Prefekt - Alastair Reynolds
Space opera w Polsce ukazuje się niezmiernie rzadko – rodzima natomiast, praktycznie w ogóle nie istnieje. Tę lukę na naszym rynku wypełnia wydawnictwo MAG, publikując kolejne powieści Alastaira Reynoldsa i wznawiając niektóre z wcześniejszych. Najnowszy tekst – Prefekt to kolejne dzieło tego autora osadzone w uniwersum Migotliwej Wstęgi.
Tytułowy bohater powieści, Tom Dreyfus, wraz ze swoimi asystentami próbuje rozwiązać zagadkę masowego morderstwa. W trakcie śledztwa natyka się na spisek zawiązany przez nieludzką, owianą tajemnicą, istotę, planującą eksterminować całą ludzkość i przystosować wszechświat do swoich potrzeb.
Co typowe dla autora, Reynolds konfrontuje ludzi z zagrożeniem post-humanistycznym – w wypadku Prefekta z zaawansowaną sztuczną inteligencją. Pozwala mu to na zderzenie człowieczeństwa, jego założeń i zasad moralnych, z zimną logiką oraz bezwzględnością SI. Pisarz pozwala także spojrzeć czytelnikowi na rozmaite wizje raju – wykorzystując rozwiniętą technologię świata przedstawionego przedstawia rzeczywistość, w której część ludzi, szukając szczęścia, cały żywot spędza w wirtualnym świecie, część dzięki bioinżynierii miesza swoje DNA ze zwierzęcym, lub dobrowolnie zamieszkuje habitaty totalitarne, a reszta znajduje dziesiątki innych sposobów na dotarcie do edenu za życia. Reynolds pokazuje w ten sposób jak twórcza, ale jednocześnie destrukcyjna może być dla człowieka nieograniczona wolność.
Takie realia pozwalają wykreować naprawdę intrygujących bohaterów, jednak autor nie do końca z tej szansy korzysta. Prefekci, w tym Dreyfus oraz Jane Aumonier, to sztandarowe przykłady honorowych, oddanych służbie ludzi, pełnych skrupułów oraz utrudniających im podejmowanie trudnych decyzji zasad moralnych. Mnie kojarzą się oni z westernowymi szeryfami, rozgraniczający ład od chaosu. Gaffney natomiast to podręcznikowy przedstawiciel służb bezpieczeństwa, tak ślepo przestrzegający prawa, że staje się przez to podatny na usprawiedliwianie wszelkich działań "wyższym dobrem". Mieszkańcy poszczególnych habitatów są z kolei dwuwymiarowymi projekcjami określonych poglądów i przekonań, nie zaś pełnokrwistymi charakterami. Mimo to Reynolds doskonale wykorzystuje ich schematyczność, zręcznie wplatając wszystkich bohaterów w powieść i przedstawiony w niej świat.
Prefekt porusza także klasyczne problemy – wolności, odpowiedzialności oraz poświęcenia, odświeżając je poprzez eskalację oraz osadzenie w futurystycznym uniwersum. Na tyle dalekim od naszego, aby zaskakiwać, na tyle jednak bliskim, by przerażać.
Reynoldsowa space opera to kawał dobrej literatury, który oprócz ciekawej scenografii i wciągającej opowieści zmusza czytelnika do solidnej refleksji, zasugerowanej w nienachalny, ale czytelny sposób. Autor nie schodzi przy tym poniżej właściwego sobie poziomu, zapewniając czytelnikowi przyjemną lekturę – dla lubiących gatunek pozycja obowiązkowa.
Tytułowy bohater powieści, Tom Dreyfus, wraz ze swoimi asystentami próbuje rozwiązać zagadkę masowego morderstwa. W trakcie śledztwa natyka się na spisek zawiązany przez nieludzką, owianą tajemnicą, istotę, planującą eksterminować całą ludzkość i przystosować wszechświat do swoich potrzeb.
Co typowe dla autora, Reynolds konfrontuje ludzi z zagrożeniem post-humanistycznym – w wypadku Prefekta z zaawansowaną sztuczną inteligencją. Pozwala mu to na zderzenie człowieczeństwa, jego założeń i zasad moralnych, z zimną logiką oraz bezwzględnością SI. Pisarz pozwala także spojrzeć czytelnikowi na rozmaite wizje raju – wykorzystując rozwiniętą technologię świata przedstawionego przedstawia rzeczywistość, w której część ludzi, szukając szczęścia, cały żywot spędza w wirtualnym świecie, część dzięki bioinżynierii miesza swoje DNA ze zwierzęcym, lub dobrowolnie zamieszkuje habitaty totalitarne, a reszta znajduje dziesiątki innych sposobów na dotarcie do edenu za życia. Reynolds pokazuje w ten sposób jak twórcza, ale jednocześnie destrukcyjna może być dla człowieka nieograniczona wolność.
Takie realia pozwalają wykreować naprawdę intrygujących bohaterów, jednak autor nie do końca z tej szansy korzysta. Prefekci, w tym Dreyfus oraz Jane Aumonier, to sztandarowe przykłady honorowych, oddanych służbie ludzi, pełnych skrupułów oraz utrudniających im podejmowanie trudnych decyzji zasad moralnych. Mnie kojarzą się oni z westernowymi szeryfami, rozgraniczający ład od chaosu. Gaffney natomiast to podręcznikowy przedstawiciel służb bezpieczeństwa, tak ślepo przestrzegający prawa, że staje się przez to podatny na usprawiedliwianie wszelkich działań "wyższym dobrem". Mieszkańcy poszczególnych habitatów są z kolei dwuwymiarowymi projekcjami określonych poglądów i przekonań, nie zaś pełnokrwistymi charakterami. Mimo to Reynolds doskonale wykorzystuje ich schematyczność, zręcznie wplatając wszystkich bohaterów w powieść i przedstawiony w niej świat.
Prefekt porusza także klasyczne problemy – wolności, odpowiedzialności oraz poświęcenia, odświeżając je poprzez eskalację oraz osadzenie w futurystycznym uniwersum. Na tyle dalekim od naszego, aby zaskakiwać, na tyle jednak bliskim, by przerażać.
Reynoldsowa space opera to kawał dobrej literatury, który oprócz ciekawej scenografii i wciągającej opowieści zmusza czytelnika do solidnej refleksji, zasugerowanej w nienachalny, ale czytelny sposób. Autor nie schodzi przy tym poniżej właściwego sobie poziomu, zapewniając czytelnikowi przyjemną lekturę – dla lubiących gatunek pozycja obowiązkowa.
Mają na liście życzeń: 2
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Tytuł: Prefekt
Cykl: Przestrzeń objawienia
Autor: Alastair Reynolds
Wydawca: MAG
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 26 listopada 2010
Liczba stron: 600
Oprawa: miękka
Format: 115 x 185 mm
Cena: 45 zł
Cykl: Przestrzeń objawienia
Autor: Alastair Reynolds
Wydawca: MAG
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 26 listopada 2010
Liczba stron: 600
Oprawa: miękka
Format: 115 x 185 mm
Cena: 45 zł
Tagi:
Prefekt | Alastair Reynolds







