string(15) ""
» Blog » O inspiracjach na Ducha w Maszynie i dlaczego zagrać skoro jest Warhammer
13-02-2014 16:04

O inspiracjach na Ducha w Maszynie i dlaczego zagrać skoro jest Warhammer

Odsłony: 521

Duch w maszynie gra narracyjna. Dlaczego duch w maszynie? I czym jest do cholery gra narracyjna, jakby zwykłe określenie rolpleja nie wystarczyło? Pierwotnie Duch w maszynie określał w systemie technologie działającą dzięki demonom. Pomysł wyleciał jako zbyt banalny. Potem przyszło miasto które miało być centrum wszelkich zdarzeń w świecie przedstawionym. Okullus, stojący w centrum wszystkiego, z wieżą w której znajduje się maszyna. Z przeniesioną do jej wnętrza świadomością XIII Cesarza, który ma rządzić miastem po kres jego istnienia. I tak już zostało.

Dlaczego gra narracyjna, a nie eRPeGie? No cóż, stworzyłem system, który opiera się w dużej mierze na narracji. Ten typ rozgrywki lubię, dzięki takiemu stylowi łatwiej zachęcić do tematu świeże osoby, które robią wielkie oczy na widok rozpisanych na kilkadziesiąt stron mechanik wraz z kruczkami. Idąc za ciosem zrobiłem prostą, ale mającą ręce i nogi mechanikę, starając się by maksymalnie wspierała ona odgrywanie postaci. Duch w maszynie to krótka forma. 50 stron formatu b5. Również nie bez powodu. Już teraz w mojej głowie kłębią się pomysły, które upchnięte i dopracowane zrobiłyby z ducha grube kilkuset stronnicowe tomiszcze. Lecz pozostałem przy formie krótkiej z paru względów. Po pierwsze, projekt krótszy łatwiej ukończyć. Po drugie, łatwiej nad nim zapanować. Po trzecie, przyznajcie się szczerze, mistrzowie gry. Ile razy prowadząc nowy system jesteście jedyną osobą w grupie która go zgłębiła? Bo większość graczy jęczy, że to za długie, przeczyta fragment lub dwa, oleje mechanike, bo mg to gość który musi ją znać. Krótką formę łatwiej wcisnąć do łap swoich ukochanych graczy. Dlatego też starałem się napakować ducha istotnym informacjami, zahaczkami, czymś co wciągnie gracza.

Nie ukrywam, sporą inspirację podczas pisania systemu wyciągnąłem z Klanarchii, chociaż grałem w nią raptem parę razy. Jego dziwny i pokręcony świat miał coś w sobie. Klimat wylewa się od pierwszych stron podręcznika. Tyle że w moim gronie, to tomiszcze którego gracze nie chcą czytać, ze względu na objętość. Najbardziej w klanarchii podpasował mi mrok. I sporo narzędzi wspomagających sesje. Myślę że również Warhammer, ze względu na kownencję Dark fantasy. Ja po prostu nie lubię heroiców na dłuższą metę. Dlatego w Duchu jest brudno i wyraziście. Nie jest to świat bez przyszlości, nie zamieszkują go ludzie , którzy tylko umierają. Ale pełen jest mrocznych zakamarków.Również tych w ludzkich umysłach. Na pewno wpływ na obraz Ducha miała również neuroshima. Kocham postapokalipsę, dlatego świat to miejsce zniszczone dawnym konfliktem.Imperium Nulb natomiast to praktycznie Moloch w ludzkiej postaci.

Inspiracje poza erpegowe to gra Dishonored. Perełka, jako że mało jest na peceta tytułów w klimacie steampunk. Znajdziecie dużo analogii, zgłębiając jedno i drugie. Obawiałem się momentami że trochę za dużo, ale patrząc na Dishonreda, stwierdzam że nie wyjdzie to Duchowi na złe. Z inspiracji filmowych wymieniłbym Vidoq, Imperium Wilków. Duch w maszynie wspiera widowiskowość. Zarówno w opisie scen jak i działań. W grze nie będzie goblinów. Ani elfów, ani krasnoludów. Tylko ludzie, lub ludzkie twory. No i demony, bestie z innych wymiarów. Nie zagrasz tutaj rycerzem Jedi, za to możesz zagrać praktcznie każdą profesją z uniwersum. O ile taką stworzymy. W tym momencie spośród 8 postaci, możesz zagrać na przykład inkwizytorem, co daje sporą władzę w mieście. Dodatkowo inkwizytor ten to wrak, nałogowiec, który podłamał się po zaginięciu synka w tunelach pod miastem. Zgadnij co napędza wszystkie jego działania?

