» » Przeciąg w drzwiach

Przeciąg w drzwiach


wersja do druku

Podróż sentymentalna

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola

Przeciąg w drzwiach
Kultowy w niektórych kręgach Kwintet czasu powraca, by w nowej odsłonie spróbować podbić serca czytelników. W drugim tomie cyklu spotkamy starych bohaterów, nowych sojuszników i poważne problemy do rozwiązania. Jednak czy da się wejść drugi raz do tej samej rzeki?

Charles Wallece nagle oświadcza siostrze, że w ich ogródku grasują smoki. Zszokowana Meg zaczyna martwić się o brata, jednak, na całe szczęście, okazuje się, że dzieciak nie zwariował. Coś tam jest, jednak okazuje się być jedną istotą – całkiem uroczym cherubinem o wyglądzie stada kruków przepuszczonego przez maszynkę do mielenia mięsa. Tak zaczyna się przygoda, w której dzieci i ich nauczyciele (mniej lub bardziej ludzcy) przemierzą wszechświat – od gwiazd po ludzkie mitochondria. Za ratowanie świata oraz, co nie mniej ważne, życia swojego brata odpowiedzialna jest piętnastoletnia Meg. W roli pomocników: Blajeny – tajemniczy nauczyciel nie wiadomo skąd, najprawdopodobniej bez przygotowania pedagogicznego; Proginoskes – mało urodziwy, lecz przesymaptyczny cherubin; Calvin – chło… przyjaciel Meg; oraz pan Jenkins, czyli znienawidzony przez wszystkich dyrektor lokalnej podstawówki, którego ego przewyższa tylko ciasnota jego umysłu. Tej unikatowej ekipie przyświecać będzie bardzo ważne zadanie – pokonać Echthroi, istoty równie inteligentne co niszczycielskie. Dla nich nie ma znaczenia wielkość – z taką samą zażartością walczyć będą o unicestwienie gwiazdy, jak o śmierć małego chłopca. Przygarnięta pod opiekuńcze, choć niezbyt pomocne skrzydła Blajeny’ego Meg będzie musiała przejść trzy bardzo ważne egzaminy, by nauczyć się Kochać I Nazywać.

Przeciąg w drzwiach poruszył we mnie czułą strunę. Pierwszą część cyklu, której tytuł Zofia Kierszys przetłumaczyła jako Fałdka czasu, czytałam jeszcze w dzieciństwie. Już wtedy była to jedna z tych starych i niezachęcających okładką książek, kurzących się od dobrych kilku lat w bibliotece. Pamiętam, że wykreowany przez autorkę świat wywarł na mnie ogromne wrażenie. I choć nie był to jeden z tytułów, które pamięta się całe życie, przeczytałam ją z przyjemnością i z chęcią po latach wracam do tego świata. Tym bardziej wdzięczna jestem wydawnictwu MAG, że tak bardzo dba o stronę wizualną swoich wydań – taka książka jak ta z pewnością łatwiej przyciągnie uwagę dzieciaków.

Powieść jest krótka i przepełniona akcją. Nieco za bardzo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że długie opisy świata przedstawionego nie przypadłyby do gustu młodszym czytelnikom (którzy są głównymi adresatami Przeciągu w drzwiach). Chaos, jaki to wprowadza, jest jednak tak duży, że ustalanie ciągu przyczynowo-skutkowego pomiędzy wydarzeniami bywa problematyczne, co przeszkadzało mi w lekturze. Pod tym względem Madeleine L’engle nie udało się niestety powtórzyć sukcesu odniesionego w pierwszej części cyklu, w której wszystko, choć dziwaczne i mocno skondensowane, było dla czytelnika oczywistsze. Być może przemawia przeze mnie już dorosła osoba, której trzeba zawsze zbyt wielu wyjaśnień. Wiele do życzenia pozostawiają też postacie – Blajeny, który początkowo wydawał się bardzo ważny, odgrywa marginalną rolę w przygodzie, a Proginoskes – choć intrygujący, nie mówi o sobie zbyt wiele. Wszystko to sprawia, że lektura nie jest aż tak przyjemna jak mogłaby być – próba połączenia wątków i zastanawiania się nad sensem niektórych wydarzeń może zająć nam znacznie więcej czasu niż przeczytanie tej opowieści. A nawet skończyć się niepowodzeniem. Pomimo usilnych prób zrozumienia tekstu do tej pory nie wszystko udało mi się do siebie dopasować. Po odłożeniu książki miałam nieodparte wrażenie, że autorka dała mi ładnie opakowane puzzle z ciekawym obrazkiem. Po otwarciu pudełka okazało się niestety, że część elementów jest już złożona, wielu brakuje, a kilka z nich się powtarza.

