string(15) ""
» Blog » O Imaginatorze, Exalted, L5K i Kryzysie:
06-11-2009 14:53

O Imaginatorze, Exalted, L5K i Kryzysie:

W działach: Legenda 5 Kręgów, RPG, Exalted | Odsłony: 18

Jak wszyscy już wiemy Imaginator nie wyda 3 edycji Legendy 5 Kręgów. Krzyk i lament okrutny podniósł się z tej przyczyny w ziemi nad Wisłą, Quendiego nazwano oszustem, który zwodził ludzi przez lata, darto szaty, narzekano i robiono z siebie głupków publicznie. Osobiście uważam, że w takich momentach najlepiej jest stulić buzie, zamiast krytykować politykę firmy. Tak naprawdę bowiem bez dostępu do danych księgowych, rachunków, umów i innych danych nic o niej nie wiemy. Owszem, w przeszłości wymądrzałem się wiele na ten temat, ale młodszy wtedy byłem i głupszy. Niemniej jednak z okazji tej chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami.

 

- Exalted:

 

Nieprzyjemnie mi się słucha o tym, że Exalted jest grą odpowiedzialną za porażkę Imaginatora oraz stanowi „system, który z racji kiepskiej mechaniki nie miał szans się sprzedać”. Kiepskie mechaniki ma wiele gier: Warhammer (zwłaszcza 1 edycja), DeDeki, Neuroshima, Earthdawn, Monastyr, WoD i nWoD by wymienić tylko te popularne w Polsce, a ludzie jakoś nie narzekają. Nie będę też kłamał i powiem szczerze, że jestem fanbojem Exalted. System pokazał mi w 2008 roku jeden z redaktorów serwisu Tanuki na swoją zgubę zresztą albowiem zakochałem się w nim (systemie) podówczas na zabój. Pokochałem jego bogactwo, jego różnorodność, jego skomplikowanie, jego zawikłane spiski, ciągnące się przez setki wcieleń, żyć i nieżyć awantury, pomysłowe Charmy, potężne Zaklęcia, dziwaczne artefakty, szalonych ale genialnych Exaltów, i ich deprawacje oraz ocierającą się o kicz, wzniosłą otoczkę. Zakochałem się nawet w krzywo narysowanych komiksach systemu i jego pryszczatej mechanice. Dlatego też nieprzyjemnie mi się słucha o tym, że gra nie miała prawa się sprzedać. Tym bardziej, że wiem, iż to nieprawda. Exalted jest jedną z najlepiej sprzedających się linii wydawniczych White Wolfa (a według niektórych danych: najlepiej sprzedającą się linią), jednego z największych wydawnictw gier RPG na świecie.

 

Uczciwie mówiąc mam wrażenie, że w tym wypadku nie wykorzystano potencjału gry, a ten jest ogromny. Najbardziej jednak zaszkodziły systemowi dwie rzeczy: jego premiera, która nieszczęśliwie zbiegła się z samym środkiem hype na Klanarchię oraz wydaniem nWoDa oraz przedewszystkim niekorzystna opinia, jaką cieszy się w naszym środowisku.

 

Exalted bowiem uważane jest za filmowo – mangową, szybką, efektowną młóckę dla DeDekowców, lekki i dość głupi system karate. Opinia ta jest tyleż rozpowszechniona, co pozbawiona jakiegokolwiek związku z rzeczywistością. Owszem, w grze występuje pewna ilość elementów występujących w anime. Owszem, jest nawet dość dużo sztuk walki. Filmowości jest tam już jednak jak kot napłakał, chyba, że chodzi nam o filmowość z pod znaku Dragonballa czy Naruto, w których to seriach walki, podobnie jak w Exalted są w stanie trwać przez miesiąc emisji albo i dłużej. Jednak to nie jest system anime.

Bliższa prawdy była już White Wolfowska reklama pierwszej edycji gry, która promowała ją jako prehistorię Świata Mroku. Na mój gust bowiem Exalted jest systemem dla ludzi, którzy lubili grać w WoD-a, ale uważali Wampiry czy Wilkołaki za zbyt mało przegięte i zbyt mało zangstowane. Dla nich to stworzono system, w którym można być jeszcze potężniejszym, jeszcze bardziej zangstowanym, jeszcze bardziej przeklętym i potępionym oraz uwikłanym w spiski, które ciągną się dłużej niż od czasów Kaina, przez różne wcielenia i inkarnacje w zasadzie od początku świata.

