» Recenzje » Potion-Making: Practice

Potion-Making: Practice


wersja do druku

I ty możesz zostać czarodziejem

Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło
Ilustracje: Artur 'GoldenDragon' Jaskólski

Potion-Making: Practice
Przyznam się szczerze, że nie słyszałem wcześniej prawie nic o rosyjskim rynku gier. Dla większości czytelników to też zapewne nieco egzotyczne miejsce. Okazuje się jednak, że można tam dostać większość nowości wydawniczych, a sporo zostało również zlokalizowanych. Podczas ostatnich targów gier w Essen po raz pierwszy obecne było wydawnictwo Right Games. (Na blogu w serwisie BoardGameGeeek Ivan Tulovskiy stara się przybliżać graczom rodzimy rynek wydawniczy). 7 lat temu Sergey Machin zadebiutował grą Potion-Making Practice, za którą zgarnął worek nagród rosyjskiego rynku gier planszowych. Czy pozycja sprzed lat (teraz w anglojęzycznym wydaniu) nadal czaruje? Zobaczmy.
Czary-mary weź siermiężną wypraskę do ręki
Trochę inaczej wydaje się gry planszowe dziś, niż jeszcze parę lat temu. Obecnie nawet eurogry (kojarzone do tej pory z prostotą i ubogą szatą graficzną) potrafią zachwycać oprawą wizualną. Jeżeli chodzi o Potion-Making Practice, to wykonaniu można zarzucić przede wszystkim nietypowe pudełko. Ten format, niespotykany nigdzie indziej, posiadają wszystkie pozycje wydawnictwa. Cienka, lakierowana część, z której wysuwa się siermiężną, tekturową wypraskę (nawet nie jest ona klejona w jedną bryłę – jej boki są zawijane do środka), mającą zwyczaj blokować się podczas wyciągania, nie zachęca do obcowania z tym tytułem. Natomiast projekt samego pudełka (bez wewnętrznej wytłoczki) jest całkiem udany. Pełny mistycznych ornamentów i magicznych elementów w brązowawo-złotawej tonacji zachęca do zapoznania się z zawartością gry. W środku znajdziemy kolorowe pionki graczy (umieszczone w woreczku strunowym), które na myśl przywodzą kapelusze czarodziejów oraz lakierowane tory punktacji (jeden z nich ma niefortunnie wydrukowaną z drugiej strony pomoc gracza!) z nietypowym rozwiązaniem: na jednej planszy są jedności, a na drugiej dziesiątki (pewnie chodziło o zaoszczędzenie miejsca w pudełku). W zestawie znajdziemy również anglojęzyczną, kolorową instrukcję na dwustronnej kartce formatu A4. Osobno dostarczono opis przykładowej rozgrywki. Najważniejszą częścią zestawu są karty (umieszczone w woreczku strunowym). Standardowego rozmiaru, ale wykonane na wysokim poziomie. Layout kart jest doskonale zaprojektowany a ikonografia – dosyć prosta i czytelna. Zachwycić może szczegółowość detali i świetne wykorzystanie tonacji barw.
Jak zostać mistrzem sporządzania eliksirów
Potion-Making Practice pozwala nam się wcielić w prawdziwego czarodzieja. Niczym Harry Potter przyjdzie nam sporządzać wymyślne formuły na lekcjach eliksirów. Nie będzie jednak łatwo – pozostali gracze, niczym Severus Snape, będą starali się nam w tym przeszkodzić.
Człowiek- instytucja Przygoda Sergeya Machina z planszówkami tak naprawdę rozpoczyna się w 2002 roku. Na rynku, dzięki przede wszystkim jego wysiłkowi (i ogromnemu ryzyku finansowemu), ukazuje się rosyjska kolekcjonerska gra karciana – The War, która odnosi spory sukces. Odbywają się turnieje w Rosji, na Białorusi i Ukrainie. W tym samym czasie powstaje Stolitsa Design Group, w ramach której Sergey Machin wydaje i tworzy gry planszowe. Rok 2005 stanowi przełom dla wydawnictwa. Powstaje pierwsza rodzinna gra planszowa Sergeya Machina - Potion–Making Practise. Pozycja z miejsca staje się bestsellerem na rynku naszych wschodnich sąsiadów. Zdobywa liczne nagrody – określana zostaje jako rosyjska gra roku. Ważnym krokiem jest wprowadzenie anglojęzycznych wersji gier wydawnictwa. Firma się rozwija, a w 2010 roku zmienia się w Right Games LLC. Rok 2011 to kolejne zmiany i pierwsza wizyta na niemieckich targach w Essen. Sergey Machin do tej pory zaprojektował i wydał już kilkanaście tytułów. Jego najnowszą grą jest The Hat – prosta pozycja dla dzieci i ich rodziców.
Kluczowe dla zrozumienia zasad, które rządzą rozgrywką, jest poznanie anatomii karty. Dzieli się ona na górną i dolną cześć. Ta pierwsza zawiera po lewej stronie elementy niezbędne do sporządzenia formuły, a po prawej jej efekt. Dolna cześć przedstawia podstawowy składnik eliksirów. Sporządzanie formuł może być jednak mocno złożone. Te najprostsze potrzebują tylko podstawowych składników, natomiast te bardziej skomplikowane wymagają, jako elementy formuły, prostych, średnio- i bardzo złożonych eliksirów. Generalnie do sporządzenia mikstury jest wymagane zagranie z ręki karty z określoną formułą i dobranie ze stołu składników desk of elements niezbędnych "pierwiastków". Jeśli wzór jest bardziej złożony, możemy wykorzystać eliksiry własne lub pozostałych graczy.
