» Artykuły » Relacje z imprez » Prezentacja gry Gringo

Prezentacja gry Gringo


wersja do druku

Relacja z Muzeum Etnograficznego w Warszawie

Autor: Redakcja: Paulina 'Fleschu' Gackowska

Prezentacja gry Gringo
7 października 2013 w warszawskim Muzeum Etnograficznym odbyła się promocja gry Gringo. Wybór miejsca nie jest przypadkowy, bowiem gra opowiada o podróży do różnych zakątków świata.

Pierwsze minuty przed imprezą...

Gdy przybyłem na miejsce, to trwały jeszcze próby owej prezentacji. Korzystając z okazji rozejrzałem się po sali. Po lewej stronie były ustawione stoliki z grami. Osoby, które przybyły za wcześnie, mogły dzięki pracownikom firmy Granna poznać zasady gry Gringo. Po prawej zaś wystawione zostały eksponaty przypisane do każdego rejonu świata występującego w tym tytule, a także gra planszowa związana z danym kontynentem wraz z dokładną historią powstania. Owe opisy przygotował Michał Stajszczak.

Rozpoczęcie imprezy nieco się przedłużało, ponieważ nie wszyscy zaproszeni goście mogli przybyć na czas. Osoby zebrane na sali (wypełnionej po brzegi, więc przybyłych było około dwustu) w tym czasie mogły zagrać w Gringo lub zdobyć autograf Wojciecha Cejrowskiego.

Powitania kilka słów

Prezentację rozpoczął utwór Enrico Mornicone odegrany przez kwartet smyczkowy. Po czym słowa powitania wypowiedziała dyrektor muzeum, Małgorzata Orlewicz oraz prezes wydawnictwa Granna, Konrad Falkowski.

Następnie Krzysztof Szafrański opowiedział historię powstania gry od strony wydawnictwa. Dzięki temu można było się dowiedzieć, że gra bazuje na innym tytule Skull & Roses, stworzonym przez francuskiego autora, Hervé Marly'ego. Granna uznała, że tematyka motocyklowych gangów i ich tatuaży jest mało przyjemna i niezbyt ciekawa dla rozgrywek rodzinnych. Postanowiono zmienić szatę graficzną oraz tematykę, na związaną z podróżami. Tutaj wkracza postać Wojciecha Cejrowskiego, który zdecydował się objąć patronatem ten tytuł. Grze patronuje również sieć sklepów Empik, polskie radio Czwórka, miesięcznik Poznaj Świat oraz pismo Świat Zabawek. Oprawa graficzna gry jest wzorowana na książkach Wojciecha Cejrowskiego, została stworzona przez Agnieszkę Rajczak-Kucińską, która często współpracuje z tym znanym podróżnikiem.

Rozważania i dyskusje

Po kolejnym występie kwartetu smyczkowego, który tym razem zaprezentował francuską melodię, konferansjer zadał parę pytań ilustratorce gry, Agnieszce Rajczak-Kucińskej. Dzięki temu wywiadowi można było się dowiedzieć skąd wziął się pomysł na rysunki, że pierwotnie reprezentować Azję miał tygrys, jednak Wojciechowi Cejrowskiemu kojarzył się z Chinami (na myśl mu przychodził komunizm, dlatego zastąpiono tygrysa słoniem), jak pracowało się z wydawnictwem oraz czym się jeszcze zajmuje "nadworna ilustratorka Wojciecha Cejrowskiego".

Po tej krótkiej rozmowie przyszedł czas na krótką dyskusję w wykonaniu Anny Grunwald (szefowa działu dydaktycznego muzeum), Pawła Matwiejczuka (opiekun zbiorów muzeum) oraz Dariusza Skonieczki (znany afrykanista-bloger). Rozważali oni na temat dlaczego prezentacja gry odbywa się w muzeum, jak człowiek spędzał wolny czas, jak powstawały pierwsze gry planszowe i karciane oraz o blaskach i cieniach planszówek.

Po tej krótkiej dyskusji dwie tancerki ze szkoły tańca flamenco Triana zaprezentowały właśnie ten taniec, który wzbudził niebywały zachwyt widowni.

Gwóźdź programu

Następnie przyszedł czas na Wojciecha Cejrowskiego. Ten znany podróżnik opowiedział jak wygląda z jego strony historia tej gry. Okazuje się, że wydawnictwo Granna planowało od około dwóch lat wydać coś sygnowane nazwiskiem Wojciecha Cejrowskiego, a wszystko zaczęło się w... kościele, w którym przypadkowo spotkali się zainteresowani. Jednak on postawił wydawnictwu kilka warunków, które niemalże całkowicie pokrywa Gringo. Całość wypowiedzi była okraszona licznymi dygresjami, które przywoływały ciekawe anegdoty z życia Wojciecha Cejrowskiego i jego podróży. Na koniec ten podróżnik zaprezentował dwa eksponaty. Pierwszy to siekiera z amazońskiej dżungli, nad którą pan Wojciech mocno się zachwycał, bowiem nie ma w tym rejonie skał. Drugi przedmiot to damskie majtki indiańskie, w które się ubiera, gdy idzie do Indian, aby wzbudzić śmiech. Wiedzą oni wtedy, że ten nowo przybyły białas jest niegroźny.

Słowa na koniec

Po tym występie kwarter smyczkowy zagrał ostatnią melodię. Następnie można było, dzięki uprzejmości Muzeum Etnograficznego, zwiedzić wystawę "Zakochany Chopin", zagrać w grę Gringo, obejrzeć wystawione w tej sali eksponaty lub skosztować potrawy kuchni azjatyckiej. Dla każdej przybyłej osoby czekała niespodzianka, przy wyjściu można było odebrać grę Gringo.




Czytaj również

SKULL
Wielki Blef!!!
- recenzja
Gringo
W pół godziny dookoła świata
- recenzja
Pan Twardowski Legendy Polskie
W poszukiwaniu legendy
- recenzja
Bazyliszek
Spójrz mi w oczy
- recenzja
Batyskaf
Gotowi na pełne zanurzenie?
- recenzja
Szkoła Magów
Wygraj lub zgiń!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.