 

Posiadam górę podręczników do Exalted. Jest to system, który będę polecał i wychwalał pod niebiosa, jak to robię obecnie na Tanuki: Czytelnia, choćby nie wiem co!

 

- Legenda 5 Kręgów:

 

To natomiast system, którego zupełnie mi nie żal i za którym płaczu zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć. Mniej – więcej w tej samej chwili, gdy poznałem Exalted gwałtownie odkochiwałem się bowiem od Legendy 5 Kręgów. Powód był prosty: zacząłem zbierać podręczniki do 3 edycji. Po pierwszych, obiecujących pozycjach jak Podręczniki Podstawowy czy Creatures of Rokugan ich poziom niestety zaczął się poważnie obniżać. Legend of the Burning Sands jeszcze coś niecoś wnosiło do gry. Masters of Magic, Masters of War czy Prayers and Treasures były już tylko nędznymi zapchajdziurami. Na Masters of Court nie zdołałem położyć rąk, jednak zważywszy na poziom serii nie żałuje. Art Of Duel jeszcze nie przeczytałem, wygląda jednak na dość średnią (3++ w skali szkolnej), rzemieślniczą robotę. Fealthy and Free zdegustowany poprzednikami nawet jeszcze nie otworzyłem, mimo, że mam go od kilku miesięcy, tylko odłożyłem na półkę nawet bez oglądania obrazków.

 

Niestety moim zdaniem 3 edycja Legendy 5 Kręgów to czysty skok na kasę fanów systemu, a podręczniki to nic więcej, jak przeredagowane dodatki do 1 i 2 edycji. Ot próba wyciśnięcia czegoś jeszcze ze starej marki i odgrzania tego samego kotleta po raz piętnasty.

- Kryzys:

Odniosłem wrażenie, że ludzie opowieści o kryzysie potraktowali jako wymówkę i je olali. Faktycznie jednak może w nich być ziarno prawdy. Obecne jazdy z kursami walut na pewno nie ułatwiają negocjacji z zagranicznymi partnerami. Problemy mogły pojawić się także lokalnie. Od jakiegoś czasu np. mówi się, że część pośredników nie płaci swoim zleceniodawcom. Nikt jeszcze nikogo za rękę nie złapał, rzecznicy obydwu stron (pośredników i pokrzywdzonych) milczą jak grób (co jest dość typową cechą polskich rzeczników), mówi się jednak, że jedną z tych firm jest Poczta Polska. Brak jakiegokolwiek zorganizowania tej firmy jest rzeczą ogólnie znaną, tak więc problemy z nią nie powinny nikogo dziwić. Ponoć w ostatnim czasie urosły, słyszałem z pierwszej ręki nawet o sklepach internetowych, którym Poczta ma wisieć nawet 50% należności za realizowane z jej pomocą transakcje. Jak łatwo zgadnąć w ten sposób można firmę wykończyć: towar zniknął, bo poszedł do klientów, ale pieniądze nie pojawiły się na koncie, nie ma z czego płacić dostawcom i pracownikom… Zauważyć należy też, że Imaginator jest w pełni zależny od Internetu i sprzedaży wysyłkowej.

Ponoć w ten sposób w Polsce ginie bardzo wiele firm. Zdaniem części badań: nawet 50-60% upadających w naszym kraju przedsiębiorstw robi to mimo zysku księgowego, z winy opieszałych partnerów, którzy nie regulują na czas swoich rachunków.

Komentarze


~DiDi

Użytkownik niezarejestrowany
    Ma trochę racji
Ocena:
0
Zegarmistrz ma trochę racji. Co do Exalteda lubię ten system, jednak L5K jest dla mnie znacznie ciekawsze. Prawdą jest jednak opłakany stan polskich wydawnictw, zaleganie z płatnościami, pieniędzmi za reklamy itp. Taka sytuacja potrafi doprowadzić do ruiny. Exalteda wydano wtedy kiedy wydano ponieważ był taki mus i tyle, to już historia. Poza tym koszt druku podręcznika takiego jak Exalted i 3ed. L5k jest naprawdę SPORY. Btw jest powód dla którego Copernicus nie dogadał się i nigdy już się nie dogada z FFG.
09-11-2009 09:57
Siriel
   
Ocena:
0
Btw jest powód dla którego Copernicus nie dogadał się i nigdy już się nie dogada z FFG.

Zdradzisz, jaki to powód? Przez długi czas mojej współpracy z owym wydawnictwem sekretu owego nie poznałem, stąd moja ciekawość.
09-11-2009 13:09
de99ial
   
Ocena:
+2
A co mi tam - wtrącę się.

