string(15) ""
» Blog » Nocny wypad razem z Cthulhu
19-03-2013 17:52

Nocny wypad razem z Cthulhu

Odsłony: 6

Podzielę się z Wami moim pomysłem, który leży odłogiem ze względu na braki w wolnym czasie.

 

Chcę swoim kumplom zorganizować coś z pogranicza larpu i gry miejskiej. Ja widzę to tak…

 

Rozsyłam im zaproszenia na sesję ZC. Takie eleganckie, ręcznie pisane, dostarczone do rąk własnych, a każde opatrzone cytatem lub numerem. W zaproszeniach uprzejmie proszę o odpowiednie rekwizyty. Wszak każdy poszukiwać powinien mieć latarkę, notes z ołówkiem i co tak kto uważa.

 

Panowie zjawiają się w moim mieszkaniu i zastają je, delikatnie rzecz ujmując lekko zdemolowane (tak, u mnie bałagan to rzecz dziwna, o ile samca nie zostawiam samego na kilka dni). Zawartość szuflad i szafy na podłodze, książki porozrzucane po pokoju i tak dalej.

 

I tu pojawia się rola mojego agenta w grupie zaproszonych. Osoba wtajemniczona, z którą mam kontakt, a dzięki współczesnej technologii wielkiego brata wiem gdzie jest. Agent ów miałaby być odpowiedzialny również za sugerowanie pewnych kroków w chwili impasu.

 

Wracając do planowanych wydarzeń… Agent informuje, że do jego zaproszenia dołączono ciąg liczb i liter, coś jakby hasło. Przeszukując komputer dowiadują się, że interesowałam się nie tymi ludźmi co nie trzeba. Odnajdują również w mailach wersję roboczą wiadomości do nich. Coś w stylu, jeśli to czytacie jest źle.

 

I tak w toku kolejnych wydarzeń moi poszukiwacze odwiedziliby praskie kamienice, popracowaliby na zapleczu knajp, przekopaliby trochę ziemi w lesie… nocą (muahaha mrrrok), poszukaliby ukrytych znaczeń w napisach na starych warszawskich gmachach i pomnikach.

 

Jak widać pracy organizacyjnej od groma. Co o tym myślicie?

Komentarze


earl
   
Ocena:
0
I tak w toku kolejnych wydarzeń moi poszukiwacze odwiedziliby praskie kamienice

Rozumiem, że chodzi o Pragę warszawską a nie stolicę Republiki Czeskiej :)
19-03-2013 17:57
42017

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Aż tak na bogato to nie będzie xD
19-03-2013 17:59
earl
   
Ocena:
+1
A szkoda. Byłem tam w ubiegłym tygodniu kilka dni i drożyzny nie widziałem. A taki wypadzik larpowy do sąsiadów na pewno by zapadł wielu graczom w pamięć :)
19-03-2013 18:02
KFC
   
Ocena:
+2
earl, u Ciebie w rodzie pewnie nie jeden mecenas już był :>
19-03-2013 18:08
Aesandill
   
Ocena:
0
Brzmi bardzo fajnie, acz boje sie że nie wypali
19-03-2013 18:17
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
A ile procentowo będzie kobiet w tej grze? Opracujecie "umowe społeczną" w ramach rozgrywki?
19-03-2013 18:36
earl
   
Ocena:
0
@ KFC
Nie będę się wypowiadał co do przodków, ale sam byłem mecenasem paru bardzo powabnych, mądrych i kochanych osóbek, z którymi warto było wybrać się w jakąś siną dal.
19-03-2013 19:05
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Earlu, dawałeś sponsoring?!?!?!

Ignacjo, pomysł fajny, ale:
-co jak ciapy nie przyniosą rekwizytów? "Zapomniałem", "nie miałem czasu" nie chciało mi się".
- co jak zamiast pobawić się w podchody od razu zadzwonią na policję?
- czy będą uświadomieni, że to gra?
- sugeruję, by jeden z nich (np twoj agent) kręcił wszystko kamerą z ręki (jesli macie dostęp) jak w Blair Witch Project.
- gdzie ty wtedy będziesz?
-upewnij się, że nie zastrzeli ich leśniczy w lesie biorąc ich za kłusowników, nie pogryzą psy na podwórkach na zapleczach knajp, i nie pobiją ich menele/dresiki spotykane na dziedzińcach kamienic. Wiesz, BHP. I to w tym prawdziwym znaczeniu tego słowa.
- czy nie boisz się, że pomysł cię logistycznie przerośnie?
19-03-2013 19:49
earl
   
Ocena:
0
Zigi - każdej kobiecie, z którą się spotykam na poważnie staram się robić różne prezenty, więc sponsorowanie wyjazdu we dwoje nie jest niczym szczególnym dla mnie.
19-03-2013 19:52
42017

