» Recenzje » Podróż "Mrocznego Księżyca" - Sean McMullen

Podróż "Mrocznego Księżyca" - Sean McMullen


wersja do druku

Czyli jedna z wielu książek fantasy

Autor:
Podróż
Czasem się zastanawiam, co napisać o książce, która mnie nie urzekła, ale również nie jest przysłowiowym gniotem. Ciężko jest bowiem pisać o czytadłach fantasty średniej jakości, które zawierają wszelkie znane już elementy. Łatwo jest tylko krytykować, to najprostsze. Akurat by "zapchać" opisem wad całą recenzje. Taki mam właśnie problem z Podróżą "Mrocznego Księżyca" Seana McMullena. Pozycja ta nie jest rewelacją, ale nie powinno się też jej pogrążać.

Podróże "Mrocznego Księżyca" jest pierwszą wydaną u nas powieścią fantasy tego australijskiego autora. Dotąd mieliśmy szansę poznać tylko jego cykl SF Wielkozimie. Nową książkę McMullena wydano w standardowej dla Pruszyńskiego szacie graficznej, czyli: dobre klejenie, znośna okładka, żadnych tłoczeń i złoceń, a w środku czytelny skład i czcionka. Za solidność wydań zawsze dostają u mnie plusy, ale czasem chciałbym też, by przypomnieli sobie, że książka sama w sobie może być ładnym przedmiotem. Ta wygląda tylko schludnie.

Streszczenie na okładce jak zwykle pełne jest obietnic, ale przynajmniej wprost informuje, co znajdziemy w środku. Trzeba przyznać, że właśnie po nim od razu odnosi się wrażenie sztampowości tej pozycji. Znowu mamy epicką historię i kilku oryginalnych bohaterów, znowu trzeba ratować świat, znowu ktoś będzie rycerski, a postacie napotkają wiele przeciwności losu. Czasem mam wrażenie, że te "zajawki" zabijają całe zainteresowanie powieścią. Dużo jest podobnych streszczeń na okładkach książek. Powodują one, że mało znani autorzy są zazwyczaj na przegranej pozycji. Podobno jednak nie należy się sugerować reklamą.

Fabuła odpowiada streszczeniu, ale na szczęście jest dużo bogatsza. Mamy więc starego, ale infantylnego wampira, uwięzionego w ciele nastolatka, dwie obdarzone temperamentem, atrakcyjne kapłanki, odchudzającą się czarodziejkę, dorastającą księżniczkę oraz kilku dziarskich marynarzy, z których każdy ma swoje tajemnice i bujną przeszłość. Tłem dla tej całej załogi jest zaś ciekawie skonstruowany świat, pełen magicznego "eteru". Wielu z żyjących tu posługuje się magią, co owocuje licznymi pojedynkami na kule ogniste i "macki mocy". Czarodziejskich fajerwerków jest tu co niemiara. Mamy nawet eteryczną łączność z naszą planetą. Bowiem jak się okazuje, dusza wampira została porwana z Ziemi, ale nie utracił on z nią całkowitego kontaktu.

Fabuła zaczyna się w momencie krytycznym dla całego uniwersum, gdy żądny władzy cesarz Warsovran odkopuje złowieszczy artefakt zwany "Srebrzyśmierć". Przedmiot ten, tworząc gigantyczne kręgi ognia, jest w stanie, dosłownie, puścić cały świat z dymem. Oczywiście przy okazji artefakt także leczy, wskrzesza i odmładza. Nasi bohaterowie, załoga szpiegowskiego okrętu "Mrocznego Księżyca", starają się przeszkodzić szalonemu władcy, wikłając się przy tym w romanse i wykorzystując różnorodną magię. By dopełnić obraz tradycyjnego fantasy, należy dodać, że potykamy się także z dużą ilością przelanej krwi i śmierci oraz zawoalowanego seksu.

Książka obfituje również w częste zwroty akcji, znajdujemy w niej nawet trochę humoru (może nie jest on najwyższych lotów, ale potrafi rozbawić), a także kilka ciekawych pomysłów fabularnych. Nie można oskarżyć autora, że nie stara się ubarwiać kanonu fantasty, i że nie ma pomysłów. Rozumie też, że w literaturze przygodowej musi się bardzo dużo dziać. Sean McMullen potrafi nawet zabijać swoich bohaterów i kończyć powieść, a nie robić z niej od razu cyklu. Mimo tego wszystkiego, forma nie zawsze jest zadowalająca.

Muszę od razu się przyznać, że podczas czytania miałem kryzys i chciałem przerwać, tak gdzieś w połowie. Fabuła rozpoczyna się od kilku ciekawych scen (bo jakże inaczej nazwać spalenie całego kontynentu), paru zabawnych dialogów pełnych ciętych ripost, a potem jakimś cudem autor doprowadza akcję na przysłowiową mieliznę. Bohaterowie stają się coraz bardziej papierowi albo następuje u nich nieprawdopodobna ewolucja. Fabuła zaś robi się zbytnio pogmatwana i pełna skrótów, a dodatkowo znika gdzieś cały humor. Dopiero pod koniec Sean McMullen znowu wraca do sprawnego pisania. Krótko mówiąc początek i koniec dobre, reszta dużo gorsza. Nie znaczy to, że treść środka powieści odrzuca, tylko nie jest zbyt zgrabnie napisana.

Na świecie wychodzi rocznie wiele książek fantasy. Nie tylko najlepsze do nas docierają. Tutaj mamy właśnie do czynienia z kolejnym typowym czytadłem, dobrym do podróży, takim akurat, by przeczytać i zapomnieć. Jednak jeśli ktoś lubi każde fantasy, pewnie znajdzie tu coś dla siebie. Zaletą tej pozycji jest również to, że jest ona naprawdę jednotomową historią z prawdziwym zakończeniem. To dziś wielka rzadkość.
Podsumowując recenzję tej książki: jeśli macie dużo czasu i lubicie kanoniczne, przygodowe fantasy, przeczytajcie Podróż "Mrocznego Księżyca". Nic jednak nie stracicie, jeśli nie poznacie przedstawionej w niej opowieści.

Dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie książki do recenzji.
5.0
Ocena recenzenta
8.62
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 3
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Podróż "Mrocznego Księżyca" (Voyage of the shadowmoon )
Cykl: Saga o lunaświatach
Tom: 1
Autor: Sean McMullen
Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Wydawca: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: styczeń 2006
Liczba stron: 512
Oprawa: miękka
Format: 142 x 202 mm
Seria wydawnicza: Fantastyka
ISBN-10: 83-7337-761-1
Cena: 39,00 zł



Czytaj również

Komentarze


Gerard Heime
   
Ocena:
0
Podróż "Mrocznego Księżyca" = Voyage of the Shadowmoon?

LOL. Niezłe tłumaczenie, takie... wodziarskie ;-)
23-03-2006 21:32
~Coockie

Użytkownik niezarejestrowany
    No i kit :P
Ocena:
0
nie no mi sie tam podobalo :) szczegolnie jak uzywale tego ich eternitu czy czegos i rzucali te czary :P albo to mrokroczenie czy cos :P
25-04-2006 21:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.