Chcesz grać w warhammera? Ileż można grać w warhammera, daj szansę nowemu systemowi, to nie boli. Tutaj masz steampunk. Ze sporym naciskiem na punk. Wyrazisty świat, dobrze narysowane postaci. Dlatego nie daję graczom wolnej ręki w tworzeniu bohatera. Niech odgrywanie będzie celem samym w sobie, oczywiście odpowiednio nagradzanym. Niech gracz się wysili i odgrywa wybraną postać, nawet jeśli sprowadzi to na niego kłopoty. Przy własnej postaci mógłby stwierdzić, taka właśnie jest moja postać, tutaj ma trudniej. Poza tym postaci grywalne odpowiednio wpisują się w świat. I za każdym nowo stworzonym bohaterem otrzymujesz nowe możliwości. Jeżeli wokół systemu powstanie wogóle jakiś fandom, to chcemy z nim współpracować przy tworzeniu suplementów. Chcesz by twoja postać zawitała do oficjalnej linii ducha? Da się zrobić. Masz pomysł na miejsce? Sklepik, gospodę, osadę na pustkowiu? Żaden problem. 

Jeszcze parę zdań o przedmiotach. Bronie nie mają statystyk. Wogóle. Pancerze? Lekki, średni, ciężki. Dają niewielkie bonusy podczas starć. Każda z postaci poza zwykłym wyposażeniem poszukiwacza przygód( dostępnym za walutę na etapie uzupełniania postaci) posiada kilka niezwykłych przedmiotów. Są to starodawne zwoje, artefakty, etc. Chciałem żeby było fajnie, żeby przedmiot nie dawał bonusu +x do testu, ale żeby miał swoje przeznaczenie fabularne. Mechaniczny koliber, wspomnianego wcześniej inkwizytora, śledzi cel, a do niego masz kompas, który zawsze będzie kierował cię w stronę tego cudownego urządzenia. Tak dla przykładu.

 

I na koniec, w ramach spełniania życzeń. Jedno zdanie sprzedające grę. Każdy aspekt Ducha w Maszynie napędza inne niczym koła zębate w jednym mechanizmie. Wszystko tutaj ze sobą współgra.

3
Notka polecana przez: Aesandill, Beamhit, sil
Poleć innym tę notkę

Komentarze


sil
   
Ocena:
+3

Zlituj się, nad moimi biednymi oczami, zrób akapity :(

13-02-2014 16:22
laserholokaust
   
Ocena:
0

Sorki, poprawione.

13-02-2014 16:24
Malaggar
   
Ocena:
0

Jedno zdanie sprzedające grę. Każdy aspekt Ducha w Maszynie napędza inne niczym koła zębate w jednym mechanizmie. Wszystko tutaj ze sobą współgra.

To dwa zdania...

13-02-2014 16:29
Kratistos
   
Ocena:
+2

Ja zachęcam to zgłoszenia systemu do RNI3. Nic to nie kosztuje a terminy, feedback oraz ewentualność druku to dobra motywacja do pracy.
Co do wielkości: Wersja konkursowa musi mieć 50k znaków ale w razie wygranej wersja do druku może być większa (pewnie do 100k).

13-02-2014 16:32
laserholokaust
   
Ocena:
0

Malaggar myślałem, że nikt nie zauważy małego oszustwa. Kratistos jest taki plan, tyle że na ten moment, w praktycznie gotowym systemie mam 80k znaków, więc coś będę musiał przyciąć.

13-02-2014 16:47
KRed
   
Ocena:
+2

Duch w maszynie wspiera widowiskowość.

W jaki sposób?

Niech gracz się wysili i odgrywa wybraną postać, nawet jeśli sprowadzi to na niego kłopoty.

