string(15) ""
» Blog » Po spotkanku z planszówkami.
20-11-2012 00:05

Po spotkanku z planszówkami.

Odsłony: 20

Po spotkanku z planszówkami.
Jak pisałem w poprzednim wpisie wraz z tutejszym klubem japonistyczno-fantastycznym Higashi zorganizowaliśmy pierwsze spotkanie z grami planszowymi. Było nieźle. Przybyło na imprezę niespełna 70 osób, co jak na pierwszy tego typu event można uznać za sukces. To nic, że 20 z nich to osoby z klubu. A kolejne 15 to moi znajomi. Ważne, że jednak rozwieszanie plakatów w szkołach coś dało, bo wydawało mi się, że nie ma to większego sensu. Okazało się ,że się myliłem (no i dobrze). Co ciekawe, na około 10 szkół (plus bodaj 3-4 inne miejsca), w których o spotkaniu poinformowaliśmy tylko dwie były podstawówkami- a dzieciaków właśnie z tego przedziału było najwięcej. Być może do tych starszych nie dotarł jakiśtam plakat wiszący w korytarzu. Niemniej młodsi przyszli - sami, w grupach, czy z rodzicami, ale przyszli. I utwierdza mnie to w przekonaniu, że nadal większość ludzi z ulicy, takich z planszą i kostką nie mających nic wpólnego sądzi, że gry planszowe są dla dzieci. Kurde, trochę mnie to wkurza. Niemniej wiem i na własnej skórze sprawdziłem, że ktoś kto nie miał obycia z planszówkami, a spróbuje raz czy dwa pyknąć w co nieco przekona się do nich jako do formy rozrywki od razu.

Z innej beczki- narodził mi się w głowie pomysł (jeszcze przed zakładaniem sklepu), żaden odkrywczy dodam, żeby spotkanka organizować w miejscach do których się chodzi i chla piwo. W pubach w sensie. Napomknąłem o tym we wcześniejszym wpisie- rozmawiałem z koleżką barmanem, który o pomyśle wspomniał szefowi, no i blablabla... Dziś się z gościem spotkałem. Co prawda z marszu wpadłem i zamieniłem z nim raptem parę zdań, ale wstępnie jest bardzo otwarty i jutro wpadam przedstawić szczegóły.
W między czasie rzuciłem też tym pomysłem w innym miejscu, gdzie pracuje akurat znajoma. Pomysł też się przyjął. Ale co ciekawe, szef jeszcze innego pubu do którego dotarła informacja drogą pantoflową też zainteresował się inicjatywą. Czaicie? To oznacza, ze mimo wszystko znajdują się osoby otwarte na coś innowacyjnego (bo planszówki w pubach, choć wcale nowością nie są to jednak nie są też zwyczajem). Kij w to, że oni upatrują to w perspektywie większego zainteresowania ich miejscem- ba, przecież muszą tak myśleć, jako właściciele swoich biznesów. Ważne, że pojawiła się otwartość.
...Piszę już tego posta z pół godziny, a piwko, które stoi obok już się trochę rozgazowało. Nie mogę więc go zaniedbać i tym optymistycznym akcentem zamknę tego posta. Jutro, może pojutrze napiszę o tym jak potoczyła się rozmowa w sprawie grania w pubach.

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pewnie jakbyś napisał na blogu, gdzie co i jak, to by przyszło więcej ludzi.
20-11-2012 00:16
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dzięki za cyne. Będę musiał o tym pomyśleć następnym razem.
20-11-2012 01:00
Senthe
   
Ocena:
+2
W pubach jest ciemno, hałas, raczej nie przyjdą tam nieletni, a żeby właściciel krzywo nie patrzył, trzeba coś ciągle zamawiać. Dużo przyjemniejszym miejscem na planszówki są szkoły i uczelnie.
20-11-2012 09:44
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
@Senthe
To chyba zależy od pory dnia w której się gra?
Myśle że zrobienie planszowego grania w sobote czy w niedziele, w godzinach południowych może się sprawdzić. A właściwie to wiem po doświadczeniach z Gamewoodem. W moim mieście planszówki zbyt popularne nie są, ale przyszło calkiem sporo ludzi. Oczywiście najwięcej dzieciaków, ale i tak właściciel był zadowolony.
20-11-2012 10:06
Senthe
   
Ocena:
0
@etcposzukiwacz
Z kolei u mnie próby grania w pubach czy kawiarniach kończyły się spektakularną klapą, za to spotkania na Politechnice i w pewnym liceum cieszyły się powodzeniem przez ładnych parę lat.
Organizowałam takie spotkania i małe konwenty przez dobre trzy lata, bywałam w różnych miejscach, więc też mam jakieś doświadczenie.

