string(15) ""
» Blog » Prezentacja Ducha w Maszynie cz3. Świat
15-02-2014 08:44

Prezentacja Ducha w Maszynie cz3. Świat

Odsłony: 85

W JAKIM KLIMACIE?

 

Wyobraź sobie ogromne miasto na pustkowiu. Otoczone potężnym murem, wyrastające z pośród gruzów świata. Za dnia, wąskie uliczki miasta są niesamowicie zatłoczone. Budynki które je otaczają są wielopiętrowe, strzeliste, z płaskimi dachami. Pełne ganków z metalowymi balustradami, posiadają werandy, a ich gzymsy są bogato zdobione. Nocą miasto rozświetlają lampy gazowe, umieszczone na wysokich piedestałach. Siłą napędową wszelkich maszyn i wynalazków jest para, lub sprężyny nakręcające tryby kół zębatych. Poza oświetleniem gazowym popularne są również lampy naftowe, szczególnie poza dzielnicą szlachecką.

Mieszkańcy miasta ubierają się według określonej mody. Wśród kobiet dominują suknie, gorsety, halki, niekiedy skórzane stroje. Rozmaite dodatki w stylu parasolek, gogli, kapeluszy, zegarków oraz niewielkich mechanizmów. Mężczyźni preferują garnitury z kamizelkami, płaszcze, lub odzież skrojoną na modłę wojskową. Również w ich przypadku występują rozmaite zdobienia i dodatki. Nawet wśród biedoty popularny jest w miarę przyzwoity ubiór, w postaci przybrudzonej koszuli, czasem kamizelki, melonika. Broń jest czymś powszechnym, prawie każdy nosi przy sobie nóż, pałkę, nierzadko miecz. Wśród bogatszych mieszkańców, oraz na wyposażeniu strażników miejskich popularna jest broń palna.

Wiedza tak powszechna w naszych czasach zaginęła, wraz z upadkiem cywilizacji. Większość mieszkańców miasta potrafi czytać oraz pisać, umie dodawać i odejmować. Miejscy konstruktorzy, alchemicy i szarlatani dysponują większą wiedzą, niedostępną dla zwykłych ludzi. Tworzą swoje wynalazki, zgłębiają tajemnice natury, badają właściwości substancji.

Podstawowe prawa miejskie zabraniają zabijać, kraść, występować przeciw władzy. Powszechny jest kult Machiny Władzy, świętego urządzenia, w którym umieszczono mózg Cesarza. Wśród ludu występuje również drugi kult – Obserwatora. Przez władzę jest on jednak uważany za herezję, a jego przejawy są bezlitośnie tępione.

Mieszkaniec miasta w wieku 16 lat uważany jest za dorosłego, wśród szlachty urządza się wtedy inicjację i przedstawia młodego człowieka jako pełnoprawnego członka rodu. W innych dzielnicach 16 lat oznacza koniec dzieciństwa, nastaje czas pracy, czy to w podziemnych kompleksach, czy w którymś zakładzie w dzielnicy rzemieślniczej. Przeciętna długość życia to 50 lat, lecz śmierć rzadko jest spokojna.

 

ŚWIAT – TŁO DLA PRZYGÓD

 

Z murów przyglądasz się Pustkowiu. Miasto daje ci poczucie bezpieczeństwa, lecz poza nim również istnieje życie. Poza czterema innymi miastami, Pustkowie jest upstrzone niewielkimi osadami. Założyli je ludzie wygnani, lub na tyle zdesperowani, że woleli zagrożenie ze strony dzikunów, bandytów oraz Imperium Nulb, od wygód jakie dawał im Okullus. Porządku na pustkowiach strzeże Zakon Atomu. Grupa pielgrzymów, którzy lata temu natknęli się na bunkier pełen starodawnej, pięknie wykonanej broni, oraz amunicji do niej. Są to rewolwerowcy działających według kodeksu rycerskiego. Przemierzają samotnie Pustkowia, strzegąc prawa w mieścinach i na szlakach podróżnych. Są twardzi, ale czemu się dziwić? Kto inny przetrwałby sam na Pustkowiu.

