string(15) ""
» Blog » Parafia - Role Priest Game
03-08-2015 14:12

Parafia - Role Priest Game

Odsłony: 1196

Parafia - Role Priest Game

Przeglądając w Empiku stoisko z prasą katolicką (tzn. oficjalnie "polityczno-społeczną", a w praktyce religijną ze wskazaniem na katolicką, bo gazetka o Dalajlamie też się załapała), zwróciłem uwagę na numer 7/8 czasopisma dla ministrantów "Króluj nam Chryste" - a konkretnie na widniejącą na okładce wzmiankę o "Parafii - Role Priest Game". W środku magazynu znajduje się ośmiostronicowa wkładka (z czego dwie strony to okładki) zawierająca system RPG autorstwa ks. Wojciecha Kowalczyka.

Zaczyna się od krótkiego wyjaśnienia, czym jest RPG - jest ono skrótowe i pobieżne, nie wiem, czy dla osób, które po raz pierwszy zetknęły się z grami fabularnymi będzie ono jasne.

Gracze wcielają się księży katolickich - proboszczów bądź wikarych (co oznacza, że postaci żeńskich nie da się tworzyć - czekam na krzyki o dyskryminacji). Tworzenie postaci sprowadza się do określenia 4 cech: Wiara, Miłość Bliźniego, Siła, Zręczność, przy czym znaczenie mechaniczne mają tylko te dwie ostatnie wartości, dwie pierwsze gracz określa wedle uznania i w zasadzie mają znaczenie jedynie fabularne. Ponadto gracz wybiera hobby swojego kapłana - postać automatycznie zdaje testy w dziedzinie związanej z hobby. Gracze są zachęceni do głębszego opisania postaci - dlaczego wierzysz w Boga? Dlaczego jesteś katolikiem? Dlaczego księdzem? Czy miałeś jakiś kryzys wiary itd.

Parametry parafii (bogactwo, stopień pobożności itd.) określa się rzutem k6 - nie ma to przełożenia na mechanikę.

Nie zauważyłem, aby był przewidziany rozwój postaci i zdobywanie poziomów.

Podręcznik zawiera jednozdaniowe pomysły na przygody, np. "bierzecie udział w przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży", "w czasie rekolekcji w pobliżu kościoła kręci się diler, a macie za mało ministrantów żeby przypilnować dzieci", "w czasie spowiedzi penitent ujawnia, że jest mordercą".

Mechanika opiera się na testach za pomocą kości 12-ściennej. I tu taka uwaga - czemu twórcy prostych minisystemów uparcie opierają mechanikę na niestardowych kościach? K-6 kupisz w każdym kiosku, innej kości nie uświadczysz poza dużymi miastami. Jeśli ktoś zakłada, że jego system jest skierowany do osób, które wcześniej nie grały, albo jeśli ma istnieć możliwość zagrania z niego w marszu, w każdym miejscu, bez przygotowań itd. powinien opierać się na k-6.

Aczkolwiek na dobrą sprawę, mechanika jest pomijalna. Założenia są takie, że gracze będą raczej zmagali się z problemami organizatorskimi, teologicznymi i moralnymi, a tego ona nie obejmuje, więc clue rozgrywki będzie stanowić storytelling.

Oprócz zasad broszurka zawiera kartę postaci - oddzielną dla gracz i MG ("Dziekana"). Pomysł, aby gracz i MG prowadzili oddzielną kartę dla tej samej postaci brzmi intrygująco, aczkolwiek autor za bardzo nie wyjaśnia, co ma z tego wynikać - pada propozycja, aby gracz i MG oddzielnie oceniali wartość Wiary postaci, ale skoro Wiara i tak nie ma przełożenia na mechanikę... No chyba, że chodzi o wymiar dydaktyczny - na koniec gry MG wyjasnia "widzisz, Ty sobie wpisałeś Wiarę na 12, a ja Wiarę Twojej postaci oceniam na 2, bo dokonała czynów niegodnych katolika".

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie wiem, czy broszurka nadaje się do wprowadzenia do RPG nowych osób (targetem są ministranci), z drugiej, dla doświadczonych graczy za wiele z niej nie wynika - pomysł grania katolickim księdzem jest ciekawy, ale nie trzeba do tego specjalnego systemu, no chyba, żeby jakoś szczególnie wspierał on granie taką postacią, zawierał istotne informacje nt życia duchownego, organizacji Kościoła oraz rozwiązania mechaniczne oddające te prawidła... A tego Parafia nie czyni.

Z drugiej strony, cieszy mnie to, że ksiądz Kowalczyk pomaga popularyzować RPG w środowiskach katolickich. Może choć odrobinę pomoże to w poprawie wizerunku RPG, które często jest traktowane wręcz jako forma satanizmu, czy tzw. "okultyzmu".

W samym czasopiśmie jest też jednostronicowy artykuł o Parafii i grach RPG w ogólności - gry fabularne prezentowane są raczej w pozytywnym świetle, jako ciekawa rozrywka, alternatywa wobec gier komputerowych itd., aczkolwiek nie ma informacji o jakichś konkretnych systemach poza Parafią.

