string(15) ""
» Blog » Poszukiwany bohater w starym stylu (7th Sea, Warszawa)
29-08-2011 13:05

Poszukiwany bohater w starym stylu (7th Sea, Warszawa)

W działach: RPG, 7th Sea, Sesje | Odsłony: 145

Poszukiwany bohater w starym stylu (7th Sea, Warszawa)
Są światy, gdzie zasady bohaterstwa i honor stawiane są na pierwszym miejscu, a drużyny funkcjonują w myśl staromodnych kodeksów honorowych. Z takim zestawem mamy do czynienia, gdy tylko zagłębimy się w świat "7th Sea". I, trzeba przyznać, nie jest takie łatwe znalezienie graczy, którzy są w stanie odnaleźć się w świecie siódmomorzowym. A takowego gracza, dojrzałego, pomysłowego, inteligentnego właśnie poszukuję. Poza tym poszukiwany/poszukiwana przeze mnie jednostka musi mieć też inne cechy:
  • nastawienie na dobrą zabawę
  • chęć bycia bohaterem- nawet jeśli w lekko pobrudzonej szacie, ale jednak bohaterem. Postacią w rodzaju Jacka Sparrowa, któregoś z czterech muszkieterów czy członka Ligii Niezwykłych Dżentelmenów
  • dojrzałość emocjonalną
  • chęć samorozwoju
Jeśli jesteś zainteresowany/-na dołączeniem do naszej drużyny, świetną wspólną zabawą- odezwij się :) Być może szukamy właśnie Ciebie
4
Notka polecana przez: KFC, Królik, YuriPRIME
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Unseelie
   
Ocena:
+1
Twój altriuzm w stosunku do kraju jest godny pochwały! Order jakiś z puszki po piwie można kiedyś zorganizować :>

Mam na sobie typowy biurowy uniform ;p Chyba, że mam się zagłębić w kwestii faktury, rodzaju materiału i kolorystyce :> Ale to mogłoby tylko geja zainteresować ;p

Oj ciężkie...
30-08-2011 09:55
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
I przed czym ratujesz swiat w tym uniformie?

Ja mam ambitny plan ratowac dzis polską gospodarkę. Po trochu, to naprawdę ambitny plan. Moze tez uratuję trochę czeskiej.

A tak z ciekawosci: uniform za kolano, czy przed?
30-08-2011 09:59
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A i jeszcze jedno - klamalas z tym zielonym ulubinym kolorem. Ubierasz sie w banalny czarny :P

typowe, zielony sobie wymyślają, phi!
30-08-2011 10:09
Unseelie
   
Ocena:
+1
@oj, zigzak, tak wysuwać przypuszczenia na podstawie raptem dwóch zdjęć, które widziałeś. faceci, weź próbuj się z takimi jakoś dogadać, a się nie da, bo i tak po swojemu gadają

Uniform przed kolano, lubię wygodę ;P

Ja dzisiaj ambitnie ratuję pewnych ludzi przed przepracowaniem się, szukając dla nich asystentów czy innych pomocy ;)
30-08-2011 10:31
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pitu pitu, czarnolubie :)

Wszystkie kobiety takie same, znow sie potwierdzilo. Ech :(
30-08-2011 10:34
XLs
   
Ocena:
0
Pojawiła się kobieta i... rzucili się :D

z Siedem Mórz boskie jest:D tylko że jedyną chęć samorozwoju jaką posiadam ukierunkowuje, w stronę Ubuntu server i Javy:D. Czyli nie mam czasu na doczytywanie, czy pisanie 4 stronnych historii postaci:P. Bo tak właśnie zacząłem dołączanie do drużyny w której wymagana była chęć samorozwoju.

Wysłanie pół strony historii zostało uznane za leniwe i płytkie, więc zrezygnowałem.
30-08-2011 10:38
kbender
   
Ocena:
0
Unseelie, weź pod uwagę, ze my, faceci, rozpoznajemy w porywach do 9 kolorów, w tym czarny i biały.

Więc mogłaś sobie założyć coś tam tiu, tiu, ciemnozielonego, grafitowego, czy granatowego. Dla nas to i tak czarny ;)
30-08-2011 10:42
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Xlselektor - a co ty taki seksista jestes? Co z tego, ze kobieta? Jakas gorsza od ludzi? :P
30-08-2011 10:42
kbender
   
Ocena:
+1
xlselektor poruszył dobre pytanie.
A co jak mi się nie chce już rozwijać? Duży jestem, emocjonalnie już te paręnaście lat mam, malować kredkami i całkować potrafię.

Aluzję do rozwoju osobistego przez RPG zawsze mnie przerażały. Nie wystarczy chęć dobrej zabawy?
30-08-2011 10:44
Unseelie
   
Ocena:
+1
Cóż, ja nadal wychodzę z założenia, że lubię gdy moje hobby jest rozwijające mnie w jakiś sposób. Ale widocznie jeszcze tak nie skostniałam jak co poniektórzy.

