string(15) ""
» Blog » O założeniach świata
30-03-2012 22:04

O założeniach świata

W działach: książki, Zakazane Bractwo | Odsłony: 7

O założeniach świata

Na samym początku dobrze byłoby opowiedzieć pokrótce, czym tak właściwie wykreowany przeze mnie świat się je. Potraktujcie więc tę notkę jako luźne wprowadzenie przed właściwymi tekstami.

 

Roboczy tytuł settingu to Zakazane Bractwo. Jak widać, jest on bardzo roboczy ;) jednak nie miałem nigdy talentu do wymyślania nazw. Tytuł ten wziął się od miana, jakie przylgnęło do potężnej i owianej tajemnicą organizacji magów. Jego wątek będzie mocno rozbudowany w głównej powieści - póki co, w tekstach znaleźć można tylko luźne napomknienia. Nie jest to jednak w obecnym momencie sprawa najważniejsza.

 

Ważniejsza jest odpowiedź na pytanie: ale jaki to jest właściwie klimat? Po pierwsze - jest to mieszanka różnych klimatów. Trzonem jest klasyczne fantasy, choć nie quasi-średniowieczne. Jako miłośnik starożytności (zarówno zachodniej, jak i bliskowschodniej oraz Bizancjum), starałem się przemycić sporo motywów charakterystycznych dla tamtego okresu. Mamy więc legionową strukturę armii, cesarzy, którym oddaje się boską część etc. Świadomie czerpię z mojej wiedzy historycznej, mając nadzieję, że odnajdywanie analogii do realnego świata zapewni Czytelnikowi rozrywkę. Historia jest moją główną inspiracją - i to można poczuć podczas lektury. A co poza starożytnością (i średniowieczem - które jest tak mocno zakorzenione w literaturze fantasy, że pominąć całkowiecie się go nie da)? Steampunk. Fascynują mnie mechanizmy i urządzenia w formie reliktów dawnych, upadłych cywilizacji. Nie należy się więc spodziewać Anglików w cylindrach i frakach, ale maszyn - już owszem. Choć nie jest to dominanta, a jedynie przyprawa. Znajdzie się też sporo motywów rodem z dark fantasy. Zdecydowanie odrzucam podział na dobro i zło - to nie jest kolejna piękna baśń. Chociaż mój setting nie jest bardzo mroczny i brutalny, to jest z pewnością szary - jak wspomniałem, staram się korzystać z wiedzy historycznej i wiarygodnie odzwierciedlać znane z realnego świata procesy czy zachowania. Rzecz jasna, w fantasy nie może zabraknąć magii, boskich wpływów czy heroizmu - ale że heroic fantasy nie lubię, to raczej nie spotkacie w świecie Zakazanego Bractwa Gandalfa, Elminstera czy Conana - ani ich odpowiedników. 

 

Świat zamieszkany jest przez rasy, które dobrze znamy - ludzi, elfy, krasnoludy, niziołki i gnomy. A także wiele innych - jednak te wymienione są najważniejsze.  Pozostając w ramach konwencji, staram się kreować złożoną siatkę zależności (głównie politycznych i kulturowych, ale nie tylko) między powyższymi rasami. Nie ma tutaj prostych założeń, jak elfy do getta, krasnoludy do kopalni. I chociaż nie ma rewolucji (krasnoludy wciąż mają brody, a elfy strzelają z łuków), to próbuję na tyle dopieścić historię i kulturę tych ras, by wnosiły coś nowego, ciekawego. Jako człowiek wychowany na Tolkienie i D&D, pozostaję częściowo w klasycznych ramach, ale staram się na tyle obudować ten klasyczny trzon, by wciąż było to świeże i interesujące.

