string(15) ""
» Blog » No to mamy rebis!
22-01-2014 10:50

No to mamy rebis!

Odsłony: 476

No to mamy rebis!

Odwieczna wojna płci, to niewdzięczny i mało interesujący temat, lecz związane z nią zagadnienia mogą być ciekawe. I nie chodzi tu o tanią kontrowersyjność, którą karmią się hejterzy.

Chciałbym skupić się na temacie względem RPG rozgrywanego prze sieć i związanego z tym zagadnieniem odgrywania ról. Otóż nasza płeć w tej kwestii ma ogromne znaczenie, to oczywiste. Dlatego w filmach czy teatrze rolę żeńskie odgrywają kobiety, a męskie - mężczyźni (z drobnymi wyjątkami). Jest to jednak koniecznie tylko wtedy, kiedy jesteśmy uzależnieni od bezpośredniego kontaktu z drugą osobą, a na postrzeganie prowadzonej przez nią postaci wpływa obraz jej operatora. Tak dzieje się w klasycznym RPG, gdzie znaczenie ma nie tylko wygląd. Chociaż tą kwestię można jeszcze jakoś wyeliminować, poprzez zamknięcie oczu chociażby. Jednak głosu już sobie nie zmienimy, a świadomość obecności danej osoby z pewnością spowoduje sprzeczne sygnały w naszym umyśle. Jeśliby jakiś pryszczaty Jasio chciał odgrywać przesłodką, ponętną, namiętną i śliczną driadę, która uwodzi innego BG, skończyłoby się to co najmniej konsternacją. Kobiety jednak są uniwersalne, i mogą odrywać dowolną płeć, nie budząc powszechnego zażenowania. Nie na darmo więc nazywa się ich płeć "płcią piękną". Jest to w pełni zasłużona opinia i pod względem tej uniwersalności estetycznej, mężczyźni nigdy im nie dorównają. Obojętnie, jak bardzo by się nie starali.

Jednak w PBW (Play By Web) "problem" płci przestaje mieć znacznie. A przynajmniej nie powinien go mieć. Nie jest to jednak takie proste, ani oczywiste jakby się nam mogło wydawać. W tej kwestii panie także wykazują się nie tylko większą wyobraźnią, lecz też rozumieniem całej sprawy.
Otóż okazuje się, że panowie w większej części nie rozumieją idei RPG, czyli odgrywania ról. Grając przez sieć mamy przecież możliwość wcielać się w bohatera dowolnej płci, bez wywoływania w pozostałych uczestnikach zabawy nieprzyjemnych odczuć. Tutaj głos czy wygląd nie mają znaczenia, wobec czego jest to znacznie prostsze. Oczywiście pomijam mentalność czy wiedzę na temat aspektów bycia kobietą, bowiem takowej nie posiada żaden mężczyzna, lecz nie jest też ona niezbędna by dobrze się bawić. Przynajmniej w większości wypadków. W PBW kobiety odgrywające postacie męskie nadal traktowane są bezproblemowo. I tak też traktują mężczyzn, którzy odgrywają postacie kobiecie. 

Problem polega na tym, że faceci nad wyraz mocno utożsamiają się z odgrywanymi przez siebie bohaterami, myląc grę z rzeczywistością, a forum służące do gier - z portalem matrymonialnym. I zamiast czerpać przyjemność z odgrywania ról, wchodząc swoją postacią w interakcję z postacią drugiego gracza, poprzez takową starają się wejść w interakcję z jej operatorem (jeśli jes tnim kobieta). Tego rodzaju zachowanie skutecznie odstrasza kobiety od takich społeczności, i nie należy się też dziwić ich przewrażliwieniu. Sam byłbym przewrażliwiony, gdyby co druga kobieta grała ze mną tylko dlatego, żeby przelecieć moją postać, a potem starałaby się przelać te uczucia na mnie, jako operatora, próbując zrobić ze mną to samo, co jej postać zrobiła z moją. 