Tura gracza dzieli się na dwa obowiązkowe kroki:
  • dobranie 1 karty (lub więcej, jeśli wymagają tego zasady szczególne) ze stosu;
  • zagranie 1 karty z ręki (czasem zasady gry pozwalają na zagranie dodatkowych kart).
Kartę możemy zagrać jako podstawowy składnik eliksirów. Umieszczamy go wtedy w puli, czyli na środku obszaru gry (tzw. desk of elements). Jeśli nie ma tam jeszcze takiego składnika – zdobywamy 1 punkt. To o tyle ważne posunięcie, że jest to jeden z dwóch sposobów punktowania podczas całej rozgrywki. Drugim sposobem wykorzystania karty jest zagranie jej jako formuły. Elementy niezbędne do jej wykonania zabieramy albo ze stołu składników, albo z puli eliksirów własnych lub przeciwnika. W pierwszym przypadku formułę kładziemy w swoim obszarze gry, a dolną cześć karty przykrywamy pozyskanymi składnikami. Zdobywamy ilość punktów określoną w prawym górnym rogu karty wytworzonego eliksiru. W drugim przypadku dolną część formuły zakrywamy tylko miksturami, które wykorzystaliśmy przy tworzeniu nowej substancji. Pozostałe karty są odkładane na stół składników. Zdobywamy punkty, a gdy wykorzystaliśmy eliksir przeciwnika przy tworzeniu własnego – zarabia on połowę wartości naszej nowej mikstury. Grę dodatkowo urozmaica wprowadzenie trzech czarów. 6 kart w grze (szkoda, że tak mało!) w górnej części zamiast formuły posiada tekst zaklęcia. Sergey Machin przygotował dla nas 3 ich rodzaje:
  • Eureka! – pozwala wziąć graczowi kartę z dowolną formułą ze stołu składników (potem obowiązkowo należy zagrać kartę z ręki);
  • Dekompozycja – zezwala graczowi na zniszczenie jednej ze sporządzonych mikstur w tym sensie, że zostawia w swoim obszarze gry jedną z kart jako gotową miksturę, a resztę kart odkłada na desk of elements (potem obowiązkowo należy zagrać kartę z ręki);
  • Transformacja – umożliwia wzięcie ze stołu składników dowolnej karty i umieszczenie jej w swoim obszarze gry jako gotową miksturę, w zamian dekompletujemy i zwracamy swój własny eliksir (potem obowiązkowo należy zagrać kartę z ręki);
Gdy ostatnia karta zostanie pociągnięta ze stosu, to znak niechybnie zbliżającego się końca rozgrywki. Uczestnicy zabawy pozostają tylko z tym co mają na ręce. Po zagraniu ostatniej karty gra się kończy. Zwycięża ten, kto zdobył najwięcej punktów.
Potion-Making Practice to gra wymagająca sporej spostrzegawczości, zachowania zimnej krwi (gdy mamy korzystny układ do wykorzystania) i sporej dozy szczęścia. Samo w sobie sporządzanie eliksirów jest bardzo przyjemne. Dodatkowo aspekt rywalizacyjny dodaje mnóstwo emocji podczas zabawy (wspomnieć należy chociażby o możliwości sporządzenia formuły, której wynikiem będzie magiczne zwierzę – nie da się go już w nic przemienić!). Mała ilość kart czarów zdecydowanie zmniejsza możliwość decyzyjności w grze, zwiększając element losowości i potrzeby łutu szczęścia. Oczywiście, podczas rozgrywki sporo można zaplanować, a często najbardziej złożone formuły warto trzymać do samego końca zabawy, gdy na stole jest już przeogromna mnogość wszelakich mikstur.
Hokus-pokus po rosyjsku
Trudno jednoznacznie sklasyfikować Potion-Making Practice. Z jednej strony to prosty filler, z drugiej jednak – to chyba gra, która aspiruje do czegoś większego (pudełkowy czas gry to 60-90 minut!). Jeśli potraktujemy dzieło Sergeya Machina jako lekką, rodzinną pozycję, to na pewno się nie zawiedziemy. Światowy rynek gier się rozwija, więc można tylko życzyć sobie publikacji Potion-Making Practice zgodnie z obecnymi trendami wydawniczymi. Na pewno warto zagrać, nie bez kozery bowiem tytuł został obsypany deszczem rosyjskich nagród. Plusy:
  • wykonanie i ilustracje kart
  • proste zasady
  • dynamiczna rozgrywka
  • ciekawie zrealizowany temat gry
Minusy:
  • karta pomocy z tyłu toru punktacji
  • 6 kart czarów to stanowczo za mało
  • jakość wykonania
Dziękujemy wydawnictwu Right Games za udostępnienie gry do recenzji.
7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Potion-Making: Practice
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Sergey Machin
Data wydania oryginału: 2005
Wydawca polski: RightGames LLC
Liczba graczy: od 2 do 6
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 40 min.
Cena: ok. 21 USD



Czytaj również

Evolution: Time to fly
Ciężkie życie drapieżnika
- recenzja
The Enigma of Leonardo: Quintis Fontis
Kod Leonardo, czyli o brzydocie ogólnie
- recenzja
The Kingdoms of Crusaders
Walka "pokrucjatowa" na sucho
- recenzja
The Enigma of Leonardo
Rosyjska zagadka Leonarda da Vinci
- recenzja
Zombie! Run for your lives!
Bądź szybszy od swoich przyjaciół
- recenzja
Evolution: The Origin of Species
Ostra walka o przetrwanie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.