 

Czy jest to high fantasy? I tak, i nie. Albo raczej: tak, choć nie do końca. Tak - bo występuje magia, magów jest sporo, są potężni, a ich organizacja zinstytucjonalizowana. Tak - bo mnóstwo jest Świątyń, a w nich  masa kapłanów, którzy wierzą, że istnieją bogowie ingerujący w ziemski świat. Nie - bo mag albo kapłan nie są niszczycielami światów i nie strzelają na zawołanie kulami ognia (tzn. no, ten, tego... no, czasem strzelają :P). Nie - bo stosunki polityczne czy kwestie militarne tworzone są możliwie realistycznie, w oparciu o znane z naszego świata schematy - a nie są li tylko wytworem fantazji autora. Fani Tolkiena może nie poczują się jak w domu, ale nie powinni narzekać - zaś fani Sapkowskiego mogą kręcić nosem na zbyt małą ilość wszechobecnego syfu. Żyję jednak w głębokim przekonaniu, że ani baśniowa wizja Tolkiena, ani brudna rzeczywistość Sapkowskiego niewiele mają wspólnego z realnymi mechanizmami rządzącymi światem i jego wyglądem - skłaniam się ku temu, co leży pomiędzy tymi skrajnościami, skręcając raz w jedną, raz w drugą stronę.

 

Jeśli chodzi o systemy władzy, to fascynują mnie monarchie starożytne. Spotka się więc Czytelnik z takimi pojęciami - formami ustrojowymi, jak cesarstwo, imperium, rzesza księstw/republik, ale nie braknie też znanych jedynie z fantasy magokracji i podobnych. Kilka narodów ma unikatowe systemy ustrojowe, jednak będzie można spotkać wiele z tego, co wykreował człowiek przed tysiącami lat, aż po schyłek średniowiecza/renesans. A właściwie - czasem nawet i dalej...

 

Może jeszcze parę słów o religii - ważnej składowej każdego settingu fantasy. W tej materii - jak i w wielu innych - staram się o możliwie duży pluralizm. Sprowadza się to do tego, że istnieje wiele różnych systemów wierzeń - jedne zbliżone są znanego nam chrześcijaństwa czy religii starożytnych, inne zaś emanują obcością i abstrakcyjnością. Osobiście jestem bardzo dumny ze Spirali i jej struktury - formy, jaką wg wierzeń elfickich przybrał Wszechświat. Co więcej, jako dla historyka, ważny jest dla mnie czas - i pełni on nie mniej istotną rolę  w moim settingu. Świat podlega nieustannym przemianom - panta rei, a widać to również w religii. Zresztą, będzie to mam nadzieję dobrze ukazane w tekstach jej poświęconych. 

 

To tyle słowem wstępu - acz chętnie odpowiem na wszelkie pytania. Dodam, że stopniowo redaguję teksty i już niebawem się pojawią. I dziękuję, jeśli dotarliście aż tutaj. Co za cierpliwość :)

 

PS Wszystkie rysunki i koncepty, jakie pojawiają się przy notkach, są autorstwa  Eweliny, znanej w sieci jako Ketchup. Po więcej jej prac zapraszam na http://dev-she.deviantart.com/ Warto dodać, że każdy mój tekst jest przed publikacją sprawdzany przez jej krytyczne oko ;)

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dotarłem

1. czy znasz Pływ?
2. do czego / po co to setting?
3. Co będą robić (zakładając, że jest to setting gry fabularnej) w nim postacie graczy?
4. co będzie w nim starożytniobliskowschodniego i mniej więcej z jakiego okresu?
30-03-2012 23:02
Aesandill
   
Ocena:
0
No cóż, nie zachęciłem mnie szczególnie. kolejny klon pseudotolkienowskiego Dedekowgo fantaziaka to nie szczyt moich marzeń, szczególnie że dobra obudowa historyczno-realiowa to wcale nie to co sprawia że gra jest wybitna(choć może stanowić świetny smaczek czy nawet ważny element).
Ale może jeszcze nie odsłoniłeś po prostu dobrych stron.

W każdym razie, powodzenia.

Pozdrawiam
Aes
30-03-2012 23:08
Ramirez Kel Ruth
   
Ocena:
+2
Świat zamieszkany jest przez rasy, które dobrze znamy - ludzi, elfy, krasnoludy, niziołki i gnomy

I tu w zasadzie chciałem już przestać czytać :D

Powodzenia i dużo samozaparcia życzę, bo kreowanie światów to strasznie mozolne zadanie.
30-03-2012 23:10
lintu
   
Ocena:
+1
@~
Ad. 1 Pływu nie znam.
Ad. 2 Do książek, opowiadań, gry w D&D i Monastyr.
Ad. 3 To już narzuca system - ratować świat albo samych siebie ;)
Ad. 4 Np. rasa, kultura oparta na Asyryjczykach; w niektórych monarchiach - aspekty ideologiczne zaczerpnięte z myśli bliskowschodniej. Czasowo - I tys. p.n.e.