W sumie - sympatyczna inicjatywa, ale raczej w kategoriach ciekawostki. Gdyby ktoś chciał jednak bliżej zainteresować się Parafią, to "Króluj nam Chryste" kosztuje 5 zł. Nie wiem, czy jest dostępny poza EMPiK-ami.

 

EDIT:

Niestety, mam wrażenie, że broszurę przygotowano dosyć niedbale. Np. jest w niej napisane, że można rozdzielić pomiędzy Siłę a Zręczność 3 punkty.... maksymalnie 4 punkty na jedną cechę. Może coś źle rozumiem, ale tak to wygląda.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

earl
   
Ocena:
+3

@ Agrafka

 Jeśli jako ateistka wiem, że nie ma życia po śmierci

Nie wiesz. Możesz jedynie wierzyć, że nie ma życia po śmierci, ale nie masz na to dowodów. Nikt nie wie, co się dzieje po śmierci - można jedynie wierzyć, że jest tak a nie inaczej. Można sądzić jedynie, że o tym, co jest po śmierci wiedzą tylko ci, co umarli. 

03-08-2015 16:59
Agrafka
   
Ocena:
+3

Adeptusie,właśnie o to mi chodzi - naprawdę niewiele rzeczy możemy uznać za niepodważalny fakt - w większość wierzymy dopóki ktoś tego sensownie nie podważy. I oczywiście że nie uda mi się w pełni zrozumieć drugiej osoby. Cały ten wywód był, aby pokazać, że to wcale nie odbiera immersji. Skoro mogę próbować zrozumieć jak myśli elf, to czemu nie jak osoba wierząca? To naprawdę pomaga zrozumieć, że inni ludzie patrzą na świat zupełnie inaczej niż my.

03-08-2015 17:05
banracy
   
Ocena:
+2

@Adeptus

Nawet jeśli nikt nie che rozmawiać, to nie po to wchodzę pod notkę pod tytułem "Parafia - Role Priest Game" żeby czytać wyciągniętą zupełnie znikąd dyskusje o gwałtach w więzieniu. Stąd moje zdziwienie/zmieszanie. 

03-08-2015 17:13
Kaworu92
   
Ocena:
0

Nie znikąd, tylko z wątku Agrafki :P

03-08-2015 17:19
banracy
   
Ocena:
+1

Z tego co widziałem to 2 pierwsze komentarze są o RPG, potem wpada adeptus i zaczyna ni z gruchy ni z pietruchy nawijać o gejach, pierwszy raz widzę żeby ktoś offtopił pod własną notką. 

03-08-2015 17:22
Adeptus
   
Ocena:
+1

@ banracy

Ej, akurat jak zacząłem pisać o gejach, to jednocześnie prosiłem Kaworu92 żeby napisał coś bliżej o potencjalnej "księżowskiej" sesji, tak że pozostawało w temacie.

pierwszy raz widzę żeby ktoś offtopił pod własną notką

Generalnie nie mam nic przeciwko offtopowi, o ile nie prowadzi do "skradzenia tematu" wbrew wyraźnej woli twórcy... Co w oczywisty sposób w niniejszym przypadku nie zachodzi ;)

@ Agrafka

Adeptusie,właśnie o to mi chodzi - naprawdę niewiele rzeczy możemy uznać za niepodważalny fakt - w większość wierzymy dopóki ktoś tego sensownie nie podważy.

Spoko.

03-08-2015 17:29
oddtail
   
Ocena:
+5

Odnośnie wypowiedzi Agrafki - ja w ogóle polecam zagranie (zwłaszcza w przygodzie/kampanii, gdzie poglądy postaci mają znaczenie) kimś, z kim by się łatwo co do poglądów nie dogadało. To jest lekcja zrozumienia i empatii. Nikt nie oczekuje przecież, że od grania kimś, kim się nie jest nagle zmienimy sie o 180 stopni, ale wbrew pozorom nawet udawanie kogoś ułatwia zrozumienie tej osoby.

Ba, gram zwykle bez specjalnej "wczuwy", a mimo to granie kimś radykalnie różnym od siebie - czy to światopoglądem, czy temperamentem, czy nawet takimi "drobiazgami" jak wiek - uważam za doświadczenie dość edukujące.

03-08-2015 17:44
shohei
   
Ocena:
+2

Dzieki za cynk, chociaz nie wiem czy to byl dobry uczynek. Zamowilem z kolekcjonerskiego obowiazku, ale uczucia mam co najmniej mieszane, a malzonka zastanawia sie nad moim zdrowiem psychicznym ;) A co tam, nikt mi nie powie, ze nie mam :P

03-08-2015 18:10
Kamulec
   
Ocena:
0

@oddtail

Ja zaś powiem tak, że jak chce się, by postać mocno od nas różniła się na jakichś polach, warto zostawić jakieś punkty wspólne, by móc łatwiej się wczuć i skupić wysiłek na odgrywaniu reszty cech.