Słyszałeś też zapewne o Czołgistach? To kolejna banda, która czerpie korzyść z niebezpiecznych Pustkowi. Drużyna szaleńców, w szkieletach bojowych, zwanych czołgami. Napędzane są siłą mięśni, facet w tym jest dwa razy większy niż normalnie. Zwiększa się również jego siła. No i warto wspomnieć o tym, że na takim monstrum można zamontować działo gatlinga, napędzane sprężyną. Czołgiści odpierają ataki dzikunów, lub polują na większe watahy. Płacą im za to osadnicy, czasem władze Okullusa. Niekiedy szarlatani i alchemicy Kybbalionu, dociekający przyczyn dzikuniej zarazy.

Dlaczego ludzie zakładają osady poza Okullusem? Często nie mają wyboru, są to wygnańcy, uciekinierzy, biedacy. Na niebezpiecznych pustkowiach można zacząć życie od nowa, a przy okazji nieźle się dorobić. Niektórzy polują na twory czasów niepokoju, mutanty, by dostarczać alchemikom gruczoły, organy lub substancje przez nie wytwarzane. Inni przeszukują gruzy dawnych wielkich miast, licząc na znaleziska w postaci starodawnych mechanizmów, schematów, czy dawno zapomnianej wiedzy skrytej w księgach. Jeszcze inni żyją z rabunków, lub ochrony. Są wreszcie zwykli osadnicy, próbujący uprawiać ziemię, zakładają w osadach saloony, sklepy. Próbują normalnie żyć.

Pustkowia przemierzać można na wiele sposobów. Można zebrać drużynę i stawić czoła niebezpieczeństwu. Nająć się do ochrony przy karawanie. Dołączyć do jednej z wielu grup cyrkowych, przemierzających pustkowia i dających ludziom rozrywkę. Jeśli będziesz miał okazję, obejrzyj widowisko. W życiu nie widziałem tylu dziwnych zwierząt. Nawet ludzie występujący na cyrkowej arenie byli inni. Prawdziwy pokaz osobliwości. Do dziś jak sobie przypomnę, przechodzą mnie dreszcze.

Poza Okullusem są jeszcze inne państwa miasta. Dostać się do nich można statkami powietrznymi, lub wędrując wiele dni przez pustkowia. Pierwszy sposób jest strasznie drogi, drugi strasznie niebezpieczny. Poza tym Okullus stara się utrzymywać zwykłych mieszkańców w swoich murach. Okullus utrzymuje stosunki z Alas'Khanir, Księstwem Trybu, oraz Sarmatią, ogromną osadą umiejscowioną wśród wschodnich puszcz. Po drugiej stronie barykady stoi Imperium Nulb, prowadzone przez Lożę Exterminati.

 

Alas'khanir to miasto skryte wśród piasków, gdzie czas i miejsce nie mają dla wielkich mędrców żadnego znaczenia. Władcy Miasta Klepsydry egzystują w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, we wszystkich wymiarach i światach. Mieszkańcy miasta są dla nas dosyć egzotyczni, o ciemniejszym kolorze skóry, szczuplejsi, mówią z właściwym sobie akcentem. Ubierają się w luźne szaty, bogato zdobione, często w kwieciste wzory. Wyglądają niczym natchnieni mistycy. Nie stronią od mocniejszych używek, żują żywicę z drzewa Akka, która wprowadza w narkotyczny trans. Chronią ich sławni na cały świat Zabójcy z Wymarłych Bram. To mistyczna sekta, która czuwa nad ciągłością czasu i trwaniu miasta w obecnym stanie. Podobno są w stanie dotrzeć do każdego celu. Krążą plotki, że wędrują oni między wymiarami.

Warto wspomnieć również o dniach Czerwonego Piasku. Podczas kilku dni w Mieście Klepsydry zniesione są wszelkie zakazy, a lud folguje wszelkim rządzą. Przez ten okres wszyscy mieszkańcy bezkarnie uwalniają swoje pierwotne instynkty. Dochodzi wtedy do makabrycznych rzezi, narkotycznych aktów przemocy i kanibalizmu. Wykroczenia popełnione w dniach Czerwonego Piasku nie są karane. Według władców miasta pozwala to zachować prawość i zgodę wśród mieszkańców przez resztę roku.

