być szczere, albo nie... ale jeśli ktoś najpierw kogoś publicznie obraża, a potem zaciąga do ciemnego kąta i po cichu mówi "Wiesz, jednak nie jesteś świnia", to zawsze jest to lekko śmierdzące.

27-06-2015 16:37
L. Norec
   
Ocena:
0

To może świadczyć również tylko o jego wyrachowaniu a w sytuacji kiedy przeprosiny są pod publiczkę, ich moralny sens jest żaden.

Biorąc pod uwagę, że Kaworu wiecznie wyskakuje ze wszystkim w notkach, waląc emotikony na prawo i lewo, nie jest to u niego nic niezwykłego, bo szybciej pisze niż myśli.

27-06-2015 16:52
szariat
   
Ocena:
+1

Wygrałem zakład.

27-06-2015 17:06
Adeptus
   
Ocena:
+2

To może świadczyć również tylko o jego wyrachowaniu a w sytuacji kiedy przeprosiny są pod publiczkę, ich moralny sens jest żaden.

1. Przeprosiny publiczne mogą być szczere albo nie, przeprosiny po kryjomu, gdy obraza była publiczna, są z założenia nieszczere - chyba, że sam przepraszany sobie nie życzy "robienia afery".

2. Nawet publiczne przeprosiny z wyrachowania mają pewien moralny "sens" - bo skoro przepraszający uważa, że pokazanie innym, że przeprosił, przyniesie mu korzyść, to znaczy, że przynajmniej zdaje sobie sprawę z tego, że przeprosiny są czymś wskazanym.

27-06-2015 17:13
L. Norec
   
Ocena:
0

Wygrałem zakład.

Zamknięty?

27-06-2015 17:50
L. Norec
   
Ocena:
0

Nawet publiczne przeprosiny z wyrachowania mają pewien moralny "sens" - bo skoro przepraszający uważa, że pokazanie innym, że przeprosił, przyniesie mu korzyść, to znaczy, że przynajmniej zdaje sobie sprawę z tego, że przeprosiny są czymś wskazanym.

 

Moralny sens Kalego

27-06-2015 17:51
   
Ocena:
+6

Obraził - źle.

Przeprosił - jeszcze gorzej.

27-06-2015 17:53
Z Enterprise
   
Ocena:
+5
Czy jest w polterze opcja "Wyłącz spamera Kaworu92"? Każde społeczne narzędzie internetowe ma funkcję blokowania niechcianego badziewia i namolnych użytkowników.
Przyznam, że nie interesują mnie jego cogodzinne przemyślenia o życiu, i na razie jedyną "legalną" alternatywą jest nie wchodzenie na poltera.
Wolałbym po prostu go nie widzieć.
27-06-2015 18:10
L. Norec
   
Ocena:
0

Raczej trudno brać na poważnie publiczne przeprosiny kogoś, kto użala się na blogu, że się (znowu) pociął.

Pewnie za rok, może dwa pojawi się kolejny coming out w którym ktoś o nieznanym nicku stwierdzi, że udawał Kaworu i was trollował.

27-06-2015 18:43
Agrafka
   
Ocena:
0

Zet, jakiś czas temu była tutaj podczas z jednej z dyskusji rozmowa na ten temat. Proponowane było blokowanie użytkownika nie tylko na swoim blogu, ale przez to włączenie opcji "niewidzialności" na całym polterze (podobnie to działa na facebooku). Niestety przeszło bez echa. Jeżeli masz jakiś dobry pomysł jak mogłoby to działać to napisz do Kamulca. Na razie nie bardzo jest sensowne narzędzie do mierzenia merytoryczności notki i ilości dostępnych tygodniowych notek na polterze.

27-06-2015 19:00
szariat
   
Ocena:
0

Mimo wszystko ma więcej publikacji od was i coś tłumaczy. Tylko mógłby powściągnąć schizofrenię.

27-06-2015 19:02
Adeptus
   
Ocena:
+2

Jeżeli masz jakiś dobry pomysł jak mogłoby to działać to napisz do Kamulca.

