string(15) ""
» Blog » Polemika alkionejska z laveryjską
10-01-2011 18:10

Polemika alkionejska z laveryjską

W działach: User Szary | Odsłony: 12

Zastanawiałem się przez pewien czas nad tym wpisem, ale skoro prasa z chęci uprawia polemikę, to ja też nie będę podżegaczem, polemizując tutaj z Laverisem. Wszelkie uwagi co do wpisu, kierować na PW - nie chcę trollować. Czemu polemizuję
  • Kasowanie moich komentarzy uważam za policzek w twarz od kogoś, kto nie potrafi z nimi polemizować. Nikt nigdy nie określił mnie jako trolla, a wiszę na tym necie od długiego czasu, często wciskając swoje trzy grosze.
  • Zarzucanie Mayhnavei ultrakonserwatyzmu świadczy o poważnych lukach w wykształceniu humanistycznym i degrengoladzie pojęć
  • Blogowanie przez Laverisa zaczyna nosić znamiona szkodliwego dla sfery pojęciowej RPG i logiki w samej sobie
1) RPG to gry w odgrywanie ról, nie "zabawy fabularne", "gry fabularne" ani "teatr alternatywny" bo "Uważam, że esencją RPG jest kreacja i tworzenie akcji postacią poprzez jej odgrywanie, stosowanie mechaniki (zasad gry)" Właśnie "fabularne" i sam to potwierdzasz, skoro esencją RPG jest tworzenie akcji postacią poprzez jej odgrywanie, to efektem tego tworzenia jest wplatanie jej w fabułę, która napędza oś historii, której z kolei elementem jest ta postać. 6)]Porównywanie RPG do teatru wraz ze syntezowaniem tych dwóch pojęć jest szkodliwe bo "Bowiem to zachowanie jest jednym z przejawów "elitaryzmu RPG"" Z kolei syntezowanie pojęć aktorstwa i grania w RPG nie ma z tym nic wspólnego. Podpadasz pod swój własny punkt. 7) Reżim klimaciarski i storytellingowy w RPG jest szkodliwy I wyolbrzymiany do tego stopnia, że tak naprawdę nikt już nie bierze tego poważnie. 9)Przerabianie RPG do komedii commedii dell'arte jest szkodliwe. bo "Bowiem to zachowanie jest jednym z przejawów "elitaryzmu RPG"." Czyli Larpy są szkodliwe, bo wiele je łączy z commedią dell'arte. Larpy to przejaw elitaryzmu, który sam w sobie jest szkodliwy. Już nawet nie mówiąc, że grając w piwnicy ze znajomymi i stosując elementy włoskiej komedii szkodzę idei RPG. W tym punkcie wychodzi główny cel tej polemiki. Rzucanie takich stwierdzeń w tak autorytarny sposób przy bezpardonowym kasowaniu krytyki, która zarówno ostrej, jak i merytorycznej(a zwłaszcza celnej) to zjawisko jest bardzo niepokojące - zwłaszcza wobec częstotliwości publikacji Lava. Ja Szary User, znany też jako User Szary muszę w tym momencie dla czystego balansu napisać coś od siebie, choćby po to, żeby wyrównać to, co się dzieje. 11) Staroszkolne granie jest stylem niepożądanym. bo "storytellingowe rozstrzyganie sytuacji poza walką jest czynnikiem zubażającym termin RPG." Niepożądanym przez Ciebie, zubażającym Twój termin RPG. Ja tu mogę podać swój Punkt Pierwszy Alk-says 1. Wszelkie próby nadania zjawisku złożonemu definicji jednowymiarowej, Jedynej Właściwej Definicji(czyli to, co uparcie robi Laveris w swoich notkach) to bezwzględne zubażanie tego zjawiska poprzez negację jego wielowymiarowości. Innymi słowy. Laveris forsuje Swoją Definicję RPG, która nie ma nic wspólnego z rozrywką uprawianą przez ludzi w wieku 12-30 lat(czyli dwa pokolenia). Więcej, forsując ją, uważa, że to, co nie mieści się w jego definicji jest zubażaniem tejże rozrywki(gry) i podejściem siłą rzeczy niższym. To jest zjawisko, które ja publicznie chciałbym napiętnować na tym blogu i piętnować będę, bo jest to zachowanie patologiczne. Jeżeli naruszam regulamin, jestem w stanie cytując odpowiednie autorytety wywieść, że nie jest to atak na użytkownika a atak na zjawisko. P.S. Notka jest ostra, jeśli narusza zasady moderacji, mogę ją złagodzić. P.S.2. Zapraszam do dyskusji, jeśli w jakimś punkcie jestem skrajny.

Komentarze


ment
   
Ocena:
0
@Malaggar -docent FTW!