 

Księstwo Trybu zamieszkuje tylko jeden człowiek. Największy wynalazca naszych czasów, Nicolas Cannon, stwórca Machiny Władzy Okullusa. Na gruzach jakiegoś antycznego imperium założył Księstwo Trybu, ogłosił się władcą niczego i zaczął konstruować swoich poddanych. Mechanicznych ludzi zwanych Nakręcanymi. To inteligentne, humanoidalne mechanizmy zębate, przeważnie służące ludziom. W księstwie Trybu jest jednak inaczej. Nicolas Cannon podobno stworzył algorytm duszy, przez co lud Trybu różni się od ludzi tylko materiałem z którego jest stworzony. Nakręcani z Okullusa pokryci są miedzianymi płytami, tylko z grubsza przypominają ludzi. Nakręcani z księstwa Trybu pokryci są substancją alchemiczną imitującą skórę. Ciężko ich odróżnić, od zwykłych ludzi. Nicolas nie pomyślał tylko o jednym. Co stanie się gdy te maszyny zechcą zająć nasze miejsce?

Księstwo Trybu słynie z najlepiej rozwiniętej mechaniki, ich flota sterowców nie ma sobie równych. Najlepsze artefakty, mechaniczne wierzchowce, broń palna, pochodzą właśnie stamtąd. Arcyksiążę Cannon nie zawędrował tak daleko na zachód bez powodu. Umiejscowienie księstwa w odpowiednim miejscu było poprzedzone latami przygotowań i planowania.

 

Sarmatia to w zasadzie jedyne miasto, nie znajdujące się na pustkowiu. Jej lud żyje w puszczach, daleko na wschodzie, oddając cześć starym bóstwom i naturze. Ludowi Sarmatii przewodzi krąg Dziadów i Guślarzy, przewodników duchowych i mędrców. Mieszkańcy miasta to nieokrzesani, słabo wykształceni dzikusi, ale pod względem siły i sprawności fizycznej nie mają sobie równych. Są też mistrzami sztuki przetrwania, oraz rzemiosła wojennego. Ich tereny nieustannie są najeżdżane przez dzikie ludy z puszcz. Podobno Sarmaci dosiadają dziwacznych zwierząt, zamieszkujących ich tereny.

Puszcze wschodu skrywają starożytne miasta i skarby, woluminy zawierające zakazaną w Okullusie wiedzę. Wielu cesarskich odkrywców organizuje wyprawy do Sarmatii, by przeczesywać lasy w poszukiwaniu bogactwa i chwały.

 

Daleko na północy w siłę rośnie Imperium Nulb. Potęga imperium to wiedza dawnych ludzi, mroczna i zakazana. Loża Exterminati reprezentuje postęp za wszelką cenę. Wyposażeni w nekroartefakty, napędzane esencją wydobywaną z trupiego gazu, stanowią coraz większe zagrożenie. Dlatego pozostałe państwa miasta zacieśniają więzy. Imperium Nulb oznacza upadek ludzkości. Jego mieszkańcy to zepsute do szpiku kości hybrydy. Ludzie, uzupełniający słabości i ubytki artefaktami. Te jednak stopniowo pozbawiają człowieczeństwa. Nulb oznacza również niewolę i poświęcenie. W razie niedoboru trupiego gazu zabijają oni setkami niewolników. Trupy przechowywane są w specjalnych słojach, zbierających gaz ze zwłok. Exterminati powolnie rozbudowują miasto, wchłaniając napotkane po drodze osady. Mieszkańców biorą w niewolę, lecz dają szansę na zostanie obywatelem imperium. Przyznam że nie łatwo przeżyć 5 lat jako niewolnik Imperium Nulb.

 

W centrum wszystkiego stoi Okullus. Miasto w kształcie okręgu, z główną, szlachecką dzielnicą, oraz trzema innymi, przyległymi do niej. Pod miastem kilometrami ciągną się tunele, łączące ogromne hale. Mieszczą się tam farmy, system kanalizacji oraz systemy przetwarzające żywność dla mieszkańców miasta. Są tam też fabryki i wysypiska śmieci. Spore części kompleksów zostały porzucone i zapomniane. Skrywają się tam szaleńcy i wyrzutki, stworzyli nawet własną społeczność.Pod Okullusem wytworzyło się drugie miasto, całkowicie odmienne, dziwne i pokręcone. Zarządzane przez sektę Czyścicieli pod komendą Jana Klaina. Czyściciele pracują przy piecach i urządzeniach napędzających całe miasto. Chronią również ludzi z podmiasta, przed straszliwym Ktaganem, bestią przemierzającą korytarze i porywającą ludzi. Czyściciele składają mu ofiary, przez co Ktagan trzyma się z dala.

Okullus handluje również z osadami Pustkowia, wymieniając żywność dobrej jakości, czystą wodę, leki oraz urządzenia wytwarzane w mieście, za starodawne artefakty, zwierzęta hodowlane, oraz surowce Pustkowia.

