string(15) ""
» Blog » O bohaterach, ich wieku i podziałach
02-05-2014 19:22

O bohaterach, ich wieku i podziałach

Odsłony: 426

O bohaterach, ich wieku i podziałach

 

 

 

Czuję się wywołana do tablicy. Miałam odpowiedzieć w komentarzu, ale odpowiedź mi się rozrosła.

Teoretycznie (IMO) kreowanie młodego bohatera w RPG można podzielić na cztery style: realistyczny, nierealistyczny, przygodowy, mangowy.

Można. Można podzielić ich na wiele sposobów. Ale akurat ten podany przez ciebie można zastosować do absolutnie wszystkich bohaterów pojawiających się na sesji, bez względu na wiek. W takim przypadku mamy bohaterów:

  • Realistycznych - są niedoświadczeni, lub poziom ich wyszkolenia/wyposażenia nie jest wystarczający w stosunku do świata. Jesienna Gawęda. Wiek niewiele tu zmieni. 16 letni mag będzie tak samo niedopuszczony jak 80 letni. Tu musisz mieć wielki miecz i wielkie szczęście. Świat jest pełen kalek ganiających z zardzewiałymi nożami. O dziwo, gdzieś w tle nierealistycznie majestatycznie majaczą bohaterowie wyższych poziomów prowadząc armie kalek do walki.
  • Nierealistycznych - większość erpegów. Możesz być kowalem, który bierze swój młot i idzie skutecznie młócić nieumarłych. Możesz być dzieciakiem ze slumsów który zostaje złodziejem pracującym dla paladyna. Możesz być kompetentną kobietą w średniowiecznym świecie i nawet nikt cię nie zgwałci.
  • Jeżeli chodzi o bohaterów przygodowych to trudno mi ich odróżnić u ciebie od nierealistycznych. Wedle opisu nie mają supermocy i są dość normalni. Z drugiej strony stawiasz tu Stasia i Nel obok Anakina czy Chłopca-Który-Nie-Tylko-Przeżył-Ale-I-Został-Wskrzeszony-I-Uratował-Świat-Pokonując-Wielkie-Zło, co sprawia, że nieco gryzie mi się to z twoim opisem. Jeżeli jednak są to postacie skupiające się na swoim rozwoju, interakcjach społecznych i powolnym wykwitaniu bohatera - można powiedzieć, że pasuje tu wiele archetypów bohaterów w wielu różnych settingach. Jeżeli chodzi o "więcej szczęścia niż rozumu" to moim zdaniem kwalifikuje ich to pod "nierealistycznych". Nadal - wiek bohatera nie jest tu wyznacznikiem. Tak samo może tyczyć się dziesięciolatka co trzydziestolatka.
  • Mangowi - jeżeli dobrze rozumiem podciągasz tu nie tylko postacie o niezwykłych cechach "15-letnimi pilotami mechów, 13-letnimi czarodziejkami o potędze atomowej, i w ogóle niszczycielami światów.", ale również osoby w klimatach emo - wielkie biusty, białe włosy, płacz, łzy, homoseksualizm. Warto zauważyć, że klimaty mangi i anime trzymają się ogólnie stereotypu podanego przez ciebie, a wiek postaci tym bardziej nie ma tu znaczenia.

    IMO w klimatach o których piszesz, najważniejsze są niezwykłe, nieograniczające możliwości bohatera, pewnego rodzaju artystyczny dramatyzm, który ma pełne prawo się pojawić, i seksualność która często mocno jest eksponowana w tym klimacie - co spowodowane jest w dużej mierze popularnością hentai - często oglądanych przez mężczyzn z powodu wyidealizowanych wizerunków postaci oraz braku ograniczeń jakie nakłada na twórców i aktorów standardowe porno - natomiast w przypadku kobiet, często yaoi, które wpływa w dużej mierze na kreowanie naturalnego wizerunku chłopca - geja.

    Ale, wracając do kwestii wieku. Manga i anime w dużej mierze nie narzucają ograniczeń wiekowych przede wszystkim z jednego powodu - wieku zazwyczaj u postaci nie widać. Postacie mangowe porównałabym do postaci zwierzęcych, gdzie wiek częściej określa co i gdzie robisz, a nie to jaki jesteś. Stąd - jako, że moje doświadczenie dotyczące anime jest mocno ograniczone, przytoczę przykład postaci z yaoi Sensitive Pornograph, gdzie jeden z bohaterów jest o drugiego starszy - o ile się nie mylę o około 20 lat. Gdzie starsza jest postać po prawej.