Kiepskie mechaniki ma wiele gier: Warhammer (zwłaszcza 1 edycja), DeDeki, Neuroshima, Earthdawn, Monastyr, WoD i nWoD by wymienić tylko te popularne w Polsce, a ludzie jakoś nie narzekają.

Kiepskie i jednocześnie proste i łatwe do opanowania, przy tym w miarę szybkie i intuicyjne. O mechanice Exalted powiedzieć tego się nie da.

@DiDi
Zdradź co to za powód niedogadania się Copernicusa z FFG - umieram z ciekawości.
09-11-2009 16:23
Beamhit
   
Ocena:
0
To dziwne, bo mechanika Exalted opiera się na starym Wodzie.

I właśnie dziwi mnie jedno - że jakiś czas temu były uwagi od sporej liczby osób w stylu "że w wodzie nie liczy się mechanika, że można ją olać, że to storytelling, ze to, że złota zasada, ze siamto, że klimat, że liczy się powieść, ze ciotka ma wąsy, że NWoD to dupa i skok na kasę z dedekową mechaniką".

No i gdzie oni są, gdy idzie gadka o Exalted?

09-11-2009 19:14
de99ial
   
Ocena:
+1
To dziwne, bo mechanika Exalted opiera się na starym Wodzie.

I właśnie dziwi mnie jedno - że jakiś czas temu były uwagi od sporej liczby osób w stylu "że w wodzie nie liczy się mechanika, że można ją olać, że to storytelling, ze to, że złota zasada, ze siamto, że klimat, że liczy się powieść, ze ciotka ma wąsy, że NWoD to dupa i skok na kasę z dedekową mechaniką".

No i gdzie oni są, gdy idzie gadka o Exalted?


Opiera się nie oznacza jest taka sama. Jedyne co wspólnego maja mechaniki starego WoDa i Exalted to kropki zamiast kostek i tradycyjne Cecha + Umiejętność. Tylko tyle - reszta jest zupełnie inna. Wystarczy prześledzić szczegółowo dwa takie same zagadnienia - dla przykładu sekwencje walki. Różnice pomiędzy starym WoDem a Exalted są porażające.

Exalted ma wspaniały świat, naprawdę ze świeczką szukać tak różnobarwnego uniwersum - niestety cały potencjał zostaje zabity przez przerośniętą mechanikę. Ze swojej strony - z wielką chęcią zobaczyłbym Exalted jako setting D20 (mimo, że nie lubię to akurat w tym przypadku wyszłoby to grze na korzyść) - rozbudowany opis świata, więcej szczegółów niż w podstawce Exalted i mechaniki tyle ile w innych settingach. Niestety - wyszło inaczej.
09-11-2009 22:26
Calix
   
Ocena:
0
Beamhit:

Nie wiem gdzie tajemniczy Oni są. Jeśli mówisz o fanach sWODu to większość znana mi z tego portalu zajęta jest życiem niezwiązanym z RPG.
Ja zasadniczo na temat Exalted nie mam wiele do powiedzenia bo po kilku zajawkach wiem że nie jestem w grupie docelowej tego systemu.
Szkoda że L5K padła tym bardziej że obok Klanarchii i Wolsunga była na liście moich zakupów.

ad autor notki:

Nie kminię tylko czemu niby ludzie mają stulić pysk i swoje opinię chować dla siebie? W mojej opinii decyzja o niewydawaniu L5K obsysa. Drugi raz z w życiu czuję się za przeproszeniem "wydymany" jeśli chodzi o wydawanie podręczników (pierwszym sprawcą był MAG i jego zapowiedzi wydania Kronik Mutantów).

10-11-2009 14:03
zegarmistrz
   
Ocena:
-1
Calix:

1) Nie "pysk" tylko "buzię".

2) Powód dla którego jest prosty: jeśli mówi się o czymś, o czym się nic nie wie można łatwo się ośmieszyć. Tymczasem o polityce Imaginatora i przyczynach takiej, a nie innej decyzji nic nie wiemy. Jak mniemam jednak Imaginator nie podjął jej po to, żeby wkurzyć ludzi, tylko powodowany obiektywnymi trudnościami biznesowymi. Nie wiemy jakie to były powody, jednak z dużym prawdopodobieństwem Imaginator ucierpiał na tym bardziej, niż czytelnicy, z ogromnym prawdopodobieństwem cała kasa i czas, jaki poszły na wydanie Legendy 5 Kręgów, negocjacje z wydawcą i przygotowanie produktu poszedł się paść.