03-08-2015 19:32
Adeptus
   
Ocena:
0

Co Siły i Zręczności, które wytknął Cheerokee - broszura proponuje kilka bardziej "konfrontacyjnych" przygód, jak np. zmagania z włamywaczem rabującym kościół, albo wcielenie się w księdza w kraju ogarniętym wojną lub powstaniem przeciwko antykatolickiemu rządowi (powstanie przeciwko katolickiemu rządowi nie przewidziano). Oczywiście, ks. Kowalczyk nie sugeruje, aby tworzyć "Desperado w sutannie", tym niemniej teoretycznie te cechy do czegoś mgoą się przydać (już nie mówiąc o bardziej prozaicznych sytuacjach typu przeniesienie ławek z jednego końca kościoła na drugi - zresztą, prawie każdy z nas codziennie używa siły, bynajmniej nie do walki, ani chędożenia ministrantów).

Zamowilem z kolekcjonerskiego obowiazku, ale uczucia mam co najmniej mieszane, a malzonka zastanawia sie nad moim zdrowiem psychicznym ;)

Właściwie dlaczego? ;)

03-08-2015 20:57
Kamulec
    Komunikat administracji
Ocena:
0

Przypominam, że zasada

Nie wolno:

  1. Poniżać, lżyć, pomawiać ani wyszydzać innych osób (w szczególności użytkowników serwisu), grup społecznych i instytucji.

dotyczy również księży, więc notkę ukrywam do czasu usunięcia komentarza Cherokee lub przynajmniej jego pierwszego zdania w obecnym brzmieniu. W celu odkrycia proszę o pw.

03-08-2015 21:40
Adeptus
   
Ocena:
0

W celu odkrycia proszę o pw.

Takiego wała, jak Polska cała. Te swoje pw to możesz sobie wiesz co, wiesz gdzie.

03-08-2015 22:57
Kamulec
    Komunikat administracji
Ocena:
0

Po modyfikacji komentarza przez Cherokee, choć nadal nie aprobuję jego treści, odkrywam notkę.

04-08-2015 19:10
Adeptus
   
Ocena:
+1

Szczerze, to nie rozumiem, czemu sugestia pedofilii miałaby być mniej "lżąca, pomawiająca lub wyszydzają" z powodu zastąpienia "chędożenia" "miłowaniem", skoro sens jest taki sam... No ale ciężko dopatrywać się logicznego rozumowania ani w politycznej poprawności, ani w działaniach Kamulca, a kiedy kumuluje się jedno z drugim, to już wiadomo, że efekt będzie groteskowy.

04-08-2015 20:59
Kaworu92
   
Ocena:
0

Miłowaniem? xD Orly? xD

04-08-2015 21:00
Cherokee
    @Adeptus
Ocena:
0

Dla jasności - Kamulec ma w tej sprawie dokładnie taką samą opinię jak Ty. Po prostu byłem grzeczny. Spróbuj kiedyś. 

04-08-2015 21:03
Adeptus
   
Ocena:
0

Dla jasności - Kamulec ma w tej sprawie dokładnie taką samą opinię jak Ty.

Nijak nie. Ja uważam, że Twój pierwotny komentarz nie powinien powodować ukrycia notki, ale jeśli już ktoś twierdzi, że za dowcip o księżach pedofilach powinno się to zrobić, to decydujące nie powinno być to, czy w dowcipie pada "chędożenie" czy "umiłowanie", skoro i tak wiadomo o co chodzi.  Dla mnie to tak, jakbyś ktoś ukrył notkę za stwierdzenie "Księża są chciwi" za lżenie grupy, a potem odkrył, bo chciwych zmieniono na zachłannych.

Po prostu byłem grzeczny. Spróbuj kiedyś. 

Od czasu do czasu próbuję. Wychodzi to jeszcze żałośniej niż zwykle i w dodatku mam potem kaca moralnego.

04-08-2015 21:27
Cherokee
    @Adeptus
Ocena:
0

decydujące nie powinno być to, czy w dowcipie pada "chędożenie" czy "umiłowanie", skoro i tak wiadomo o co chodzi.

To samo tłumaczył mi na privie. Ale kulturalnie przekonałem go, że to taki lewacki dowcip. Może kiedyś grał lewakiem i teraz rozumie? W każdym razie zlitował się wbrew własnej opinii. Ludzki pan. 

04-08-2015 21:35
Kamulec
   
Ocena:
0

Cherokee przekonał mnie, że w związku żartobliwym charakterem wypowiedzi, nie jest ona dostatecznie mocnym powodem, by notka była ukryta.

04-08-2015 21:49
Adeptus
   
Ocena:
0

Hmm, czyli to kwestia modyfikacji. Ok.

Gratuluję, Kamulcze, że przełamałeś swoją fobię i publicznie ujawniłeś arcytajne uzasadnienie swojej decyzji, tudzież nie dostałeś ataku apopleksji na skutek tego, że Cheerokee zdradził fragment treści Waszej poufnej korespondencji.  Tak trzymać.

04-08-2015 22:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.