Zupełnie nie mogłem zrozumiec tego fenomenu. Tym bardziej, że w grach MMORPG obowiązuje swojego rodzaju trend, zgodnie z którym panowie bardzo często tworzą sobie kobiece postacie. A zapytani o to, w 80% przypadków odpowiadają, że zdecydowanie wolą gapić się na zgrabne, damskie pośladki. To dziwne, ponieważ tego typu gry nie polegają na obserwowaniu swojego bohatera, a już na pewno ich celem nie jest skupianie wzroku gracza na pośladkach jego postaci. Tym bardziej, że trzeba obserwować tyle rzeczy (otoczenie, pasek życia, pase umiejętności etc), iż pośladki bohatera jak i sam bohater są ostatnimi rzeczami, na jakie zwraca się szczególną uwagę. To jednak jest kwestia do rozpatrzenia w osobnym temacie. Aczkolwiek sądzę, że kwestię odczuwania przyjemności z gapienia się na kilka pikseli imitujących kobietę, każdy specjalista roztrzygnąłby od ręki.

Nie chciało mi się wierzyć, że jest aż tak źle. Do czasu, aż sam nie zdecydowałem się  zagrać kobiecą postacią. I przyszło mi się bardzo szybko przekonać, że narzekania pań są więcej, niż uzasadnione. 

Ludzie bardzo rzadko mają w zwyczaju czytać wszystkie informacje z profilu gracza, przez co informację o jego płci bardzo często przegapiają, skupiając się na awatarze, imieniu czy rozmiarze biustu, jeżeli takowy jest wymieniony w karcie postaci. Zdolność niektórych osobników do rozróżniania jest na tyle upośledzona, że przestają oni nawet zwracać uwagę na formę rodzajową jakiej używa operator, zafascynowani prowadzoną przez niego postacią. Zatem mając "zrobioną" kobiecą postać, od razu zacząłem dostawać propozycje sesji. Byłem wręcz nimi zasypywany! No tak, nic dziwnego. Wiadomo bowiem, iż kobieta wnosi do rozgrywki bardzo dużo uroku, a jej obecność znacznie zmienia sytuację i rozszerza spektrum możliwych implikacji. Problem w tym, że panowie mają w zwyczaju odnosić się do postaci kobiecych w kontekście seksualnym, i w sesji ich jedynym celem staje się doprowadzenie do sytuacji intymnej odgrywanych przez nich postaci. To przybiera na tyle skrajne formy, iż niekiedy panowie urywają sesję czy wręcz obrażają się i rzucają fochami, jeżeli postać kobieca nie pozwala im się zaciągnąć do łóżka po ich wspaniałej próbie podrywu, która nie poderwałaby z miejsca nawet kępki kurzu. Ignorują też logikę gry, i zupełnie nie przejmują się absurdami występującymi w sesji, byle tylko dopiąć swego! Nierzadko więc wtedy widzimy kwiatki w rodzaju postaci rasisty czy nacjonalisty, próbującej poderwać kobiecą postać innej rasy i będącej wobec niej nad wyraz uprzejmą.
Panowie także często w ogóle nie pojmują tego, że postać a jej operator, to zupełnie dwa różne światy. Bardzo często więc, jeśli operatorem kobiecej postaci jest mężczyzna, od innych osobników swojej płci dostaje on co najmniej nieuprzejme wiadomości, zawierające też inwektywy określające jego orientację seksualną. Miałem już kilka przypadków, kiedy zostałem po prostu nazwany transwestytą czy pedałem, kiedy drugi gracz "niechcący" zauważył, że jestem facetem. Oczywiście natychmiast przerwał sesję. 

Problem nie jest błahy, bowiem wśród grających w RPG jest wielu ludzi, którzy okres dojrzewania dawno mają już za sobą. Także nie brakuje tam dojrzałych (zdawałoby się) graczy, którzy mając i po trzydzieści lat zachowują się tak, jakby burza hormonów nigdy się u nich nie skończyła. A nie daj bóg, jeżeli pomiędzy postaciami w sesji dojdzie do sytuacji intymnej! To dopiero tragedia zaczyna się w prywatnych wiadomościach. I zaraz panie dostają propozycje rozmowy na Skype, zapytania o lokalizację, numery telefonów czy prośby o takowe... I taki osobnik za nic ma sobie łagodne i grzeczne próby spławienia go czy też - w skrajnych przypadkach - stanowcze odmowy. W takim wypadku rzucenie w niego wiązanką starannie dobranych słów o charakterze nad wyraz nieuprzejmym i niekulturalnym, staje się wręcz konieczne. 
Ilość erotumanów doprawdy może przytłaczać, zwłaszcza, że kobiety to w grach tego typu zdecydowana mniejszość. Dlatego na sam koniec miałbym taką małą prośbę do tego typu osób. A mianowicie:

 

Zluzujcie poślady i korzystajcie z portali społecznościowych zgodnie z ich przeznaczeniem!