3) Warto by było też nie ciskać oskarżeń, zarzutów i co tu dużo mówić: oszczerstw pod adresem wydawców i nie nazywać ich np. oszustami. Ok, ja rozumiem, że ludzie nabrali apetytu na Legendę 5 Kręgów, podstawka do 3 edycji jest w końcu bardzo fajnym podręcznik. Rozumiem też, że kogoś smuci to, że została zawieszona. Rozumiem też silne emocje. Jednakże naprawdę nie jest to powód by mówić o oszustwie. Oszustwo miałoby miejsce, gdyby Imaginator ogłosił przedsprzedaż, zgarną pieniądze, a potem zniknął. O ile wiem nic takiego nie miało miejsca.

Ja też miałem nadzieję, że na rynku pojawi się Podręcznik dla Ziemniaków albo Wonders of the Lost Age, dwa dodatki do Exalted na których najbardziej mi zależy, a których po angielsku nie da się już dostać. Jednakże nie pluję z tego powodu i nie uważam się za oszukanego, bo Imaginator mi narobił nadziei.
10-11-2009 14:56
996

Użytkownik niezarejestrowany
    @Zegarmistrz
Ocena:
+2
A wiesz, że na forum ani razu nie pada termin "oszust" "oszukać" "oszukali" czy inne warianty? Ani w komentarzach pod Twoją notką aż do Twojego ostatniego komcia? Ani pod newsem na temat 3ed PL.

Więc o co chodzi?
10-11-2009 15:51
zegarmistrz
   
Ocena:
0
No dobra, to "wydymany", a nie "oszukany".

Czytam zarówno dyskusję pod newsem, jak i na forum i szczerze mówiąc zniesmacza mnie ona. Jakieś wydumane rady, żądania z wytłumaczenia się z decyzji, pretensje do wydawcy o to, że wydał nieznany na polskim rynku, świetnie sprzedający się na zachodzie system zamiast "kultowego" w Polsce erpega, na którym wtopiły już dwa wydawnictwa...

Podobnie jak Drachu znam trochę proces wydawniczy. Nigdy w prawdzie nie obserwowałem procesu wydawniczego systemu RPG, ale z mniej niszowymi produkcjami miałem do czynienia. Wiem też ile rzeczy może źle pójść w każdym jego momencie. Zgodzę się także z jego opinią: dawanie rad, jak inwestować swoje pieniądze osobie, która mieszka 500 kilometrów od nas i której nie znamy jest bezczelnością.
10-11-2009 16:39
de99ial
   
Ocena:
0
A ja tylko przypomnę:

http://ajfel.polter.pl/,blog.html? 6528

plus dyskusja pod.

10-11-2009 16:49
996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
"Wydymany" też nie znalazłem...

Ani żądań wyjaśnień, tylko pytania o wyjaśnienia. Dlatego mnie zniesmacza przesadna reakcja, według której nie wolno czuć rozczarowania i zadawać pytań. W ogóle powinniśmy się chyba cieszyć, że podręcznik w końcu nie wyjdzie...

Najlepiej albo chwalić albo morda w kubeł. Zawsze.
10-11-2009 17:52
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Craven: przeczytaj wpis Calixa, do którego się odnoszę. Jest "wydymany" wzięte w cudzysłów? Jest.

Najlepiej albo chwalić albo morda w kubeł. Zawsze.

No ba!

Owszem postawa konformistyczna jest łatwiejsza, zwykle też wyrażające ją osoby nie muszą tyle o sobie słuchać. Ja jednak wychodzę z założenia, że niekiedy należy powiedzieć, co się myśli.

Idę też o zakład, że gdybym napisał laurkę dla Legendy 5 Kręgów, chwaląc system pod niebiosa, a następnie najechał na Exalted jako grę beznadziejną i mordercę wiele lepszej L5K to nie wywołałbym tak żywej reakcji. Byłoby to jednak sprzeczne z moimi odczuciami na temat obydwu systemów.

Wygląda na to, że jesteśmy fanbojami odmiennych gier. Naprawdę nie sądzę, by był to powód do kłótni.
10-11-2009 18:24
de99ial
   
Ocena:
0
No słowo "wydymany" pojawia się w przytoczonym trzy wpisy wyżej wierszowanym pastiszu na polskich Wydawców ([email protected]). Mimo, że tam pojawia się w nieco innym kontekście (i tu raczej pasowałby do Exalted własnie nie do L5K) ale IMHO nie jest nadużyciem.
12-11-2009 14:16

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.