» Pamiętniki twórców » Pamiętnik o magii

Pamiętnik o magii


wersja do druku

Część pierwsza


Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Komentarze

string(15) ""

Ezechiel
    Czarodzieje
Ocena:
0
Pisałeś, że czarodzieje będą tajemniczy. Udało się nikt się nie skapnął.
Moje pytanie dotyczy codzienności magii. Magia maiła być wyjątkowo rzadka i potężna. Czy czarodziej miałby czas na służbę dyplomatyczną ( rozumiem, że to był głowny powód wizyty)
Czy az 3 zaklęcia podczas tak krótkiego epizodu to nie za duzo?

Hmm. Może postać MOracza jest niekonwencjonalna, ale ja jej w realich M. nie widzę.
Mag to mag. Praca to dla niego przykrywka. Mag to nie kuglarz rzucający sztuczki z rękawa. Mag powinien być ostrożny w korzystaniu ze Sztuki. Jak Gandalf.

(Rozumiem, że Doria to daleko od Trybunału. Rozumiem,że zadanie. Rozumiem, że pokusa ułatwiania sobie życia.
Ale aż 3 zaklęcia na sesję. Przecież gracz przy odrobinie szczęścia odegrałby sytuację bez wsparcia czarów. )

Pozdrowienia dla kolokwialnych studentów.
16-11-2003 16:22
Ballis
   
Ocena:
0
No proszę, a jednak się da. Brawo. Ten pamiętnik jest fajny, naprawdę fajny. Hest tu KONKRET, jest KLIMAT, są ZAHACZKI. Wszystko to krótko, zgrabnie i przyjemnie opisane. Oby tak dalej.

Tylko jedno mi się niespecjalnie podoba:"Monastyr to nie jest gra dla dwunastolatków – zawsze to powtarzaliśmy. To poważna gra dark fantasy." Największa grupa odbiorców to właśnie Ci młodzi, niepoważni preGracze. Sądzisz, że uda Wam się zarobić, sprzedając grę jedynie ludziom bawiącym się w fabularki od lat? Tym, co się do wszystkiego przypiepszą, wszystko skrytykują? Oj, Ignacy, optymista z Ciebie...
16-11-2003 16:23
trzewik
    Ezekielu
Ocena:
0
Obawiam się, że trochę nie zrozumiałeś idei czarodziejów w Monastyrze. Jest dokładnie na odwrót niż piszesz w komentarzu. Może kolejne dwie części o czarodziejach Ci trochę to naświetlą, jak nie to ew. zapraszam na priv.

Generalnie jednak - postać MOracza jest jak najbardziej konwencjonalna, a czarodziej w Monastyrze absolutnie nie jest jak Gandalf.

Jest dokładnie tak, jak w Pamiętniku, a nie jak w Twoim komentarzu.
16-11-2003 17:10
eon
    Re Ezechiel
Ocena:
0
> Mag to mag. Praca to dla niego przykrywka.

hmmm nie po to czekam na monastyr, żeby dostać kolejne fantasy, z kolejnymi smokami, z kolejmymi magami itd.
16-11-2003 20:38
Andre
   
Ocena:
0
Ech... jednak warto było. Cieszę się, że będzie Monastyr i dla oszczędnych, i dla wymagających.

Magia - hmm, coś takiego jest ciekawe. Jeśli jeszcze dostaniemy wyczerpujące porady, jak tworzyć włąsne style magii - np. w formie cytatów z "zakazanych ksiąg", to no, no... magia widoczna jest bardzo rzadka, a takie zakamuflowane zaklęcia to czarodziej może i co chwila rzucać. To bardzo interesująca i bogata koncepcja, wykorzystajcie ją!
Eon: co to za fantasy bez smoków i czarodziei?
Tutaj widzimy tylko zastosowanie magii, nie proces jej poznawania i uczenia się. To nie jest takie łatwe jak tylko przygląda się czarowaniu "z boku".
16-11-2003 22:27
Ezechiel
    Przejrzałem
Ocena:
0
Teraz widzę. Przeczytałem jeszcze raz pamiętnik (stary) i zobaczyłem. Chcyba chodzi o to, że magia jest tak potężna, że nie można jej się oprzeć. Nie jest ascetyczna jak u Tolkiena. Mój bład. Moja wizja.
17-11-2003 11:27
Garnek
    ogólnie
Ocena:
0
Tak po prostu chcę powiedzieć, że bardzo mi się podoba nowa seria pamiętników. Konkrety, klimat, doskonałe i widać, że już przetestowane pomysły.
Tak trzymać i czekam z niecierpliwością na padrecznik!
17-11-2003 16:02
~PeterLev