DZIELNICE MIASTA

 

Iglica Słów to najbogatsza dzielnica miasta, w centrum której mieści się wieża cesarska. Na szczycie wieży w zapieczętowanej komnacie znajduje się Maszyna Władzy, w którą przeniesiono umysł cesarza. Tryby Maszyny nieustannie pracują, a cesarz ciągle wydaje rozporządzenia. Jego celem jest utrzymać miasto i swoją władzę na wieczność. Nad poleceniami przekazywanymi w mistycznym języku czuwają Interpretatorzy, tłumaczący rozkazy, oraz głoszący słowo władcy prostemu ludowi. Bractwem Interpretacji zarządza arcyinterpretator Ezekiel Masterton. Niektórzy twierdzą że Masterton przeinacza słowa cesarza, zapewniając sobie nieograniczoną władzę w Okullusie. Z drugiej strony cesarz w swej machinie mógłby go zgładzić, gdyby arcyinterpretator działał przeciw niemu.

Nad kultem cesarza czuwają Inkwizytorzy. To szpiedzy, sędziowie i kaci w jednym. Stoją ponad strażą miejską, odpowiadając bezpośrednio przed cesarzem. Ich zadaniem jest walka z rosnącym kultem Obserwatora w mieście. Inkwizytorzy mają swoich agentów w całym mieście. Przywódca Inkwizytorów to brat Samuel Link, praworządny mężczyzna, oddany swemu władcy. Samuel to typ służbisty, człowiek niezachwianej wiary, nigdy nie kwestionujący praw wydawanych przez cesarza, ani jego decyzji.

Nazwa dzielnicy pochodzi od cesarskiej wieży w której mieści się między innymi Instytut Przekazu. Z tego miejsca, nadawane są komunikaty, wygłaszane przez nagłośnienie w całym mieście. Przez te urządzenia podawane są nowe prawa, napiętnowani są przestępcy,do wiadomości ludu podawana jest sytuacja polityczna Okullusa, oraz informacje o rozmaitych sukcesach miasta na wszelkich płaszczyznach nauki i techniki.

Iglicę słów zamieszkuje głównie szlachta, wiodąca beztroskie i dekadenckie życie. Członkowie wielkich rodów są zepsuci, liczy się dla nich tylko własne dobro, bogactwo i władza. Czas spędzają na knuciu intryg, oraz rozpustnych zabawach. Integrują się tylko wewnątrz swojej dzielnicy, wykorzystując jednak usługi niższych warstw społecznych, kiedy jest taka potrzeba. W przeciwieństwie do innych dzielnic próżno szukać tu chorób, zorganizowanej przestępczości, biedoty. Dzielnica odgrodzona jest od pozostałych murem, w którym wyznaczono posterunki. O ile szlachta może dowolnie podróżować po całym Okullusie, o tyle mieszkańcy innych dzielnic potrzebują glejtów, lub tymczasowych przepustek by wejść między bogaczy.

Iglica Słów słynie również z najlepszych restauracji, wydarzeń kulturalnych, wszelkie święta są tu obchodzone z wielkim przepychem. Ta dzielnica to zupełnie inny świat w porównaniu z innymi częściami miasta.

Wszystkie statki powietrzne, które przybijają do Okullusa cumują w Przystani. Jest to północna dzielnica miasta. Przystań ma specyficzny portowy klimat, pełno tu tawern, ciemnych zaułków. Stali bywalcy tej dzielnicy szybko uczą się pirackiego slangu. Straż miejska ma tu dosyć niewdzięczną pracę, gdyż w Przystani rzadko jest spokojnie. Ze względu na sporą ilość sterowców zawijających do Okullusa, można tu spotkać przeróżne osobowości, zbieraninę ludzi z każdego z większych miast. W Przystani liczy się przede wszystkim zysk, pieniądz ma tu ogromną władzę. Za walutę miasta, zwaną Oczami, kupisz wszystko. Poczynając od strażników miejskich, ochroniarzy, przez narkotyki i nielegalne dobra, na własnej posiadłości, czy nawet sterowcu z załogą kończąc.