 

Szczerze mówiąc poważnie zastanowiłabym się nad zaproponowanym przez ciebie podziałem - nie jestem pewna czy rzeczywiście jest odpowiednio dostosowany do przedstawienia młodych bohaterów. Bardzo dobry do podziału w ogóle bohaterów, ale młodzi IMO potrzebują szczególnego zwrócenia uwagi na kwestie rodzinne, seksualne i motywację. To postacie młode, nie w pełni rozwinięte. Często zupełne dzieci, czasem nastolatkowie - ale niemal zawsze mają przed sobą burzliwy okres dojrzewania. Ich charakter się zmienia, próbują poznać siebie i znaleźć dla siebie miejsce. Nie wiem jak często grasz takimi postaciami, ale to co moim zdaniem jest tutaj najbardziej oczywistym podziałem archetypów, to:

  • Bohater rodzinny - to młoda postać, która miała szczęście dorastać w pełnej rodzinie, w miejscu które jakimś cudem nie zostało zmiecione przez Orki. Ma rodziców, może nawet rodzeństwo. Zostaje awanturnikiem na skutek jednej z dwóch rzeczy - albo to dla niego jedyna odpowiednia droga (jeżeli cię nie wytrenujemy, twoja magia cię zabije), albo sielanka się kończy i zostaje sprzedany (przykro mi synu, nie stać nas na chleb, pójdziesz z panami, oni nauczą cię fachu). Psychika bohatera i fabuła kręcą się dookoła rodziny. Albo chęci powrotu, albo bohater zacietrzewia się i odcina od rodziny nie chcąc jej więcej widzieć.
  • Bohater udowadniający swoją wartość - to podlotek, którego nikt (lub jedna ważna dla niego osoba) nie traktuje poważnie. Nieważne skąd jest, zostaje awanturnikiem żeby udowodnić swoją wartość. Często każdą wolną chwilę poświęca na samodoskonalenie. Bardzo potrzebuje akceptacji. Z początku samotny, idealny do sesji 1v1, silnie poszukujący kogoś, kto go zaakceptuje i pokocha - najlepiej jeśli będzie to osoba która go nie doceniała. Ten typ bohatera, otoczony sojuszniczymi najemnikami podczas walki często może zabić przeciwnika bez mrugnięcia okiem, by przecierpieć to później w samotności, byle tylko nie pokazywać swojej słabości.
  • Młodziak z sierocińca - to postacie chyba najczęściej skrzywione. Samotny (lub z najlepszym przyjacielem), bohater ucieka lub jest wyrzucany. Jedyna droga jaką przed sobą ma, to przestępczość. Często bardo silne moralnie postacie, które za wszelką cenę szukają innej, lepszej opcji. Bardzo potrzebujące akceptacji, najlepszy kandydat na wspomnianego bohatera homoseksualnego (mangowego jak go określiłeś). Często z sierocińca przeznaczonego dla jednej płci, często ofiara molestowania. Do tego stopnia szuka miłości, że płeć nie ma dla niego znaczenia - lub przeciwnie, mierzi go własna płeć. Bardzo często zostają łotrami, niemal zawsze to postacie do dramatów a nie heroików. Zazwyczaj najlepiej radzą sobie ze złem tego świata.
  • Spełniający marzenia - nieważne skąd jest, wyrusza na spełnienie dziecięcych marzeń. Chce zostać rycerzem, bohaterem - nieważne. Silnie trzyma się swoich ideałów i patrzy jak bardzo świat okazuje się być różny od marzeń. Postacie idealne na "od zera do bohatera", mocno nastawiony na rozwój i dążenie do celu. To bohater albo bardzo infantylny, który szybko przekonuje się jak bardzo świat jest zły, albo bardzo dojrzały.
  • Wyjątkowy - Nieważne skąd jest, jest wyjątkowy. Może być piękny, może być silny lub zdolny. Postać często wrzucana na głęboką wodę, często zamknięta w sobie. Nie zależy jej na pokazywaniu swojej wartości, zna siebie. Nad wyraz dojrzały, często "potrzebny" innym. Może być potężnym psionikiem, bękartem króla albo drugim Enderem.
  • Zwyczajny - postać jest przeciętnym dzieckiem/nastolatkiem. To sytuacja wymusza zmianę i przedwczesne dojrzewanie. Dostosowuje się do świata jak może ale i tak nie jest w stanie dorównać bardziej doświadczonym.
  • Skrzywdzony - jest kozłem ofiarnym. Często spadło na niego całe zło tego świata. Przeżywa silne rozterki moralne. Pochodzi z podłego miejsca - slumsów, okropnego sierocińca, patologicznego domu. Może był/jest niewolnikiem lub jeńcem. Poniżany i krzywdzony od zawsze. Przeżywa największe dramaty, często o niestandardowej seksualności (homoseksualizm, kazirodztwo, brak popędu, popęd tylko do mentora etc.). Nie nauczono go walczyć, więc najczęściej przyjmuje wszystko na siebie. Najczęściej bierze się w garść dopiero kiedy okazuje się, że jest potrzebny komuś kogo kocha.