To ma sprawiać przyjemność? :)

Chcesz grać w warhammera? Ileż można grać w warhammera

Co mogę robić w Duchu, czego nie mogę w Warhammerze?

13-02-2014 17:04
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
"Malaggar myślałem, że nikt nie zauważy małego oszustwa."

nie ma to, jak na start traktować potencjalnych klientów, jak debili :)
dobry początek!
13-02-2014 17:21
laserholokaust
   
Ocena:
0

Duch w maszynie wspiera widowiskowość.

W jaki sposób?

Poprzez opisowość. Widowiskowe opisanie akcji przez gracza jest nagradzane przez mechanikę gry, jednym z dodatkowych narzędzi jest tak zwany Spektakl. Przed spotkaniem każdy z graczy wybiera dla siebie motyw i miejsce na mini scenę. Gracz który stworzył taki kawałek własnej fabuły również stara się, żeby fajnie to wyglądało. Ostatnio gracz podczas sesji świetnie opisał scenę walki z 4 strażnikami miejskimi, którzy nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności natknęli się na drużynę knującą akurat coś wbrew prawu. To była jego pierwsza sesja, ale rzut granatem w połączeniu ze spowolnieniem czasu i dorżnięciem dwóch strażników biegnących z drugiej strony opisał iście filmowo.
 

Niech gracz się wysili i odgrywa wybraną postać, nawet jeśli sprowadzi to na niego kłopoty.

To ma sprawiać przyjemność? :)

Często tak jest, o ile w wyniku nieumiejętności odgrywania przez jednego gracza cierpi niepotrzebnie cała drużyna. Akcent strzelenia gafy w towarzystwie przez nieokrzesanego zabijakę ze slumsów wychodzi bardzo fajnie. Co innego cyniczna pyskówa npcowi o znacznych wpływach,która kończy się pokazaniu drużynie gdzie jej miejsce w świecie.

Chcesz grać w warhammera? Ileż można grać w warhammera

Co mogę robić w Duchu, czego nie mogę w Warhammerze?

Wsiądziesz w młotku w pancerz wspomagany, by zarabiać na życie wybijaniem watach dzikunów( to coś jak zombie, ale nie do końca)? W Duchu grasz konkretnymi postaciami, z konkretną pozycją w głównym mieście gry. Jako wspomniany wcześniej inkwizytor masz wolną rękę w inwigilacji, oskarżaniu i wykonywaniu wyroków na praktycznie każdym mieszkańcu miasta. Zamiast zwykłego złodzieja dostajesz do rąk protegowaną faktycznego władcy w porcie dla Zeppelinów i tym podobne.W zasadzie czego byś nie wymyślił, da się to po drobnych zmianach kosmetycznych, przystosować do praktycznie dowolnego settingu. 

13-02-2014 17:26
sil
   
Ocena:
0

Brzmi interesująco.

Ciekawi mnie pomysł z postaciami. Na ile są konfigurowalne, tzn. na ile mogą różnić się np. dwaj inkwizytorzy? Na ile są/mogą być powiązane ze sobą (np. może syna inkwizytora załatwił złodziej)?

I jeszcze jedno pytanie: jak się sprawy mają z oprawą graficzną tego wszystkiego?

13-02-2014 18:14
jakkubus
   
Ocena:
+2

Wsiądziesz w młotku w pancerz wspomagany, by zarabiać na życie wybijaniem watach dzikunów( to coś jak zombie, ale nie do końca)? W Duchu grasz konkretnymi postaciami, z konkretną pozycją w głównym mieście gry. Jako wspomniany wcześniej inkwizytor masz wolną rękę w inwigilacji, oskarżaniu i wykonywaniu wyroków na praktycznie każdym mieszkańcu miasta. Zamiast zwykłego złodzieja dostajesz do rąk protegowaną faktycznego władcy w porcie dla Zeppelinów i tym podobne.W zasadzie czego byś nie wymyślił, da się to po drobnych zmianach kosmetycznych, przystosować do praktycznie dowolnego settingu. 

Może za Młotkiem nie przepadam, ale postać gracza może tam wsiąść w magiczny pancerz i zarabiać na życie wybijaniem watah zombie (i to takich do końca :P). O ile pamiętam, w WFRP też jest inkwizycja i chyba dosyć podobna, sądząc po Twoim opisie. 

Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale Duchowi w Maszynie, na chwilę obecną, odparłbym: "Po co, skoro jest Warhammer."

13-02-2014 18:18
laserholokaust
   
Ocena:
0

Sil są dosyć silne powiązania pomiędzy poszczególnymi postaciami, opisane w historii każdej z nich, ale przeważnie między wierszami. Same historie postaci pozostawiają wiele wyborów, gracz po wyborze postaci musi sam sobie odpowiedziec na wiele pytań. Wiele niejasności pozwala na stworzenie, na bazie archetypowej postaci, bohatera o odmiennej przeszłości niż inny gracz który wcześniej grał tą samą postacią. Konfiguracja postaci to wybór jej cech, jednego spośród darów obserwatora ( to taka szczątkowa czarna magia), dokupienie ekwipunku, no i właśnie rozwianie białych plam w jej historii.

Co do oprawy graficznej na razie jest to sam tekst, póki co zbieram grafiki od ludzi z deviantart, dorobiłem się już 5.

Jakkubus widzę że jesteś wymagający. Ale to dobrze, bo zmusza mnie to do pewnych przemyśleń. Warhammer ma rozbudowaną mechanikę, sporo dodatków, etc. Duch w Maszynie stawia na narrację, mechanika mocno ją wspiera, system jest niewielki objętościowo. Z pewnością prosta mechanika, bardzo obrazowy świat będą atrakcyjne dla ludzi świeżych w temacie rpg. Mam nadzieję że mimo twojego stwierdzenia, dasz szansę Duchowi i chociaż zajrzysz do pdfa, kiedy ten wyjdzie.

13-02-2014 18:41
Malaggar
   
Ocena:
+1

LH: Wiem, że to trochę niesprawiedliwa ocena, ale na razie nie ma żadnej treści w tym, co piszesz. Same górnolotne (by nie rzec gromkopierdne) zapowiedzi, które część z nas widziała gazyliard razy. I gazyliard razy ich efektem był systemik, który okazywał się być po prostu marnym, przekombinowanym "tfurkiem".

13-02-2014 18:49
jakkubus
   
Ocena:
0

No to mam jeszcze trzy pytania:

1) Jak byś zdefiniował "mroczność i wyrazistość" Ducha w Maszynie?

2) Jak powyższą wspiera mechanika?

3) Na czym mniej więcej owa mechanika polega?

13-02-2014 18:56
~Troll Slayer

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Po systemiku trawa dawno zarośnie na kurhanie, podczas gdy ja nadal będę wesoło pykał w warhammera ;)
13-02-2014 18:57
nerv0
   
Ocena:
0

Z mojej strony mały offtop.

Dobra robota, mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Powodzenia. :]

13-02-2014 19:03
Petra Bootmann
   
Ocena:
+3

Hej.

Powiedzmy że wzięłam sobie tę inkwizytorkę, moja postać odkryła jakieś nieprzyjemne rzeczy na syna Patrycjuszki (jest tu jakaś szlachta?). Powiedzmy, że oskarżam go wobec niej i innych wysoko postawionych osób. Jak wygląda ta sytuacja mechanicznie? Czy mógłbyś ją przedstawić, kolorując adekwatnie do systemu?

13-02-2014 19:05
~Troll Slayer

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Mechanicznie to można seks uprawiać a nie rpg! ;)
13-02-2014 23:03
Z Enterprise
   
Ocena:
0

TS, tu jest Polter, zastanów się, ilu ludzi tutaj zna to doświadczenie z autopsji, a nie z japońskich bajek dla dorosłych? Tacy ludzie muszą odgrywać swój socjal mechanicznie, bo przecież własnego nie mają. To takie emocjonalne cyborgi, można powiedzieć. 

Kocham cię, na co to się turlało?

14-02-2014 00:17
Malaggar
   
Ocena:
+4

Na Blef Zigzak, na Blef!

14-02-2014 00:22
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Mechanicznie to można seks uprawiać a nie rpg! ;)

Profesjonaliści/stki robią robotę nawet, gdy entuzjazm dawno już opadł. 

Rodzaj roboty nie ma znaczenia.

14-02-2014 10:40

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.