Jasne, że sesje to ma być dobra zabawa. Ale rozwijanie się i rozrywka nie stoją w opozycji i spokojnie można połączyć jedno z drugim :)
Przynajmniej w moim skromnym mniemaniu. jednak do swoich teorii nikogo na siłę nie namawiam :>


30-08-2011 10:52
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No i wreszcie można porozmawiac poważnie - ja też jestem za rozwijaniem siebie poprzez RPG, kiedyś, jak się udzielałem w (niesitniejacym już niestety) Intergalactic Radio Station, to nawet mieliśmy plany, żeby promowac jako IRS "RPG Rozwojowe" - tylko za cholerę nie mogliśmy się zgodzic, co do cholery to dla każdego z nas znaczy :)

Chyba zrobię o tym notkę - och, już widzę te płomienie! :D
30-08-2011 11:28
kbender
   
Ocena:
0
Szczerze mówiąc, spoktałem się z 3 typami graczy:
1) Którzy przychodzili na sesję bardziej dla zabawy - odreagować tydzień, pośmiać się, zabawić
2) Którzy przychodzili opowiadać historię - mający fajne pomysły, ale za mało samodyscypliny, żeby coś napisać
3) Którzy maja za dużo wolnego czasu i chcą go zabić

Za to nie zauważyłem ludzi, którzy chcieliby się rozwijać przez RPG. Co to dla was znaczy "rozwijanie się przez RPG"... Proponuję przyłączenie się do Karnawału Blogowego by Blanche http://polter.pl/Blanche,blog.html ?12227
30-08-2011 11:37
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Wiesz więc juz czemu IRS upadl :)
30-08-2011 11:56
Unseelie
   
Ocena:
0
Rozwijanie się przez RPG? Cóż, chociażby nabywanie nowych umiejętności. Jak np. gdy kampania ma w zamyśle być morska albo coś w ten deseń- poczytać, pouczyć się więcej w temacie. Nauczyć się Tarota albo pokera, bo jest podobny wątek przy postaci etc. O takim rozwoju mówię.
Ale również poprawianiu warsztatu przy odgrywaniu postaci, o ile drużyna preferuje takowe ;)
30-08-2011 12:44
XLs
   
Ocena:
0
@Unseelie

O i własie tak się rozwijać nie mam czasu, czytać o węzłach, uczyć się na pamięć morskich komend itd nie mam zamiaru ani czasu 9 to 5 work :) i studia (kolejne) itd...

Człowiek chce przyjść i pograć tyle:D
30-08-2011 13:12
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Ale jak tu grac, nie znając gry?
Spedzisz kupę czasu wkuwajac na pamięc mechanikę, zeby moc grac, a nie poszperasz przez chwile po youtubie, zeby znaleźc parę szant i jak wiązac supełki? Obejrzec parę filmów o piratach? Już durna "wyspa Skarbów" da ci mnóstwo fluffu, a to lektura szkolna, powinienes znac :)

Nie żeby mnie tam "gupie żaglowki" interesowały jakoś szczególnie - ale nie ejst to trudniejsze, niz nie wiem, optymalizowanie postaci pod ddki
30-08-2011 13:27
XLs
   
Ocena:
+1
Zigzak szanty znam podrecznik znam nawet mam filmy widziałem ale nie chce tego rozszerzać:)
30-08-2011 13:45
Unseelie
   
Ocena:
+1
@zigzak- i właśnie o tym mówię. zwłaszcza, że takie detale bardzo fajnie potrafią ubarwić sesję. A siąść i poczytać o tym to serio nie jest specjalnie wielki wysiłek. Nawet wiedza szczątkowa jest lepsza niż żadna i daje dobre tło.
Jak dobrze odgrywać pirata albo żołnierza nie znając pewnych podstawowych kwestii, które się wiążą z w/w archetypami?

Ale są podejścia i podejścia.

@xlselektor- wiesz, ja też pracuje, zajmuje się wieloma innymi rzeczami, ale znajduję jakimś cudem czas na douczenie się drobiazgów. I mam dzięki temu z sesji znacznie większą satysfakcję.

Wyrosłam z płytkiego w moim mniemaniu "przyjść na sesję i pograć"- lubię mieć fajnie skonstruowaną, przemyślaną postać etc. Ciekawiej się wtedy gra, a i postać staje się Ci bliższa. Ale jak pisałam- są podejścia i podejścia.
30-08-2011 13:46
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Plusik, bo pierwszy wpis, a już flejmisz :)

"Wyrosłam" brzmi wyniośle nad interlokutorem. xl, zjedz ją! :D
30-08-2011 13:49
Unseelie
   
Ocena:
+1
Pff, flejmisz od razu. Po prostu staram się przedstawić swój punkt widzenia ;p

A Ty tam jeszcze nie podburzaj ;p
30-08-2011 13:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.