Ogólnie mam wrażenie, że w przypadku postaci młodych bardzo istotne są kwestie emocjonalne, których nie wziąłeś pod uwagę. Młodego bohatera nie określasz na podstawie tego jak dobrze strzela z blastera, ale na podstawie tego czy strzeli z niego, kiedy będzie trzeba i czy powstrzyma się jeśli nie będzie konieczności walczyć. Wydaje mi się, że większość osób grających młodymi postaciami nastawia się na silne przeżywanie emocji, rozwój bohatera - nie tylko fizyczny ale i emocjonalny, na pewne zmiany na które w warunkach, których nie uznamy za skrajne może sobie pozwolić tylko gracz grający kimś młodym. Większość osób dorosłych jest nie tylko w pełni wykształcona psychicznie, ale i zacietrzewiona w swoim jestestwie. Młody bohater nie ma ograniczeń kulturowych, zwyczajowych, religijnych, społecznych czy etycznych. Jeżeli od najmłodszych lat nauczysz go zabijać - będzie zabijał i nie będzie widział w tym nic złego. Jeżeli pokażesz mu, że powinien bronić słabszych - będzie to robił.

Bardzo możliwe, że w notce nie zawarłam kilku ważnych rzeczy, lub że pojawią się pewne niespójności. Niestety mój czas na dzisiaj powoli dobiega końca, ale jeżeli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości - piszcie. Odpowiem, wyjaśnię.

Komentarze


A647
   
Ocena:
+3

A' propos bohaterów rodem z mangi. Z tego co zauważyłam, w japońskich animacjach czy komiksach pojawiają się postaci, będące zwyczajowo w wieku grupy docelowej, dla lepszego odbioru/utożsamiania się przez czytelnika. Bo jakkolwiek takie Death Note czy Fairy Tail są oglądane/czytane przez niemal wszystkie grupy wiekowe, tak jednak te tytuły wpisują się w ogólny nurt shonen, czyli skierowany do nastoletnich chłopców :)

Swoja drogą, uważam granie postaciami młodymi za bardzo fajne ćwiczenie typu "pamięta wół jak cielęciem był", kiedy drobne z perspektywy problemy urastały do rangi tragedii nie do przejścia. I tu zgadzam się, że kwestie emocjonalne z reguły stoją na pierwszym miejscu i mogą być wyjściem do świetnych wątków. podobnie jest zresztą z prowadzeniem bohatera "od szczeniaka". Gram w taką kampanię singlową, która zaczęła się gdy moja postać miała jakieś 15 lat, może mniej - obecnie dożyła niemal 20 i być może pójdzie to dalej. I sporo rozbija się o relacje, śmierć, stratę, zyski i rozwój. Interesujące i satysfakcjonujące doświadczenie :)

02-05-2014 19:57
Beamhit
   
Ocena:
+2

Dzięki za notkę Agrafka.

"Ale akurat ten podany przez ciebie można zastosować do absolutnie wszystkich bohaterów pojawiających się na sesji, bez względu na wiek."

Można. Ale z drugiej strony 30-letni Solo, ex-comando ze specnazu z 10 na wszystkim co urywa głowę przy samych pośladkach, jakoś tak ludzi nie mierzi, jak taki 15-latek.

"Manga i anime w dużej mierze nie narzucają ograniczeń wiekowych przede wszystkim z jednego powodu - wieku zazwyczaj u postaci nie widać."

Racja, stare konie wyglądają jak młodziki, 1000-letnie czarodziejki jak dwunastolatki, a 15-letni chuligani ze szkoły jak pudziany na sterydach. Z drugiej strony jest cała masa serii skierowanych do 13-16 latków, gdzie bohaterowie właśnie mają tyle lat, i na tyle wyglądają.

"To postacie młode, nie w pełni rozwinięte. Często zupełne dzieci, czasem nastolatkowie - ale niemal zawsze mają przed sobą burzliwy okres dojrzewania. Ich charakter się zmienia, próbują poznać siebie i znaleźć dla siebie miejsce."