Faktyczną władzę w Przystani sprawują najbogatsi, posiadający najlepsze statki kapitanowie, zwący samych siebie Radą Pięciu. Miejsca w Radzie nie są stałe, wśród zamożniejszych kapitanów toczy się o nie ciągła walka. Rada Pięciu decyduje bowiem o wszystkich aspektach życia w Przystani. Ściąga podatki z tawern, rozdaje zlecenia statkom, organizuje wyprawy po legendarne skarby. Bez ich wiedzy i zgody w tej dzielnicy nie można nikogo okraść ani zabić.

Co do przyjezdnych, spotkasz tu zarówno ludzi piasku z Alas'Khanir, jak i plemieńców z Sarmatii. Przylatują tu nawet nie do odróżnienia na pierwszy rzut oka nakręcani z Księstwa Trybu. Tym ostatnim jednak wydawane są odpowiednie dokumenty i nie wolno im opuszczać Przystani. Restrykcje cesarza są w tym względzie jasne i bezwzględnie przestrzegane. Mimo to krążą plotki o przemytnikach, którzy umożliwiają blaszakom poruszanie się po mieście. Możesz spróbować, ale gdy cię złapią, czeka cię sznur.

Dzielnica portowa nigdy nie śpi, tawerny i burdele są tu otwarte na okrągło, a w nocy zabawa często przenosi się na ulice. Wszyscy są tu równi i bawią się razem. O ile stać cię na towarzystwo tych bogatszych. Zasada zawsze jest taka sama. Chcesz się pokazywać w towarzystwie lepszych i bogatszych, zgoda. Nawet będą cię traktować na równi. Ale ty stawiasz. Jak będziesz miał trochę farta, to załapiesz się na jakąś fuchę i może się odkujesz. Wtedy to tobie będą stawiać. Albo znajdź sobie grupkę adoratorów i nie martw się o swoją sakiewkę.

Jak się już wybawisz i znudzi ci się miasto, albo wpadniesz w większe kłopoty, zaokrętuj się na któryś sterowiec. Zobaczysz miejsca i cuda, o jakich nigdy nie śniłeś. Zapytaj kogokolwiek, przecież większość ludzi z Przystani lata albo latała. Uwierz mi, każdy z nich ma coś do opowiedzenia.

 

Kybbalion to rzemieślnicza dzielnica Okullusa. Pośród wiecznie zasnutych dymem lub mgłą uliczek, mieszczą się rozmaite warsztaty zegarmistrzowskie, księgarnie, laboratoria alchemiczne. To miejsce to raj dla poszukiwaczy wiedzy i wynalazców. Jak również szarlatanów, sprzedających ludziom niedziałające artefakty, wadliwe mikstury, lub poszukiwaczy zakazanej wiedzy. Pośród tłumów spotkać można sporo nakręcanych, mechanicznych tworów przypominających z wyglądu ludzi. Ich mechanizmy skrywają miedziane płyty. Stworzenie nakręcanych miało miejsce właśnie tutaj. Obdarzeni są częściowo wolną wolą, nie potrafią jednak krzywdzić ludzi, nie posiadają uczuć, słuchają rozkazów. Niekiedy jednak w którymś z nich coś zaczyna działać nieprawidłowo. Wtedy do akcji wkracza grupa Szerloków. Badają sprawę, tropią zepsutego nakręcanego i eliminują go. Do ich zadań należy również wykrywanie nakręcanych z Księstwa Trybu, tym bowiem nie wolno poruszać się po innych dzielnicach Okullusa niż Przystań.

To właśnie tutaj mieści się Towarzystwo Filozofii Myśli. Najznamienitsi uczeni naszych czasów, zbierają się i wspólnie tworzą wynalazki, badają substancje. Dzięki Towarzystwu mamy lampy gazowe, mechanizmy, podziemne kompleksy. Ludzie z Towarzystwa wystawiają zezwolenia na produkcję i sprzedaż eliksirów, oraz mechanicznych artefaktów. Kybbalion zamieszkują także najlepsi rzemieślnicy, wytwarzający oręż, pancerze, wyposażenie domów, oraz zabezpieczenia ekskluzywnych szlacheckich rezydencji. Niestety, skupiska ludzi nauki przyciągają również wszelkiej maści szarlatanów, poszukiwaczy zakazanej wiedzy oraz szaleńców.

