string(15) ""
» Blog » O recenzjach, wiedźminach, mizoginii i przekonaniach:
13-06-2015 00:42

O recenzjach, wiedźminach, mizoginii i przekonaniach:

W działach: gry wideo | Odsłony: 921

Dziś planowałem wpis na temat Gravesa i jego magii, niemniej jednak nic z tego nie będzie, bowiem znajoma satanistka ciągle nie oddała mi książki. Zajmiemy się natomiast innym tematem: jak recenzent powinien zachować się w momencie, w którym napotyka na dzieło, które drastycznie nie zgadza się z jego spojrzeniem na świat.

Pretekstem do tych rozważań będzie opublikowana kilka tygodni temu (tzn. post pisany jest 20 maja, czyli zaraz po fakcie, publikowany będzie natomiast 12 czerwca) recenzja Wiedźmina w serwisie Polygon, której autor (w skrócie) stwierdza, że gra mu się w zasadzie podobała, ale niestety zawiera sceny tortur na kobietach, niektóre potwory też wyglądają jak kobiety, a poza tym prześladowane są w niej elfy, tak więc Wiedźmin 3 jest w związku z tym grą mizogińską i rasistowską więc sumienie nie pozwala mu owej grze wystawić najwyższej noty.

Na tym bzdury się nie kończą, bowiem jakiś tydzień po fakcie serwis Polygon zauważa też, że w Wiedźminie 3 jest stanowczo za mało murzynów. Reakcja CD-Project na to oskarżenie jest nawiasem mówiąc równie idiotyczna, bowiem firma oświadcza, że „w historii Polski nie było murzynów”. Wiedźminów, o ile mnie pamięć nie myli też, ale na tym nie będziemy się skupiać.

http://www.youtube.com/watch?v=c0i88t0Kacs

Drugim powodem, który skłonił mnie do napisania tego posta jest opublikowany na serwisie Lubimy czytać komentarz dotyczący książki Davida S. Landes'a „Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak biedni” próbującej wyjaśnić dysproporcje majątkowe między różnymi państwami świata. Komentarz ten brzmi:

Książka rasistowska. O tym jak sobie dobrotliwy i wyrozumiały anglosaski wujek z pobłażliwą wyższością i w postimperialnym kokonie wyobraża resztę świata. Fak ju, man!

Po czym autorka, sądząc po ocenionych książkach zwolenniczka poglądów alterglobalistycznych wystawia ocenę 2/10.

Zanim usypiemy stos...

Aczkolwiek mój percepcja różnego rodzaju dzieł kultury nie zawsze zgadza się z percepcją głównego nurtu w mojej karierze recenzenckiej zdarzył się tylko jeden przypadek, gdy rozważałem obniżenie oceny z powodów ideologicznych. Było to Lime-iro Senkitan, anime które nakręcone zostało za pieniądze japońskich ultranacjonalistów, by propagować ich poglądy. A niestety japońscy ultranacjonaliści są ludźmi wyjątkowo nieciekawymi. W skrócie: są to ideologiczni spadkobiercy tych miłych panów, którzy wywołali II Wojnę Światową i urządzali sobie wyścigi w ścinaniu głów i gwałceniu kobiet.

Na moje szczęście anime to oprócz faktu, że ideologicznie niepewne było także wyjątkowo źle zrealizowane. Powiem więcej: było jednym z najgorszych tytułów, jakie dane mi było oglądać, poza tym posiadało też tragiczny scenariusz i wyjątkowo wkurzających bohaterów. W efekcie skoncentrowałem się na tych jego aspektach dając mu ocenę 1/10, która nie odbiega specjalnie od średniej ocen innych widzów, która to średnia wyniosła 2/10.

Niemniej jednak nie sądzę, bym popełnił wielki grzech, gdybym zjechał Lime-iro Senkitan z powodów ideologicznych, a nie merytorycznych. Anime to popełniało bowiem grzech, którego ani Wiedźmin, ani „Bogactwo i nędza narodów” nie popełnia. Mianowicie: świadomie i z premedytacją szerzyło złą ideologię.

O obłudzie:

Pierwszym grzechem, który moim zdaniem popełniają obydwaj recenzenci, do których się odnoszę polega na obłudzie. Otóż: autora z Polygonu nie razi fakt, że w grze postać może brać udział w torturach oraz toczy krwawe walki z potworami, tylko konkretny fakt, że ofiarami tortur są kobiety, a niektóre z bezlitośnie zarzynanych przez nas monstrów wyglądają jak kobiety. Nie przeszkadza mu natomiast fakt, że taki sam los spotyka mężczyzn.