Proponowane było blokowanie użytkownika nie tylko na swoim blogu, ale przez to włączenie opcji "niewidzialności" na całym polterze (podobnie to działa na facebooku). Niestety przeszło bez echa.

Ten drugi cytat pokazuje, jak sensowna jest rada zawarta w pierwszym.

27-06-2015 19:05
szariat
   
Ocena:
+1

A tak na serio nie możecie go po prostu nie czytać i nie komentować? Musi być system specjalnie do ukrywania Kaworu? A może jeszcze blogowanie na kartki? Przecież regulamin nie zabrania pisać tak często jak się chce i o czym się chce. Tak na chłopski rozum chyba nie jego wina, że wszędzie go pełno. Gdyby inni częściej pisali nie byłoby problemu, że widać same jego posty.

27-06-2015 19:29
Aramin.
   
Ocena:
+3

szariat, ale naprawdę wygodniej by było nie widzieć tych notek bo raz, że zmieści się coś bardziej wartościowego na jednej stronie podczas przeglądania, dwa widząc w nowych wpisach notki Kaworu komuś może odechciewa się przebywać na polterze.

27-06-2015 20:17
Adeptus
   
Ocena:
+5

A tak na serio nie możecie go po prostu nie czytać i nie komentować?

To byłoby za proste. W normalnym życiu, jak człowieka coś nie obchodzi, to ignoruje. W Internecie, jak człowieka coś nie obchodzi, to pisze, jak bardzo, bardzo go to nie obchodzi, najlepiej z użyciem jakiegoś modnego grepsu w rodzaju TL;DR, albo mema o nie dawaniu faków.

27-06-2015 20:24
Z Enterprise
   
Ocena:
+7
Szariat, potrolujmy razem, ok?
Zobacz, kaworu czy też xelloss dostaje sraczki blogowej i w ciągu 1 dnia spycha 3 czy czterema kupowpisami z głównej wartościowe wpisy (np ten dracha) pod którymi toczą się ciekawe dyskusje. Gdy znikają z głównej (pierwszej) strony działu, to zdychają bardzo szybko. Wkurza.
To raz.
Dwa - pisze te swoje wpisy nie na temat w dużej mierze. Zamienia blogosferę dla fantastów w hydepark swoich prywatnych, nie związanych z profilem zajawek. Nie przychodzę tu po to by czytać o jego problemach egzystencjonalnych. A, patrz punkt pierwszy - spycha wszystko inne. Wk...urza.

Trzy. Nie ukrywam, że problemy homoseksualistów mnie walą, i mam gdzieś czy im dobrze czy źle. Uważam, co już wielokrotnie przy różnych okazjach podkreślałem, że strefa publiczna, za jaką mam polter, nie jest miejscem do promowania swoich ideologii, wyznania czy orientacji seksualnej. LPBT mają swoje fora i strony, subkulturę, i konwenanse, podobnie jak mają ją oazowcy, harcerze, cykliści, czy swingersi. Zapraszam, czy też wypraszam tam.

Jednak trudno wymagać, by polter banował za wpisy gejowskie, bo zaraz by było piekło.
Chciałbym mieć jednak prywatnie możliwość selekcji tego co czytam w sferze publicznej. Chcę zbanować kaworu i jego gejowskie wpisy z własnej prywatnej sfery percepcji na polterze. Mogę to zrobić na g+, w skrzynce mailowej, skajpie, gadugadu, pewnie da się i na fejsiku. Dlaczego tutaj muszę słuchać (czytać) jęków chłopca który lubi w łóżku siusiaki?
Nie interesuje mnie to, a wręcz obrzydza. Czy za przebywanie na polterze muszę płacić dyskomfortem? Czy w związku z tym mam starać się, by to ci sprawiający mi dyskomfort czuli jeszcze większy i sobie poszli, jak Bootmann? Prosty button "zbanuj kaworu i feministki ze swojego życia" pozwoliłby i jemu i im i mnie egzystować tu w pokoju - po prostu byśmy się o siebie nie ocierali.

27-06-2015 20:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.