@Aes
Żeby stworzyć coś wybitnego, musiałbym odciąć się od swoich korzeni i spróbować czegoś nowego, a wątpię, że podołałbym temu. Poruszam się w sferach, w których czuję się najlepiej i które mam świetnie rozpoznane. I w pełni zdaję sobie sprawę, że moim atutem nie będą bardzo oryginalne koncepcje i założenia ;) ale jestem pod wrażeniem choćby świata Dragon Age - jak można było wyzyskać oklepany świat fantasy, obudowując go świetnie zależnościami polityczno-kulturalnymi. Jak dla mnie bomba i do tego właśnie dążę.

@RKL
Dzięki ;) szczerze mówiąc, dużo łatwiej tworzy mi się teksty ciągłe o świecie, niż pisze powieść fabularną, o opowiadaniach nie wspominając. Ale liczę, że uda mi się zrealizować wszystko :)
30-03-2012 23:18
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Magia i maszyny... Ciekawe. Akurat była ostra dyskusja u mnie nt magii i techniki razem.
http://konwenty.polter.pl/zigzak,b log.html?13592
polecam poczytac dyskusję, jak i samą notkę oczywiście :)
Może przydadzą ci się rozważania, ktore padly w dyskusji - oczywiscie wnioski wyciągniesz własne :D
31-03-2012 00:07
sil
   
Ocena:
0
1. Pogogluj, nawet jakieś większe wersje tego były, ogólnie strasznie mi się kojarzy.

2. Jeden setting do D&D (którego?) i Monastyr??

3. A czy setting nie powinien jakoś współgrać z systemem i tym co ten narzuca?

4. Acha. Sam grzebałem z 2k lat wcześniej :P

31-03-2012 01:55
bohomaz
   
Ocena:
+2
Komentarz usunięty na prośbę autora.
31-03-2012 08:24
Aesandill
   
Ocena:
0
@ lintu
Popieram bohomaza, choć "stopień fajności" ;) opowiadania z fantastyki o magach ze starożytności był moim zdaniem niski (o ile mamy na myśli to samo opowiadanie o stacjonarnym magu w czymś udającym Rzym).
Jak da rade, wywal elfio kraskową zarazę. Pewnie nie da rady, ale zawsze warto te paskudztwo tępić.
Pozdrawiam
Aes
31-03-2012 09:02
MiszczPodziemi
    Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm
Ocena:
+1
Popieram ekspertów od RPG i fantasy, którzy pisali przede mną. Jak można po raz kolejny zanudzać ludzi dedekowym fantasy gdy jest taka gra jak warhammer, matka wszystkich RPGów i w ogóle ten setting to nudna sztampa !!!oneone!!!11

A tak już bez szydery:
Mi się podoba i czekam na kolejne wpisy.
31-03-2012 12:44
Tyldodymomen
   
Ocena:
+4
Etapy ewolucji RPGowca
1.Wygrzew,demoniczna horda, wątki falliczne, klimaty rambo-conanowe. Sesja raz na k4 dni
2.Klimat, narracja, opisy ponad kostkami, ewolucja w kierunku systemów grozy/modern/sci-fi.Sesja raz na k8 dni
3.Mistrzowanie- inspiracje mangowo-książkowo-filmowe, arthyzm w połączeniu z samozachwytem.sesja raz na k4 tygodnie
4.Pisanie ałtorki- mój własny jedyny-oryginalny-niepowtarzalny świat składający się ze zbitki motywów z ulubionych gier/filmów/książek o spoistości na poziomie piwa na Juwenaliach.Sesja raz na k4 miesiące
5. Fundomowy spec- odchodzenie od aktywnego grania połączone z regularnym trollingiem w internecie oraz komentowaniu nowych gier "na sucho" ,często posługując się sloganami. Na tym etapie sesja wypada raz na k20 miesięcy.
31-03-2012 12:50
~nerv0 z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@T-man

Ja przeskoczyłem etapy 1 i 2 wpadając od razu na stanowisko MG prowadzącego raz na k4 tygodnie. Obecnie jestem na etapie 5. Czy to znaczy, że pora wkrótce umierać?
31-03-2012 14:35
~nerv0 EDYTA

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
A jak sądzę gdybym nie miał dostępu to netu nadal byłbym na etapie 3/4, z tym, że prowadziłbym częściej.