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@ZE
1. Oni są dobrze wytresowani. Przynoszenie rekwizytów zawsze wychodziło. Najwyżej wrócą się po łopatę i latarkę do domu jednego z nich. 3 na 5 jest zmotoryzowanych, więc to nie będzie problem.
2. Po to też jest ten mój agent.
3. Sami się kapną.
4. Nice ;]
5. Na wódce czy coś...
6. We stolicy są parki leśne bez leśniczych i chaszcze nad Wisłą... też bez. No i nie wyślę ich w te dzikie rejony trójkąta praskiego.
7. Jestem baba. Wychowujemy dzieci, pracujemy, uczymy się, zajmujemy się domem... Nie ucz matki logistyki robić. Najbardziej przeraża mnie wyprodukowanie wskazówek takich jak Notatnik z wycinkami gazet i tym podobnych.
19-03-2013 19:56
Torgradczyk
   
Ocena:
+1
Pomysł świetny i klimatyczny! Acz niełatwy do zrealizowania... Proza Życia potrafi zniweczyć wiele fajnych inicjatyw. Ale nie należy jej się zbyt łatwo poddawać. Trzymam kciuki, żeby wypaliło.
19-03-2013 20:53
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Zamiast wycinków, proponuję coś innego. To ich może dodatkowo "przerazić.

Załóż dwa konta mejlowe. Jedno bardzo podobne do twojego prawdziwego, i drugie, "Sprawcy".
Potem stwórz dziwaczną korespondencję pomiędzy dwoma kontami.
Gdy zostawisz dom w nieładzie, zostaw włączonego kompa i otwartą na korespondencji stronę...

A potem, jak dostaniesz sygnał od agenta, że gracze przeglądają ci skrzynkę, wyślij z konta "sprawcy" (np z telefonu) "strasznego mejla na konto "zaginionej Ignacji"...

Co do chaszczy w parkach bez leśniczych - zagrożenie żulami, dresami i policją wciąż występuje.
19-03-2013 21:20
42017

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"Gdy zostawisz dom w nieładzie, zostaw włączonego kompa i otwartą na korespondencji stronę..."
Po kiego grzyba ktoś kto mnie porywa miałby przeglądać naszą korespondencje na moim kompie?
To ma być ten pierwszy moment, gdzie mają zacząć się przyglądać swoim zaproszeniom.
19-03-2013 21:23
gower
   
Ocena:
+3
Pomysł jest ogólnie mega, sam bym chętnie wziął w czymś takim udział:) Ale obawiam się, że może nie wypalić już na początku – istnieje na przykład duża szansa, że niezależnie od namawiania przez agenta nie zdecydują się grzebać w Twojej skrzynce mailowej czy przetrząsać domu. Wiem, że ja miałbym z tym problem, więc myślę, że inni też mogą mieć;)
19-03-2013 21:30
42017

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Rzecz w tym, że te konkretne osoby nie będą mieć cienia oporów.
19-03-2013 21:32
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Ignacja - odpowiem ci tak, jak lubił to robic mój mistrz gry - "I to cię właśnie dziwi!"

Po prostu - porywacz wpadł akurat w momencie, gdy czytałas mejla. Wcale nie musi to byc zresztą mejl od porywacza, tylko od kogoś, kto może coś o porywaczu wiedziec. Np od koleżanki z grupy "Kobiety są dla RPG". Albo od Mistrza Sekretnej Loży Do Której Należy AlterIgnacja - na pewno coś wymyślisz.

I jeszcze jedna rzecz - trochę bez sensu, że przygotowujesz event, w którym nie weźmiesz udziału. Może zamiast agenta, podstaw siebie? A zniknąc może np agent. Miał przyjśc na sesję, nie przyszedł. Wcześniej wysyłał do ciebie dziwne mejle. O kur... właśnie wysłał kolejny! Coś jest nie tak, chłopoaki, jedziemy do niego.

No, coś w ten deseń. Łatwiej ci będzie to "poprowadzic", będąc pośród uczestników. A, i żeby było śmieszniej, możesz "zniknąc" w którymś momencie przygody i zostawic ich z domysłami.
Prosty trick, jesli masz znajomego właściciela knajpy z drugim wyjściem na zapleczu. Idziesz do kibla, i wychodzisz tylnymi drzwiami. A znajomy "karczmarz" tłumaczy drużynie, że przecież wyszłaś przed chwilą z jakimś tajemniczym kolesiem, wzywał wam taxi itd...
19-03-2013 21:39
42017

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Neee... Wolę się spojawić gdzieś pod koniec.
Ale opcja ze znikaniem mi sie podoba. Jest jeden problem. W zaprzyjaźnionym barze nie ma okien w kiblach xD
19-03-2013 21:43
Z Enterprise
   
Ocena:
0
To przekradnij się i schowaj pod barem albo w komórce na kegi.
Dooh! Wszystko mam za ciebie wymyślac? :P
19-03-2013 22:13
42017

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hmmm ciężko będzie się przekradać z moim grubym tyłkiem.
19-03-2013 22:27
Aure_Canis
   
Ocena:
0
pics or didnt happen
19-03-2013 22:30

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.