 

I nie zapominajcie o kilku ważnych zasadach:

  1. Nie jesteś swoją postacią
  2. Gra jest fikcją, a wszelkie prawdopodobieństwo do zdarzeń realnych jest przypadkowe
  3. Nawiązanie w sesji relacji pomiędzy postaciami, NIE oznacza nawiązania relacji pomiędzy operatorami tych postaci

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Z Enterprise
   
Ocena:
+2

http://zigzak.monochrome.pl/kobiety-w-rpg-okiem-zza-barykady/

Mam trochę inne zdanie na ten temat, choć ostatnio mocno je musiałem zweryfikować o tak zwane "męskie płaksy", do których stosują się reguły kciuka dotyczące kobiet.

22-01-2014 10:52
Gawk
   
Ocena:
0

Troszku pomieszałeś tam wszystkiego. Ja raczej chciałem się skupić tylko na erotumanii.

22-01-2014 11:10
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Erotoman gawędziarz to przecież tak pozytywna postać! Jak można myśleć inaczej?  

22-01-2014 11:22
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2

Beamhit to ma zdrowe podejście do tego tematu.

22-01-2014 11:24
Gawk
   
Ocena:
+2

Kolejną sprawą, jaką chciałem tu poruszyć, jest problem postaci odgrywanych przez kobiety. Nie wiem dlaczego, ale istnieje wśród nich tendencja do grania kobietami pięknymi, a równocześnie o skłonnościach homoseksualnych. Zawsze mnie to zastanawiało, ale jedyna sensowna odpowiedź, jaką usłyszałem, była taka, że dziewczęta nie chcą romansować z postaciami męskich graczy. Myślę, że kłania się tu znowu problem gorszego u kobiet rozróżnienia pomiędzy światem gracza i postaci. 

Raczej nie. Po prostu kobiety są bardziej sensualne w kwestii podejścia do aktów seksualnych. Bardziej zależy im na emocjach pozyskiwanych z opisu aktu, jako całości, a nie jako opisu seksu (włóż-wyjmij). Faceci bardzo często o tym zapominają, i o ile samo opisywanie czynności skualnych złe nie jest, o tyle u nich staje się to często jedyną formą przedstawienia zbliżenia. Zapominają o emocjach, o niedopowiedzeniach, o artyźmie. Wszystko spłycają.
Bardzo często także faceci przelewają na swoje postacie stereotypy czy kompleksy. Kompletnie nie potrafią odnieść się do zjawiska ogólnie, i ich e-penis częstokroć musi mieć te 20cm (to taka norma pornograficzna). Często też skupiają się własnie na nim, błędnie zakłądając, że w sesji on odpowiada za główne dostarczanie przyjemności kobiecie... Więc jego opisywanie też musi.
Ponad to kobiety raczej preferują granie biseksualnymi postaciami. 

 

Co do archetypów postaci, PG i OP dotyka zarówno kobiety jak i mężczyzn. A często jest on udziałem ludzi nieobeznanych z RPG. Także tych, którzy nie rouzmieją faktu, że MG nie jest sadystą, a wady także mogą przysłużyć się postaci, podnosząc radość gracza czerpaną z gry. 

Także cała reszta się zgadza, tyle, że z umiejętności czy archetypów, to raczej nie ma sensu róznicować. Bo ja co chwilę widzę piekne i seksowne kobiety, które potrafią wszystko. A nawet więcej. Ale jest ich tyle samo, co i postaci męskich. Od razu kaptury, mrok, krew, epicki nadentyzm...

 

Mężczyźni – MG (i pisarze fantasy) często sprowadzają kobiety (nie tylko NPC) do rol„uprzyjemniaczki pobytu w karczmie” lub „nagrody wojownika”, w ostateczności też jako „Głównej Złej Oponentki”. Wynika to często z ich braków w obyciu z paniami i czerpaniem wiedzy o kobietach z pornografii i komiksów. A przecież panie mogą grać ciekawe postacie.

Pełna zgoda. Lecz gracze tak samo jak i MG.

22-01-2014 11:25
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

Niespecjalnie rozumiem potrzebę grania z ludźmi postacią o płci przeciwnej do swojej, podobnie jak średnio rozumiem manierę wybierania sobie innych niż własna orientacji seksualnych. W zasadzie to chciałbym, żeby mi ktoś wyjaśnił pobudki takiego działania - poza jednorazowym spróbowaniem z ciekawości.

