Pamięć zwana imperium
» Almanach » PBF » Obrazkowy konkurs: I miejsce

Obrazkowy konkurs: I miejsce


wersja do druku

I miejsce w konkursie sekcji PBF

Autor:
Poniższa praca otrzymała I miejsce w obrazkowym konkursie sekcji PBF.

Obrazek znajdziesz pod tym adresem.


– Niżej! Niżej włócznie i szybciej, psia mać! Szybciej ostrym machać! Niżej włu... Ehh....
– Następnych dwóch mamy już chyba z głowy
– No co ty nie powiesz? Mamy ich dość. Wystarczy.
– Wystarczy, albo i nie. Popatrz na nią. Jeśli zdołasz oczywiście. Niektóre ruchy są zwyczajnie za szybkie! Nikt tego nie zdoła dostrzec.
– Ten, dla którego to wszystko robimy, zdoła.
– Cholera nadal jesteś pewny, że to dobry pomysł? Tylko na nią popatrz. Chuda jak szczapa, ino pod szyją i na tyłku się nieco zaokrągla, skóra gładka, oczy jakieś takie...
– Niebieskie?
– Wiesz co mam na myśli. A ten koński ogon na czubku to co to ma być?
– To są włosy. Oni tak nazywają swoją sierść. Ta akurat ma jej całkiem sporo.
– No i co z tego?! Nawet łusek nie ma! Niby jak ona ma... No wiesz o co mi chodzi
– Takiś mądry to idź i sam jej to powiedz. Jak dla mnie to ma wszystko co trzeba. Szersze koło! Szersze! Razem ją! Dźgać od dołu!
– No co by nie mówić, to ruszać się potrafi. Widziałeś ten kopniak!
– Widziałem. Za to ten dureń nie widział. Reszta też zaraz odczuje na swych łuskach, jego nieuwagę. Cholera jasna, po to ma się sterczące oczy, żeby nimi obracać!
– Taa... Nadal nie wiem czy to był dobry pomysł. Ona przecież...
– Słuchaj. Popatrz na tego z tyłu? Widzisz podobieństwa?
– No niby tak, ale jest bardziej pomarszczony, nie zaokrągla się nawet tam gdzie ona, sierść mu zsiwiała i wygląda na starszego.
– Tak? A my to niby jesteśmy wszyscy jednakowi? Mamy takie same łuski, takie same szpony i łapy a twoje rogi są takie same, jak tego tam, co właśnie zwalił się jak dług?
– Słuchaj, bo jeszcze słowo i na kim innym te włócznie wypróbuje!
– No właśnie. Więc zamilcz i myśl, jakby tu ją trochę za te szmaty wytargać. To wiele zmieni...
– A co tu myśleć? Ćwiczyliśmy to tyle razy, że każdy zna to na pamięć. Nawet z tym głazem, na który wlazła wyszło jak trzeba. Teraz jest widoczna jak na dłoni!
– No właśnie. Kusznicy! Teraz!

– Tak... No cóż, to było... Szybkie.
– Udało się! Widzisz, jednemu się udało, psia mać! Nie darmo ich szkoliłem!
– No. Nawet nie jest draśnięta. Ino jej się szmaty nieco rozchełstały.
– Głupiś! Już prawie gotowe, tych ostatnich dwóch, to tylko kilka ruchów. Teraz nasza kolej skończyć sprawę.
– No nie wiem, czy to ma szanse się udać.
– Milcz! Musi się udać! Za długo na to pracowałem! Za długo układałem w głowie każdy ruch, każdy szczegół, nawet cholerne miejsce nam sprzyja! Zrobimy to, rozumiesz! Tu i teraz! A jak potrzebna ci motywacja, to się odwróć i zobacz kto na nas patrzy!
– Nie musze. Dobra, zróbmy to.
– Dobra, tylko powoli i spokojnie tak jak to układaliśmy... Teraz!
– O zaraza! Niski obrót i pętla! Już!
– Dobra... Na mój znak... Teraz!
– Aaaaaaa! O w mor.... ughhhh....
– Nie! Miałeś trzymać się planu! Czy ja wszystko musze robić sam! No choć tu laleczko... bliżej... machnij nóżką, a ja tylko... O psia mać!

Na równinie zapadła cisza, przerwana tylko przyspieszonym i urywanym oddechem rudowłosej. Wokół wielkiego głazu i stojącej na nim wojowniczki rozciągało się pobojowisko. Poskręcane i powyginane pod dziwnymi kątami ciała pokracznych stworzeń mieszały się z ich połamaną bronią. Nie upłynęły dwa oddechy a powietrze przeszył dźwięk dzwonu. Rudowłosa jakby odetchnęła z ulgą i odwróciła się do stojącego za nią starca. W jej porozrywanym ubraniu hulał wiatry, kiedy oddawała mu głęboki ukłon. Siwy człowiek skinął głową zadowolony, przypatrując się jej uważnie. Za plecami kobiety ostatni z powalanych przez nią potworów, ostatkiem sił podniósł głowę, obserwując całą scenę. Teraz miało się rozstrzygnąć. Całe jego długie przygotowania, plany i obmyślane w najdrobniejszych detalach części skomplikowanej układanki, miały znaleźć swoje potwierdzenie w tej chwili.

Starzec raz jeszcze zawiesił wzrok na obnażonym biuście wojowniczki i szybkim ruchem wyciągnął tabliczkę z cyfrą siedem. Stojący za nim gigantyczny potwór rodem z sennych koszmarów, zagulgotał tylko, co było odpowiednikiem ludzkiego westchnienia i pokazał trójkę.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Tagi: PBF



Czytaj również

II miejsce w konkursie sekcji PBF
III miejsce w konkursie sekcji PBF
O sesjach PBF z prowadzącym "Po chwałę i złoto"
O PBF z jednym z najbardziej doświadczonych prowadzących w polskiej sieci
Wprowadzenie do PBF – część II
Praktyczne wskazówki o grze przez forum

Komentarze

string(15) ""

Namrasit
   
Ocena:
0
Gratulacje dla zwycięzcy, choć tekst trochę mnie zawiódł. Liczyłem, że opis zwycięzcy będzie lepszy i dokładniejszy niż obrazek, na podstawie którego powstał (pod tym kątem chyba tekst z drugiego miejsca bardziej przypadł mi do gustu). W każdym razie, jeszcze raz gratulacje za doskonałe wyczucie gustu jury ;)
25-12-2010 14:35
Ifryt
   
Ocena:
+1
Gratulacje dla malahaja! Bardzo sympatyczny opis. :)
25-12-2010 20:05
malahaj
   
Ocena:
+1
Za gratulacje dziękuje. Co do dokładności, to nie taki był cel pracy. Szczerze mówić, akurat dokładności w ogóle nie brałem pod uwagę, tworząc opis. Chciałem oddać emocje, bo patrząc na taki obrazek, ja przede wszystkim widzę emocje jakie mu towarzyszą (z punktu widzenia jego "uczestników"). Chciałem też, aby zakończanie był w miarę możliwości zaskakujące. Czy się udało, to inny temat.

P.S. Ifryt, stary brachu, gdzie Ty się chłopie podziewasz? :)
25-12-2010 22:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.