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie wiem, czy taka na pewno będzie, ale bardzo popieram magię, w której nikt poza czarodziejem działania magii nie widzi, nie jest pewien. Prości ludzie dostrzegają więc działania magii tam gdzie ich nie ma, a kiedy sami podlegają jej nie wiedzą o tym, mogą jedynie przypuszczać.

Sądzę, że ta magia monastyrowa może byc jego najciekawszym punktem (co nie znaczy, że inne ne są ciekawe).
Pozdrawiam.
17-11-2003 22:01
~Enc

Użytkownik niezarejestrowany
    Mam pytanie...
Ocena:
0
... i nadzieję, że autorzy nie obrażą się, ponieważ będę pytał o dość ważny konkret.

Magia z punktu widzenia przykładu wygląda fajnie. MG pomaga graczowi, mag ma swój styl, niewiele osób widzi efekty działania Mocy. Cool.
Pytanie dotyczy tego, jak w podręczniku zostanie to opisane. Czy pojawią się zwarte, konkretne zasady, dotyczące tego, co postać może a czego nie, czy też będzie to raczej zbiór sugestii, wskazówek i podpowiedzi, pozwalający na większą elastyczność (ale i narzucający na MG obowiązek samodzielnego "wyczucia")?
18-11-2003 01:31
eon
    Re: Andre
Ocena:
0
> Eon: co to za fantasy bez smoków i czarodziei?

Jakiś czas temu, zastanowił mnie czyiś tekst, niestety nie pamiętam gdzie go czytałem... Traktował o różnicach między SF i fantasy - i autor udowadniał, że wcale tutaj nie chodzi o to że w jednej konwencji biegają z mieczami a w drugiej z pistoletami plazmowymi.

Tu bardziej chodzi o mistykę tego świata/konwencji... (tzn. fantasy)

Oczywiście IMHO :)
18-11-2003 01:46
eon
    Re: Andre
Ocena:
0
> Eon: co to za fantasy bez smoków i czarodziei?

Jakiś czas temu, zastanowił mnie czyiś tekst, niestety nie pamiętam gdzie go czytałem... Traktował o różnicach między SF i fantasy - i autor udowadniał, że wcale tutaj nie chodzi o to że w jednej konwencji biegają z mieczami a w drugiej z pistoletami plazmowymi.

Tu bardziej chodzi o mistykę tego świata/konwencji... (tzn. fantasy)

Oczywiście IMHO :)
18-11-2003 01:46
~mirek

Użytkownik niezarejestrowany
    krytycznie
Ocena:
0
brzmi to nieżle ale takie "oszustwo" maga wobec innych graczy przejdzie raz czy dwa .przy duzym skupieniu i w momentach napiecia nie ma szans .poza tym wszyscy czytaja ten sam podrecznik .z innej beczki-sugeruje aby czarowanie nie bylo tak latwe dla czarujacego(no chyba ,zetych prostych) ,duza sila tkwi w rytualach , energii ,niepewnosci co wyniknie z nieudanego czaru-ingerencja w rownowage natury moze byc niebezpieczna
18-11-2003 17:18
    Równowaga
Ocena:
0
Oj, martwi mnie, martwi. Jeśli ów postać rzuca czary tak czesto, w takich błachych przypadkach, z takim potężnym efektem... Może, tak jak napisał Ezechiel, trudno jej się oprzeć ale wytrawny gracz bez problemu wykorzysta to na swoją korzyść (czyt. przechytrzy MG :)). Chodzi mi o odpowiednie skonstruowanie mechaniki, o odpowiednie ograniczenia którymi można będzie poskromic BG. Owszem, można uspokoić takiego gracza stosując metodę "na złego MG" ale to cios ponżej pasa :)