Innymi słowy: nie przemoc sama w sobie jest zła, a tylko i wyłącznie przemoc skierowana wobec kobiet. Ta wobec mężczyzn oraz zwierząt jest więc podążając tym samym tokiem rozumowania co najmniej moralnie neutralna, a być może wskazana. Otóż: nie. Przemoc jest zła. Nie można jej stosować wobec istot ludzkich. Jedynym wyjątkiem są sytuacje, gdy próbuje się spacyfikować jakiegoś agresora.

Tak samo jestem w stanie domyślić się o co chodzi krytykantce „Bogactwa i nędzy narodów”. Książka ta jest bowiem ze zrozumiałych względów bardzo eurocentryczna i zakłada prymat europejskiej (czy raczej: zachodniej) cywilizacji nad wartościami pozostałych ludów. Wynika to z faktu, że niestety najbogatsze społeczeństwa to albo społeczeństwa zachodnie, albo też te, które w całości (jak Japonia) lub fragmentarycznie (jak Chiny czy Arabia Saudyjska) przyjęły wartości, które stanowiły o sukcesie zachodu za własne. Wartości te to: rywalizacja, nauka, świętość prawa własności i etyka pracy.

Oczywiście na tym polu można się kłócić, czy na pewno wartości te są najważniejszymi, czy nie ma lepszych lub czy te wyznawane np. przez amazońskich Indian czy nepalskich mnichów nie są przypadkiem szlachetniejsze? Jednak celem autora nie jest wskazanie, czy Europejczycy i Amerykanie żyją lepiej od Indian i Nepalczyków, ale raczej pokazanie, co sprawiło, że ci pierwsi są tak bogaci, a ci drudzy tak biedni. Tak więc książki nie można traktować jako rasistowskiej. Nie patrzy bowiem ona z góry na ludy pozaeuropejskie, ale wskazuje przyczyny dysproporcji między nimi.

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

Komentarze


earl
   
Ocena:
+1

@ Slann

Nie słyszałem o tym, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było. Jedno jest pewne - z czasem dowcip Cosby'ego zaczął mnie nużyć, więc może miało to swoją przyczynę w tych atakach i zmianie treści dialogów pod wpływem ówczesnej politycznej poprawności. Niemniej jednak pamiętam, że był to jeden z moich ulubionych seriali, a Cosby'ego uważałem za jednego z najlepszych komików. W każdym razie ja jestem przeciwny stosowaniu multikulturowości w kulturze masowej jako standardu - jeśli reżyser chce nakręcić serial z udziałem samych Murzynów, Azjatów, Indian, Hindusów czy Latynosów, bo tak mu pasuje do jego koncepcji, to powinien to robić i nie oglądać się na poprawność polityczną. I tak samo powinno być z białymi. Nie uważam bowiem, by Bill Cosby czy Damon Wayans występujący w serialach z udziałem samych czarnoskórych naruszali wrażliwość rasową, narodową czy etniczną normalnych ludzi, chyba, że jakichś popaprańców rasistowsko-szowinistycznych. A fakt, że i jeden, i drugi grali osoby wykształcone, zamożne i (w przypadku Wayansa) atrakcyjne fizycznie powodował, że każdy mógł się z nimi identyfikować, niezależnie od koloru skóry.

15-06-2015 14:22
Adeptus
   
Ocena:
0

@ Slann

Gadać ma prawo, a ty masz prawo gadaninę krytykować. Tylko, że liczy się proporcja.

Czyli masz prawo krytykować. Z tym, że nie.

Jeden dziennikarz cośtam napisał, a wszyscy się w polskim necie zachowują, jakby zaraz mieli zmienić Geraltowi kolor skóry.

Nie jeden.

http://www.polygon.com/2015/5/13/8533059/the-witcher-3-review-wild-hunt-PC-PS4-Xbox-one

http://www.forbes.com/sites/insertcoin/2015/06/04/yes-im-colorblind-about-the-witcher-3-and-yes-thats-a-problem/

tu przykład reakcji zagranicznych graczy.

http://steamcommunity.com/app/292030/discussions/0/522729359284726649/?l=polish

I bynajmniej nie wszyscy w polskim necie są mu przeciwni, wielu go popiera. Przecież nawet w tym właśnie artykule, do którego linkowała notka etcoposzukiwacza, która rozpoczęła dyskusję, polski autor popiera Moosę!

Inny przykład:

http://gadzetomania.pl/57559,dlaczego-w-wiedzminie-3-nie-ma-czarnoskorych-prosze-o-logiczna-odpowiedz-na-razie-jej-nie-widze

 

Czyli jak zwykle - w pupie byłeś, ekstrement widziałeś i teraz mądralujesz. Przepraszam osoby postronne, ale już mnie coś strzela, jak po raz kolejny Slann recytuje swoje niczym nie oparte wymysły niczym prawdy objawione.