To jest właśnie granie realistyczne (albo w dużej mierze pokrywające się z tym) - jest młody, więc muszą być chaotyczni, próbują poznać siebie i znaleźć dla siebie miejsce. W graniu nierealistycznym można śmiało zrezygnować z tych elementów, w przygodowym spłycić, a w mangowym pominąć lub wyolbrzymić.

"Nie wiem jak często grasz takimi postaciami, ale to co moim zdaniem jest tutaj najbardziej oczywistym podziałem archetypów, to:"

Jeden podział nie wyklucza drugiego.

"Ogólnie mam wrażenie, że w przypadku postaci młodych bardzo istotne są kwestie emocjonalne, których nie wziąłeś pod uwagę."

Wziąłem, o tutaj - "Masz robić głupie rzeczy (zwalaj to na hormony), panikować, dostawać w dupę(...)". Nie widziałem sensu się bardziej rozpisywać, bo wyszedłem z założenia, ze tak większość będzie spostrzegać młodszych bohaterów.

"Młodego bohatera nie określasz na podstawie tego jak dobrze strzela z blastera, ale na podstawie tego czy strzeli z niego, kiedy będzie trzeba i czy powstrzyma się jeśli nie będzie konieczności walczyć. Wydaje mi się, że większość osób grających młodymi postaciami nastawia się na silne przeżywanie emocji, rozwój bohatera - nie tylko fizyczny ale i emocjonalny, na pewne zmiany na które w warunkach, których nie uznamy za skrajne może sobie pozwolić tylko gracz grający kimś młodym."

Znowu się odwołujesz do czegoś, czym dla mnie jest granie realistyczne. Tutaj nasze podejście trochę się różni - wychodzisz z założenia, że zachowanie bohatera powinno być podyktowane przez symulacjonizm (vide - to nie moja decyzja, tylko mojej postaci). Ja wychodzę z założenia, że decyzja zawsze jest wyborem gracza. Z drugiej strony, uważam ze chęć grania młoda postacią zawsze wychodzi z koloru - nie ważne czy grasz dwunastolatką mordującą mafiosów, czy zagubionym 15-latkiem molestowanym przez ojczyma - w jednym i drugim przypadku gracze decydują się na granie takimi bohaterami (IMO) głównie na kolor (och, jak cudownie kopię tyłki małolatą, och, jak cudownie cierpię), dopiero w drugiej kolejności patrzą na efekt wpływania na fabułę.

"Wedle opisu nie mają supermocy i są dość normalni. Z drugiej strony stawiasz tu Stasia i Nel obok Anakina czy Chłopca-Który-Nie-Tylko-Przeżył-Ale-I-Został-Wskrzeszony-I-Uratował-Świat-Pokonując-Wielkie-Zło, co sprawia, że nieco gryzie mi się to z twoim opisem."

Anakin nie korzystał prawie w ogóle z Mocy, a statek wroga rozwalił, bo miał szczęście (tak wiem, nie ma przypadku, jest Moc). Jego umiejętności raczej nie pozwalały mu na taki manewr, skoro zawodowi piloci mieli z tym trudność ;). Najprościej takie elementy jest chyba uzyskać... W czystym storytellingu, gdzie MG prowadzi iluzyjnie. Co do Harrego Pottera - obraca się on w towarzystwie sobie podobnych. A jak wszyscy są super, to nikt nie jest (Iniemamocni).

02-05-2014 20:33
Agrafka
   
Ocena:
0
Co do większości się zgadzam. Co do chłopaków - daj spokój,obaj byli czołzyn łanami.
02-05-2014 22:39
Beamhit
   
Ocena:
+2

Byli tymi chooseneonami - ale przełóż to na mechanikę. Taka Hit-Girl ma wypałerzone statsy bojowe. Taki Hob z Robocopa (13-latek dowodzący bandą łotrów i biegający między innymi z Desert Eagle) wypałerzył sobie cechy przywódcze i broń palną.

Anakin, Harry Potter czy Staś i Nell mieli więcej szczęścia niż rozumu - nie mieli super statystyk, wszystko mieściło się w normie (oprócz tego, że te dwa pierwsze przypadki byli czusałanami, nic ponadto ich nie wyróżniało) . Takie motywy można co najwyżej dobrze oddać w jakimś indyku a'la storygame, w przypadku mainstreamu, to zazwyczaj leży i kwiczy (jeżeli gra się na mechanice - inaczej to może wyglądać, jak się gra klasycznie po polsku - gdy olewamy mechanikę i MG snuje opowieść). Dlatego rozdzielam te dwie kategorie :)

02-05-2014 23:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.