» Recenzje » Pocałunki z Piekła - antologia

Pocałunki z Piekła - antologia


wersja do druku

... czy słodkie buziaczki dla nastolatek?

Redakcja: Mateusz 'Moteuchi' Dąbrowski

Pocałunki z Piekła - antologia
Pocałunki z piekła to czwarta antologia z serii ... z piekła, zbierającej opowiadania z gatunku paranormal romance. Przyznaję, że recenzowana pozycja to moje pierwsze spotkanie z tym cyklem, stąd też brak porównania do poprzednich części. Jedyne spostrzeżenie jakie mam do całości to fakt, że wydanie w spójnej szacie graficznej z pewnością ładnie prezentuje się na półce w pokoju przeciętnej odbiorczyni – nastoletniej miłośniczki opowieści o nieumarłych.

Pięć opowiadań zawartych w zbiorze, poza oczywistym motywem pocałunku, łączy również fakt, że w każdym z nich pojawia się coś ciekawego, zalążek naprawdę dobrej opowieści, zaprzepaszczony jednak na potrzeby naiwnej historyjki o buziakach od wampirów. Zapewne opowiadania były na potrzeby zbioru skracane (lub pisane z uwzględnieniem narzuconego, bardzo ścisłego limitu znaków), gdyż chwilami odnosiłam wrażenie, że poza momentem pocałunku, nic innego nie trzyma się jakiegokolwiek schematu fabularnego.

Pierwszy z tekstów to opowieść o dziwnej istocie, Rheenie, pochodzącej z rasy żyjącej pod ziemią. Dziewczyna czuje się odmieńcem, ma wrażenie, że nie pasuje do swoich pobratymców, przez co bardzo pragnie dostać się Powyżej, które jawi jej się jako kraina pełna szczęścia. Ciekawe w tym tekście jest to, że początek i parę dalszych fragmentów stylizowane są na poemat, co urozmaica formę. Poza tym jest historią bardzo oczywistą, fabularnie sztampową i na szczęście niezbyt długą, gdyż stanowi typowy przykład tego, że dla autorki liczyło się tylko to, żeby pojawił się pocałunek.

Podobnie z Przywróć mnie do życia, którego początek zdawał się być obiecujący, zakończenie jednak nie zostawiło nic z tej nadziei. Historia zaczyna się w momencie, gdy Dani przyjeżdża do brytyjskiej szkoły artystycznej. Już od pierwszej chwili coś jest nie tak – okazuje się, że poza nią żaden uczeń nie dotarł tam na czas. Dziewczyna, manipulowana przez służącą, przestaje się dziwić temu, co jej się tam przytrafia, skupia się na malowaniu swoich snów, w których przychodzi do niej tajemniczy nieznajomy. Opowieść od razu kojarzy się z Draculą, który jest zresztą przywoływany w tekście również bezpośrednio. Punkt kulminacyjny jest jednak niedopracowany i trudno wywnioskować, co właściwie miało być przesłaniem tego opowiadania. Na plus należy zapisać jednak to, że większą część tej historii czyta się z zainteresowaniem.

Blask słońca Richelle Mead prezentuje się nieco lepiej dzięki staranniej skonstruowanej fabule. Opowiadanie przedstawia historię grupy wampirów, którzy z okazji zakończenia szkoły wybierają się na imprezę organizowaną przez jednego z najbogatszych kolegów z klasy. Głównym bohaterem jest Eric, którego ukończenie szkoły skłania do refleksji nad przyszłością i nad naciskami ojca na to, by wreszcie wziął za żonę swoją dziewczynę, Emmę. Podczas imprezy Eric poznaje jednak kogoś o wiele bardziej intrygującego. Dużymi plusami tego opowiadania są dość dokładne opisy przemyśleń postaci oraz – co szczególnie ważne – ich motywacji i charakterów. Ciekawostką jest też rozróżnienie ras wampirów i koncepcja ludzkich żywicieli jako osób, które lubią być posiłkiem dla wampirów. Wprawdzie i tutaj, tak jak w pozostałych opowiadaniach, jest wiele niedociągnięć i tekst pozostawia co nieco do życzenia, jednak na tle innych wypada nieźle.

Czwarte z opowiadań kojarzy mi się z kolei z serią Maximum Ride Jamesa Pattersona. Polowanie to historia Katiany, która stała się wampirem poprzez modyfikację jej genów. Recesywne cechy wampiryzmu obojga jej rodziców stały się u niej dominującymi. Przypomina to Max i jej ptasie rodzeństwo właśnie ze względu na zmiany genomu, a także pierwszoosobową narrację prowadzoną bardzo współczesnym, młodzieżowym językiem. Zaletą jest pojawiający się w opowiadaniu wątek niepewności co do otoczenia oraz niewiedzy, komu można naprawdę zaufać (i jak to zweryfikować). Również tutaj autorka postarała się wykreować przekonujące postaci. Tekst jest o tyle ciekawy, że twórczyni potraktowała mniej obowiązkowo główny motyw pocałunku, przez co uczyniła go mniej schematycznym od pozostałych, co jednak nie przeszkodziło mu wciąż być przewidywalnym.

Ostatnie opowiadanie przynosi powiew świeżości. Wprawdzie już sam tytuł sugeruje, do jakiego motywu odwołuje się autorka, ale demonica w szkolnym wydaniu? Czemu nie. Paul Michael jest szkolnym odludkiem, którego nikt nie lubi. Pewnego dnia poznaje nową uczennicę, Lilith, która szybko sprawia, że jego życie nabiera sensu. Wprawdzie jego nowa muza nie jest tutaj przedstawiona w sposób typowy i dobrze nam znany, jednak jej postępowanie (mimo pewnych różnic względem absolutnie złego, biblijnego pierwowzoru) jest podobne. Zakończenie jest, tradycyjnie już dla zbioru, dosyć oczywiste. Być może opowiadanie to byłoby lepsze, gdyby zostało bardziej rozbudowane i mogło poruszyć więcej wątków, których w antologii obecny jest jedynie zarys.

Z powyższego zestawienia jasno wynika, że w każdym z opowiadań tkwił pewien potencjał, niestety zmarnowany albo przez zbytnie skupienie na motywie pocałunku, albo banalne zakończenia, czy też ogólnie mało odkrywczą fabułę. Żaden z tekstów nie wpisuje się też w mroczny klimat sugerowany na tylnej okładce. Wszystkie (poza pierwszym) są raczej nastoletnią przygodą, w trakcie której bohaterowie najedzą się strachu, ale tylko po to, aby później było lepiej. Nie jestem też pewna, czy miałabym chęć zapłacić trzydzieści złotych za chudy tom, złożony z zaledwie pięciu opowiadań, z których tak naprawdę żadne nie jest w pełni samodzielnym i wartościowym tekstem.
3.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 2
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Pocałunki z Piekła
Autor: Kristin Cast, Alyson Noel, Richelle Mead, Kelley Amstrong, Lia Francesca Block
Tłumaczenie: Marta Czub
Wydawca: Amber
Data wydania: 9 listopada 2010
Liczba stron: 264
Oprawa: miękka
Cena: 29,90 zł

Komentarze


chimera
   
Ocena:
+1
No nareszcie... Z wielką niecierpliwością czekałem na recenzję tego literackiego wydarzenia.
19-05-2011 21:27

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.