Namaszczam cię na mojego osobistego Tyldodynomana. Daję nawet order z ziemniak

Bzdura, nie mamy ze sobą niczego wspólnego. On sobie robi na luzie jaja, a mnie faktycznie szlag trafia ilekroć widzę Twoje mądrości.

15-06-2015 19:27
   
Ocena:
0

Dzięki za linki Adeptus

Banracy: o pedofilię może nie, ale oskarżano Papieża o współpracę  z juntą woskową, niesłusznie zresztą, i to trochę się rozeszło po kościach. Pieniaczy i dziwaków lepiej ignorować chyba.

Earl: Szczerze to bardzo słabo pamiętam Show Cosbiego, ale czytałem trochę po słynnej aferze. Wiesz, ja też nie jestem zwolennikiem dawania murzyna bo wypada, bardziej mnie zafrapowała dziwaczne odpowiedź CD-projektu z której wynikało, że elfy są bardziej typowe dla słowiańskości niż Murzyni. Inna rzecz, że w takim WFB chyba nigdy nie pojawiła się niekaukazka dobra postać, bo Azjaci są raczej zławi.

16-06-2015 13:20
Adeptus
   
Ocena:
+2

@ Slann

Dzięki za linki Adeptus

Czytaj: "Jak zwykle zignoruję wszystko, co mogłoby wskazywać, że moje wypowiedzi są bez sensu, bo w przeciwnym wypadku musiałbym zacząć myśleć, co wypisuję".

o pedofilię może nie, ale oskarżano Papieża o współpracę  z juntą woskową, niesłusznie zresztą, i to trochę się rozeszło po kościach. Pieniaczy i dziwaków lepiej ignorować chyba.

Rozeszło się po kościach, bo obecny papież jest lubiany przez media. Ale w ilu przypadkach puszczona bzdura żyje przez lata? Dobrym przykładem jest inny papież, Pius XII - w swojej encyklice potępił III Rzeszę, próbował powstrzymać Włochy od walki po stronie Osi, ratował Żydów, za co otrzymał oficjalne podziękowania od Światowego Kongresu Żydów. Ale komuniści chcieli go zohydzić i to w typowy dla siebie absurdalny sposób - pomawiają kogoś, kto był przeciwnikiem nazizmu, o faszyzm. I kłamstwo trwa i teraz tysiące ateistów powtarzają, że Pius XII nie potępił nazizmu, a wręcz go popierał, jako oczywisty fakt historyczny.

Jak się widzi bzdurę/oszczerstwo, to trzeba to dementować. A podejście, że jak ktoś głośno mówi o tym, że ktoś zrobił coś głupiego/złego, to nie ten jest zły, kto robi, tylko ten kto mówi, jest absurdalne... choć ostatnimi czasy bardzo w Polsce popularne.

Dlatego wbrew Twojemu apelowi, nie będę Cię ignorował ;)

 

16-06-2015 14:43
   
Ocena:
0

Dzięki za linki Adeptus

Banracy: o pedofilię może nie, ale oskarżano Papieża o współpracę  z juntą woskową, niesłusznie zresztą, i to trochę się rozeszło po kościach. Pieniaczy i dziwaków lepiej ignorować chyba.

Earl: Szczerze to bardzo słabo pamiętam Show Cosbiego, ale czytałem trochę po słynnej aferze. Wiesz, ja też nie jestem zwolennikiem dawania murzyna bo wypada, bardziej mnie zafrapowała dziwaczne odpowiedź CD-projektu z której wynikało, że elfy są bardziej typowe dla słowiańskości niż Murzyni. Inna rzecz, że w takim WFB chyba nigdy nie pojawiła się niekaukazka dobra postać, bo Azjaci są raczej zławi.

16-06-2015 20:24
Adeptus
   
Ocena:
+1

@ Slann

Wiesz, ja też nie jestem zwolennikiem dawania murzyna bo wypada, bardziej mnie zafrapowała dziwaczne odpowiedź CD-projektu z której wynikało, że elfy są bardziej typowe dla słowiańskości niż Murzyni.

Głupia odpowiedź, na głupie pytanie. Jak zadają im pytanie "a dlaczego u Was nie ma Murzynów?", to co mają odpowiedzieć? "Z tego samego powodu, dla którego nie ma Eskimosów"?

17-06-2015 11:37
nimdil
   
Ocena:
0

Możesz podać źródło dla tego ćwierć miliona książek w XVI w Lipsku?

17-06-2015 17:55
   
Ocena:
0

Nimdil, nie ten post. :)

18-06-2015 07:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.