Nie da się zarzucić L’Engle braku przygotowania do podjęcia parabiologicznego tematu, który ma dla historii kluczowe znaczenie. Mama naszej bohaterki jest naukowczynią badającą strukturę ludzkich komórek, jej przyjaciółka – lekarką. Grzebanie w ludzkich mitochondriach stanowi coś, co nie każdy z pisarzy potrafiłby udźwignąć, nie wypisując głupot. Ta autorka dała sobie z tym radę – to duży plus. Wątpliwość może jednak budzić moralizatorskie podejście L’Engle – trudno interpretować jej utwory, nie używając filozofii chrześcijańskiej. Meg jest tutaj typową figurą mesjanistyczną – poprzez miłość, okazywaną także wrogom, i poświęcenie udaje jej się ocalić brata, a przy okazji cały świat. Choć dla wielu teksty L’Engle są nazbyt pouczające, mnie spodobał się zarówno sposób podejścia do tematu, jak i sam morał. Będąc przy kwestiach pedagogicznych – na szczególną uwagę zasługuje też to, że autorka niczego nie ukrywa. Śmierć to śmierć, a nie bezimienne zagrożenie, przed którym należy uciekać. Pojawia się tu choroba, rodzina dysfunkcyjna, a nawet (choć tylko wspomniany jedynie w rozmowach) handel narkotykami. To, co inni autorzy książek dla młodszych odbiorców starają się ukrywać, u L’Engle nazwane jest po imieniu.

Cieszę się, że wydawnictwo MAG zdecydowało się wskrzesić tę serię. Mam szczerą nadzieję, że dane nam będzie w końcu przeczytać ją w całości po polsku. Choć kreowany w Kwintecie Czasu świat nie oczarował mnie dzisiaj tak jak za pierwszym razem, a Przeciąg w drzwiach pozostawił lekki niedosyt, z radością wróciłam do zapomnianej już nieco historii z dzieciństwa. Polecam tym, którzy znają Fałdkę czasu i mają ochotę na małą podróż sentymentalną,dzieciom w wieku wczesnonastoletnim i ich rodzicom oraz tym, którzy lubią proste i jednocześnie pokręcone historie. Jeśli zaś wolicie rozbudowane światy, solidnie wykreowanych bohaterów i długie monologi – możecie nieco się rozczarować. Choć… kto wie?

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Przeciąg w drzwiach
Autor: Madeleine L'Engle
Tłumaczenie: Anna Reszka
Wydawca: MAG
Data wydania: 23 maja 2018
Liczba stron: 240
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7480-914-6
Cena: 26,90 zł



Czytaj również

Bożogrobie
Pomiędzy Achają a Uczniami Spartakusa
- recenzja
Zrodzony
Postapo bez pazura
- recenzja
Czarnoskrzydły
Nie ma emocji na pustkowiu
- recenzja
Dym i lustra
Mak w popiele
- recenzja
Najjaśniejsza noc
Jak to naprawdę jest z tą przepowiednią
- recenzja
Czerwona siostra
Urodzona, by zabijać
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.