Wniosek? Jeśli odczówasz, że zbliżasz się do etapu 5 odłącz się od sieci, prawdopodobnie wszystkim wyjdzie to na zdrowie. :)
31-03-2012 14:38
MiszczPodziemi
   
Ocena:
0
Ja byłem na etapach 1, 2 i 3 a potem znowu spadłem na 1 :-(
31-03-2012 14:56
Kamulec
   
Ocena:
0
@Tyldodymomen
Co zaś gdy ktoś prowadzi w autorskim świecie i na autorskiej mechanice narracyjnej raczej ciężką sesję bez elementów grozy/sf/modern, pisze w necie i dzisiaj zagrał luźną sesję sf?
31-03-2012 22:17
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1
Wtedy można uznać że brakuje mu poczucia humoru skoro próbuje trollować trollowy komentarz.
31-03-2012 23:31
Nuriel
   
Ocena:
+1
To ja może dla odmiany merytorycznie. Od dawna chciałbym zobaczyć fantasy (czy to powieść czy RPG) którego twórca wyciąga wszystkie kulturowe, socjologiczne, teologiczne, filozoficzne, historyczne itd. konsekwencje z przyjętych założeń (jak magia, inne rasy, realnie istniejące bóstwa itp.) Takie fantasy opisane jak najtwardsze sf.

Coś podobnego próbował zrobić Dukaj w swojej "Baśni", ale szanse na wydanie tejże powieści są już właściwie zerowe. Gdyby Tobie udało się coś takiego zrobić (chociażby tylko na polu historycznym) byłoby to znacznie ciekawsze od kolejnego sztampowego heartbreakera fantasy.

Tutaj masz artykuł dla inspiracji, podrzuciłem zigzakowi pod jego notką, może Tobie też się przyda:

http://dukaj.pl/czytelnia/publicys tyka/FilozofiaFantasyII
01-04-2012 12:43
lintu
   
Ocena:
0
@Nuriel
Dzięki, tekst świetny - przyda się z pewnością.
Prawdę mówiąc, żywię nadzieję, że obycie z historią i rozumiemie procesów czy łańcuchów przyczyn-skutków bardzo mi pomogą. Bo jakkolwiek magia, czy wpływ bogów zawsze prokurują sytuacje pozbawione logiki, cuda i inne takie, to są to incydenty (no chyba, że chodzi o taki Eberron - ale to już magia niskiego rzędu :P). Fantasy uważam za świetny materiał do opisywania kultur i ich wzajemnego przenikania, wpływu Kościołów i ich kapłanów, starć o władzę pomiędzy różnymi czynnikami, łącznie z tymi nierzeczywistymi (vide - magowie, magokracje etc.), systemów filozoficznych. Nic też nie przeszkadza w rozbudowaniu psychologii postaci, ba, niektóre czynniki nawet sprzyjają - świetnym materiałem do obserwacji może być choćby paladyn, u którego narzucony system moralny zderza się z nieprzystającym do wniosłych idei światem. W sumie - fantasy daje pole do budowania z klocków obecnych w dowolnej innej literaturze, a ponadto, za sprawą czynników nadprzyrodzonych, dokłada jeszcze kolejne.

@Aes
Ze smutkiem muszę poinformować, że bardzo lubię krasnoludy - a jeden z moich głównym bohaterów to właśnie krasnolud :P
01-04-2012 13:05
~QXM

Użytkownik niezarejestrowany
    Steampunk
Ocena:
0
Wszystko super, poza może tym steampunkiem i maszynami. Jeśli maszyny, to właśnie w formie artefaktów starożytnych cywililizacji - bardzo udanym przykładem jest Morro.
06-04-2012 17:30

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.