 Wiadomo bowiem, iż kobieta wnosi do rozgrywki bardzo dużo uroku, a jej obecność znacznie zmienia sytuację i rozszerza spektrum możliwych implikacji. 

Czy "wiadomo" to bym się kłócił. W zależności od tego, co to za człowiek, może po prostu rozwalić całą grę.

Kobiety jednak są uniwersalne, i mogą odrywać dowolną płeć, nie budząc powszechnego zażenowania.

Taka gra jest równie słaba, tylko mniej żenująca z powodów kulturowych. 

Ja osobiście zwyczajnie nie lubię mieszania relacji płciowych i emocjonalnych do fabuły, bo w większości jest to coś, co można sobie załatwić poza grą - w przeciwieństwie do smoków, statków kosmicznych czy wydumanych problemów do rozwiązania (a przede wszystkim dropshipów; RPG bez dropshipów jest jakieś puste). A zwłaszcza w anonimowej społeczności nerdów, która nawet jak spłyca to mieszając z powszechną - uwaga, używam egzotycznego słowa :D - mizoginią. Jak ktoś sobie nie radzi z płcią przeciwną to nic dziwnego, że mu bucha hormonami w wieku lat 40 i więcej...

22-01-2014 12:06
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Ponad to kobiety raczej preferują granie biseksualnymi postaciami. 

W czasach gdy ten tekst powstawał (nie kiedy został opublikowany) biseksualizm nie był jeszcze zdiagnozowany jako osobna jednostka... chorobowa. 

Tak dawno to było. 

22-01-2014 12:06
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2

Wtedy oznaczało to po prostu kogoś, komu jest wszystko jedno... ;)

 

22-01-2014 12:08
nerv0
   
Ocena:
0

Och, znowu to. Zieeeeeeeeew...

22-01-2014 12:11
Z Enterprise
   
Ocena:
+2

Powiedział nerv, myśląc nad tym, jak tu wrzucić kolejne, takie same, nabazgrane na tablecie krzaki 

:P

22-01-2014 12:14
jakkubus
   
Ocena:
+1

Dlatego w filmach czy teatrze rolę żeńskie odgrywają kobiety, a męskie - mężczyźni (z drobnymi wyjątkami).

Kiedyś tylko mężczyźni odgrywali wszystkie role. ;)

22-01-2014 12:31
Gawk
   
Ocena:
0

Kiedyś tylko mężczyźni odgrywali wszystkie role. ;)

Dlatego na ten czas przestaliśmy się wewnętrznie rozwijać. Czasem nawet dosłownie.

 

22-01-2014 12:41
Gawk
   
Ocena:
+1

Niespecjalnie rozumiem potrzebę grania z ludźmi postacią o płci przeciwnej do swojej

Mowa o samej potrzebie grania i tym, że postać którą odgrywasz nie ma znaczenia. Jeżeli nie mieszasz fkcji z realem, to e ma problemu. Chyba, że się za bardzo synchornizujesz (o mało nie napisałem "prokrastrynujesz") z postacią, ale to już jest bleeding. Natomiast jeżeli ktoś odczuwa potrzebę grania postacią o płci przeciwnej niż jego własna, to może oznaczać jakieś nieuświadomione pragnienia. Ale o tym należałoby już dysutowac z ludxmi majacymi w tym niejakie doświadczenia.

Czy "wiadomo" to bym się kłócił. W zależności od tego, co to za człowiek, może po prostu rozwalić całą grę.

Może. Co nie zmienia faktu, że wnosi do rozgrywki bardzo dużo uroku - jako kobieta.

Ja osobiście zwyczajnie nie lubię mieszania relacji płciowych i emocjonalnych do fabuły, bo w większości jest to coś, co można sobie załatwić poza grą

Ja osobiście nie lubię spłycania rozgrywki o te elementy, które mamy w realnym świecie. Bo jeżeli wyjmiesz relacje i inne elementy, to zostaną ci same wydumane rzeczy w szczerej pustce.

22-01-2014 12:48
nerv0
   
Ocena:
+1

@Z

Nie będę ćwiczył, nie będę umiał. To nie matematyka, że mogę sobie zapisać wzór w zeszyciku i mieć pewność, że działanie zawsze wyjdzie mi poprawnie jeśli tylko będę się do niego stosował.