No i w ogóle, sama nie bardzo lubię grać w pubach, bo atmosfera nie sprzyja spokojnemu planszówkowaniu w coś bardziej skomplikowanego niż Bang i Sabotażysta. Nie mówiąc już o denerwującej presji na kupowanie herbaty po 5 złotych (i to kiedy w domu mam lepszą, nie z tych głupich szmacianych torebek).
20-11-2012 11:52
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
@ Senthe
Ależ ja nie propaguje planszówkowych spotkań w barach kosztem innych. Spotkanie w spokojnym miejscu, jest lepsze ...ale czy przayjdą na nie ludzie nie przekonani do gier? Wątpie. A jak dobrze zrozumiałem do takich ludzi chce dotrzeć Prezo.
20-11-2012 12:36
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No w Białymstoku to raczej trudno o trzeźwych ludzi w pubach. :P

Swoją drogą, wciąż nie wiem o czym ten Prezo pisze. Jaka impreza? Gdzie? Kiedy? Strasznie dziwny marketing.
20-11-2012 12:38
Senthe
   
Ocena:
0
@etc
Nie rozumiem, czemu mieliby nie przyjść do szkoły, a do pubu o 12 w dzień już tak?... Kwestia promocji, skoro już się chce rozwieszać plakaty i w ogóle promować cykliczne spotkania, to chyba miejscówkę lepiej dobrać na zasadzie która lepsza, a nie do której przyjdzie więcej ludzi (i będzie się tam wkurzało na niesprzyjającą atmosferę).

Na takie spotkania bardzo często przychodzą też ludzie, którzy już grają w planszówki, ale nie mają gdzie albo z kim.

Ale spoko, to tylko moje rady, organizujcie swoje spotkania jak chcecie ;)
20-11-2012 13:03
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Lepsza jest w pubie - mniej stresu dla kiepskich uczniów, którzy zawalają szkołę tłukąc w jakieś dziwne gry, zamiast się uczyć.
Nie mówiąc już o tym, że planszówki i puby mają bardzo istotny wspólny mianownik - służą rekreacyjnym spotkaniom socjalnym. Chyba, że ktoś jest nastawionym na wygrywanie munchkinem - wtedy szkoła pewnie lepsza.
Do spotkań na luzie, przy planszy i napojach knajpa jest lepsza.
20-11-2012 13:06
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
@ Senthe
O 12.00 mogą przyjść ci najbardziej zainteresowani, potem moga przyjść ci bardziej przypadkowi. Przyjść przypadkiem i dać sie przekonać do dobrej zabawy.
A co do "majacych planszówki a nie mających z kim grać" to chyba byłoby przekonywanie przekonanych?
W sumie to ta dyskusja jest troche nie potrzebna, może zakończymy ją jakimś tekstem do przyjecia dla obu stron np. każda planszówkowa impreza na której ludzie sie dobrze bawią jest dobra :)
Pasuje?
A Prezowi życze powodzenia w planowanych imprezach. Każdy kto próbuje przełamać stereotyp dotyczacy planszówek ma u mnie plus.
20-11-2012 13:15
Prezo
   
Ocena:
0
Być może źle mnie zrozumieliście. Nie chcę organizować takich spotkań w pubach zamiast spotkań w szkołach czy innych miejscach. Przede wszystkim chcę sprawdzić inny 'grunt', zobaczyć jaki jest odzew, jak podejdą do tematu osoby spoza, które przypadkiem natkną się na kogoś grającego partyjkę w... nie wiem- w Dobble, Czarne Historie czy innego Junggle Speeda.
20-11-2012 13:22
Senthe
   
Ocena:
0
@etc
Ja właściwie nie zamierzałam wchodzić w głębszą polemikę, tylko wyrazić opinię, że wg mnie planszówki w pubie to słaby pomysł. Jeśli się gdzieś jednak sprawdza i komuś podoba, to oczywiście popieram takie inicjatywy - co kto lubi.
EOT ;)

@Prezo
Powodzenia.
20-11-2012 13:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.