string(15) ""
» Blog » No to start...
11-10-2016 14:20

No to start...

Odsłony: 319

Kiedyś mówiłem, że już nigdy nie wrócę i tak miało być, do póki nie pojawił się pewien post (Weź kamień i rzuć - 30 lat RPG w Polsce). Jednak tylko krowa nie zmienia zdania...

Wtedy za bardzo przejąłem się krytyką i odpadłem. Jednak jest to nieodzowna część twórczości. Teraz postanowiłem się poprawić, podzielić swoim RPG' owym ja. Stan stabilizacji oraz przemyśleń minął. Wracam z nowymi siłami, brnąc z nimi do końca. Czas ożywić ten portal.

Pierwszym krokiem będziem moja, a jakże, gra fabularna. Kimaty chsześcijańsko - arabskiego fantasy. Witam ponownie i obiecuje, że nie będę tym, kim byłem.

PS: :)

1
Notka polecana przez: spermologos
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Zanim wystartujesz przygotuj sie na twarde lądowanie...

 

11-10-2016 14:36
Miris Dor
   
Ocena:
+1
Niestety teraz krytyka mnie wzmocni, niż znowu wybije z tego portalu. Niestety, nie tak łatwo będzie mnie strącić.
11-10-2016 14:48
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Zaliczyłeś FALstart. Nie zrobisz za drugim razem pierwszego dobrego wrazenia...

11-10-2016 15:04
dyskordianin
   
Ocena:
+1

No, proszę! A już zamierzałem spisać Poltka na straty! Adeptus na pewno chętnie doradzi w chrześcijańskiej części klimatu.

11-10-2016 15:13
Miris Dor
   
Ocena:
+1
Anioł Gniew: Nie zależy mi na dobrym wrażeniu, bo wiem, że jest stracone. Chcę po prostu podzielić się moją pracą. Jeśli chodzi o jej ocenianie, nawet jeśli dostane falę krytyki i tak się nie poddam. Nie znowu.. .
Dyskordianin: Cóż, jakbym miał jak z nim dogadać. Jednak myślę, że z tym sobie poradzę. Miło też słyszeć drugie zdanie twojej wypowiedzi: "A już zamierzałem spisać Poltka na straty!". Dzienki :)
11-10-2016 15:29
Johny
   
Ocena:
0

Bardzo fajnie że wracasz. Może w przyszłości napiszesz dzięki temu coś super. Teraz może być trudno, bo potrzebujesz zdobyć doświadczenie, ale jeśli się nie poddasz to ci się uda.

Jeśli mogę coś doradzić: nie przejmuj się krytyką, ale nie bądź na nią głuchy. Niektóre komentarze pojawią się tylko dla samej krytyki. Ale niektóre mogą być cenną wskazówką co robić dalej. Powodzenia.

11-10-2016 21:27
Miris Dor
   
Ocena:
+1
Johny: Dzięki wielkie. Napewno będę się najmocniej starał. Mam pomysł, więc powinno pójść łatwiej. Mówię, krytyka już mnie nie zwali z konia, tylko wzmocni pęd. Napewno będzie lepiej niż wtedy...
Anioł gniewu: Twoje zapowiadane twarde lądowanie może się trochę przedłużyć...
12-10-2016 07:07
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Dlugie ladowanie czy mokre wodowanie - bez znaczenia. I tak skonczy sie katastrofa... ;)

12-10-2016 12:20
Exar
   
Ocena:
0

@Miris Dor

Cieszym się z powrotu. Tak szczerze mówiąc, dla mnie jesteś przyszłością RPG'owego świata (błąd zamierzony - kopiuj wklej z Twojej notki).

12-10-2016 14:35
Miris Dor
   
Ocena:
+1
Exar: Dziękuję. Szczerze mówiąc nie spowiedziałem się takiego odzewu. Tak z ciekawości, jak według ciebie dokładniej miała by być przyszłość RPG' owego świata?
12-10-2016 16:16
spermologos
    Cześć Miris Dor.
Ocena:
0

Fajnie, że się nie zniechęcasz i że uczysz się nie przejmować trollami. 

Moje doświadczenia są takie: więcej osób cię przeczyta i doceni bez odzewu niż skomentuje albo zaplusuje/ zalajkuje. Istniejesz w ich życiach, ale jako "strona internetowa" nie żywy człowiek, któremu się powie "dziękuję!". W dodatku większość czytelników blogów to "ludzie z przyszłości", czytający twój tekst po dłuższym czasie. Za to trolle chętnie zrobią wszystko żeby cię skrzywdzić psychicznie. Nie przejmuj się nimi - robią to bo mają nieudane życie, nic ciekawego do powiedzenia, są na marginesie społecznym i nie mają wpływu na innych; dlatego chcą zaistnieć chociaż w sieci a umieją to tylko w negatywny sposób. 

Krótko i sentencyjnie: w sieci piszesz dla własnej przyjemności z dodania czegoś od siebie, nieuniknionych trolli, których należy uprzejmie olać i anonimowych czytelników, od których nic w zamian nie oczekuj.

Jak chcesz coś pisać to rób to co chcesz i co lubisz. 

12-10-2016 22:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.