A tutaj to nie wiem do czego zmierzamy ciągnąc temat od... Jezu, ile to już czasu?

22-01-2014 13:10
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Ale zgodzisz się chyba, że przeładowanie elementami wzbogacającymi może zaciemnić całą grę do poziomu, że nie wiadomo w co gramy i po co? 

Co do wnoszenia uroku do gry jako kobieta - pomijając definicję kobiety (znaczy kiedy przestaje być dziewczyną z pretensjami) wnosi urok do spotkania, ale niekoniecznie do gry. Przeważnie do gry także, ale czasami nie. Piękna dziewczyna, która ewidentnie cierpi na grze choć stara się nie obrazić gospodarza nie wnosi wiele do gry. Mimo, iż jest piękną i inteligentną osobą, prawdopodobnie mądrzejszą niż reszta graczy.

Osobną sprawą jest zakładanie przeze niektóre panie, że ich naturalna atrakcyjność automatycznie przeniesie się na bycie atrakcyjnym graczem. Atrakcyjny gracz to taki, z którym się chce grać - a nie taki, którego się chce pokryć.

22-01-2014 13:10
Gawk
   
Ocena:
0

Ale zgodzisz się chyba, że przeładowanie elementami wzbogacającymi może zaciemnić całą grę do poziomu, że nie wiadomo w co gramy i po co? 

Oczywista oczywistość. Rodzynki mają byc do smaku. Jesli smak rodzynek przycmiewa smak ciasta, to znaczy, że cukiernik spieprzył robotę.

 

Co do wnoszenia uroku do gry jako kobieta - pomijając definicję kobiety (znaczy kiedy przestaje być dziewczyną z pretensjami) wnosi urok do spotkania, ale niekoniecznie do gry. Przeważnie do gry także, ale czasami nie. Piękna dziewczyna, która ewidentnie cierpi na grze choć stara się nie obrazić gospodarza nie wnosi wiele do gry. Mimo, iż jest piękną i inteligentną osobą, prawdopodobnie mądrzejszą niż reszta graczy.

 

Kobiety mają pretensje tak samo, jak dziewczynki, tylko inaczej je okazują. I są trochę droższe w obłaskawianiu.

Oczywiście miałem na myśli kobietę jako gracza, który gra, bo chce. Nie zajmujemy się tutaj niczyimi problemami i schorzeniami, które nie pozwalają mu się zdefiniowac, i okreslić stanowiska w grze.

 

Osobną sprawą jest zakładanie przeze niektóre panie, że ich naturalna atrakcyjność automatycznie przeniesie się na bycie atrakcyjnym graczem. Atrakcyjny gracz to taki, z którym się chce grać - a nie taki, którego się chce pokryć.

Tai sam problem, jak przenoszenie przez facetów znajomości BG - BG na Gracz - Gracz i epatowanie rozmiarem penisa, jakby jego wyobrażona wielkość miała wpływ na poziom męskości posiadacza.

22-01-2014 13:32
Agrafka
   
Ocena:
0

Problem polega na tym, że faceci nad wyraz mocno utożsamiają się z odgrywanymi przez siebie bohaterami, myląc grę z rzeczywistością, a forum służące do gier - z portalem matrymonialnym. I zamiast czerpać przyjemność z odgrywania ról, wchodząc swoją postacią w interakcję z postacią drugiego gracza, poprzez takową starają się wejść w interakcję z jej operatorem (jeśli jes tnim kobieta)

Podobnie masz z Polterem? :P

22-01-2014 15:43
Gawk
   
Ocena:
+1

Podobnie masz z Polterem? :P

To przez ciebie. :P

22-01-2014 16:00
Agrafka
   
Ocena:
+1

Kolejną notkę ukrył repek.
Cóż za pech.
Pisać notkę o cesarzu.
To jest grzech.
Cokolwiek wynikło z trollowego turnieju
musi na polterze ulec zatraceniu.

22-01-2014 16:04
Gawk
   
Ocena:
+1

Nie polegnie, nie zatraci

póki lud się tym bogaci

bo pamięta brać człowiecza

od czyjego cierpi miecza

i gdy przyjdzie czas właściwy

tedy wznieci płomień mściwy

ogniem zemsty trawiąc wroga

co jej moderuje bloga

22-01-2014 16:10

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.