Co do zbliżania ludzi -LdN mógłby jakieś warsztaty prowadzić dla rozbitych rodzin, etc. ;)

I jeszcze jedno: polemizowany tekst LdN na nowo definiuje pojęcie "płomiennej przemowy". ;)
11-01-2011 22:08
Mayhnavea
   
Ocena:
+1
Now I'm playing the world's saddest song on the world's smallest violin ;(

http://www.youtube.com/watch?v=jEl 4zCQBv2c
11-01-2011 22:10
Kamulec
   
Ocena:
+3
Kanya - Wikipedia nie jest źródłem definicji w sprawach, które są niejednoznaczne. Często wygrywają tam bardziej aktywni, a nie ci, którzy mają rację. Np. przy pewnym pomniku mój ojciec figuruje jako współautor wraz z wykładowcą, który tylko przyjął zamówienie (i nie rościł sobie wcale praw, by być uznawany za autora).

Laveris - starczy, że będziesz pisał tak, by było jasne, gdzie piszesz o swoim guście, gdzie przedstawiasz możliwie dokładne i obiektywne definicje, gdzie podajesz pewniki, a gdzie swoje domysły i interpretacje. Plus miło by było, jakbyś nie robił ofensywnych dodatków do postów (przypominając przedstawianie Abasz'Har w negatywnym świetle, gdy dyskusja wcale nie dotyczyła tego forum).

Pozostali
Dajmy spokój tej notce i komentarzom pod nią. Lepiej pospamować gdzie indziej.
11-01-2011 22:18
Malaggar
   
Ocena:
0
@Kamulec: Nieładnie, nawoływanie do spamu jest karalne ;)
11-01-2011 22:21
Kamulec
   
Ocena:
0
Jak chcesz.

Pozostali
Jak macie nadmiar czasu zajrzyjcie tu.
11-01-2011 22:22
Alkioneus
   
Ocena:
0
W sumie można zrobić już ten EOT. Powiedziane zostało wszystko.

11-01-2011 22:23
Rodriguez
   
Ocena:
+1
11-01-2011 23:36
ivilboy
    @Sakhuul - Napominam kolegę!
Ocena:
+1
O osobach nieobecnych nie mówi się w ogóle, albo mówi się dobrze np. "dobrze, że go nie ma" :)
11-01-2011 23:50
Malaggar
   
Ocena:
0
Sakhuul, trollnąłem Cię, bo kastoryzujesz w wypowiedzi do Szczura.
11-01-2011 23:51
Rodriguez
   
Ocena:
0
"kastoryzujesz"

Może jaśniej, Panie Władzo? ;]
11-01-2011 23:53
Malaggar
   
Ocena:
0
"tak tak, szczurku" - o ten fragment chodzi.
11-01-2011 23:54
Rodriguez
   
Ocena:
0
I tak nie wiem o co cho. No, ale w końcu to Ty tu jesteś szeryfem ;d

Malaggar, Tiki-taki i Kasztanki...
11-01-2011 23:57
earl
   
Ocena:
0
Polemika alkionejska z laveryjską

Brzmi to niemal jak polemika sokratejska z platońską.
12-01-2011 09:50
Rodriguez
   
Ocena:
0
"Niemal"... a jaka różnica, prawda? ;) Ciekawe czy Mistrz i Uczeń uprawiali polemikę na podobnej zasadzie.
12-01-2011 10:33
~tomakon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
No i cośta narobili ?
Ranny w ego Laveris pakuje manatki i wynosi się na blogspota.

Ale nie otwierajcie jeszcze szampanów by opić sukces.
LdN zapowiada swą blogerską multiplatformowość - niestety, nie stracimy możliwości śledzenia na poltku "przemyśleń" tego osobnika.

Czyli będzie zabawnie jak zwykle, choć wątpię, żeby LdN jeszcze kiedyś wdał się w dyskusję w miejscu gdzie nie będzie miał możliwości cięcia komentów lub skasowania notki.
12-01-2011 10:39
de99ial
   
Ocena:
0
Ekhem... Chyba Wam mózgi wypaliło.

A co do "widziałem Szczura" - skoro się pochwalili to i jak się pochwalę, że przedstawiono nas sobie na Flakonie. I co? Ano... nico :D
12-01-2011 11:33
Rodriguez
   
Ocena:
0
Czy "kastoryzowanie" ma coś wspólnego z Kastorem?
12-01-2011 11:59
~tmk

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Sakhuul
Skądże znowu. Bliżej do F. Kastro
:D
12-01-2011 12:28
Rodriguez
   
Ocena:
+1
Dobrze, że nie z kastracją...
12-01-2011 12:33
earl
   
Ocena:
+1
@ Sakhuul

"Ciekawe czy Mistrz i Uczeń uprawiali polemikę na podobnej zasadzie".

Ciekawe jest bardziej, który z nich nadaje się na mistrza a który na ucznia: Alkioneus czy Laveris.
12-01-2011 17:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.