Porządku w dzielnicy strzegą Golemy. Są to dwu i pół metrowe twory z żelaza, które wypełniają rozkazy Nataniela Twardowskyego, Naczelnego Zegarmistrza. Nataniel wspólnie z dwoma bliskimi współpracownikami, Marią Baring, oraz Edwardem Garinem wypełniają cesarską wolę. Jednocześnie ta trójka najznamienitszych naukowców zgłębia tajemnicę ujarzmienia błyskawic i wykorzystania ich w życiu codziennym. Stoją oni na czele Towarzystwa Filozofii Myśli. Ich ostatnim projektem była „Królowa Chmur” sterowiec dorównujący tym z floty Księstwa Trybów. „Królowa Chmur” służyła do odbywania dalekich wypraw, podczas których łapała energię gromadzącą się w piorunach. Teraz statek uważa się za zaginiony.

Warto wspomnieć również o Tomasie Blain'e. Mimo że Towarzystwo Filozofii Myśli wykluczyło go ze swojego grona, Tomas nie zaprzestał swoich eksperymentów. Tworzy on Helltrain, ogromny stalowy pociąg, który według twórcy będzie wędrował pomiędzy wymiarami. Komuś pomysł musiał się bardzo spodobać, gdyż Tomas dostał spore anonimowe dofinansowanie. Teraz pracuje dzień i noc by ukończyć swoje dzieło.

Tygiel to slums Okullusa. Typowa dzielnica robotnicza, gromadząca ciężko pracujących ludzi, żebraków, oraz gangi. Pełno tu podejrzanych spelun, w których królują zakazane uciechy, jak walki psów, w podziemiach pubów, walki bokserów na barkach przemieszczających się po miejskich kanałach rzecznych. W melinach kwitnie hazard. Wyrabia się tu tani podły alkohol. Straż miejska w Tyglu jest brutalna i bezlitosna. Walczy z gangami, przy okazji nadużywając władzy w stosunku do zwykłych mieszkańców.

Strażnicy dłużej służący w tyglu uformowali gang Pałkarzy. Poza Pałkarzami, czuwającym nad hazardem, ściągającym haracze za ochronę i egzekwującym prawo w brutalny sposób, liczą się tu jeszcze trzy większe organizacje. Tatuśkowie kontrolują prostytucję. Zajmują ulicę Greya, lecz domy publiczne całego Okullusa to ich filie. Trudnią się również szantażami, wiele z ich ofiar, nieopatrznie powiedziało za dużo w rozkosznym towarzystwie. Wytwarzaniem alkoholu i leków zajmuje się madam Roth, głowa gangu Destylarzy. Ich siedziba mieści się w pubie Chętna Cesarzowa. Ze wszystkich gangów są oni najmniej brutalni, chyba że ktoś wejdzie im w paradę. Trzecią liczącą się grupą są Arlekini. Członków tej grupy poznasz z daleka, pstrokato ubrani, z pomalowanymi twarzami i włosami ufarbowanymi w krzykliwych kolorach. Zajmują się oni szeroko pojętą rozrywką w Tyglu. Organizują nielegalne walki, ściągają część dochodów od wszelkiej maści artystów. Charakteryzują się kiepskim poczuciem humoru, najbardziej raduje ich niszczenie otoczenia i robienie krzywdy postronnym widzom.

Życie przeciętnego mieszkańca Tygla jest ciężkie. Albo za parę Oczu pracujesz ciężko całymi dniami, albo dołączasz do któregoś z gangów. Jeżeli umiesz kombinować i nie boisz się konkurencji, możesz zająć się jedną z nielegalnych dziedzin i dorobić się małej fortuny. O ile wcześniej ktoś nie wyhuśta cię z interesu. Oczywiście w Tyglu jest więcej band, jednak te liczą się najbardziej. Jeżeli któraś z mniejszych grup zbyt rośnie w siłę, zdarza się że próbuje przejąć jeden z biznesów wielkich gangów. Wtedy część Tygla zmienia się w prawdziwą strefę wojny. Jeśli trwa to szybko, następuje przejęcie władzy lub zniszczenie mniejszego gangu. Gdy wojna się przedłuża do akcji wkraczają Strażnicy , którzy przywracają porządek, oczywiście na korzyść gangu który więcej zapłacił.

Ludzie mieszkający w Tyglu, którzy nie mają powiązań z gangami to najniższa warstwa społeczna Okullusa. Kiedy im się poszczęści pracują jako sługi w innych dzielnicach. Ci którym fortuna nie sprzyja parają się najgorszymi zajęciami, doglądają podziemnych kompleksów, oczyszczają ulice z trupów, żebrzą. To właśnie z Tygla ucieka na Pustkowia najwięcej osadników.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.