Jestem ciekaw jak sprawa wyglada z punktu widzenia Inkwizycji - czy oni mają swoich "antymagów" i równie potężną broń którą mogą przeciwstawić magii?
18-11-2003 19:56
    Równowaga
Ocena:
0
Oj, martwi mnie, martwi. Jeśli ów postać rzuca czary tak czesto, w takich błachych przypadkach, z takim potężnym efektem... Może, tak jak napisał Ezechiel, trudno jej się oprzeć ale wytrawny gracz bez problemu wykorzysta to na swoją korzyść (czyt. przechytrzy MG :)). Chodzi mi o odpowiednie skonstruowanie mechaniki, o odpowiednie ograniczenia którymi można będzie poskromic BG. Owszem, można uspokoić takiego gracza stosując metodę "na złego MG" ale to cios ponżej pasa :)

Jestem ciekaw jak sprawa wyglada z punktu widzenia Inkwizycji - czy oni mają swoich "antymagów" i równie potężną broń którą mogą przeciwstawić magii?
18-11-2003 19:56
Tallip
   
Ocena:
0
Sam nie wiem. Ze smutkiem musze powiedzieć, że niezbyt mi to leży. Na magię zawsze zwracam baczną uwagę, bo łatwo ją spartaczyć. A chwilowo się na to zapowiada. Dlaczego tak sądzę? Powodów jest kilka, pierwszy z nich to taki, że taki mag, jeżeli umiał by wpływać w takim stopniu na ludzi to mógłby równie dobrze wmówić, że kij od szczotki to szpada a świstek papieru to ważny dokument np. uniewinniający jakąś zbrodnię. Co dało by bohaterowi zbyt duże pole manewru (bohater zamiast myśleć i kombinować rzucałby tylko czary robiące wszystko za niego). Ale ostatecznie nie będę oceniał. W końcu „książki nie ocenia się po tytule”. Ja natomiast morze powiem jak ja widziałbym magię w Monastyrze. Podzieliłbym ją na dwie części: Pierwsza to raczej typowa duży efekt i fajerwerków (tą widziałbym w Valdorze), Druga natomiast subtelna polegająca raczej na małych efektach bardziej podobna do tej w DP (w końcu Dominum to nie FR z D&D) lecz lepiej dopracowana i trochę potężniejsza.
25-11-2003 17:43
Dragen
   
Ocena:
0
W magii jest cos niesamowitego. Nie jest to typowe miotanie k3+1 kulami ognia czy czymś takim. Tutaj czarodziej ma swój styl. Oczywiście można sie czepnąc iż czarodziej ma potężną władze i takie tam. Ale czy braliście pod uwage co sie stani jak ktoś sie dowie o tym co on potrafi? Stos. I nie ma przebacz. Jak na razie dla mnie bomba
25-11-2003 19:14
~Max

Użytkownik niezarejestrowany
    aaa
Ocena:
0
zapowiada się całkiem ok, ale taki sposóbgrania magiem bedzie wymagał dużo wysiłku od gracza, ale to dobrze...
26-11-2003 18:49
    Do Dragena
Ocena:
0
Mogę się założyć, że niejeden gracz zignoruje ryzyko i będzie się bawił czarodziejem. W końcu to nie on zginie, no nie? :)
Nawet jełśi, ryzyko musi mniej wiecej równoważyć korzyści. A tutaj korzyści są chyba zbyt wielkie a ryzyko zbyt nikłe. Chyba, że (jak już pisałem) Inkwizycja otrzyma skuteczną broń przeciwko czarodzejom.
Na razie jednak nie dane było nam się czegokolwiek dowiedzeć w tej kwestii.
02-12-2003 17:01
~agata

Użytkownik niezarejestrowany
    co zrobić jeśli by straszyło w domach
Ocena:
0
nudne
18-07-2007 16:57

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.